Czarny poniedziałek (1987). Największy krach w historii amerykańskiej giełdy


Czarny poniedziałek to nazwa krachu giełdowego z 19 października 1987 r. Tylko tego dnia wskaźnik giełdy nowojorskiej Dow Jones Industrial Average stracił 22,6 proc. Był to największy jednodniowy spadek procentowy w historii amerykańskiego rynku akcji. Pociągnął za sobą gwałtowne spadki także na innych światowych giełdach.

Przyczyny czarnego poniedziałku

Fasada gmachu nowojorskiej giełdy

Podobnie jak w przypadku wielu poprzednich krachów giełdowych i ten z 1987 r. poprzedzony był długotrwałym trendem wzrostowym cen papierów wartościowych. Od sierpnia 1982 r. do szczytu jaki notowania osiągnęły w sierpniu 1987 r. indeks Dow Jones Industrial Average (DJIA) wzrósł z 776 do 2722 punktów (DJIA mierzy dzienne zmiany cen 30 dużych spółek i jest z jednym najstarszych i najważniejszych wskaźników na świecie). Dodatkowo tylko od stycznia do sierpnia 1987 r. wzrost na nim wyniósł 44%. Na giełdzie w Nowym Jorku znacząco zwiększył się także obrót akcjami. Tak też było na innych światowych giełdach.

Rozgrzana giełda i wysoka cena akcji stała w kontrze do negatywnych zjawisk w amerykańskiej gospodarce. Należała do nich niska wartość dolara, rosnąca inflacja oraz olbrzymi deficyt w handlu zagranicznym. Był to okres mocnego wzrostu Japonii, stąd  amerykańscy ekonomiści martwili się wówczas, że ich kraj traci przyszłość na rzecz Japończyków. Negatywnie na nastroje wpływała także sytuacja na Bliskim Wschodzie, gdzie w październiku doszło do ataku na amerykański tankowiec u wybrzeży Kuwejtu.

Na drodze do krachu

14 października w Izbie Reprezentantów została przedstawiona ustawa, która zmniejszała korzyści związane z finansowaniem fuzji i wykupów lewarowanych akcji. Tego dnia pojawiły się również dane o wysokim deficycie handlowym, które ogłosił Departament Handlu Stanów Zjednoczonych. Te dwa zdarzenia miały bezpośredni i negatywny wpływ na wartość dolara, a jednocześnie dawały podstawy do wzrostu stóp procentowych i widma spadku akcji. Dlatego 14 października DJIA spadł o 95,46 punktu (3,81%), a następnego dnia o kolejne 58 punktów (2,4%). W piątek, 16 października, DJIA spadła już o 108,35 punktu (4,6%). Niepewna sytuacja nie nastrajała inwestorów do kupowania akcji na poniedziałkowej sesji.

Czarny poniedziałek

Parkiet giełdowy nowojorskiej giełdy w latach 80-tych

Inwestorzy w weekend mieli sporo czasu na przemyślenia. Jednak ogólna sytuacja gospodarcza i spadki z końca tygodnia nie zachęcały ich do kupowania akcji. Toteż wielu z nich podjęło decyzje, które w poniedziałek spowodowały największy jednodniowy spadek w powojennej historii amerykańskiej giełdy. To była przyczyna efektu śnieżnej kuli, który spowodował krach.

Jednak czynników, które się do tego przyczyniło było więcej. Po części za krach odpowiedzialne były programy komputerowe. Część inwestorów i funduszy inwestycyjnych swój kapitał chroniły algorytmami komputerowymi, które w 1987 r. nie mogły być zaawansowane. Ich działania były bardzo proste. Gdy kurs spadał o określony procent program automatycznie uruchamiał zlecenie sprzedaży akcji, które miało uciąć dalsze straty. Wiele z nich zaczęło także wystawiać opcję sprzedaży po każdej cenie. Automatyzm spowodował olbrzymią ilość sprzedających i brak kupujących. Efekt domina wzmocniła także możliwość umorzenia akcji w weekend po ich cenie z piątku, którą dawały inwestorom niektóre fundusze. Zachęcało to właścicieli akcji do ich sprzedaży.

