Amnestia 1989 i bunty w więzieniach. Dlaczego więźniowie liczyli na więcej?


7 grudnia 1989 r. więźniowie dowiedzieli się z Teleexpressu, że uchwalona przez Sejm amnestia nie skróci kar wielu z nich. Uchwalona ustawa amnestyjna obejmowała tysiące skazanych, lecz pozostawiała wyłączenia, o które od miesięcy spierali się posłowie, senatorowie i Ministerstwo Sprawiedliwości. Osadzeni, którym wcześniej zapowiadano szerszą ulgę, dowiedzieli się, że ich wyroki pozostaną bez zmiany. Spór o amnestię powraca w serialu Netflixa Bunt.

Dwie amnestie w jednym roku

Ustawa o amnestii 1989

W 1989 r. parlament uchwalił dwie odrębne ustawy, które łatwo pomylić. Pierwsza, z 29 maja, weszła w życie 6 czerwca i pozwalała zamykać sprawy oraz darować kary przede wszystkim za występki polityczne lub związane ze strajkami i protestami, popełnione od 1 września 1980 do 29 maja 1989 r. Więzień skazany za zwykłą kradzież czy oszustwo nie uzyskiwał dzięki niej ulgi. Na jego sytuację mogła wpłynąć dopiero ustawa o amnestii z 7 grudnia 1989 r., obejmująca również przestępstwa kryminalne. To wokół jej projektów narastały oczekiwania, które jesienią stały się jednym z głównych tematów rozmów za murami.

Jesień obietnic

10 sierpnia grupa posłów wniosła projekt amnestii. Jej zwolennicy chcieli skorygować skutki surowej polityki karnej PRL, w tym ustawy z 10 maja 1985 r. o szczególnej odpowiedzialności karnej. W późniejszej debacie Eugeniusz Ujas wskazywał szczególnie wysokie wyroki za przestępstwa przeciwko mieniu społecznemu, a Stefan Myszkiewicz-Niesiołowski przedstawiał amnestię jako próbę naprawienia szkód wyrządzonych przez ustawę z 1985 r.

We wrześniu osadzeni protestowali w Olsztynie i Nowogardzie, a parlamentarzyści próbowali nakłonić ich do zakończenia wystąpień, o czym piszemy szerzej w tekście o buntach więziennych w 1989 r.

Jan Maria Rokita / fot. Piotr Drabik, CC-BY-SA 2.0

Tymczasem 26 września pierwszy zastępca ministra sprawiedliwości Adam Strzembosz powiedział dziennikarzom, że w najbliższym czasie nie przewiduje się amnestii. Obawiał się skutków zwalniania recydywistów. Trzy dni później, po rozmowach przedstawicieli solidarnościowego Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego z kierownictwem resortu, Jan Rokita zapowiadał rozwiązanie, z którego skorzystają wszyscy skazani, także recydywiści, choć w różnym stopniu. Politycy OKP łączyli tę zapowiedź z apelem o spokój w więzieniach.

W październikowej delegacji do Nowogardu uczestniczył Władysław Frasyniuk, dawny więzień polityczny. Wspominał później, że ostrzegał osadzonych przed traktowaniem amnestii jako pewnika, bo sam nie zasiadał w parlamencie i nie decydował o jej zakresie. Senator Edward Wende zapewniał, że będzie się o nią ubiegał, ale nie obiecywał ustawy bez wyłączeń. Po negocjacjach więźniowie zakończyli okupację pawilonów, nadal jednak odmawiali pracy.

16 listopada. Sejm odrzuca rozszerzenia

Październikowa autopoprawka do poselskiego projektu przewidywała szersze korzyści niż tekst przedstawiony w listopadzie przez Komisję Sprawiedliwości i Komisję Ustawodawczą. Poseł sprawozdawca Andrzej Kern uzasadniał amnestię wzmożoną karalnością minionych lat, ale komisje proponowały całkowite wyłączenie części sprawców. Dla skazanego różnica była zasadnicza. Zamiast sporu o liczbę odejmowanych lat pojawiała się możliwość, że jego wyrok w ogóle się nie zmieni.

