Ted Kaczynski. Jak wybitny matematyk został Unabomberem |
Przez blisko osiemnaście lat FBI szukało człowieka odpowiedzialnego za serię zamachów bombowych na uniwersytetach, w liniach lotniczych i firmach związanych z nowoczesną gospodarką. Ted Kaczynski długo pozostawał nieuchwytny, a przełom nastąpił dopiero wtedy, gdy zażądał publikacji własnego manifestu. Jego język i sposób myślenia rozpoznali najbliżsi.
Syn polskich emigrantów został matematykiem z Berkeley

Kaczynski (1968) jako adiunkt na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley / fot. George Bergman, Wikipedia
Theodore John Kaczynski urodził się 22 maja 1942 roku w Chicago. Wywodził się z polsko-amerykańskiej rodziny robotniczej. Jego przodkowie przybyli z Polski do Stanów Zjednoczonych na początku XX wieku, a część rodziny Kaczynskich związała się w Chicago z produkcją wędlin. Ojciec Teda, Theodore Richard Kaczynski, pracował w rodzinnym biznesie, matka Wanda z domu Dombek zajmowała się domem. Rodzice wychowali się w środowisku polskich katolików, choć później odeszli od religii.
Kaczynski bardzo wcześnie wyróżniał się zdolnościami. Przeskoczył dwie klasy i w 1958 roku, mając zaledwie 16 lat, rozpoczął studia matematyczne na Harvardzie. Po uzyskaniu dyplomu kontynuował naukę na University of Michigan. W 1967 roku obronił doktorat na podstawie rozprawy Boundary Functions, poświęconej analizie zespolonej i teorii funkcji.
W tym samym roku rozpoczął pracę na University of California, Berkeley. Miał wtedy 25 lat. Kariera akademicka trwała jednak bardzo krótko. W 1969 roku, już jako 27-latek, zrezygnował z uczelni. Nie przedstawił przełożonym rozbudowanego wyjaśnienia. Coraz bardziej interesowała go możliwość życia poza systemem, który uważał za ograniczający ludzką samodzielność.
Dwa lata później kupił wraz z bratem Davidem niewielką działkę w pobliżu Lincoln w Montanie. Zbudował tam prostą chatę. Nie miał bieżącej wody ani elektryczności, polował, uprawiał ogród i podejmował dorywcze prace. Początkowo chciał osiągnąć możliwie dużą samowystarczalność. Z jego późniejszych zapisków wynika jednak, że wraz z rozwojem dróg, zabudowy i działalności gospodarczej w okolicy narastała w nim wrogość wobec cywilizacji technicznej.
W opowieściach o Kaczynskim często pojawia się jeszcze jeden epizod z Harvardu. Jako student uczestniczył w programie badań psychologicznych prowadzonych pod kierunkiem Henry’ego Murraya. Badani przedstawiali swoje poglądy, a następnie podczas specjalnie przygotowanych sesji byli poddawani silnej presji i konfrontowani z krytyką własnych przekonań. Udział Kaczynskiego jest dobrze udokumentowany, a metody stosowane w eksperymencie budzą dziś poważne zastrzeżenia etyczne. Znacznie słabsze podstawy ma popularna teza, że właśnie to doświadczenie doprowadziło go do późniejszego terroryzmu. Nie ma też dowodu, że badanie Kaczynskiego stanowiło część programu MKUltra, choć takie twierdzenie regularnie powraca w internecie.
Od prymitywnych urządzeń do pierwszej ofiary śmiertelnej

Pierwsza bomba Kaczynskiego wybuchła na uniwersytecie w Chicago w 1978 roku. Przez kolejne 17 lat wysyłał lub dostarczał bomby, które zabiły trzy osoby i raniły 24 kolejne / fot. FBI
Pierwszą bombę przypisywaną później Unabomberowi znaleziono 25 maja 1978 roku w Chicago. Paczka opatrzona adresem zwrotnym profesora Northwestern University trafiła ostatecznie na tę uczelnię. Podczas jej otwierania eksplozja zraniła funkcjonariusza policji kampusowej Terry’ego Markera.
