Mariusz Trynkiewicz. Cztery kary śmierci, amnestia i lex Trynkiewicz |
Mariusz Trynkiewicz usłyszał 29 września 1989 roku cztery wyroki śmierci za zabójstwo czterech chłopców z Piotrkowa Trybunalskiego. Amnestia uchwalona w ostatnich tygodniach PRL nakazała zamienić karę śmierci na 25 lat więzienia, a dożywocia polskie prawo wtedy nie znało. Kiedy w 2014 roku wyszedł z więzienia, przez jedenaście tygodni przebywał na wolności pod policyjną obserwacją, a sądy rozstrzygały, czy na podstawie ustawy nazwanej „lex Trynkiewicz” można zamknąć go w ośrodku w Gostyninie za zagrożenie, które przewidywano. Do tej historii wraca serial Netflixa Prawo bestii, którego premierę zaplanowano na 18 listopada 2026 roku.
Cztery wyroki śmierci w Piotrkowie Trybunalskim
Nazwisko Mariusza Trynkiewicza ponownie wróciło do debaty publicznej po zapowiedzi serialu Netflixa Prawo bestii, którego premierę wyznaczono na 18 listopada 2026 roku. Produkcja sięga do wydarzeń z 1988 i 2014 roku.
Zobacz także: Prawo bestii na Netflixie. Serial inspirowany sprawą Mariusza Trynkiewicza ma datę premiery
29 września 1989 roku przewodniczący składu orzekającego Sądu Wojewódzkiego w Piotrkowie Trybunalskim Marian Baliński odczytał wyrok kończący proces Mariusza Trynkiewicza. Za każde z czterech zabójstw sąd wymierzył karę śmierci, a następnie połączył je w jedną łączną karę śmierci.
Na sali byli także sędzia Andrzej Szaweł, ławnicy Seweryn Dryja, Jerzy Osiński i Jan Bożenek, protokolantka Ewa Gosławska oraz oskarżająca prokurator Małgorzata Ronc. Proces trwał osiem dni: rozprawy odbyły się 12, 18, 19, 20, 25, 26, 27 i 29 września.
Wyrok zapadł w chwili, gdy Polska zmieniała ustrój, ale sądy nadal posługiwały się Kodeksem karnym z 1969 roku. Obowiązywała w nim kara śmierci, chociaż ostatnią egzekucję przeprowadzono już 21 kwietnia 1988 roku. Dożywotniego pozbawienia wolności polskie prawo wówczas nie znało.
W grudniu 1989 roku Sejm uchwalił amnestię, jako jeden z ostatnich aktów kończącej się epoki, wymuszony przepełnionymi i buntującymi się więzieniami. Miała otworzyć cele przede wszystkim przed drobnymi przestępcami i skazanymi za działalność polityczną, a zabójstwo wyłączała ze swoich dobrodziejstw. W ostatniej chwili senatorowie dopisali jednak przepis, który nakazywał zamienić orzeczone kary śmierci na 25 lat więzienia.
Cztery zaginięcia w odstępie 25 dni
Pierwszy z chłopców, Wojciech Pryczek, zaginął 4 lipca 1988 roku. Miał 13 lat. Został zwabiony do mieszkania 26-letniego wówczas Trynkiewicza, nauczyciela zajęć technicznych. Pretekstem miały być zajęcia strzeleckie oraz możliwość wyjazdu na obóz.
Następnego dnia rodzina zgłosiła zaginięcie. Wkrótce nadeszła pocztówka zapisana ręką Wojciecha. Chłopiec informował, że znalazł pracę i wróci, gdy zarobi pieniądze. Napisał ją jeszcze w mieszkaniu sprawcy, który chciał w ten sposób odsunąć moment wszczęcia poszukiwań.
Kilka dni później matka otrzymała drugi list. Tym razem był anonimowy. Autor żądał 50 tys. zł okupu i polecał zostawić pieniądze w określonym miejscu w rejonie strzelnicy na Wierzejach. Do przesyłki dołączono kosmyk włosów, rozpoznany przez matkę jako należący do syna. Milicja przygotowała zasadzkę, ale po pieniądze nikt się nie zgłosił.