Własny wariant przedstawił wcześniej podkomisji Lech Paprzycki, poseł Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego. Chciał darowania krótkich kar, zmniejszenia o połowę wyroków do pięciu lat i odjęcia dwóch lat od dłuższych, sięgających piętnastu lat, karę 25 lat pozostawiał bez zmiany. Podkomisja tę propozycję odrzuciła.

Aleksander Bentkowski

Rano 16 listopada minister Aleksander Bentkowski przedstawił rządowy projekt zmian prawa karnego, przewidujący także obniżenie prawomocnych kar za zagarnięcie mienia społecznego, jeśli przekraczały nowe, niższe granice. Projekt nie zmieniał zasad wymierzania kar za recydywę. Odpowiadając przy tej okazji na doniesienia prasowe o amnestii, minister zaprzeczył, że cokolwiek gwarantował. Uważał, że powinna ona objąć część recydywistów, zwłaszcza sprawców przestępstw przeciwko mieniu, ale nie wszystkich.

Po południu Rokita zakwestionował projekt komisji. Powołał się na oświadczenie ministra o powszechności amnestii, złożone w obecności przedstawicieli OKP. Według posła treść tej deklaracji przekazano na specjalnej naradzie dyrektorom okręgowych zarządów zakładów karnych, którzy przez ponad miesiąc rozpowszechniali ją wśród osadzonych. Wprowadzenie wyłączeń Rokita nazwał złamaniem tamtego zobowiązania. Lubieniecki bronił później ministra.

Rokita proponował redukcję o jedną czwartą dla wszystkich skazanych za zabójstwo z art. 148 § 1 i rozbój z art. 210, a ponadto za inne zbrodnie popełnione w warunkach wielokrotnej recydywy. Ostrzegał przed pozostawieniem w więzieniach ludzi „pozbawionych jakiejkolwiek nadziei”, którym nie zależałoby już na uniknięciu kolejnych kar. Tacy ludzie, przekonywał, mogą wywołać niepokoje. Jedną czwartą porównywał z ulgą osiągalną dzięki warunkowemu przedterminowemu zwolnieniu, z którego recydywiści w praktyce nie mogli korzystać. Myszkiewicz-Niesiołowski i Lubieniecki proponowali węższe rozszerzenie, czyli redukcję o jedną czwartą dla wielokrotnych recydywistów oraz sprawców kradzieży z włamaniem i szczególnie zuchwałych.

Rokita wskazał również sprzeczność w projekcie komisji, gdzie zamieniano karę śmierci na 25 lat więzienia, ale jednocześnie wyłączano zabójstwa. Według jego wystąpienia ze zamiany skorzystaliby wówczas tylko dwaj byli polscy ambasadorowie skazani na śmierć za inne przestępstwa. Poseł nazwał takie rozwiązanie hipokryzją.

Sejm uchwalił ustawę 16 listopada, po odrzuceniu poprawek rozszerzających jej zakres.

Senat próbuje, Sejm odrzuca

Sala posiedzeń plenarnych Sejmu RP

Senat 24 listopada zaproponował redukcję o jedną czwartą dla wielokrotnych recydywistów, sprawców włamań i kradzieży szczególnie zuchwałych, rozbojów oraz śmiertelnych wypadków drogowych spowodowanych po alkoholu. W głosowaniu nad samym podjęciem zmian w ustawie 60 senatorów opowiedziało się za, pięciu przeciw, a pięciu wstrzymało się od głosu.

7 grudnia Sejm odrzucił rozszerzenie redukcji o jedną czwartą większością dwóch trzecich głosów, wymaganą wówczas do odrzucenia poprawki Senatu. Przyjął natomiast zamianę kary śmierci na 25 lat więzienia również wobec zabójców, usuwając sprzeczność wskazaną przez Rokitę. Przyjął też jedno senackie zaostrzenie, że z amnestii wyłączono znęcanie się nad rodziną.