9 maja 1979 roku nastąpił drugi atak na Northwestern. Dopiero trzeci zamach pokazał skalę zagrożenia. 15 listopada urządzenie umieszczone w przesyłce przewożonej w luku bagażowym samolotu American Airlines Flight 444 z Chicago do Waszyngtonu zadziałało wadliwie i tylko częściowo eksplodowało. Kabinę wypełnił dym, Boeing 727 awaryjnie lądował na lotnisku Dulles, a dwunastu pasażerów wymagało pomocy z powodu zatrucia dymem. Poważniejsza detonacja mogła doprowadzić do katastrofy.
Połączenie ataków na uniwersytety i linię lotniczą dało śledztwu nazwę UNABOM, utworzoną od University and Airline Bomber. Z czasem FBI zbudowało wokół sprawy jeden z największych zespołów śledczych w swojej historii.
Kaczynski przez kolejne lata konstruował coraz bardziej skomplikowane urządzenia. Część przesyłał pocztą, inne pozostawiał w wybranych miejscach. Wykorzystywał drewno, metal i łatwo dostępne materiały, próbując ograniczyć elementy pozwalające ustalić producenta. Umieszczał również fałszywe oznaczenia i tropy mające dezorientować śledczych.
11 grudnia 1985 roku nastąpiła pierwsza śmierć. Hugh Scrutton, właściciel sklepu komputerowego w Sacramento, podniósł pozostawione przy budynku urządzenie. Bomba eksplodowała i ciężko go raniła. Scrutton zmarł.
Świadek zobaczył Unabombera. Potem nastąpiło sześć lat ciszy

Portret podejrzanego Unabombera, później zidentyfikowanego jako Ted Kaczynski, został opublikowany w lutym 1987 roku, po zamachu bombowym w Salt Lake City w stanie Utah / fot. FBI
20 lutego 1987 roku Kaczynski pozostawił kolejną bombę przy sklepie komputerowym w Salt Lake City. Eksplozja ciężko zraniła Gary’ego Wrighta. Tym razem wydarzyło się jednak coś, czego sprawca przez prawie dekadę potrafił uniknąć: zauważył go świadek.
Na podstawie zeznań powstał słynny portret pamięciowy mężczyzny w ciemnych okularach, z kapturem naciągniętym na głowę. Po raz pierwszy tajemniczy UNABOM zyskał twarz. Następnie ataki ustały na sześć lat. Nie ma wystarczających dowodów, by stwierdzić, że Kaczynski przerwał działalność właśnie dlatego, że został zauważony. Następstwo wydarzeń jest jednak uderzające.
Powrócił w czerwcu 1993 roku. W odstępie dwóch dni bomby ciężko zraniły genetyka Charlesa Epsteina w Kalifornii oraz informatyka Davida Gelerntera z Yale University. Urządzenia były skuteczniejsze od konstrukcji z początków kampanii.
10 grudnia 1994 roku przesyłka wysłana do domu Thomasa Mossera w New Jersey eksplodowała w chwili otwierania. Mosser, menedżer związany z branżą reklamową i public relations, zginął. 24 kwietnia 1995 roku kolejną ofiarą śmiertelną został Gilbert Murray, prezes California Forestry Association. Bomba została wysłana do jego biura w Sacramento.
Po siedemnastu latach działalności bilans przypisywany Unabomberowi obejmował 16 zamachów, trzy ofiary śmiertelne i 23 rannych. Mimo ogromnego śledztwa FBI nadal nie znało jego nazwiska.
Dlaczego publikacja manifestu zmieniła śledztwo?
Kaczynski chciał już wtedy czegoś więcej niż zadawania ciosów ludziom i instytucjom, które kojarzył z technologicznym społeczeństwem. Chciał publiczności. W 1995 roku do „The Washington Post” i „The New York Times” dotarł liczący około 35 tysięcy słów tekst Industrial Society and Its Future. Autor zapowiadał zakończenie śmiertelnych zamachów, jeżeli jego manifest zostanie opublikowany.
