Jak Grecy przyjęli Odyseję Nolana? Przegląd recenzji z ojczyzny Homera


Odyseja Christophera Nolana weszła do greckich kin 16 lipca, dzień przed polską premierą. Tam, gdzie epos Homera jest lekturą szkolną i fundamentem tożsamości, recenzenci nie mogli potraktować filmu jak zwykłej hollywoodzkiej superprodukcji - i nie potraktowali. Rozstrzał ocen jest większy niż gdziekolwiek na Zachodzie: od czterech i pół gwiazdki w Kathimerini po recenzję w Ethnos, której autor nazywa film trzygodzinnym ziewnięciem. Oto co piszą greccy krytycy.

Zachwyceni: Kathimerini, Proto Thema i To Vima

Matt Damon jako Odyseusz / fot. Universal

Najmocniej wybrzmiała recenzja Kathimerini, najbardziej prestiżowego dziennika kraju. Jej autor Aimilios Charmpis, z wykształcenia historyk sztuki i archeolog, ocenił film na cztery i pół gwiazdki na pięć pod tytułem Christopher Nolan odnalazł swoją Itakę. Docenił ciemną, oświetlaną pochodniami i ogniem płonącej Troi wizję świata archaicznego, ścieżkę dźwiękową Ludwiga Göranssona zbudowaną na starogreckiej lirze i podwójnym aulosie oraz Anne Hathaway, którą uznał za najlepszą w całej obsadzie.

Zwrócił uwagę, że mimo cyklopa, Skylli i Charybdy w filmie prawie nie ma poczucia baśni. Odyseusz radzi sobie myśleniem, realizmem i siłą rąk, a jedynym naprawdę nieziemskim miejscem jest Hades, kręcony na pustkowiach Islandii. Za jedyną skazę uznał powtarzalność kolejnych sekwencji ucieczek przed potworami. Werdykt: „Nolan porwał się na coś bardzo ryzykownego - ekranizację Homera - i wygrał”, a film sytuuje się na szczycie jego filmografii i wśród najważniejszych tytułów ostatnich lat.

W podobnym tonie pisze w Proto Thema Dimitris Danikas, nestor greckiej krytyki filmowej: „pierwsza reakcja: przykuło mnie do fotela, trzecia - obejrzę to jeszcze raz”. Jego recenzja to w dużej mierze katalog odkryć: powracające jak refren słowa Odyseusza o tym, że pod Troją Grecy podeptali wartości bogów. Wymyślona przez Nolana zjawa kapłanki Ateny zgładzonej na oczach bohatera, która staje się głosem jego sumienia. Odczytanie wojny trojańskiej jako wyprawy po szlaki handlowe, w czym Danikas widzi proroctwo Homera o imperializmie. Wreszcie cieśnina Skylli i Charybdy jako aluzja do dzisiejszego Ormuz. Krytyk podkreśla rzemiosło: minimum efektów cyfrowych, zbudowany od zera statek z wiosłującymi naprawdę statystami, muzyka grana na aulosie i lirze, na której gra Greczynka.

Przebiegłość, podstęp i pomysłowość uznaje za wyeksponowane atuty bohatera, a samego Odyseusza za kwintesencję greckości, z przetrwaniem jako najwyższą grecką cnotą. Puentuje, że takiej darmowej promocji Grecja jeszcze nie miała, a burmistrz Itaki powinien zacierać ręce i postawić Nolanowi pomnik.

Entuzjastyczny jest też reportażowy tekst Anty Daliaki w To Vima z jednego z pierwszych seansów. Film jako przerażający, flirtujący z horrorem antywojenny epos, w którym każda próba Odyseusza staje się próbą także dla widza, a Nolan, dotąd architekt konstrukcji intelektualnych, po raz pierwszy naprawdę sięga po emocje i oddaje „niemal kinowe arcydzieło” z jednym z najbardziej porywających finałów ostatnich lat.