Jeszcze przed głosowaniami Kern zwrócił się wprost do więźniów, że jeżeli ktokolwiek obiecywał im szeroką amnestię, doszło do nieporozumienia, bo nikt nie miał prawa tego zagwarantować. Sam zapewniał jedynie o przekazaniu ich argumentów komisjom, a rozstrzygać miał Sejm. Ewentualne korekty dotyczące recydywy wiązał z przyszłą reformą kodeksu karnego.

Ze zamiany kary śmierci na 25 lat więzienia skorzystał m.in. Mariusz Trynkiewicz, skazany 29 września 1989 r. za zabójstwa czterech chłopców. Sąd Najwyższy zastosował wobec niego art. 7 ust. 3 ustawy amnestyjnej w lutym 1990 r. Trynkiewicz zakończył odbywanie kary 11 lutego 2014 r. i wyszedł na wolność, pozostając pod nadzorem policji. 3 marca Sąd Okręgowy w Rzeszowie nakazał umieszczenie go w zamkniętym ośrodku w Gostyninie na podstawie odrębnej ustawy dotyczącej osób stwarzających zagrożenie.

Kogo objęła amnestia z 7 grudnia 1989?

W 1989 r. obowiązywał Kodeks karny z 1969 r.

Przy dłuższych karach objętych amnestią ustawa przewidywała redukcję o połowę wyroków do dziesięciu lat, a powyżej dziesięciu lat o jedną trzecią. Przykładowo sześć lat zmieniało się w trzy. Jeżeli skazany zdążył już odsiedzieć te trzy lata, mógł wyjść na wolność, jeżeli odbył dopiero rok, pozostawały mu jeszcze dwa. W przypadku krótkich wyroków ustawa pozwalała na wyjście dzięki warunkowemu zawieszeniu wykonania kary.

Ustawa wyłączała m.in. zabójstwo, rozbój, kradzież z włamaniem i szczególnie zuchwałą, zbiorowe lub szczególnie okrutne zgwałcenie oraz znęcanie się. Wyłączenie włamań dopisały komisje. Jak wyjaśniał poseł Andrzej Konopka, parlamentarzyści brali pod uwagę obawy wyborców przerażonych liczbą tych przestępstw. Dlatego nawet człowiek skazany po raz pierwszy za włamanie mógł zachować cały wyrok, podczas gdy inny osadzony, odbywający karę podobnej długości za zwykłą kradzież, otrzymywał ulgę.

Amnestia nie wyłączała wszystkich wcześniej karanych. Osobny przepis dotyczył wielokrotnej recydywy określonej w art. 60 § 2 ówczesnego kodeksu karnego, czyli kwalifikowanego powrotu do przestępstwa. Sam fakt wcześniejszego skazania nie wystarczał do odmowy zastosowania ustawy. Zakład Karny w Czarnem na Pomorzu, w dzisiejszym powiecie człuchowskim, był przeznaczony dla recydywistów. W grudniu przebywało w nim około 1500 osadzonych, a wyłączenia dotyczące powrotu do przestępstwa i rodzajów czynów dotykały dużej części więźniów czekających na ulgę.

Ustawodawca objął amnestią czyny popełnione przed 12 września 1989 r., dniem zaprzysiężenia rządu Tadeusza Mazowieckiego. Więźniowie, którzy podczas grudniowych buntów dopuścili się nowych przestępstw, musieli więc liczyć się z odpowiedzialnością za nie, nawet jeśli amnestia skracała ich wcześniejsze kary.