Decyzja wywołała poważny spór etyczny. Redakcje obawiały się stworzenia precedensu, w którym terrorysta wymusza publikację groźbą kolejnych zabójstw. Prokurator generalna Janet Reno i dyrektor FBI Louis Freeh rekomendowali jednak publikację ze względów bezpieczeństwa oraz w nadziei, że czytelnicy rozpoznają autora.
19 września 1995 roku manifest ukazał się jako specjalny, ośmiostronicowy dodatek do „The Washington Post”. Decyzję podjęły wspólnie „Washington Post” i „The New York Times”, a oba wydawnictwa podzieliły koszty druku. Sam tekst został fizycznie dołączony wyłącznie do „Washington Post”.
Kaczynski opisywał w nim społeczeństwo przemysłowo-technologiczne jako system, który wraz z rozwojem wymaga coraz większej organizacji, regulowania zachowań i uzależniania jednostki od struktur, których sama nie kontroluje. Ważną częścią jego wywodu był „proces władzy”: przekonanie, że człowiek potrzebuje realnych celów, własnego wysiłku i poczucia wpływu na rezultat. Nowoczesne społeczeństwo miało według niego coraz częściej odbierać taką możliwość i zastępować ją sztucznymi celami.
Dzisiejsze przedstawianie manifestu jako katalogu przepowiedni o smartfonach, mediach społecznościowych czy sztucznej inteligencji przesuwa akcenty. Kaczynski formułował znacznie szerszy program odrzucenia cywilizacji przemysłowej. Czerpał przy tym z istniejącej krytyki technologii i społeczeństwa masowego; badacze zwracali uwagę między innymi na podobieństwa do idei Jacques’a Ellula. Jego własne listy pokazują natomiast jeszcze jedną rzecz: zamachy miały zapewnić jego poglądom uwagę, której - jak uważał - inaczej nigdy by nie zdobyły.
Rodzina rozpoznała język. FBI musiało jeszcze zbudować sprawę

Domek Unabombera Teda Kaczynskiego otoczony jest płotem po aresztowaniu Kaczynskiego w kwietniu 1996 roku. FBI zbudowało ogrodzenie, aby zapobiec uszkodzeniu miejsca zbrodni / fot. FBI
Manifest przeczytała Linda Patrik, żona Davida Kaczynskiego. Zwróciła uwagę na podobieństwo między poglądami Unabombera i przekonaniami brata męża. David początkowo nie chciał uwierzyć, że Ted może mieć związek z zabójstwami, ale wrócił do jego wcześniejszych listów i tekstów. Podejrzenie rosło.
Rodzina zwróciła się do prawnika i przekazała materiały organom ścigania. Był to przełomowy trop, lecz identyfikacja nie sprowadzała się do odnalezienia jednego charakterystycznego słowa. FBI porównywało prywatne teksty Kaczynskiego z manifestem, sprawdzało biografię, miejsca jego pobytu i możliwe związki z zamachami.
Terry Turchie, jeden z kierujących zespołem UNABOM, wspominał później, jak istotne stało się porównanie sposobu argumentowania i charakterystycznych sformułowań. Do pracy nad materiałem językowym włączył się również profiler FBI James R. Fitzgerald. Analiza języka pomogła wzmocnić materiał przedstawiony sądowi, ale ostateczny wniosek o przeszukanie opierał się na całym zestawie danych zebranych po informacji od rodziny.
Ted Kaczynski otrzymał w śledztwie numer 2416. Samo podobieństwo języka nie wystarczało jednak, by go aresztować. Materiały przekazane przez Davida Kaczynskiego, informacje o przeszłości jego brata oraz ustalenia z wcześniejszych zamachów pozwoliły FBI uzyskać nakaz przeszukania chaty pod Lincoln. Agenci wciąż nie wiedzieli, czy znajdą tam fizyczny dowód łączący podejrzanego z UNABOM.