29 lipca zaginęli trzej kolejni chłopcy, którymi byli: 11-letni Tomasz Łojek oraz 12-letni Artur Kawczyński i Krzysztof Kaczmarek. Wyszli razem nad Bugaj, miejskie kąpielisko w Piotrkowie i nie wrócili do domów. Rodzice powiadomili milicję w nocy z 29 na 30 lipca.
W pierwszych dniach sprawdzano różne informacje, między innymi sygnały, że chłopcy mogli dotrzeć do Zarzęcina i przebywać na obozie. Każdą z takich wiadomości trzeba było zweryfikować. Żadna się nie potwierdziła.
Grzybiarz wrócił w to samo miejsce
4 sierpnia jeden z mieszkańców Piotrkowa pojechał rowerem do lasu na grzyby. Około południa zauważył między drzewami dym i niewielki ogień. Uznał, że paliły się kawałki drewna pozostawione przez robotnika leśnego, który później zasypie palenisko piaskiem. Wrócił do domu.
Następnego dnia ponownie wybrał się do lasu. Około godziny 14 z ciekawości podszedł do miejsca, w którym wcześniej widział ogień. Dopiero wtedy zorientował się, że w palenisku znajdowały się trzy częściowo zwęglone ciała. Pojechał do domu i z najbliższego telefonu zawiadomił Rejonowy Urząd Spraw Wewnętrznych.
Informacja dotarła do milicji 5 sierpnia około godziny 16. Oględziny miejsca, położonego w kompleksie leśnym w rejonie Wierzeje-Koło, wykazały, że ofiarami były dzieci. Zabezpieczono między innymi fragmenty tkanin i ślad opony. Ciała przewieziono do Zakładu Medycyny Sądowej Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi. Wkrótce rozpoznano w nich trzech chłopców zaginionych 29 lipca.
Wtedy właśnie do śledczych trafiła notatka z komisariatu w Sulejowie. Wynikało z niej, że mieszkający przy Działkowej dwudziestosześciolatek ma już za sobą wyroki za czyny lubieżne wobec nastolatków. Zapadły przed sądem wojskowym, bo Trynkiewicz odbywał wtedy służbę, a ówczesne przepisy oddawały sądom garnizonowym wszystkie sprawy żołnierzy w czynnej służbie - także o przestępstwa pospolite, niemające z wojskiem nic wspólnego. Najpierw dostał karę w zawieszeniu za zwabienie chłopca do domku letniskowego we Włodzimierzowie. Potem, na przepustce, dopuścił się podobnego czynu; przepustka nie kończy służby, więc sprawa znów trafiła do sądu wojskowego, zawieszenie odwieszono, a on trafił za kraty. Odbywał tę karę do wiosny 1988 roku, kiedy otrzymał przerwę.
Milicja zatrzymała go 11 sierpnia o godzinie 12.30. Podczas przeszukania mieszkania przy Działkowej ujawniono liczne ślady krwi. Krew była na wewnętrznej stronie drzwi wejściowych, na ścianie korytarza oraz w łazience. Trynkiewicz przyznał się najpierw do zabójstwa trzech chłopców znad Bugaju. 5 września ujawnił, że zabił także Wojciecha Pryczka, i wskazał miejsce ukrycia ciała w lesie przy drodze Wierzeje-Koło. 13 września odbyła się wizja lokalna.
Osiem dni procesu
Akt oskarżenia sporządziła 30 maja 1989 roku Prokuratura Rejonowa w Piotrkowie Trybunalskim. Liczący 57 stron dokument (Ds. 1283/88) obejmował cztery zarzuty zabójstwa oraz dwa czyny wobec innego małoletniego.
Sprawę rozpoznawał Sąd Wojewódzki w Piotrkowie Trybunalskim, II Wydział Karny, pod sygnaturą II K 11/89. Tylko sąd tego szczebla był wówczas właściwy w sprawie o zbrodnię zagrożoną karą śmierci. Składowi przewodniczył sędzia Marian Baliński, rozprawy toczyły się przez osiem dni września.