Grudzień 1989. Ustawa trafia za mury

Zakład Karny w Goleniowie / fot. Remigiusz Józefowicz, CC-BY-SA 2.5

7 grudnia w Teleexpressie podano decyzję Sejmu. W Czarnem więźniowie jeszcze tego samego wieczoru opanowali pawilony. Milicja i Służba Więzienna odzyskały kontrolę 9 grudnia, a podczas buntu zginęło sześciu osadzonych. W Goleniowie i Nowogardzie więźniowie również wystąpili przeciwko administracji. Nowogardzki komitet rozpoczął od odmowy pracy i wychodzenia z cel, protestując przeciw odrzuceniu senackich rozszerzeń ustawy. Osobno opisujemy przebieg buntów w Czarnem, Goleniowie i Nowogardzie.

W Grudziądzu rozczarowane więźniarki nie podjęły czynnego strajku. Kiedy 8 grudnia reporterka Elżbieta Borek odwiedziła zakład, jedna z kobiet odsyłała ją do Bentkowskiego, by to on wyjaśnił, „dlaczego nas okłamał”. W bloku szkolnym przebywało 27 kobiet, a różnice w ich sytuacji pokazywały działanie ustawy. Trzydziestotrzyletnia Władzia, matka trojga dzieci skazana za zwykłą kradzież, miała skorzystać z amnestii. Krystyna odsiedziała już około pięciu z dziewięciu lat za rozbój. Redukcja o połowę skróciłaby jej karę do czterech lat i sześciu miesięcy, otwierając drogę na wolność, ale z powodu wyłączenia rozboju pozostały jej cztery lata do odbycia.

Ilu więźniów wyszło na wolność po amnestii?

Ustawa weszła w życie 11 grudnia, po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw. Grudniowe bunty były zatem reakcją na wiadomość o decyzji Sejmu i treści przepisów, zanim sądy zdążyły zastosować je w poszczególnych sprawach. Osoby, którym amnestia otwierała drogę na wolność, należało zwolnić najpóźniej do 20 grudnia.

Bentkowski mówił w listopadzie o około 17,5 tys. przewidywanych beneficjentów amnestii. Wymieniał 12 tys. odbywających kary do dwóch lat, 1,5 tys. tymczasowo aresztowanych i 3,8 tys. skazanych, przede wszystkim za przywłaszczenie mienia, którym miano złagodzić wyroki. Szacunek ministra obejmował także osoby, którym jedynie skracano wyroki, ale 7 grudnia Kern zapowiadał z trybuny, że na wolność wyjdzie około 17 tys. więźniów.

Piętnaście lat od pobić do przedawnienia

Po stłumieniu buntów administracja przewoziła osadzonych do innych zakładów, skąd docierały doniesienia o pobiciach. 21 grudnia pracownicy Biura Rzecznika Praw Obywatelskich odwiedzili pięć jednostek i rozmawiali ze 103 więźniami. Potwierdzili prasowe informacje o przemocy, które Rzecznik przekazał ustalenia Prokuratorowi Generalnemu.

22 marca 1993 r. do Sądu Rejonowego w Człuchowie trafił akt oskarżenia przeciwko 44 funkcjonariuszom Służby Więziennej. Prokurator zarzucał im bicie więźniów z Czarnego i innych jednostek oraz stosowanie po buntach tzw. ścieżek zdrowia.

Gdy 21 grudnia 2004 r. Andrzej Zoll interweniował u ministra sprawiedliwości Andrzeja Kalwasa, część postępowań sąd już umorzył. W piśmie rzecznik wymieniał m.in. warunkowe umorzenie wobec dwudziestu oskarżonych w 1997 r., uzasadnione znikomym społecznym niebezpieczeństwem czynów. Do osądzenia pozostawało piętnastu funkcjonariuszy. Akt oskarżenia przewidywał bezpośrednie przesłuchanie 2507 świadków, a sąd wysłuchał dotąd 802. Prezes sądu uprzedzał, że pozostałych dowodów nie uda się przeprowadzić przed końcem roku, kiedy miał upłynąć termin przedawnienia.