Przychylni z zastrzeżeniami: To Vima, FLIX, LiFO

Koń trojański w Odysei Nolana / fot. Universal

Ciekawe, że oficjalna recenzja To Vima w cotygodniowym przeglądzie premier, pióra Giannisa Zoumboulakisa, jest chłodniejsza od reportażu koleżanki z redakcji: trzy i pół na pięć. Zoumboulakis stawia jednak tezę dalej idącą niż sama ocena: „po tym filmie nie trzeba już nakręcić ani jednego kadru o homeryckim eposie”. Kinematograficzne „ciało” filmu uznaje za nieskazitelne, przedpremierowy hałas wokół obsady kwituje jako bzdury, a klucz do całości widzi nie w heroizmie, lecz w utraconej tożsamości bohatera: sceny rzezi w Troi są odpychające i pozbawione czegokolwiek heroicznego, bo - jak wykłada film w jego odczytaniu - Grecy nie byli tam bohaterami, byli barbarzyńcami. Całość nazywa filozoficzną baśnią i kolejnym dowodem, że Nolan pozostaje jednym z ostatnich prawdziwych autorów anglojęzycznego kina.

Wysoką notę, 8 na 10, wystawił FLIX, najbardziej znany grecki portal stricte filmowy. Recenzentka Lida Galanou uznała film za wierny strukturze eposu, a przede wszystkim „głęboko antywojenny, antyksenofobiczny, współczesny”. W jej odczytaniu osią opowieści nie jest nostos, czyli powrót, tylko prawo Zeusa Kseniosa - nakaz gościnności wobec obcego, którego pogwałceniem była też hybris samego Odyseusza: koń trojański, podstęp wykorzystujący cudzą gościnność do wniesienia śmierci za mury. Galanou czyta film jako krytykę Ameryki Trumpa i zachodniej ksenofobii, rolę Matta Damona uznaje za prawdopodobnie najlepszą w jego karierze, odnotowuje jednak dłużyzny w scenach batalistycznych i nieudaną Skyllę, a z przekąsem dodaje, że grecki wkład aktorski w tę opowieść o Grekach ogranicza się do epizodu Giannisa Kokiasmenosa.

Najbardziej powściągliwy z ważnych głosów przychylnych to Thodoris Koutsogiannopoulos z opiniotwórczego ateńskiego magazynu LiFO: trzy gwiazdki i podsumowanie, że filmowi „nie brakuje smacznej rozrywki i emblematycznych obrazów, ale ustępuje w wielkiej idei”. Krytyk zwrócił uwagę na szczegół, który dostrzeże każdy czytelnik Homera. Filmowy Odyseusz został pozbawiony przebiegłości - w jaskini Polifema nie upija cyklopa i nie ucieka się do fortelu, tylko fatalistycznie czeka na okazję do ucieczki. Docenił Toma Hollanda jako Telemacha i aktorski popis Samanthy Morton w roli Kirke, ale Kalypso Charlize Theron uznał za współczesną lalkę bez nieziemskiego magnetyzmu, a finał za westernowy epilog. Jego zdaniem ludzki niepokój i kinowy nostos Nolan uchwycił przemyślniej we wcześniejszych filmach. Warto zauważyć, że Danikas i Koutsogiannopoulos obejrzeli jakby dwa różne filmy: pierwszy widzi w bohaterze wyeksponowaną przebiegłość, drugi jej całkowity brak.

Krytyczni i miażdżący: Athinorama, OW, To Pontiki, Ethnos

Odyseja Nolana / fot. Universal

Ateński tygodnik kulturalny Athinorama zarzucił Nolanowi, że wypełnia Odyseusza poczuciem winy, pojęciem obcym światu homeryckiemu, aluzje do imperialnej polityki współczesnych mocarstw i feministyczne przemowy, a całość ocenił jako „nierówną, ale interesującą i wielowarstwową alegorię”, która chce mówić o ponadczasowych wartościach cywilizacji greckiej, a jeszcze więcej o schyłku współczesnego Zachodu.

Recenzent portalh OW.gr wyszedł z kina z mieszanymi uczuciami i nazwał film „straconą okazją na stworzenie absolutnego filmowego eposu”, wskazując na sprzeczności scenariusza i nieudane próby przełożenia homeryckich sensów na współczesność.

