Jak chan Krymu spalił Moskwę. Najazdy Dewleta I Gireja i bitwa pod Mołodi


Wiosną 1571 r. państwo Iwana IV Groźnego stanęło wobec jednego z najgroźniejszych najazdów w całym jego panowaniu. Armia chana krymskiego Dewleta I Gireja obeszła główne pozycje obronne nad Oką, wykorzystała ogromną przewagę liczebną i dotarła pod Moskwę. W ciągu kilku godzin pożar strawił znaczną część stolicy. Rok później chan ponownie ruszył na państwo moskiewskie, lecz pod Mołodi poniósł ciężką klęskę. Obie kampanie pokazują, jak wiele w wojnie zależało od liczebności wojsk, rozpoznania, dowodzenia, terenu i przygotowania obrony.

Rywalizacja o dziedzictwo Złotej Ordy

Dewlet Girej i Sulejman w 1551 r.

Dewlet Girej i Sulejman w 1551 r.

Konfliktu Moskwy z Chanatem Krymskim nie można sprowadzić do ciągu wypraw po łupy. Oba państwa uczestniczyły w walce o polityczne dziedzictwo Złotej Ordy. Dla dynastii Girejów, wywodzącej swoją legitymizację od Czyngisydów, wpływ na inne tatarskie ośrodki nad Wołgą miał znaczenie dynastyczne i strategiczne. Moskwa z kolei po uniezależnieniu się od zwierzchności tatarskiej rozpoczęła ekspansję na wschód i południowy wschód.

Zdobycie Kazania w 1552 r., a następnie opanowanie Astrachania oznaczało likwidację dwóch ważnych chanatów i zasadniczą zmianę układu sił w Europie Wschodniej. Iwan IV przejmował kontrolę nad Wołgą, ważnym szlakiem prowadzącym ku Morzu Kaspijskiemu i dalej na Wschód, rozszerzał wpływy wśród Nogajów i zbliżał państwo moskiewskie do Kaukazu.

Warto przeczytać także: Historia rozwoju rosyjskiego imperializmu. Ekspansja Rosji na przestrzeni wieków

Dla Krymu był to poważny problem strategiczny. Dewlet I Girej dążył do zahamowania ekspansji Moskwy i odbudowania niezależnych ośrodków tatarskich nad Wołgą. Łupy oraz jasyr pozostawały ważnym elementem tatarskich wypraw, lecz nie wyczerpywały ich politycznego sensu. W grę wchodziły również bezpieczeństwo stepowego pogranicza, kontrola szlaków, wpływy wśród Nogajów oraz prestiż Girejów jako dynastii wywodzącej swe prawa z tradycji Złotej Ordy.

W stosunkach krymsko-moskiewskich stale powracały żądania zwrotu Kazania i Astrachania. Towarzyszyła im kwestia świadczeń pieniężnych. Moskwa mogła godzić się na przekazywanie chanowi „upominków”, ale nie chciała uznawać ich za dawną daninę oznaczającą zależność polityczną.

Dewlet I Girej i Imperium Osmańskie

Selim II

Dewlet objął władzę na Krymie w 1551 r. przy osmańskim wsparciu. Chanat pozostawał lennikiem Imperium Osmańskiego, a sułtan dysponował istotnymi środkami nacisku: miał wpływ na obsadę tronu, utrzymywał własne garnizony na południowym wybrzeżu Krymu i mógł oczekiwać udziału wojsk tatarskich w przedsięwzięciach militarnych imperium.

Zależność od Stambułu pozostawiała jednak Girejom szeroką swobodę. Chan prowadził własną politykę wobec Moskwy, Rzeczypospolitej, Nogajów i innych sąsiadów. Interesy Krymu i Imperium Osmańskiego często się pokrywały, lecz nie były identyczne.

Dobrze pokazała to wyprawa przeciw Astrachaniowi w 1569 r. Sułtan Selim II dążył do zdobycia miasta i rozszerzenia osmańskich wpływów na dolną Wołgę. Dewlet był zainteresowany przede wszystkim odtworzeniem tatarskiego chanatu, a nie zastąpieniem panowania moskiewskiego bezpośrednimi rządami osmańskimi.

W kampanii uczestniczyły wojska tureckie i krymskie. Podjęto nawet próbę przekopania połączenia między Donem i Wołgą, które miało umożliwić przerzucenie jednostek pływających i ciężkiego sprzętu. Przedsięwzięcie załamało się z powodów logistycznych. Pod Astrachaniem brakowało artylerii potrzebnej do skutecznego oblężenia, pojawiły się również problemy z żywnością i paszą. Wyprawa zakończyła się odwrotem.

