Historia Panamy. Od hiszpańskiego srebra przez piratów po Kanał Panamski


Historia Panamy to dzieje państwa, które przez całe swoje istnienie było zakładnikiem własnego położenia - wąskiego pomostu między dwoma kontynentami, w miejscu, gdzie dwa oceany dzieli zaledwie kilkadziesiąt kilometrów. Dla polskiego czytelnika Panama to zwykle nie więcej niż nazwa słynnego kanału. A szkoda, bo tędy płynęło srebro z Peru, tędy uderzali piraci, i to właśnie tu na początku XX wieku rozcięto kontynent kanałem, który zmienił światowy handel.

Gdzie leży Panama i kim byli jej pierwsi mieszkańcy?

Mapa Suwerennego Państwa Panama z 1865 r.

Panama to najbardziej wysunięty na południe kraj Ameryki Środkowej, leżący tam, gdzie kontynent zwęża się i przechodzi w Amerykę Południową. Od wschodu graniczy z Kolumbią, od zachodu z Kostaryką, a od północy i południa obmywają ją dwa oceany - Atlantyk i Pacyfik. To właśnie ten wąski pas lądu, łączący obie Ameryki i niemal stykający oba oceany, przez pięćset lat decydował o wszystkim, co przydarzyło się temu krajowi.

Zanim w XVI wieku pojawili się tu Hiszpanie, ziemie te były gęsto zaludnione. Mieszkały na nich rdzenne ludy, których łączna liczebność jest dziś trudna do oszacowania - kroniki podawały liczby tak rozbieżne, że jeden z hiszpańskich kronikarzy mówił nawet o dwóch milionach ludzi, ale współcześni badacze uważają tę liczbę za grubą przesadę. Ostrożne rekonstrukcje mówią raczej o setkach tysięcy mieszkańców całego przesmyku.

Ten złoty wisiorek łączy w sobie cechy żaby, iguany, krokodyla i rekina. Motywem wyłaniającym się z paszczy stworzenia jest dwugłowy krokodyl. Ten stylizowany motyw jest wszechobecny w sztuce panamskiej sprzed podboju (Walters Art Museum)

Społeczności te uprawiały kukurydzę, maniok, bataty i dynie, a ich osady przesuwały się wraz z cyklem upraw - wypalano fragment lasu, sadzono, a po wyjałowieniu gleby przenoszono się dalej. Mieszkańcy przesmyku byli przy tym znakomitymi rzemieślnikami. Wyrabiali malowaną ceramikę, rzeźbili w kamieniu wulkanicznym i kości, a największy podziw budziły ich wyroby ze złota - napierśniki, kolczyki, ozdobne blachy, które wodzowie nosili podczas bitew, by wyróżniać się wśród walczących. To właśnie te kosztowności rozpaliły później hiszpańską wyobraźnię i podsyciły legendy o krainie pełnej złota.

Dlaczego Hiszpanie tak bardzo cenili Przesmyk Panamski?

Dla hiszpańskiej Korony Panama szybko stała się kluczem do panowania nad nowo zdobytymi ziemiami. W 1513 roku Vasco Núñez de Balboa, jako pierwszy Europejczyk, przekroczył przesmyk i ujrzał od strony zachodniej nowy ocean, który nazwano później Spokojnym. Od tej chwili Hiszpanie wiedzieli, że mają w ręku najkrótszą drogę między dwoma oceanami. W 1519 roku gubernator Pedrarias Dávila założył nad brzegiem Pacyfiku miasto Panama.

Vasco Núñez de Balboa - założyciel pierwszej stałej europejskiej kolonii w Panamie, a zarazem pierwszej na kontynencie amerykańskim

Przez kolejne dwa stulecia kraj pełnił rolę gigantycznego punktu przeładunkowego. Srebro wydobywane w kopalniach Potosí na terenie dzisiejszej Boliwii trafiało na statki płynące do Panamy, stamtąd zaś transportowano je lądem - przez góry i dżunglę - na karaibskie wybrzeże. Tę przeprawę nazywano Camino Real, która stała się najważniejszą drogą handlową Imperium Hiszpańskiego w XVI i XVII wieku. Camino Real i jego rzeczno-lądowy wariant, Camino de Cruces, w 2025 roku trafiły na listę światowego dziedzictwa UNESCO jako część kolonialnego szlaku przez przesmyk.