Proces relacjonowała regionalna prasa. „Tygodnik Piotrkowski” z 20 września 1989 roku dał na pierwszą stronę tekst Zabił w kilku sekundach. Na sali pracowała też Magdalena Majewska z łódzkiego ośrodka telewizji. W jej reportażu Cichy, spokojny znalazł się materiał z procesu i rozmowa z Trynkiewiczem nagrana już po ogłoszeniu wyroku.
29 września sąd uznał oskarżonego za winnego wszystkich czterech zabójstw, kwalifikując każde z art. 148 § 1 Kodeksu karnego z 1969 roku.
Co mówił oskarżony i jaki motyw przyjęła prokuratura?
Przyznanie się Trynkiewicza nie miało postaci jednej, niezmiennej relacji. W pierwszych wyjaśnieniach dotyczących śmierci trzech chłopców zasłaniał się częściową niepamięcią i twierdził, że nie potrafi odtworzyć chwili podjęcia decyzji. W kolejnych przesłuchaniach przedstawiał przebieg zdarzeń znacznie dokładniej. Zmieniał również sposób, w jaki tłumaczył własne postępowanie.
W wyjaśnieniach z 19 i 20 września 1988 roku mówił o poczuciu krzywdy związanym z wcześniejszym skazaniem przez Wojskowy Sąd Garnizonowy w Łodzi. Według niego kara za przestępstwa wobec małoletnich była zbyt surowa. Akt oskarżenia odnotowuje także jego przekonanie, że skoro po zaginięciu Wojciecha Pryczka milicja nie zainteresowała się jego osobą, może działać bezkarnie. Zabójstwa z 29 lipca przedstawiał w tym ujęciu jako dalszy ciąg zemsty.
Nie było to jednak jedyne wyjaśnienie. Opisując spotkanie z trzema chłopcami, Trynkiewicz mówił, że poczuł narastający niepokój, gdy zapowiedzieli powrót do domów. Obawiał się, że opowiedzą rodzicom o wizycie w jego mieszkaniu, co mogłoby doprowadzić do następnego postępowania karnego. Prokurator Małgorzata Ronc uznała zemstę i próbę uniknięcia odpowiedzialności za motywy dominujące. Motyw seksualny oceniła jako równoległy, wynikający z wcześniejszego zachowania oskarżonego, jego wyjaśnień, zabezpieczonych dowodów oraz opinii biegłych.
Co ustalili biegli?
Od 23 września 1988 do 17 marca 1989 roku Trynkiewicz przebywał na obserwacji sądowo-psychiatrycznej. Czteroosobowy zespół biegłych wykluczył chorobę psychiczną, niedorozwój umysłowy i zespół psychoorganiczny. Nie stwierdzono też, by w czasie zbrodni znajdował się w stanie psychotycznym ani by miał zniesioną lub znacznie ograniczoną zdolność rozpoznania znaczenia czynów i kierowania swoim postępowaniem.
Opis, który biegli przedstawili sądowi, mieścił się w kategoriach nieprawidłowego rozwoju osobowości i zaburzeń psychoseksualnych, z cechami pedofilnymi. Dla wyroku znaczenie miał jednak wniosek, że zdaniem biegłych Trynkiewicz był poczytalny, zdolny do udziału w procesie i rozumiał, co robi.
Jakie kary sąd miał do wyboru?
Artykuł 148 § 1 przewidywał za zabójstwo karę pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż osiem lat albo karę śmierci. Pełny katalog możliwości wynikał jednak także z części ogólnej kodeksu.
Zwykła kara pozbawienia wolności mogła trwać najwyżej 15 lat. Za przestępstwo zagrożone śmiercią sąd mógł zamiast niej wymierzyć szczególną karę 25 lat pozbawienia wolności. W praktyce za każde zabójstwo Trynkiewicz mógł więc otrzymać od ośmiu do 15 lat więzienia, 25 lat albo karę śmierci. Dożywocie nie wchodziło w grę. Wprowadzono je do polskiego prawa dopiero w 1995 roku.
Sąd wymierzał najpierw kary za poszczególne przestępstwa, a następnie karę łączną. Artykuł 68 § 1 stanowił, że jeżeli choć za jeden z czynów zapadła kara śmierci, należało orzec ją również jako łączną karę zasadniczą. Dlatego wyrok zawierał cztery jednostkowe kary śmierci, po jednej za każde zabójstwo, oraz jedną łączną karę śmierci.