W kwietniu 2005 r. „Głos Słupski” potwierdził, że zarzuty przedawniły się z końcem poprzedniego roku. Prezes Czesław Szymanówka wyjaśniał przewlekłość procesu liczbą świadków, brakami kadrowymi, chorobami biegłych i trudnościami z ustaleniem adresów. Sąd nie zdążył wydać wyroku skazującego ani uniewinniającego wobec żadnego z pozostałych piętnastu oskarżonych.

Netflix wraca za więzienne mury

Netflix stawia Reagana, granego przez Borysa Szyca, i Janka, w którego wciela się Filip Pławiak, po dwóch stronach więziennego muru. Dawni współwięźniowie próbują wywalczyć amnestię i powstrzymać rozlew krwi. Prawdziwa historia również zna pośredników z więzienną przeszłością. Frasyniuk rozmawiał z osadzonymi w Nowogardzie w październiku, a następnie wrócił do negocjacji 10 grudnia, gdy kończono tam bunt. Myszkiewicz-Niesiołowski, także były więzień polityczny, mówił w Sejmie o swoim udziale w nowogardzkich negocjacjach z ramienia komisji rządowej. Mimo tych doświadczeń bronił części wyłączeń i sprzeciwiał się traktowaniu groźby buntu jako argumentu za poszerzeniem amnestii.

Serial jest inspirowany wydarzeniami z 1989 r. i prowadzi własną opowieść o relacji dwóch bohaterów. Sześcioodcinkowy Bunt wyreżyserowali Mateusz Rakowicz i Marek Lechki. Netflix opublikował zwiastun 12 października i zapowiedział premierę jeszcze w 2026 r.

Bibliografia:

Publikacje i dokumenty źródłowe:

  1. Borek E., Słowo ptakiem wyleci (1), „Dziennik Polski” 292(13846)/1989 z 15 grudnia 1989 r., s. 5.
  2. Bruder P., Zakład otoczony lasem, „Forum Penitencjarne” 12(116)/2007, s. 32.
  3. Głowa za przedawnienie, „Głos Słupski/Głos Koszaliński” z 18 kwietnia 2005 r., dział „Wiadomości lokalne”.
  4. Polska Agencja Prasowa, Bilans buntu skazanych w Czarnem, „Dziennik Polski” 294(13848)/1989 z 18 grudnia 1989 r., s. 2.
  5. Polska Agencja Prasowa, Inicjatywa OKP. Projekt ustawy o amnestii, „Dziennik Polski” 229(13783)/1989 z 2 października 1989 r., s. 4.
  6. Polska Agencja Prasowa, Śledztwo w sprawie buntów w więzieniach, „Gazeta Krakowska” 289(12694)/1989 z 12 grudnia 1989 r., s. 1.
  7. Rzecznik Praw Obywatelskich, Trzecie sprawozdanie Rzecznika Praw Obywatelskich. 1 grudnia 1989 r.-30 listopada 1990 r., s. 98.
  8. Sejm PRL, Sprawozdanie stenograficzne z 12. posiedzenia Sejmu Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej w dniach 16 i 17 listopada 1989 r., debata z 16 listopada 1989 r., transkrypcja w Polskim Korpusie Parlamentarnym IPI PAN.
  9. Sejm PRL, Sprawozdanie stenograficzne z 15. posiedzenia Sejmu Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej w dniach 7 i 8 grudnia 1989 r., debata z 7 grudnia 1989 r., punkt 2 porządku dziennego, transkrypcja w Polskim Korpusie Parlamentarnym IPI PAN.
  10. Senat PRL, Sprawozdanie stenograficzne z 12. posiedzenia Senatu Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej w dniu 24 listopada 1989 r., transkrypcja w Polskim Korpusie Parlamentarnym IPI PAN.
  11. Waksmański J., Amnestii nie będzie?, „Trybuna Robotnicza” 225(14863)/1989 z 27 września 1989 r., s. 1-2.
  12. Zoll A., pismo do Ministra Sprawiedliwości - Prokuratora Generalnego A. Kalwasa z 21 grudnia 2004 r., RPO-488324-VII/04/6.2, s. 1-2.