Słabości moskiewskiej obrony

Iwan IV Groźny

Południowa granica państwa moskiewskiego nie była pozostawiona bez ochrony. Za Iwana IV rozbudowywano zasieki, fortyfikowano przeprawy przez Okę, utrzymywano straże polowe i punkty obserwacyjne. Twierdze w rejonie Tuły, Sierpuchowa, Kaługi i Kołomny miały blokować tradycyjne drogi tatarskich wypraw. Na początku 1571 r. książę Michaił Worotyński otrzymał zadanie uporządkowania służby wartowniczej i systemu przekazywania informacji.

Warto przeczytać także: Rosyjskie zagrożenie nad Bałtykiem. Jak Iwan Groźny próbował opanować Inflanty

W praktyce możliwości obronne państwa były jednak znacznie mniejsze, niż sugerowała długość umocnionej rubieży. Wojna inflancka pochłaniała ludzi i środki na zachodzie. Państwo przechodziło również głęboki kryzys wewnętrzny związany z opriczniną, represjami i dezorganizacją aparatu władzy. Do tego dochodziły trudności gospodarcze, nieurodzaje, epidemie i przemieszczanie się ludności.

Najważniejszy był jednak stan sił, którymi dysponowano bezpośrednio przed najazdem. Wojska skupione przez Iwana IV przeciw Tatarom liczyły około 6 tys. ludzi. Armia Dewleta miała około 40 tys. żołnierzy. Oznaczało to ponad sześciokrotną przewagę chana. Przy takiej dysproporcji błędy rozpoznania i niewłaściwe rozmieszczenie sił stawały się jeszcze groźniejsze.

Obejście pozycji nad Oką

Wiosną 1571 r. Dewlet ruszył na północ na czele około 40 tys. ludzi. Główne siły moskiewskie oczekiwały go w rejonie Sierpuchowa i przepraw przez Okę. System obronny opierał się na założeniu, że właśnie tam chan będzie próbował wedrzeć się w głąb państwa.

Dewlet zdobył jednak informacje o rozmieszczeniu wojsk moskiewskich. Pomogli mu zbiegowie, którzy wskazali drogę pozwalającą ominąć główne pozycje nieprzyjaciela. Armia krymska ruszyła bardziej na zachód, przekroczyła Ugrę i znalazła się na skrzydle oraz tyłach wojsk Iwana.

Manewr chana całkowicie zmienił sytuację operacyjną. Główna linia obrony nad Oką stała się bezużyteczna, ponieważ przeciwnik nie zamierzał jej frontalnie przełamywać. Nieliczne oddziały moskiewskie zostały zmuszone do pospiesznego odwrotu.

Iwan IV przebywał wówczas w Sierpuchowie. Po otrzymaniu wiadomości o obejściu pozycji wycofał się na północ, w kierunku Jarosławia; według części przekazów zamierzał dotrzeć jeszcze dalej, ku Białoozieru. Nie kierował więc bezpośrednio obroną stolicy. Wojska znajdujące się na południu również rozpoczęły odwrót ku Moskwie, ścigane przez szybkie oddziały tatarskie.

Katastrofa roku 1571 nie wynikała z jednego błędu. Dewlet dysponował ogromną przewagą liczebną, uzyskał dobre informacje o przeciwniku, wybrał trasę pozwalającą ominąć przygotowaną rubież i zachował tempo marszu. Moskwa nie zdążyła zgromadzić sił zdolnych do zatrzymania jego armii w polu.

Pożar Moskwy

Dewlet Girej (prawy, górny róg) podczas oblężenia Moskwy (rosyjska miniatura z XVI w.)

W ostatniej dekadzie maja armia krymska dotarła pod Moskwę. Dewlet rozłożył swoje siły w rejonie Kołomienskoje, jednej z rezydencji carskich. Tatarskie oddziały rozpoczęły rabowanie i podpalanie zabudowań znajdujących się poza najważniejszymi umocnieniami miasta.

Moskwa była w ogromnej części zbudowana z drewna. Silny wiatr błyskawicznie przenosił ogień z budynku na budynek. Płonęły przedmieścia, kolejne ulice i dzielnice. Ogień przedostał się również do Kitaj-grodu i na teren Kremla. Eksplodowały składy prochu, potęgując zniszczenia.

Kamienne mury Kremla wytrzymały katastrofę. Tatarzy nie zdobyli warowni w regularnym szturmie ani nie zajęli jej jako trwałego punktu oporu. Płonęła jednak znajdująca się za murami zabudowa drewniana, a sam pożar przybrał taką skalę, że utrudniał swobodne poruszanie się zarówno obrońcom, mieszkańcom, jak i napastnikom.