W portach Nombre de Dios, a później Portobelo, kruszec ładowano na potężne galeony płynące do Europy. Panama, obok Limy i miasta Meksyk, stała się jednym z najbogatszych ośrodków hiszpańskiego Nowego Świata. Ten system miał jednak słaby punkt: całe bogactwo musiało przejść przez wąski, słabo broniony pas lądu. A tam, gdzie płynie srebro, prędzej czy później pojawiają się ci, którzy chcą je przejąć siłą.

Jak piraci złupili najbogatsze miasto wybrzeża?

Henry Morgan

Ogromne transporty kruszców przyciągały korsarzy z Anglii i Francji. Hiszpanie próbowali chronić swoje skarby, organizując konwoje, ale przesmyk pozostawał kuszącym celem. Najsłynniejszy atak przeprowadził w styczniu 1671 roku Henry Morgan - walijski awanturnik, który zaczynał jako parobek, a stał się postrachem hiszpańskich Karaibów.

Morgan zebrał potężną flotyllę i armię liczącą około tysiąca czterystu ludzi. Najpierw zdobyli fort San Lorenzo u ujścia rzeki Chagres, a potem ruszyli w głąb lądu, przedzierając się przez dżunglę. Marsz okazał się morderczy - Hiszpanie wycofywali się, zabierając ze sobą wszystkie zapasy, więc głodujący piraci żywili się tym, co znaleźli w lesie. Mimo to dotarli pod miasto. Tam rozegrała się bitwa. Obrońcy mieli więcej żołnierzy i dysponowali kawalerią, ale ich oddziały rozpierzchły się w panice, a starcie zamieniło się w pogrom.

Gdy piraci wkroczyli do Panamy, miasto stanęło w płomieniach. Wbrew obiegowej opowieści to najpewniej sami Hiszpanie podpalili swoje domy, by łup nie wpadł w ręce napastników - a że budynki były w większości drewniane, ogień strawił ośrodek niemal doszczętnie. Łup okazał się skromniejszy, niż piraci oczekiwali, lecz i tak wywieziono go na grzbietach blisko dwustu mułów.

Stare miasto nigdy nie zostało odbudowane w tym samym miejscu - jego ruiny, znane dziś jako Panamá Viejo, można oglądać w obrębie dzisiejszej stolicy. Dwa lata później Hiszpanie wznieśli nowe miasto kilka kilometrów dalej, w łatwiejszym do obrony miejscu. Ta dzielnica, dziś nazywana Casco Viejo, do dziś stanowi historyczne serce stolicy.

Dlaczego droga Panamy do niepodległości wiodła przez Kolumbię?

Mapa Wielkiej Kolumbii w 1824 roku - w czerwonych konturach terytorium kolumbijskie przed secesją Panamy

Na początku XIX wieku hiszpańskie imperium zaczęło się rozpadać. Kolejne kolonie ogłaszały niepodległość, a Panama poszła w ich ślady. Najpierw, 10 listopada 1821 roku, w prowincjonalnym miasteczku Villa de Los Santos padł pierwszy okrzyk niepodległości. Ruch szybko ogarnął całą prowincję, a 28 listopada 1821 roku Panama oficjalnie zerwała więzy z Madrytem. Co istotne, dokonało się to bez rozlewu krwi - buntownicy przekupili hiszpańskich żołnierzy, którzy po prostu opuścili posterunki.

Powody tego buntu były głównie ekonomiczne. Madryt narzucał surowe ograniczenia handlowe, a miejscowe elity kupieckie chciały swobody w interesach. Panama była jednak zbyt słaba, by przetrwać samodzielnie, więc niemal natychmiast przyłączyła się do Wielkiej Kolumbii - wielkiego państwa stworzonego przez Simóna Bolívara, obejmującego ziemie dzisiejszej Kolumbii, Wenezueli i Ekwadoru.