3 kwietnia 1996 roku Kaczynski znajdował się w swojej chacie. Do budynku podeszli funkcjonariusz U.S. Forest Service Jerry Burns oraz agenci FBI Max Noel i Tom McDaniel. Burns, którego Kaczynski wcześniej widywał w okolicy, miał stanowić wiarygodny pretekst do wywabienia go na zewnątrz. Funkcjonariusze przedstawili wizytę jako związaną ze sprawdzeniem granic działki. Kaczynski otworzył drzwi i wyszedł z chaty. Wtedy agenci go obezwładnili.
W środku znajdowały się pojemniki z substancjami chemicznymi używanymi do przygotowywania mieszanin wybuchowych, fragmenty rur, przewody, baterie oraz inne elementy odpowiadające materiałom znanym ze śledztwa UNABOM. Kaczynskiego zatrzymano pod zarzutem posiadania materiałów wybuchowych, a przeszukanie trwało dalej.
To, co znaleziono później, zamieniło podejrzenie w bardzo mocną sprawę dowodową. W chacie znajdowało się około 40 tysięcy stron odręcznych zapisków, w tym opisy eksperymentów z bombami i wcześniejszych zamachów, materiały do budowy kolejnych urządzeń, wersja manifestu oraz gotowa bomba. Po jej odkryciu pod łóżkiem agenci musieli na pewien czas przerwać przeszukanie ze względów bezpieczeństwa.
Zawartość chaty połączyła człowieka wskazanego przez własną rodzinę z materialnymi śladami osiemnastoletniej kampanii. Kaczynski, który przez lata skutecznie utrudniał FBI identyfikację sprawcy na podstawie samych bomb, przechowywał we własnym domu dokumentację swoich działań.
Proces stał się sporem o sposób obrony
Po aresztowaniu Kaczynski stanął przed realną groźbą kary śmierci. Jego obrońcy, Judy Clarke i Quin Denvir, dysponowali wyjątkowo mocnym materiałem dowodowym po stronie oskarżenia. Chcieli wykorzystać stan psychiczny klienta jako element strategii pozwalającej uniknąć egzekucji.
Kaczynski reagował na to bardzo ostro. Nie chciał, aby jego poglądy polityczne i filozoficzne zostały przedstawione ławie przysięgłych jako objaw choroby psychicznej. Konflikt z prawnikami zaostrzył się do tego stopnia, że próbował ich zmienić, a następnie domagał się prawa do samodzielnego prowadzenia obrony.
Sąd zarządził badanie psychiatryczne. Sally Johnson, psychiatra Federal Bureau of Prisons, rozpoznała u Kaczynskiego schizofrenię paranoidalną i opisała także cechy paranoidalnego zaburzenia osobowości. Jednocześnie uznała, że rozumie charakter postępowania i jest zdolny do świadomego udziału w procesie.
Diagnoza schizofrenii pozostaje jednym z najbardziej dyskutowanych elementów sprawy. Kaczynski zdecydowanie ją odrzucał, a niektórzy późniejsi autorzy kwestionowali sposób interpretowania jego radykalnych poglądów jako objawu zaburzenia. Faktem pozostaje, że diagnoza pojawiła się w formalnej opinii psychiatrycznej sporządzonej na polecenie sądu. Nie oznaczała uznania Kaczynskiego za niepoczytalnego w czasie zamachów.
22 stycznia 1998 roku zawarto ugodę. Kaczynski przyznał się do federalnych zarzutów dotyczących kampanii bombowej, a prokuratura kierowana przez Roberta Cleary’ego zrezygnowała z żądania kary śmierci. 4 maja sędzia Garland E. Burrell Jr. wymierzył mu cztery następujące po sobie kary dożywotniego pozbawienia wolności oraz dodatkowe 30 lat, bez możliwości warunkowego zwolnienia. Nakazał też zapłatę 15 mln 26 tys. dolarów restytucji na rzecz ofiar.
Kaczynski próbował później podważyć skuteczność przyznania się do winy. Twierdził, że konflikt z obrońcami wokół strategii psychiatrycznej oraz odmowa zgody na samodzielną obronę postawiły go w sytuacji bez rzeczywistego wyboru. Federalny sąd apelacyjny nie podzielił tej argumentacji.
