Total War: Medieval III - co już wiadomo? Silnik Warcore, mapa i pierwsze frakcje |
Seria Total War wraca do średniowiecza. Creative Assembly oficjalnie zapowiedziało Total War: Medieval III, następcę kultowego Medieval II z 2006 roku. Gra powstaje na nowym silniku Warcore, jest we wczesnej fazie produkcji i nie ma jeszcze daty premiery. Twórcy ujawnili już jednak czas i miejsce akcji oraz pierwszą szóstkę grywalnych frakcji, a o kolejne pozwalają zagłosować graczom.
Total War: Medieval III - czym jest ta gra
Total War: Medieval III to strategiczna gra łącząca turową kampanię z rozgrywanymi w czasie rzeczywistym bitwami, tworzona przez studio Creative Assembly i wydawana przez Segę. Twórcy oficjalnie zapowiedzieli ją 4 grudnia 2025 roku podczas pokazu z okazji 25-lecia serii, prezentując aktorski zwiastun. Gra jest opisywana jako powrót do historycznych korzeni marki i swego rodzaju restart tej gałęzi serii po latach, w których dominowały fantastyczne odsłony osadzone w świecie Warhammera.
Sercem produkcji ma być, jak zapowiadają autorzy, „średniowieczny sandbox”, czyli otwarta rozgrywka pozwalająca podążać za historią lub ją przepisywać. Za projekt odpowiada dyrektor Pawel Wojs, a studio od początku stawia na intensywny kontakt ze społecznością, publikując blogi projektowe i transmisje z omówieniem kolejnych systemów.
Nowy silnik Warcore i debiut na konsolach
Kluczową nowością technologiczną jest silnik Warcore, zaprojektowany, by unowocześnić animacje, oprawę graficzną oraz systemy kampanii. Creative Assembly przez lata wstrzymywało się z produkcją Medieval III, mimo dużego zainteresowania graczy, właśnie do czasu powstania nowego silnika. Warcore niesie też przełom dla całej serii, bo po raz pierwszy umożliwi wydanie historycznego Total War nie tylko na komputerach osobistych, ale również na konsolach PlayStation i Xbox.
Mapa i czas akcji: od 1140 roku przez trzy stulecia
Kampania w Medieval III ma się rozpoczynać w 1140 roku i obejmować około trzystu lat dziejów. Mapa świata rozciągnie się od Półwyspu Iberyjskiego na zachodzie po Bagdad na wschodzie oraz od południowej Skandynawii po Afrykę Północną. To rozległy obszar obejmujący łacińską Europę, Bizancjum i świat islamu, choć twórcy zaznaczają, że nie każde historyczne państwo w tych granicach będzie od razu grywalne.
Autorzy podkreślają, że w tej epoce nie istniały jeszcze państwa narodowe w dzisiejszym rozumieniu. Rozgrywka ma więc pokazywać ewolucję od feudalnych władztw ku późniejszym, bardziej scentralizowanym organizmom, z wieloma rodami rywalizującymi o władzę wewnątrz jednego królestwa.
Pierwszych sześć grywalnych frakcji
Creative Assembly potwierdziło sześć frakcji, które na pewno znajdą się w grze od premiery:
- Królestwo Anglii,
- Królestwo Francji,
- Święte Cesarstwo Rzymskie,
- Cesarstwo Bizantyńskie,
- Sułtanat Rumu, czyli Turcy anatolijscy,
- Królestwo Jerozolimskie.
Studio tłumaczy ten wybór rozpoznawalnością historyczną, zróżnicowanym położeniem geograficznym oraz odmiennymi stylami rozgrywki i unikalnymi mechanikami każdej ze stron. Anglia i Francja to dwie ikoniczne potęgi Zachodu, związane ze sobą wojną stuletnią. Święte Cesarstwo Rzymskie reprezentuje feudalnego giganta uwikłanego w spór z papiestwem, Bizancjum spina średniowiecze z dziedzictwem rzymskim, Sułtanat Rumu zapowiada przyszłą potęgę osmańską, a Królestwo Jerozolimskie uosabia świat wypraw krzyżowych.
Kolejne frakcje wybiorą gracze
Na tej szóstce lista się nie kończy. Creative Assembly uruchomiło ankietę, w której gracze wskazują dodatkowe państwa mające trafić do składu startowego. Wśród ponad dwudziestu kandydatów znalazły się między innymi Polska (Księstwo wielkopolskie), Węgry, Szwecja, Szkocja, Wenecja, Kastylia, Aragonia i Ruś Kijowska. Studio zastrzega, że głosy mocno wpłyną na decyzję, ale ostateczne słowo pozostawia sobie, jeśli wyniki miałyby się kłócić z założeniami projektu.
Lubisz czytać nasze historie?
Na historia.org.pl codziennie opowiadamy dzieje Polski i świata tak, jak na to zasługują - rzetelnie, pasjonująco, z szacunkiem do faktów. Ale żadna opowieść nie przetrwa bez tych, którzy chcą jej słuchać i ją wspierać.
Postaw nam wirtualną kawę - to darowizna, która realnie pomaga nam działać dalej. To dzięki takim gestom możemy nadal pisać o zwycięstwach, bohaterach i wydarzeniach, które zbudowały naszą tożsamość.