Związek ten nigdy nie był łatwy. Panamę dzieliła od stolicy w Bogocie nieprzebyta dżungla Darién - do dziś nie ma tamtędy przejezdnej drogi lądowej. Przez całe stulecie Panamczycy raz po raz próbowali oderwać się od Kolumbii, a poczucie odrębności tylko narastało.

Tymczasem znaczenie kraju gwałtownie rosło. W 1855 roku amerykańscy przedsiębiorcy ukończyli budowę kolei przecinającej przesmyk. Działo się to w samym środku gorączki złota w Kalifornii - tysiące ludzi przemierzało Panamę, by skrócić sobie drogę na zachodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych. Kolej była niewielka, ale na owe czasy niezwykle kosztowna, i okazała się ogromnym sukcesem. Pokazała też, jak bardzo Stany Zjednoczone są zainteresowane kontrolą nad tym skrawkiem świata.

Cena tego skrótu była jednak ogromna - i to dosłownie. Bilet w jedną stronę kosztował 25 dolarów płaconych w złocie, co czyniło panamską kolej najdroższym przejazdem na świecie w przeliczeniu na kilometr. Jeszcze wyższą cenę zapłacili robotnicy. Budowa pochłonęła tysiące istnień. Niezidentyfikowane ciała konserwowano w beczkach i sprzedawano szkołom medycznym jako preparaty anatomiczne, a z uzyskanych pieniędzy utrzymywano przykolejowy szpital. Ten ponury bilans był zapowiedzią tego, co czekało Panamę kilkadziesiąt lat później, gdy ruszy budowa kanału - kolej wytyczyła zresztą niemal dokładnie tę samą trasę.

Dlaczego Francuzom nie udało się przekopać kanału?

Akcja Powszechnego Towarzystwa Międzyoceanicznego Kanału Panamskiego, wydana 29 listopada 1880 r. i podpisana przez Ferdinanda de Lessepsa

Marzenie o połączeniu obu oceanów sięgało czasów Karola V Habsburga, ale pierwszą realną próbę podjęli dopiero Francuzi w 1881 roku. Pracami kierował Ferdinand de Lesseps - człowiek, który zyskał światową sławę jako budowniczy Kanału Sueskiego w Egipcie. Jego nazwisko otwierało portfele inwestorów: udziały spółki rozchwytywano w całej Francji.

De Lesseps popełnił jednak fatalny błąd. Triumf w Egipcie kazał mu wierzyć, że i w Panamie wykopie kanał na poziomie morza, bez śluz - tak jak na płaskiej, piaszczystej pustyni. Tyle że panamska dżungla była zupełnie innym przeciwnikiem. Teren nękały osunięcia ziemi, a rzeka Chagres w porze deszczowej zamieniała się w rwący żywioł. Najgorsze okazały się jednak choroby. Malaria i żółta febra dziesiątkowały robotników - wówczas nie wiedziano jeszcze, że przenoszą je komary, więc ludzie byli wobec nich bezbronni. W ciągu ośmiu lat zmarło tam około dwudziestu tysięcy pracowników.

W 1889 roku przedsiębiorstwo de Lessepsa zbankrutowało. Klęska uderzyła rykoszetem we Francję, gdyż oszczędności straciło około 800 tysięcy drobnych inwestorów, a wybuchły skandal - z oskarżeniami o korupcję i defraudację - zrujnował reputacje wielu polityków i przedsiębiorców. Sam de Lesseps, niegdyś narodowy bohater, zakończył życie w niesławie.

Jak powstała niepodległa Panama w 1903 roku?

Karykatura z 1903 r. zatytułowana „Odejdź, mały człowieku, i nie zawracaj mi głowy”, ukazująca Roosevelta wywierającego presję na Kolumbię, by uzyskać kontrolę nad Strefą Kanału Panamskiego.

Po klęsce Francuzów inicjatywę przejęły Stany Zjednoczone. Prezydent Theodore Roosevelt był zdecydowany zbudować i kontrolować kanał. Problem polegał na tym, że Panama wciąż należała do Kolumbii - a kolumbijski Senat odrzucił układ pozwalający Amerykanom na budowę, uznając proponowane warunki za naruszenie suwerenności i zbyt niską zapłatę.