Amnestia nie była prawną pomyłką
Ustawę o amnestii uchwalono 7 grudnia 1989 roku, ale ogłoszono ją i wprowadzono w życie cztery dni później. Obrona wniosła rewizję, czyli ówczesny odpowiednik dzisiejszej apelacji, rozpoznawany przez Sąd Najwyższy jako sąd drugiej instancji. Wyrok z Piotrkowa nie był więc jeszcze prawomocny, gdy 11 grudnia weszła w życie amnestia. Dlatego to Sąd Najwyższy zastosował ją w tym samym orzeczeniu, w którym utrzymał skazanie za cztery zabójstwa.
Artykuł 7 ustawy wymieniał przestępstwa wyłączone z typowych dobrodziejstw amnestii. Wśród nich znajdowało się zabójstwo z art. 148 § 1. Na pierwszy rzut oka mogłoby to oznaczać, że wyroki śmierci pozostawały nietknięte. Ustęp 3 tego samego artykułu przewidywał jednak dla nich osobne rozwiązanie: karę śmierci należało zamienić na 25 lat pozbawienia wolności, a dożywotnie pozbawienie praw publicznych złagodzić do dziesięciu lat.
Kolejność działań określał art. 8. Amnestię stosowano najpierw do każdego ze zbiegających się przestępstw, a dopiero potem ponownie orzekano karę łączną.
W sprawie Trynkiewicza każda z czterech jednostkowych kar śmierci musiała zatem zostać zamieniona na 25 lat pozbawienia wolności. Cztery kary po 25 lat nie mogły zostać zsumowane do 100 lat. Nie dało się również zastosować dożywocia, bo w 1989 roku taka sankcja nie istniała. Stąd sąd musiał wymierzyć karę łączną 25 lat pozbawienia wolności.
Sąd Najwyższy wykonuje ustawę
Obrona zaskarżyła wyrok. Sprawa trafiła do Izby Karnej Sądu Najwyższego pod sygnaturą I KR 207/89. Rozprawa rewizyjna odbyła się 19 lutego 1990 roku, a orzeczenie zapadło 21 lutego.
Sąd Najwyższy nie uwzględnił zasadniczych zarzutów dotyczących odpowiedzialności za zabójstwa. Zastosował natomiast obowiązującą już amnestię. Dwa mniej poważne postępowania umorzono, każdą z czterech kar śmierci zamieniono na 25 lat więzienia, a następnie wymierzono jedną łączną karę 25 lat. Pozbawienie praw publicznych ograniczono do dziesięciu lat.
Jedenaście tygodni na wolności
Powrót sprawy do polityki nastąpił w 2013 roku. Zbliżał się koniec kar osób, które w PRL skazano na śmierć, a następnie objęto amnestią. Nazwisko Trynkiewicza zdominowało debatę, choć problem dotyczył szerszej grupy skazanych.
17 lipca 2013 roku do Sejmu trafił rządowy projekt, który przewidywał możliwość stosowania po zakończeniu kary dwóch środków albo nadzoru prewencyjnego albo umieszczenia w zamkniętym ośrodku.
Ustawę uchwalono 22 listopada 2013 roku. Prezydent podpisał ją 13 grudnia zapowiadając jednocześnie skierowanie jej do Trybunału Konstytucyjnego. Ustawa weszła w życie 22 stycznia 2014 roku - niespełna trzy tygodnie przed terminem zwolnienia Trynkiewicza. Stąd wzięła się polityczna i medialna nazwa „lex Trynkiewicz”. Ustawa nie wymieniała jednak nikogo z nazwiska i objęła szerszą grupę skazanych, którym amnestia zamieniła karę śmierci na 25 lat więzienia oraz sprawców najpoważniejszych przestępstw seksualnych kończących odbywanie kary.