Jak Unabomber stał się internetowym „Uncle Tedem”?
Większość kary Kaczynski odbywał w ADX Florence, federalnym więzieniu o najwyższym poziomie zabezpieczeń w Kolorado. Nadal pisał i prowadził korespondencję. Jego archiwum trafiło później między innymi do University of Michigan, gdzie zachowały się listy, dokumenty oraz materiały pozwalające badać rozwój jego poglądów bez odwoływania się do późniejszej legendy.
W internecie narodził się tymczasem „Uncle Ted” - postać znacznie prostsza od rzeczywistego Kaczynskiego. W memach i krótkich cytatach występuje jako samotny przeciwnik technologii, który miał przewidzieć cyfrową kontrolę, uzależnienie od urządzeń i utratę prywatności. Taki wybór fragmentów pozwala łatwo pominąć sposób, w jaki próbował realizować swój program.
Krytykę centralizacji, zależności od technologii czy wpływu wielkich systemów na autonomię jednostki można analizować niezależnie od jej autora. W przypadku Kaczynskiego historyczny kontekst pozostaje jednak konkretny: przez siedemnaście lat budował urządzenia przeznaczone do zabijania i okaleczania ludzi, których często nawet osobiście nie znał. Przemoc miała zmusić społeczeństwo do wysłuchania jego argumentów.
W grudniu 2021 roku ze względów zdrowotnych przeniesiono go do Federal Medical Center Butner w Karolinie Północnej. 10 czerwca 2023 roku 81-letni Ted Kaczynski zmarł w więzieniu. Przyczyną śmierci było samobójstwo.
Przez lata potrafił ukrywać się przed rozbudowanym aparatem federalnego śledztwa. Kiedy postanowił przemówić do milionów czytelników własnym językiem, po raz pierwszy dał rodzinie możliwość rozpoznania człowieka stojącego za UNABOM.
Bibliografia:
- A. Chase, Harvard and the Unabomber: The Education of an American Terrorist, W.W. Norton, 2003.
- S. Fleming, The Unabomber and the Origins of Anti-Tech Radicalism, „Journal of Political Ideologies”, 2021.
- T. J. Kaczynski, Industrial Society and Its Future, 1995.
- H. A. Murray, materiały projektu Multiform Assessments of Personality Development Among Gifted College Men, Harvard University.
- Federal Bureau of Investigation, Unabomber, archiwum i historia śledztwa UNABOM.
- Federal Bureau of Investigation, The Words of a Killer: The Unabomber Case 25 Years Later, 2021.
- U.S. Department of Justice, materiały dotyczące postępowania przeciwko Theodore’owi J. Kaczynskiemu.
- United States v. Kaczynski, 239 F.3d 1108, U.S. Court of Appeals for the Ninth Circuit, 2001 - sprawa późniejszej próby podważenia guilty plea i sporu o prawo do samodzielnej obrony.
- United States v. Kaczynski, 154 F.3d 930, U.S. Court of Appeals for the Ninth Circuit, 1998 - postępowanie dotyczące udostępnienia opinii o zdolności Kaczynskiego do udziału w procesie.
- University of Michigan, Special Collections Research Center, Ted Kaczynski Papers.
- U.S. District Court for the Eastern District of California, materiały z postępowania i sentencja w sprawie United States v. Theodore John Kaczynski, 1998.
- North Carolina Office of the Chief Medical Examiner, dokumentacja dotycząca śmierci Theodore’a J. Kaczynskiego, 2023.
Lubisz czytać nasze historie?
Na historia.org.pl codziennie opowiadamy dzieje Polski i świata tak, jak na to zasługują - rzetelnie, pasjonująco, z szacunkiem do faktów. Ale żadna opowieść nie przetrwa bez tych, którzy chcą jej słuchać i ją wspierać.
Postaw nam wirtualną kawę - to darowizna, która realnie pomaga nam działać dalej. To dzięki takim gestom możemy nadal pisać o zwycięstwach, bohaterach i wydarzeniach, które zbudowały naszą tożsamość.