Parkiet Giełdy w Nowym Jorku w 1963 r., gdy jeszce nie byly wprowadzone komputerowe systemy transakcyjne

Zleceń było tak dużo, że w poniedziałek systemy komputerowe i komunikacyjne działające w tamtym czasie zostały przeciążone. Wiele zleceń zrealizowano ze znacznymi opóźnieniami. Z opóźnieniem transferowano również środki finansowe na konta inwestorów i brokerów. Te problemy techniczne także miały wpływ na decyzję o panicznej sprzedaży akcji.

Czytaj takżeCzarny czwartek na Wall Street. Krach, który rozpętał największy kryzys gospodarczy w dziejach

W efekcie giełda zamknęła się spadkiem wynoszącym 22,6%. Był to największy krach w historii amerykańskiej giełdy. Załamanie kursów było znacznie większe niż strata 12,82% z 28 października 1929 r., który wraz ze spadkiem o 11,7% następnego dnia poprzedziła wielki kryzys gospodarczy. Od czasu osiągnięcia rekordowego poziomu 2722,42 w dniu 25 sierpnia DJIA spadł w poniedziałek o prawie 1000 punktów, czyli o 36%.

Indeks DJIA od lipca 1987 r. do stycznia 1988 r.

Z piątkowym spadkiem o 108,35 punktów DJIA spadł o ponad 26% tylko w dwóch sesjach, co także było spadkiem większym od dwóch najgorszych sesji z 1929 r. W czarny poniedziałek właściciela zmieniło 604,3 mln akcji, prawie dwukrotnie więcej niż poprzedni rekord wynoszący 338,5 mln akcji (został ustanowiony w piątek poprzedzający czarny poniedziałek).

W czarny poniedziałek na indeksie DIJA spadały m.in. akcje takich firm jak Boeing (-11,66%), McDonald’s (-16,51%), IBM (-23,52%), The Coca Cola Company (-24,5%), Procter & Gamble (-27,68%) oraz Goodyear Tire and Rubber Company (-28,57%). Pikowały także spółki poza tym indeksem, ale notowane na amerykańskiej giełdzie. Należały do nich m.in. takie firmy jak Pfizer (-17,09%), Johnson & Johnson (-18,42%), Intel (-18,51%), Unilever (-22,80%), Apple (-23,25%), Walt Disney Company (-29,08%) oraz Microsoft (-31,11%).

Nie dziwi więc, że takie wielkie straty wywołały falę szoku na rynkach całego świata, a wiele zagranicznych giełd odnotowało rekordowe straty. Na koniec października w Wielkiej Brytanii giełda spadła o 26,4%, a w Hongkongu aż o 45,8%.

W następnych dwóch dniach notowania na DJIA co prawda rosły odpowiednio o 5,88% i 10,15%, ale już 26 października  spadki wyniosły 8,04%. Do poziomów z rekordowego sierpnia 1987 r. akcje na nowojorskiej giełdzie powróciły dopiero w sierpniu 1989 r.

Pokryzysowe zabezpieczenia

Amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd

Amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd na czarny poniedziałek zareagowała wprowadzeniem „wyłączników” giełdy, które mają zapobiegać podobnym krachom. Początkowo wynosiły 7%, 13% i 20%. Jeśli spadki osiągnęły pierwszy poziom obrót akcjami był zatrzymywany na 15 minut, przy drugim progu 60 minut, a przy trzecim wstrzymywano notowania do końca dnia.

Bibliografia:

  1. D. Bernhardt; M. Eckblad  Stock Market Crash of 1987, 2013.
  2. M. Carlson, A Brief History of the 1987 Stock Market Crash with a Discussion of the Federal Reserve Response, „Finance and Economics Discussion Series”, 2006.
  3. L. J. de Maria, Stock Plunge 508 points, a drop of 22.6%; 604 million volume nearly doubles record, „New York Times”, 20 października 1987.
  4. T. Segal, What Caused Black Monday: The Stock Market Crash of 1987?, investopedia.com.

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

1 komentarz

  1. Anonim pisze:

    To pokazuje jak ulotne jest lokowanie na giełdzie, ale w perspektywie 20-30 lat z reguły powinno się wyjść na plus.

Zostaw własny komentarz