Pierwsza rozprawa dotycząca zastosowania nowych przepisów odbyła się 10 lutego 2014 roku. Sąd nie uwzględnił wniosku dyrektora zakładu karnego o tymczasową izolację i odroczył główne postępowanie do 3 marca. Za wystarczające zabezpieczenie uznał zakaz opuszczania kraju oraz zgodę na objęcie Trynkiewicza policyjnymi działaniami operacyjno-rozpoznawczymi.
11 lutego wieczorem Trynkiewicz opuścił zakład karny w Rzeszowie. Po 25 latach znalazł się na wolności, pozostając pod obserwacją policji.
3 marca Sąd Okręgowy w Rzeszowie uznał go za osobę stwarzającą zagrożenie i nakazał umieszczenie w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie. Orzeczenie nie było jeszcze prawomocne, ponieważ obrona wniosła apelację. Trynkiewicz nadal przebywał więc na wolności.
Dopiero 29 kwietnia Sąd Apelacyjny w Rzeszowie utrzymał decyzję pierwszej instancji. Od tego momentu Trynkiewicz miał trzy dni na zgłoszenie się do ośrodka. W razie odmowy mógł zostać zatrzymany i doprowadzony przymusowo. Do Gostynina trafił na przełomie kwietnia i maja, po około jedenastu tygodniach wolności.
Umieszczenie w KOZZD
Ustawa z 2013 roku określiła dwa poziomy ryzyka. Przy wysokim prawdopodobieństwie popełnienia poważnego czynu sąd mógł zastosować nadzór prewencyjny. Umieszczenie w KOZZD wymagało prawdopodobieństwa „bardzo wysokiego” i uznania, że zamknięcie jest niezbędne.
Formalnie nie była to następna kara. Sprawę prowadził sąd cywilny, korzystający z opinii psychiatrów, psychologa lub seksuologa. Pobyt w ośrodku orzekano bez terminu końcowego, ale jego zasadność miała być regularnie kontrolowana.
W praktyce człowiek, który zakończył odbywanie prawomocnej kary, ponownie tracił wolność. Tym razem nie za przestępstwo już popełnione, ale z powodu sądowej prognozy dotyczącej przyszłego zachowania.
Trybunał Konstytucyjny rozpoznał połączone wnioski i pytania prawne na rozprawie 15 listopada 2016 roku. Wyrok w sprawie K 6/14 ogłoszono 23 listopada. Trybunał utrzymał zasadniczą konstrukcję ustawy, uznając zastosowane środki za pozakarne i prewencyjne.
Za niekonstytucyjny uznano jednak art. 46 ust. 1 w zakresie, w jakim pozwalał oprzeć dokonywaną co sześć miesięcy ocenę potrzeby dalszego pobytu w KOZZD na opinii tylko jednego psychiatry. Przy bezterminowej izolacji zabezpieczenia proceduralne powinny być silniejsze. Zdanie odrębne do wyroku złożył sędzia Andrzej Wróbel.
Dalszy ciąg po Gostyninie
Umieszczenie w KOZZD nie zamknęło historii Trynkiewicza. 31 lipca 2015 roku Sąd Rejonowy w Gostyninie skazał go na pięć lat i sześć miesięcy pozbawienia wolności za posiadanie materiałów pornograficznych z udziałem dzieci oraz przerabianie fotografii tak, aby przedstawiały dzieci w scenach seksualnych. Pliki gromadził jeszcze w zakładzie karnym w Strzelcach Opolskich, w latach 2006-2014, korzystając z komputera, na posiadanie którego dostał zgodę władz więzienia. Wyrok utrzymał Sąd Okręgowy w Płocku.
W czerwcu 2016 roku Trynkiewicz zawarł w ośrodku małżeństwo z kobietą, która od dłuższego czasu go odwiedzała. Izolacja orzeczona na podstawie prognozy przyszłego zagrożenia nie odbierała mu praw cywilnych: mógł się ożenić, a wcześniej bezskutecznie zabiegał o zmianę nazwiska.
We wrześniu 2019 roku Trynkiewicz opuścił Gostynin i został przewieziony do Zakładu Karnego w Płocku, aby rozpocząć wykonywanie nowej kary. Później odbywał ją na oddziale terapeutycznym Zakładu Karnego w Sztumie. 6 kwietnia 2021 roku zapadł kolejny wyrok, sześć lat więzienia, znów za posiadanie materiałów pornograficznych z udziałem dzieci. Zmarł 9 stycznia 2025 roku w więziennym szpitalu, w wieku 62 lat.
