Parlament Europejski ubolewa nad niesprowokowaną eskalacją Zełenskiego w sprawie UPA


W środę 8 lipca 2026 roku Parlament Europejski przyjął rezolucję dotyczącą procesu akcesyjnego Ukrainy do Unii Europejskiej. Do dokumentu wpisano zapis wyrażający ubolewanie z powodu decyzji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu elitarnej jednostce Sił Zbrojnych Ukrainy imienia „Bohaterów UPA”. Europarlamentarzyści uznali ten krok za „niepotrzebną i niesprowokowaną eskalację”, która szkodzi stosunkom polsko-ukraińskim.

Czego dotyczy rezolucja Parlamentu Europejskiego?

Parlament Europejski / fot. Wikipedia.org

Głosowany w środę dokument to coroczne sprawozdanie w sprawie postępów Ukrainy na drodze do członkostwa w Unii Europejskiej, przygotowane w Komisji Spraw Zagranicznych (AFET) przez sprawozdawcę Michaela Gahlera z Europejskiej Partii Ludowej. W toku prac nad rezolucją poszczególne frakcje zgłosiły poprawki odnoszące się do niedawnego upamiętnienia przez Zełenskiego Ukraińskiej Armii Powstańczej.

Kluczowy zapis w sprawie UPA wprowadziła poprawka nr 35, dodająca do rezolucji nowy ustęp 32a. Jej autorami byli europoseł Koalicji Obywatelskiej Andrzej Halicki oraz sam sprawozdawca Michael Gahler, a zgłoszono ją w imieniu grupy EPL, do której należą także KO i PSL. Jak podkreślał Halicki, to pierwszy przypadek, gdy eurodeputowani tak jednoznacznie odnieśli się do decyzji Kijowa w dokumencie dotyczącym procesu akcesyjnego.

Co dokładnie zapisano o Wołyniu i UPA?

Nowy ustęp 32a rezolucji w pełnym brzmieniu głosi, że Parlament Europejski:

„przypomina swoje uprzednio przyjęte stanowisko w sprawie Rzezi Wołyńskiej, ubolewa nad niedawną niepotrzebną i niesprowokowaną eskalacją spowodowaną przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego polegającą na nadaniu elitarnej jednostce Sił Zbrojnych Ukrainy imienia »Bohaterów UPA« (Ukraińskiej Powstańczej Armii); ubolewa, że zwłaszcza w świetle niezachwianego wsparcia Polski dla Ukrainy w walce z rosyjską agresją zaniedbano fakt, że kwestia ta jest delikatna i bolesna dla polskiego społeczeństwa w kontekście szacowanej na wiele dziesiątków tysięcy liczby ofiar UPA i ich rodzin; uważa, że decyzja ta szkodzi stosunkom dobrosąsiedzkim oraz wcześniejszym wysiłkom na rzecz rozwiązania nierozstrzygniętych i bolesnych aspektów w dwustronnych stosunkach historycznych w duchu prawdziwego i szczerego pojednania, a także nie jest zgodna z wartościami europejskimi; wzywa do deeskalacji i wznowienia wysiłków w dobrej wierze na rzecz pojednania”.

Decyzję o nadaniu jednostce imienia „Bohaterów UPA” eurodeputowani uznali za sprzeczną z wartościami europejskimi oraz szkodliwą dla stosunków dobrosąsiedzkich. Osobno wskazano na polski kontekst sprawy, przypominając o wrażliwości społeczeństwa polskiego wobec pamięci o kilkudziesięciu tysiącach ofiar UPA i ich rodzin. W ostatnim zdaniu ustępu Parlament wezwał obie strony do deeskalacji i wznowienia w dobrej wierze działań na rzecz pojednania.

Jak głosowano nad poprawką w sprawie UPA?

Poprawkę EPL głosowano w pięciu częściach. Za jej piątą częścią opowiedziało się 592 europosłów, 42 było przeciw, a 11 wstrzymało się od głosu. Za całością rezolucji zagłosowało 460 eurodeputowanych, przeciw było 136, a 59 wstrzymało się od głosu.

Poparcie miało charakter ponadpartyjny. W imieniu swoich frakcji przemawiali Halicki oraz Michał Dworczyk z Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, do których należy PiS. Obaj podkreślali, że członkostwo w UE wymaga poszanowania prawdy historycznej i odejścia od gloryfikowania sprawców zbrodni. Grupa EKR proponowała ostrzejszy zapis, wiążący otwieranie kolejnych klastrów negocjacyjnych z uznaniem przez Ukrainę czystek etnicznych dokonanych przez UPA. Ta wersja nie uzyskała większości. Poprawkę ustną dotyczącą upamiętnienia ofiar zgłosił także europoseł PiS Jacek Ozdoba.

Jak doszło do kryzysu polsko-ukraińskiego?

Spór wybuchł pod koniec maja 2026 roku, gdy Wołodymyr Zełenski nadał jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imię „Bohaterów UPA”. Decyzję skrytykowali premier Donald Tusk, wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oraz Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

19 czerwca prezydent Karol Nawrocki poinformował o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Dzień później ukraiński przywódca odesłał odznaczenie do Warszawy. 1 lipca Rada Najwyższa Ukrainy przyjęła ustawę o utworzeniu Panteonu Narodowego, w którym mają zostać upamiętnieni „najlepsi synowie i córki narodu ukraińskiego”. Wśród nazwisk branych pod uwagę wymienia się Stepana Banderę.

Dlaczego sprawa UPA budzi emocje w Polsce?

Działalność UPA pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. W lipcu 1943 roku oddziały tej formacji przeprowadziły skoordynowane ataki na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu. Wydarzenia z 11 lipca 1943 roku, znane jako Krwawa Niedziela, były apogeum zbrodni wołyńskiej, ale nie wyczerpują całego problemu. Ludobójstwo dokonane przez ukraińskich nacjonalistów miało szerszy zakres czasowy i terytorialny, obejmując także inne ziemie wschodnie II Rzeczypospolitej.

W Polsce zbrodnie OUN-UPA są uznawane za ludobójstwo. 11 lipca obchodzony jest Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej.

Rezolucja Parlamentu Europejskiego ma charakter niewiążący, ale stanowi czytelny sygnał polityczny. Pokazuje, że integracja europejska nie sprowadza się wyłącznie do procedur, negocjacji i dostosowania prawa. Wymaga także poszanowania wspólnych wartości, wrażliwości wobec pamięci historycznej państw członkowskich oraz budowania dobrosąsiedzkich relacji. Jest to tym istotniejsze, że ostateczne przystąpienie Ukrainy do Unii Europejskiej będzie wymagało zgody wszystkich państw członkowskich, w tym Polski.

Przyjęcie rezolucji przypada na kilka dni przed 83. rocznicą Krwawej Niedzieli, czyli apogeum zbrodni wołyńskiej z 11 lipca 1943 roku.

Zobacz także:

Lubisz czytać nasze historie?
Na historia.org.pl codziennie opowiadamy dzieje Polski i świata tak, jak na to zasługują - rzetelnie, pasjonująco, z szacunkiem do faktów. Ale żadna opowieść nie przetrwa bez tych, którzy chcą jej słuchać i ją wspierać.
Postaw nam wirtualną kawę - to darowizna, która realnie pomaga nam działać dalej. To dzięki takim gestom możemy nadal pisać o zwycięstwach, bohaterach i wydarzeniach, które zbudowały naszą tożsamość.

Postaw nam kawę za:


Opcja dodawania komentarzy została wyłączona.