Tragiczny był los ludności. Do miasta napłynęli wcześniej uciekinierzy z okolic oraz część cofających się żołnierzy. W płonących ulicach powstawały zatory. Ludzie ginęli w ogniu, dusili się dymem albo byli tratowani przez tłum próbujący wydostać się przez bramy.

Skala śmierci była ogromna. Dawne relacje podawały bardzo wysokie liczby ofiar, których nie sposób dziś dokładnie zweryfikować, ale katastrofa pochłonęła dziesiątki tysięcy ludzi. Samo usuwanie zwłok z miasta trwało prawie dwa miesiące.

Osobno należy traktować ludzi uprowadzonych podczas całej kampanii. Tatarskie oddziały zbierały jasyr w czasie marszu przez ziemie moskiewskie, a podczas odwrotu zabrały ze sobą wielką liczbę jeńców. Nie można utożsamiać tej grupy ze stratami poniesionymi przez mieszkańców samej stolicy.

Dewlet nie zamierzał pozostawać w zniszczonym mieście. Już następnego dnia rozpoczął odwrót, zabierając łupy i jeńców. Najtrafniej wydarzenia te można więc określić jako najazd i spalenie Moskwy. Stolica została katastrofalnie zniszczona, lecz nie została trwale zajęta, a Kreml nie padł w wyniku tatarskiego szturmu.

Żądania zwycięskiego chana

Sukces otwierał Dewletowi możliwość postawienia daleko idących żądań politycznych. Chan domagał się zwrotu Kazania i Astrachania. Zniszczenie stolicy miało stać się argumentem zmuszającym Iwana IV do cofnięcia skutków moskiewskiej ekspansji nad Wołgą.

Car zdecydował się na negocjacje. Sygnalizował gotowość do przekazania Astrachania, ale nie zamierzał rezygnować z Kazania. Jednocześnie przeciągał rozmowy i proponował bogate dary w zamian za odstąpienie od żądań terytorialnych.

Do faktycznego przekazania Astrachania nie doszło. Moskwa przetrwała zatem katastrofę bez utraty dwóch najważniejszych zdobyczy nadwołżańskich. Dewlet osiągnął spektakularny sukces militarny i prestiżowy, ale nie zdołał zamienić go w trwałą zmianę granic.

Najazd przyspieszył również kryzys opriczniny. Formacja, która miała być jednym z najważniejszych instrumentów władzy cara, okazała się bezsilna wobec zagrożenia zewnętrznego. W 1572 r. Iwan zrezygnował z samej nazwy i dotychczasowej formy organizacyjnej opriczniny. Nie oznaczało to jednak natychmiastowego zaniku wszystkich związanych z nią praktyk i struktur. Część rozwiązań przetrwała jeszcze przez pewien czas pod zmienionymi nazwami.

Powrót Dewleta i kampania 1572 r.

Zwycięstwo z poprzedniego roku nie zaspokoiło ambicji chana. W 1572 r. Dewlet ponownie ruszył na państwo moskiewskie. Celem pozostawało wymuszenie ustępstw w sprawie Kazania i Astrachania, a sukces z 1571 r. pozwalał oczekiwać, że kolejne uderzenie może doprowadzić do jeszcze poważniejszego załamania przeciwnika.

Tym razem sytuacja była jednak inna. Rosjanie zdołali zgromadzić ponad 20 tys. ludzi. W armii znaleźli się przedstawiciele jazdy służebnej, strzelcy, Kozacy dońscy i artyleria. Siły Dewleta liczyły około 40-50 tys. Krymian i Nogajów, wspartych piechotą oraz działami.

Przewaga chana nadal była wyraźna, ale nie przypominała dysproporcji z poprzedniego roku. Moskwa dysponowała też dowódcami, którzy potrafili wykorzystać dostępne siły znacznie skuteczniej.

Bitwa pod Mołodi

Iwan IV otrzymuje od Worotyńskiego trofea odebrane Dewletowi Girejowi po bitwie pod Mołodi

Iwan IV otrzymuje od Worotyńskiego trofea odebrane Dewletowi Girejowi po bitwie pod Mołodi

Dewlet ponownie przekroczył Okę i ruszył w kierunku Moskwy. Armia moskiewska nie pozwoliła mu jednak bez przeszkód kontynuować marszu. Pułk Przedni dowodzony przez Dymitra Chworostinina zaatakował tatarską straż tylną w pobliżu Mołodi. Dewlet został zmuszony do zatrzymania marszu i skierowania części swoich sił przeciw ścigającym go Rosjanom.