Trzy epoki polskiej polityki karnej
Sprawa rozpoczęła się w państwie, które za najcięższe zbrodnie nadal skazywało na śmierć. Transformacja ustrojowa przyniosła amnestię, która zgodnie z wyraźnym przepisem zamieniła tę karę na 25 lat więzienia. Kiedy wyrok dobiegł końca, parlament stworzył nowy system bezterminowej izolacji postpenalnej.
W 1989 roku sąd orzekł karę śmierci, bo taką przewidywał kodeks z 1969 roku. W grudniu tego samego roku zamieniono ją na 25 lat, bo tak nakazywała ustawa amnestyjna. W 2014 roku Trynkiewicz trafił do Gostynina, bo pozwalała na to ustawa uchwalona kilka tygodni wcześniej. Za każdym razem państwo stosowało obowiązujące prawo. Zmieniało się tylko to, za co odbierało wolność - najpierw za popełnioną zbrodnię, na końcu za to, co sprawca mógłby zrobić.
Bibliografia i źródła:
Dokumenty postępowania karnego:
- Prokuratura Rejonowa w Piotrkowie Trybunalskim, Akt oskarżenia przeciwko Mariuszowi Trynkiewiczowi, sygn. Ds. 1283/88, Piotrków Trybunalski, 30 maja 1989 r., 57 s., reprodukcja cyfrowa opublikowana w: Akt oskarżenia przeciwko Mariuszowi Trynkiewiczowi 1989 r., „Gazeta Trybunalska” z 27 lipca 2018 r., https://gazetatrybunalska.info/2018/07/akt-oskarzenia-przeciwko-mariuszowi-trynkiewiczowi-1989-r/ (dostęp 30 sierpnia 2026 r.).
Orzecznictwo
- Sąd Najwyższy, Wyrok z 21 lutego 1990 r., sygn. I KR 207/89, reprodukcja cyfrowa opublikowana w: Wyroki sądowe w sprawie Mariusza Trynkiewicza 1989 r. i 1990 r., „Gazeta Trybunalska” z 28 lipca 2018 r., https://gazetatrybunalska.info/2018/07/wyroki-sadowe-w-sprawie-mariusza-trynkiewicza-1989-r-i-1990-r/(dostęp 30 sierpnia 2026 r.).
- Sąd Wojewódzki w Piotrkowie Trybunalskim, II Wydział Karny, Wyrok z 29 września 1989 r., sygn. II K 11/89, reprodukcja cyfrowa opublikowana w: Wyroki sądowe w sprawie Mariusza Trynkiewicza 1989 r. i 1990 r., „Gazeta Trybunalska” z 28 lipca 2018 r., https://gazetatrybunalska.info/2018/07/wyroki-sadowe-w-sprawie-mariusza-trynkiewicza-1989-r-i-1990-r/ (dostęp 30 sierpnia 2026 r.).
- Trybunał Konstytucyjny, Wyrok z 23 listopada 2016 r., sygn. K 6/14, Dz.U. 2016 poz. 2205, https://trybunal.gov.pl/postepowanie-i-orzeczenia/wyroki/art/9469-ustawa-o-postepowaniu-wobec-osob-z-zaburzeniami-psychicznymi-stwarzajacych-zagrozenie-zycia-zd (dostęp 30 sierpnia 2026 r.).
Akty prawne
- Ustawa z 19 kwietnia 1969 r. – Kodeks karny, Dz.U. 1969 nr 13 poz. 94, https://eli.gov.pl/api/acts/DU/1969/94/text.html (dostęp 30 sierpnia 2026 r.).
- Ustawa z 7 grudnia 1989 r. o amnestii, Dz.U. 1989 nr 64 poz. 390, https://eli.gov.pl/api/acts/DU/1989/390/text.html (dostęp 30 sierpnia 2026 r.).
- Ustawa z 22 listopada 2013 r. o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzających zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób, Dz.U. 2014 poz. 24, https://eli.gov.pl/api/acts/DU/2014/24/text.html (dostęp 30 sierpnia 2026 r.).