Roosevelt postanowił wówczas postawić na panamskich separatystów. W listopadzie 1903 roku Amerykanie wysłali okręty wojenne w pobliże przesmyku, by powstrzymać wojska kolumbijskie przed stłumieniem buntu. Panama ogłosiła oddzielenie od Kolumbii 3 listopada 1903 roku, a Stany Zjednoczone uznały nowe państwo niemal natychmiast.

Kilkanaście dni później, 18 listopada 1903 roku, podpisano traktat Hay-Bunau-Varilla. Co znamienne, w imieniu Panamy negocjował go Francuz, Philippe Bunau-Varilla, dawny urzędnik francuskiej spółki kanałowej, który nie mieszkał w Panamie od kilkunastu lat. Na mocy traktatu Panama otrzymała 10 milionów dolarów oraz roczną opłatę w wysokości 250 tysięcy dolarów. W zamian Stany Zjednoczone uzyskały wieczyste prawo do kontroli nad pasem ziemi szerokim na dziesięć mil, wzdłuż planowanego kanału - z prawem działania tam tak, „jakby były suwerenem”. Panamczycy szybko uznali ten traktat za upokorzenie i naruszenie własnej niepodległości, choć podpisali go, bo nie mieli realnego wyboru.

Kto naprawdę zbudował Kanał Panamski?

Prezydent Theodore Roosevelt siedzący na koparce parowej Bucyrus w przekopie Culebra, 1906 r.

Amerykanie objęli strefę w maju 1904 roku i wzięli się do pracy, ucząc się na francuskich błędach. Przede wszystkim porzucili pomysł kanału na poziomie morza i zaprojektowali system śluz, które podnoszą statki na poziom sztucznego jeziora pośrodku przesmyku, a następnie opuszczają je z powrotem ku oceanowi.

Kluczem do sukcesu okazała się jednak nie inżynieria, lecz medycyna. Pułkownik William Gorgas, lekarz wojskowy, rozpoczął bezwzględną walkę z komarami przenoszącymi żółtą febrę i malarię - osuszał bagna, niszczył siedliska owadów. To, czego nie potrafili Francuzi, udało się Amerykanom. Choroby przestały dziesiątkować robotników. Przy budowie pracowały dziesiątki tysięcy ludzi, w większości robotników z brytyjskich Indii Zachodnich, czyli z karaibskich wysp.

Kanał kosztował około 375 milionów dolarów i wymagał usunięcia gigantycznych ilości ziemi i skał. Otwarto go oficjalnie w 1914 roku. Odtąd statki płynące między Nowym Jorkiem a San Francisco mogły skrócić swoją drogę o tysiące kilometrów, zamiast opływać całą Amerykę Południową. Kanał stał się symbolem amerykańskiej potęgi gospodarczej w XX wieku.

Prezydent Jimmy Carter i generał Omar Torrijos z Panamy po podpisaniu traktatów dotyczących Kanału Panamskiego.

Dla Panamy oznaczało to jednak dziesięciolecia ograniczonej suwerenności. Strefa Kanału stała się państwem w państwie - terytorium pod jurysdykcją USA, przecinającym kraj na pół, z własnymi prawami, szkołami i administracją. Wojska amerykańskie wielokrotnie interweniowały w wewnętrzne sprawy Panamy. W 1964 roku napięcie wokół statusu strefy doprowadziło do krwawych zamieszek, w których zginęli panamscy demonstranci.

Sytuacja zaczęła się zmieniać dopiero pod rządami generała Omara Torrijosa. W 1977 roku podpisał on z prezydentem Jimmym Carterem historyczne porozumienie, które przewidywało stopniowe przekazywanie kontroli nad kanałem Panamie - z pełnym przejęciem zaplanowanym na koniec stulecia.

Dlaczego Stany Zjednoczone dokonały inwazji w 1989 roku?

LAV-25 Korpusu Piechoty Morskiej w Panamie

Po śmierci Torrijosa w 1981 roku władzę w Panamie przejął generał Manuel Noriega. Przez lata był on bliskim współpracownikiem amerykańskiego wywiadu, pomagającym w tajnych operacjach w Ameryce Środkowej. Z czasem jednak stał się dla Waszyngtonu sojusznikiem coraz bardziej kłopotliwym - powiązano go z kartelami narkotykowymi, a w 1989 roku unieważnił wyniki wyborów, które przegrał jego obóz.