Chworostinin rozpoczął kontrolowany odwrót w kierunku głównych wojsk Michaiła Worotyńskiego. Tam przygotowano hulaj-gorod - ruchomą fortyfikację złożoną z ciężkich drewnianych osłon ustawianych na wozach. Za nimi mogli działać strzelcy i artyleria.

Tatarska jazda, ścigając cofający się Pułk Przedni, weszła pod ogień broni palnej i dział. Worotyński ustawił swoje siły na dogodnej pozycji, wykorzystując również ukształtowanie terenu i rów osłaniający część stanowisk. Mobilność krymskiej kawalerii, tak skuteczna podczas kampanii poprzedniego roku, została ograniczona.

Dewlet próbował rozbić moskiewskie pozycje kolejnymi szturmami. Armia Worotyńskiego również znalazła się w trudnym położeniu. Przedłużająca się walka powodowała niedobór żywności i paszy. Chan zdecydował się jednak na frontalne przełamanie przeciwnika zamiast oczekiwać na dalsze pogorszenie jego sytuacji.

2 sierpnia rozpoczął się decydujący atak. Kiedy główne siły tatarskie zostały związane walką przed hulaj-gorodem, Worotyński przeprowadził część jazdy jarem na tyły przeciwnika. Jednocześnie Chworostinin uderzył od strony umocnień. Krymska armia znalazła się pod naciskiem z dwóch stron.

Natarcie załamało się. Rozpoczął się odwrót, który przerodził się w ciężką klęskę armii chana. Dewlet zdołał wydostać się z pola walki, ale jego druga próba wykorzystania sukcesu z 1571 r. zakończyła się niepowodzeniem.

Dwa lata, dwa zupełnie różne wyniki

Mapa Chanatu Krymskiego i Imperium Osmańskiego

Kampanie z lat 1571 i 1572 pokazują różnicę między skutecznym rajdem strategicznym a bitwą stoczoną przeciw dobrze przygotowanej obronie.

W 1571 r. Dewlet miał około 40 tys. ludzi przeciw mniej więcej 6 tys. żołnierzy znajdujących się przy Iwanie IV. Uzyskał informacje o rosyjskich pozycjach, ominął linię nad Oką, zachował inicjatywę i dotarł do stolicy, zanim przeciwnik zdołał stworzyć skuteczną zaporę. Wszystkie te elementy wzajemnie się wzmacniały.

Rok później przewaga liczebna Krymu była mniejsza, a Rosjanie działali jako skoncentrowana armia polowa. Chworostinin zmusił przeciwnika do zatrzymania marszu, Worotyński wykorzystał teren i hulaj-gorod, a broń palna oraz artyleria ograniczyły możliwości tatarskiej jazdy. Decydujący kontratak na tyły przesądził o wyniku starcia.

Spalenie Moskwy było jednym z największych sukcesów Chanatu Krymskiego w wojnach z państwem Iwana IV. Nie doprowadziło jednak do odzyskania Kazania ani Astrachania i nie oznaczało podporządkowania Moskwy. Z kolei zwycięstwo pod Mołodi nie usunęło zagrożenia krymskiego. Tatarskie najazdy trwały nadal, a południowe pogranicze jeszcze przez długi czas pozostawało jednym z najbardziej niebezpiecznych obszarów państwa moskiewskiego.

Bibliografia:

  1. Bazylow L., Historia Rosji, Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk 1975.
  2. Mikulski M., Wijaczka J., Historia powszechna. Wiek XVI-XVIII, Warszawa 2020.
  3. Podhorodecki L., Chanat Krymski i jego stosunki z Polską w XV-XVIII w., Warszawa 1987.
  4. Serczyk W. A., Iwan IV Groźny, Wrocław-Warszawa-Kraków 2004.

Lubisz czytać nasze historie?
Na historia.org.pl codziennie opowiadamy dzieje Polski i świata tak, jak na to zasługują - rzetelnie, pasjonująco, z szacunkiem do faktów. Ale żadna opowieść nie przetrwa bez tych, którzy chcą jej słuchać i ją wspierać.
Postaw nam wirtualną kawę - to darowizna, która realnie pomaga nam działać dalej. To dzięki takim gestom możemy nadal pisać o zwycięstwach, bohaterach i wydarzeniach, które zbudowały naszą tożsamość.

Postaw nam kawę za:


Opcja dodawania komentarzy została wyłączona.