Akty prawne i orzecznictwo

  1. Sąd Najwyższy, wyrok z 21 lutego 1990 r., sygn. I KR 207/89.
  2. Sąd Wojewódzki w Piotrkowie Trybunalskim, wyrok z 29 września 1989 r., sygn. II K 11/89.
  3. Uchwała Trybunału Konstytucyjnego z dnia 2 maja 1990 r. w sprawie wykładni art. 1 i 3 ustawy z dnia 29 maja 1989 r. o przebaczeniu i puszczeniu w niepamięć niektórych przestępstw i wykroczeń, Dz.U. z 1990 r. nr 31, poz. 189.
  4. Ustawa z dnia 10 maja 1985 r. o szczególnej odpowiedzialności karnej, Dz.U. z 1985 r. nr 23, poz. 101.
  5. Ustawa z dnia 19 kwietnia 1969 r. - Kodeks karny, Dz.U. z 1969 r. nr 13, poz. 94 ze zm.
  6. Ustawa z dnia 29 maja 1989 r. o przebaczeniu i puszczeniu w niepamięć niektórych przestępstw i wykroczeń, Dz.U. z 1989 r. nr 34, poz. 179.
  7. Ustawa z dnia 7 grudnia 1989 r. o amnestii, Dz.U. z 1989 r. nr 64, poz. 390.

Źródła internetowe

  1. Kozera M., Lambada dla recydywy, „Newsweek Historia”, publikacja w portalu „Onet” z 26 listopada 2014 r., https://wiadomosci.onet.pl/kiosk/lambada-dla-recydywy/e0c04 (dostęp 24 października 2026 r.).
  2. Netflix, Borys Szyc i Filip Pławiak jako dawni współwięźniowie po dwóch stronach muru. Dramat więzienny „Bunt” jeszcze w tym roku w Netflixie, „About Netflix” z 12 października 2026 r., https://about.netflix.com/pl/news/borys-szyc-i-filip-plawiak-jako-dawni-wspolwiezniowie-po-dwoch-stronach-muru-dramat-wiezienny-bunt-jeszcze-w-tym-roku-w-netflixie (dostęp 24 października 2026 r.).
  3. Polska Agencja Prasowa, Mariusz Trynkiewicz trafi do ośrodka w Gostyninie, „Onet” z 29 kwietnia 2014 r., https://wiadomosci.onet.pl/lodz/mariusz-trynkiewicz-trafi-do-osrodka-w-gostyninie/x0r09bz (dostęp 24 października 2026 r.).
  4. Polska Agencja Prasowa, Nie żyje „wampir z Piotrkowa” Mariusz Trynkiewicz, „PAP.pl” z 13 stycznia 2025 r., https://www.pap.pl/aktualnosci/nie-zyje-wampir-z-piotrkowa-mariusz-trynkiewicz (dostęp 24 października 2026 r.).
  5. Wróbel J., „Nasz premier”. Zaprzysiężenie rządu Tadeusza Mazowieckiego, „Przystanek Historia” z 11 września 2026 r., https://przystanekhistoria.pl/pa2/teksty/128337,Nasz-premier-Zaprzysiezenie-rzadu-Tadeusza-Mazowieckiego.html (dostęp 24 października 2026 r.).

Nie zgub nas w Google Co kwartał czyta nas prawie milion osób. Dodaj historia.org.pl do preferowanych źródeł. To jedno kliknięcie, a nasze artykuły częściej pojawią się w Twoich wynikach wyszukiwania.
Ten tekst był wart kawy? Bez paywalla, bez opłat - czytasz nas za darmo. Jeśli masz ochotę nam podziękować, postaw nam kawę. Każda bardzo nas cieszy. 10 zł 15 zł 25 zł

Opcja dodawania komentarzy została wyłączona.