Prezydent George H.W. Bush uznał Noriegę za zagrożenie. 20 grudnia 1989 roku rozpoczęła się operacja „Just Cause” („Słuszna Sprawa”). Do Panamy skierowano blisko dwadzieścia sześć tysięcy żołnierzy - była to największa amerykańska operacja zbrojna od czasów wojny w Wietnamie. W stolicy doszło do ciężkich walk. Noriega ostatecznie poddał się i został wywieziony do Stanów Zjednoczonych na proces.

Inwazja przyniosła znaczne straty i kryzys gospodarczy, a liczba ofiar cywilnych pozostaje do dziś przedmiotem sporu - oficjalne dane mówią o kilkuset zabitych, niektóre panamskie organizacje szacują je wyżej. Po tych wydarzeniach Panama podjęła decyzję, która wyróżnia ją na tle regionu: rozwiązała własną armię.

Jak wygląda dzisiejsza Panama po odzyskaniu kanału?

Kanał Panamski współcześnie / fot. Stan Shebs, CC-BY-SA 4.0

Zgodnie z traktatami z 1977 roku Panama przejęła pełną kontrolę nad kanałem 31 grudnia 1999 roku. Od tej chwili zarządza nim autonomiczna panamska instytucja, a dochody z opłat za przepływ statków stanowią dziś jeden z filarów budżetu państwa.

Kraj zainwestował miliardy dolarów w modernizację szlaku. W latach 2007-2016 zbudowano trzeci, znacznie większy zestaw śluz, dzięki czemu przez kanał mogą przepływać ogromne kontenerowce, które wcześniej się tam nie mieściły. Współczesna stolica to nowoczesna metropolia z imponującą panoramą wieżowców - choć Panama wciąż zmaga się z głębokimi nierównościami i ubóstwem części mieszkańców.

Historia tego kraju to ostatecznie opowieść o geografii jako przeznaczeniu. Wąski pas lądu, który łączy dwa kontynenty i niemal styka dwa oceany, przez pięćset lat ściągał na siebie konkwistadorów, piratów, inżynierów i armie obcych mocarstw. Ale ten sam przesmyk, który czynił Panamę łupem, dał jej wreszcie do ręki najcenniejszy atut - kanał, dzięki któremu po raz pierwszy w swoich dziejach kraj zaczął w pełni czerpać korzyści z miejsca, w którym umieściła go natura.

Bibliografia:

  1. A. Castillero Calvo, Historia General de Panamá, Panama 2004.
  2. L. V. Foster, A Brief History of Central America, Nowy Jork 2007.
  3. E. Ibarra, Intercambio, política y sociedad en el siglo XVI. Historia indígena de Panamá, Costa Rica y Nicaragua, San José 1999.
  4. R. H. Holden, Armies without Nations. Public Violence and State Formation in Central America, 1821-1960, Nowy Jork 2004.
  5. W. LaFeber, The Panama Canal. The Crisis in Historical Perspective, wyd. zaktualizowane, Oxford University Press, Nowy Jork 1989.
  6. Ch. W. Hummer Jr., The Panama Canal: A Look Back, A Look Forward, „Terra et Aqua” 2003, nr 90.
  7. Dzieje Ameryki Łacińskiej. 500 lat po konkwiście, 200 lat niepodległości, „Pomocnik Historyczny” Polityki, nr 9/2019.

Lubisz czytać nasze historie?
Na historia.org.pl codziennie opowiadamy dzieje Polski i świata tak, jak na to zasługują - rzetelnie, pasjonująco, z szacunkiem do faktów. Ale żadna opowieść nie przetrwa bez tych, którzy chcą jej słuchać i ją wspierać.
Postaw nam wirtualną kawę - to darowizna, która realnie pomaga nam działać dalej. To dzięki takim gestom możemy nadal pisać o zwycięstwach, bohaterach i wydarzeniach, które zbudowały naszą tożsamość.

Postaw nam kawę za:


Opcja dodawania komentarzy została wyłączona.