Czy od II wojny światowej nie zatopiono żadnego okrętu torpedą? Sprawdzamy |
Słowa sekretarza obrony USA Pete Hegseth, który stwierdził, że niedawne zatopienie irańskiego okrętu torpedą było pierwszym takim przypadkiem od czasów II wojny światowej, szybko zaczęły krążyć w internecie. Brzmi to jak sensacyjna informacja z historii wojen morskich. W rzeczywistości podobne wydarzenie miało miejsce znacznie później - w 1982 roku podczas wojny o Falklandy, gdy brytyjski okręt podwodny zatopił torpedami argentyński krążownik ARA General Belgrano.
Czy to pierwsze zatopienie okrętu torpedą od II wojny światowej?
Wypowiedź Hegsetha sugeruje, że przez ponad 80 lat nie doszło do zatopienia okrętu wojennego przez torpedę wystrzeloną z okrętu podwodnego. To stwierdzenie łatwo może zrobić wrażenie na odbiorcach - zwłaszcza że takie wydarzenia należą dziś do rzadkości.
Historia pokazuje jednak, że podobna sytuacja miała miejsce stosunkowo niedawno. W czasie wojny o Falklandy w 1982 roku brytyjski okręt podwodny zatopił argentyński krążownik „General Belgrano”. Było to jedno z najbardziej dramatycznych wydarzeń tej wojny i jeden z najgłośniejszych przypadków użycia torped w powojennej historii konfliktów morskich.
Zatopienie krążownika „General Belgrano” podczas wojny o Falklandy
Wojna o Falklandy wybuchła w kwietniu 1982 roku po zajęciu archipelagu przez Argentynę. Wielka Brytania wysłała w rejon południowego Atlantyku dużą flotę zadaniową, której celem było odzyskanie wysp. Wokół Falklandów ogłoszono strefę wykluczenia morskiego. Każdy argentyński okręt wojenny znajdujący się w jej obrębie mógł zostać zaatakowany.
Argentyńska marynarka wojenna wysłała w rejon działań kilka zgrupowań okrętów. Jedno z nich tworzył krążownik „General Belgrano”, któremu towarzyszyły dwa niszczyciele. Jednostka była dawnym amerykańskim okrętem z czasów II wojny światowej, przekazanym Argentynie w latach 50. XX wieku. Mimo wieku nadal stanowiła poważną jednostkę bojową.
Jak brytyjski okręt podwodny zatopił krążownik „General Belgrano”

Conqueror powracający do bazy okrętów podwodnych Clyde (Faslane) na pokładzie Jolly Roger po wojnie o Falklandy, 4 lipca 1982 r. / fot. wikipedia.org
30 kwietnia 1982 roku krążownik został wykryty przez brytyjski atomowy okręt podwodny HMS Conqueror, który rozpoczął jego śledzenie. Argentyńskie zgrupowanie znajdowało się poza brytyjską strefą wykluczenia, jednak dowództwo Royal Navy uznało je za potencjalne zagrożenie dla operującej w pobliżu floty.
Po konsultacjach w Londynie premier Margaret Thatcher zgodziła się na przeprowadzenie ataku. Ostateczna decyzja zapadła 2 maja 1982 roku.
Atak torpedowy w 1982 roku - jak przebiegało zatopienie okrętu
O godzinie 14:57 czasu lokalnego HMS Conqueror wystrzelił w kierunku krążownika trzy torpedy kalibru 533 mm typu Mk 8. Była to broń opracowana jeszcze w latach 20. XX wieku i używana już podczas II wojny światowej.
Brytyjczycy zdecydowali się na ich użycie zamiast nowocześniejszych torped samonaprowadzających, które budziły wówczas wątpliwości, co do ich niezawodności.
Dwie z trzech torped trafiły w okręt
Pierwsza torpeda uderzyła w przednią część kadłuba, kilkanaście metrów za dziobem. Eksplozja była niezwykle silna i praktycznie rozerwała fragment konstrukcji okrętu, choć nie doprowadziła jeszcze do jego natychmiastowego zatonięcia.
Druga torpeda okazała się znacznie bardziej niszczycielska. Uderzyła w tylnej części kadłuba, w rejonie maszynowni. Wybuch przebił burtę i przeszedł przez kilka pomieszczeń załogi - w tym mesy i pomieszczenia wypoczynkowe. Powstała ogromna wyrwa w pokładzie, a wnętrze krążownika wypełniły dym i ogień.
Eksplozja zniszczyła także instalację elektryczną okrętu. Jednostka straciła zasilanie, przez co nie mogła pompować wody ani nadać sygnału alarmowego.
Ile osób zginęło na pokładzie „General Belgrano”?
Uszkodzony krążownik zaczął szybko nabierać wody i przechylać się na burtę. Kapitan Héctor Bonzo po kilkunastu minutach podjął decyzję o opuszczeniu okrętu. Na wodę spuszczono pneumatyczne tratwy ratunkowe. Ewakuacja odbywała się w trudnych warunkach - morze było wzburzone, a wiatr rozrzucał tratwy po oceanie.
W kolejnych dniach rozpoczęła się duża akcja ratunkowa. Między 3 a 5 maja z wód południowego Atlantyku uratowano 772 marynarzy. Bilans tragedii był jednak bardzo wysoki. W wyniku ataku zginęły 323 osoby - 321 członków załogi i dwóch cywilów.
Inne powojenne przypadki zatopienia okrętów torpedą przez okręt podwodny
Zatopienie „General Belgrano” nie było jedynym przypadkiem użycia torped przez okręt podwodny po II wojnie światowej. Już wcześniej dochodziło do podobnych epizodów. W grudniu 1971 roku podczas wojny indyjsko-pakistańskiej pakistański okręt podwodny PNS Hangor zatopił indyjską fregatę INS Khukri. W wyniku ataku zginęło 176 marynarzy. Było to pierwsze w historii zatopienie okrętu przez okręt podwodny od zakończenia II wojny światowej.
Kolejny głośny przypadek miał miejsce w 2010 roku na Morzu Żółtym, gdy południowokoreańska korweta ROKS Cheonan została rozerwana eksplozją torpedy. W międzynarodowym śledztwie uznano, że została ona wystrzelona przez północnokoreański miniaturowy okręt podwodny. W katastrofie zginęło 46 marynarzy.
Lubisz czytać nasze historie?
Na historia.org.pl codziennie opowiadamy dzieje Polski i świata tak, jak na to zasługują - rzetelnie, pasjonująco, z szacunkiem do faktów. Ale żadna opowieść nie przetrwa bez tych, którzy chcą jej słuchać i ją wspierać.
Postaw nam wirtualną kawę - to darowizna, która realnie pomaga nam działać dalej. To dzięki takim gestom możemy nadal pisać o zwycięstwach, bohaterach i wydarzeniach, które zbudowały naszą tożsamość.