Najostrzej film potraktował dziennik Ethnos. Recenzent opublikował szyderczą filipikę pod tytułem „Trzygodzinne ziewnięcie i koń trojański wymierzony w naszą estetykę - Homer? Nieobecny!”. W jego ujęciu Nolan wziął z Homera tylko tytuł i opakowanie, a wyrzucił istotę: cyklop budzi litość zamiast grozy i zabrakło nawet słynnego fortelu z imieniem „Nikt”, Odyseusz z polytroposa - człowieka o wielu obliczach - zmienił się w udręczonego nieszczęśnika, a nekyja, zejście do świata zmarłych, potraktowana jest powierzchownie, z pominięciem najciekawszych wątków rapsodu jedenastego. Zniknęli też Feakowie i Nauzykaa. Tekst kończy trawestacja Wergiliusza: bój się Hollywood, nawet gdy niesie dary - koń trojański Nolana powinien zostać za murami.

Co z tego wynika

Grecka krytyka nie odtworzyła anglosaskiej jednomyślności spod znaku 96% na Rotten Tomatoes. Spór toczy się wokół trzech pytań. Po pierwsze: czy filmowy Odyseusz jest jeszcze homeryckim polytroposem, czy już tylko współczesnym weteranem z traumą - tu recenzenci rozjeżdżają się do tego stopnia, że opisują sprzeczne fakty ekranowe.

Po drugie: czy nasycenie eposu dzisiejszymi sensami, od antywojennego przesłania po aluzje do bieżącej geopolityki, jest siłą adaptacji (FLIX, To Vima, Danikas), czy jej grzechem pierworodnym (Athinorama, Ethnos).

Po trzecie wreszcie: komu wolno opowiadać grecki epos - bo pod częścią recenzji, zwłaszcza tą z Ethnos, pulsuje przekonanie, że Hollywood po prostu przywłaszczyło sobie narodowy tekst. W ojczyźnie poety żadna z tych spraw nie jest czysto filmoznawcza.

Źródła:

  1. G. Antiochos, Είδαμε την Οδύσσεια του Νόλαν και μείναμε με ανάμεικτα συναισθήματα, ow.gr.
  2. A. Charmpis, Οδύσσεια: Ο Κρίστοφερ Νόλαν βρήκε την Ιθάκη του (★★★★½), kathimerini.gr, 15.07.2026.
  3. D. Danikas, Ο Δημήτρης Δανίκας είδε την Οδύσσεια, protothema.gr, 15.07.2026.
  4. A. Daliaka, Είδαμε την Οδύσσεια του Νόλαν: Ποπ κορν, Γενιά Ζ και… Πυρετός, tovima.gr, 17.07.2026.
  5. L. Galanou, Οδύσσεια, flix.gr, 01.07.2026.
  6. V. Kechagias, Κριτική ταινίας: Οδύσσεια - Η Οδύσσεια ενός Αμερικάνου, topontiki.gr, 16.07.2026.
  7. T. Koutsogiannopoulos, Οδύσσεια: Άξιζε τελικά η αναμονή), lifo.gr, 15.07.2026.
  8. C. Mitsis Οδύσσεια, athinorama.gr, 16.07.2026 r.
  9. G. Zoumboulakis, Νέες ταινίες - Οδύσσεια δίχως ήρωες” (3½/5), 16.07.2026.
  10. N. Tzianidis, Είδαμε την Οδύσσεια του Νόλαν: Τρίωρο χασμουρητό..., ethnos.gr, 18.07.2026.

Zobacz także:

O filmach historycznych i kostiumowych przeczytasz klikając tutaj lub na poniższą grafikę:

Lubisz czytać nasze historie?
Na historia.org.pl codziennie opowiadamy dzieje Polski i świata tak, jak na to zasługują - rzetelnie, pasjonująco, z szacunkiem do faktów. Ale żadna opowieść nie przetrwa bez tych, którzy chcą jej słuchać i ją wspierać.
Postaw nam wirtualną kawę - to darowizna, która realnie pomaga nam działać dalej. To dzięki takim gestom możemy nadal pisać o zwycięstwach, bohaterach i wydarzeniach, które zbudowały naszą tożsamość.

Postaw nam kawę za:


Opcja dodawania komentarzy została wyłączona.