Materiały legislacyjne
- Rada Ministrów, Rządowy projekt ustawy o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzających zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób, Sejm RP VII kadencji, druk nr 1577, Warszawa 2013, https://orka.sejm.gov.pl/Druki7ka.nsf/0/8FAC382EE3488066C1257BAC004796F3/$File/1577.pdf (dostęp 30 sierpnia 2026 r.).
Publikacje internetowe
- Informacyjna Agencja Radiowa, Mariusz Trynkiewicz skazany na 5,5 roku. Doklejał twarze dzieci do zdjęć aktów seksualnych, „GazetaPrawna.pl” z 31 lipca 2015 r., https://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/886149,mariusz-trynkiewicz-skazany-na-55-roku-doklejal-twarze-dzieci-do-zdjec-aktow-seksualnych.html (dostęp 30 sierpnia 2026 r.).
- Polska Agencja Prasowa, Kolejne 6 lat więzienia dla „szatana z Piotrkowa” Mariusza T., „Gazeta Trybunalska” z 6 kwietnia 2021 r., https://gazetatrybunalska.info/2021/04/kolejne-6-lat-wiezienia-dla-szatana-z-piotrkowa-mariusza-t/ (dostęp 30 sierpnia 2026 r.).
- Polska Agencja Prasowa, Mariusz Trynkiewicz nie żyje. Zamordował czterech chłopców, „PAP” z 13 stycznia 2025 r., https://www.pap.pl/aktualnosci/mariusz-trynkiewicz-nie-zyje-zamordowal-czterech-chlopcow (dostęp 30 sierpnia 2026 r.).
- Polska Agencja Prasowa, Mariusz Trynkiewicz trafi do ośrodka w Gostyninie, „Onet Wiadomości” z 29 kwietnia 2014 r., https://wiadomosci.onet.pl/lodz/mariusz-trynkiewicz-trafi-do-osrodka-w-gostyninie/x0r09bz (dostęp 30 sierpnia 2026 r.).
- Polska Agencja Prasowa, Sąd utrzymał karę więzienia wobec Trynkiewicza za posiadanie pornografii dziecięcej, „GazetaPrawna.pl” z 30 marca 2016 r., https://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/930743,sad-utrzymal-kare-wiezienia-wobec-trynkiewicza-za-posiadanie-pornografii-dzieciecej.html (dostęp 30 sierpnia 2026 r.).
- Ruszkiewicz S., Nie żyje Mariusz Trynkiewicz. „Podjęto decyzję o transporcie do szpitala”, „WP Wiadomości” z 13 stycznia 2025 r., https://wiadomosci.wp.pl/nie-zyje-mariusz-trynkiewicz-podjeto-decyzje-o-transporcie-do-szpitala-7113776706149120a (dostęp 30 sierpnia 2026 r.).
- TVN24, Rozprawa ws. Mariusza T. odroczona do 3 marca. Sąd przesłucha świadków, „TVN24” z 10 lutego 2014 r., https://tvn24.pl/polska/rozprawa-ws-mariusza-t-odroczona-do-3-marca-sad-przeslucha-swiadkow-ra396466-ls3348753 (dostęp 30 sierpnia 2026 r.).
- TVP3 Łódź, Pedofil Mariusz T. trafił do Zakładu Karnego w Płocku, „TVP3 Łódź” z 17 września 2019 r., https://lodz.tvp.pl/44434099/pedofil-mariusz-t-trafil-do-zakladu-karnego-w-plocku (dostęp 30 sierpnia 2026 r.).
Lubisz czytać nasze historie?
Na historia.org.pl codziennie opowiadamy dzieje Polski i świata tak, jak na to zasługują - rzetelnie, pasjonująco, z szacunkiem do faktów. Ale żadna opowieść nie przetrwa bez tych, którzy chcą jej słuchać i ją wspierać.
Postaw nam wirtualną kawę - to darowizna, która realnie pomaga nam działać dalej. To dzięki takim gestom możemy nadal pisać o zwycięstwach, bohaterach i wydarzeniach, które zbudowały naszą tożsamość.




