„Dzieje szabli w Polsce” - W. Kwaśniewicz - recenzja


W jakże bogatej historii naszego kraju, szabla, jako oręż (i nie tylko), zasługuje z całą pewnością na zaszczytne miejsce. „Uczestniczyła” w największych zwycięstwach i klęskach, była u boku wybitnych rycerzy i żołnierzy polskich, kiedy najbardziej jej potrzebowali…kto wiedział jak jej używać, jak choćby Pan Wołodyjowski, stawał się legendą. Była zawsze na wyciągniecie ręki. Po prostu tworzyła swą własną historię. Czytelnicy mogę ją poznać dzięki recenzowanej książce.

Publikacja Włodzimierza Kwaśniewicza rozpoczyna się zwięzłym wstępem, w którym Autor krótko informuje nas o roli jaką szabla w Polsce odgrywała. Posiadała ona wielorakie funkcje, używana nie tylko jako oręż. Była również znakiem przynależności stanowej, swego rodzaju symbolem polskości w czasach zaborów i wspomnieniem przeszłej świetności. W dalszej części znajdziemy informacje na temat dawnych i obecnych publikacji poświęconych właśnie szabli i stanu badań nad tym zagadnieniem.

Książka podzielona została na trzy rozdziały. Pierwszy Autor poświęcił na przedstawienie niejako genezy szabli polskiej, czyli jak i kiedy trafiła do naszego kraju. Rozdział ten zawiera także charakterystykę pierwszych szabel polskich, a całość zamyka się w granicach czwartej ćwierci XVI wieku do końca wieku XVIII. Rozdział drugi zawiera opisy szabel z okresu zaborów (choć kończy się na okresie powstania styczniowego 1863-1864), natomiast trzeci jest w całości poświęcony wiekowi XX, ale od I wojny światowej do roku 1976.

Po właściwej treści znajduje się prawdziwa gratka dla szperaczy i wielkich amatorów tejże właśnie tematyki, w postaci czterech załączników: 1. Zestawienie regulaminowych wzorów szabel obcych w polskim ręku w XIX i XX wieku, 2. Wzory żabek do szabel polskich w okresie międzywojennym, 3. Rapcie do szabel polskich okresu międzywojennego, 4. Temblaki do szabel polskich okresu międzywojennego.

Nie zabrakło oczywiście bibliografii. Nie jest ona jednak w żaden sposób podzielona, poruszać się więc trzeba w jednym ciągu chronologicznym, pośród źródeł, opracowań i opracowań obcojęzycznych. Jest to niewątpliwe utrudnienie. Książkę zamyka spis ilustracji i ich źródła.

Początek pierwszego rozdziału poświęcony został na zaznajomienie Czytelnika z najważniejszymi pojęciami w odniesieniu do tego typu broni, czyli broń biała, sieczna, oraz przedstawienie budowy wybranych szabel, tzn. charakterystyka poszczególnych ich części. Prócz tekstu znajdziemy bardzo liczne rysunki i szkice poszczególnych elementów, ukazane zarówno w perspektywie całej szabli jak i „rozbicia” na każdy osobno.

Niezwykle ciekawy i zajmujący jest opis, w którym Włodzimierz Kwaśniewicz przedstawia historię szabli. Jak z tekstu wynika szabla powstała prawdopodobnie w starożytnych Chinach, ale broń podobną w konstrukcji do szabel napotkać można także w Persji, Asyrii i Egipcie. Autor zwraca tutaj uwagę na występowanie określonych czynników, czyli zapotrzebowania na taką broń, posiadania konkretnych surowców i wyspecjalizowanych rzemieślników. A właśnie na obszarze Chin znajdowały się bogate złoża rud żelaza i znakomici rzemieślnicy potrafiący wytwarzać broń.

Równie frapującym zagadnieniem jest kwestia sposobu i czasu, kiedy szabla znalazła się w Europie, a później w Polsce. Dowiadujemy się, iż na kontynent zawitała w okresie wędrówek ludów, czyli w czasach wczesnego średniowiecza. Nie znaczy to jednak, że została od razu zaadoptowana przez Europejczyków; miało to miejsce dopiero w czasach wzmożonych kontaktów handlowych i gospodarczych ze Wschodem.

W przypadku polski doszło do tego w wieku XVI i wiązało się ściśle z konkretnymi uwarunkowaniami polityczno – kulturowymi, jak m.in. zagrożenie naszych wschodnich i południowych granic przez Tatarów i Turków, kontakty polsko-litewskie i stosunki z Węgrami (utrwalone wyborem króla Ludwika Andegaweńskiego na tron polski w 1370 roku). Wszystko to umożliwiało przenikanie na nasz grunt wschodnich wpływów kulturowych i materialnych. Jak już wspomniałem fragmenty te są znakomitym studium początków występowania tej broni w naszym kraju i w ogóle w Europie.

Niestety, dla Czytelnika nie zaznajomionego dosyć dokładnie z tematyką szabli, czy szerzej rzecz ujmując, broni białej, w tym miejscu kończy się lekka książka do poduszki a zaczyna wykład dla znawców zagadnienia. Do końca bowiem lektury mamy już do czynienia z fachowymi opisami poszczególnych szabel, typów, wzorów, występujących w określonych ramach czasowych, zamkniętych w poszczególnych rozdziałach. Opisy są naprawdę dogłębne (Władysław Kwaśniewicz podaje nawet wymiary pojedynczych elementów) i zawierają tak fachowe słownictwo, że ciężko podążać za Autorem, nawet posiłkując się ilustracjami (nie ma tak dobrze, że każda szabla posiada odpowiadający opisowi rysunek, więc w tym momencie zaczynają się prawdziwe schody).

Pozwolę sobie przytoczyć jeden przykład, dotyczący polskiej XVII wiecznej szabli husarskiej:

„Rękojeść zamknięta, trzon opleciony srebrną taśmą i srebrnym filigranem na przemian; oprawa srebrna – jelec krzyżowo-kabłąkowy, tylne ramię jelca z charakterystycznym młotkiem, przednie pod lekko rozwartym kątem przechodzi w półokrągły kabłąk, łukowato dochodzący do głowicy rękojeści; głowica wydatna, migdałowego kształtu, przechodzi w fartuch. Górne wąsy zmocowane z trzpieniem głowni nitem, na wewnętrznych ozdobny paluch, pośrodku zewnętrznych ozdobne wąsy. Na przygrzbieciu strudzina, na zastawie lewego płazu napisy (…)”.

Jak widać głowa może rozboleć! Z pomocniczą ilustracją pewnie byłoby łatwiej, bez rysunku też można - słowo po słowie, ale przecież nie o to chodzi w czytaniu książki (cały czas mam na myśli laika).

W każdym opisie występują też oczywiście krótkie nawiązania do historii danej szabli czy jakieś ciekawostki, ale są to śladowe ilości.

Poza tekstem znajdziemy całkiem sporo ładnych kolorowych zdjęć, przedstawiających wybrane wzory szabelek. Strona graficzna wywiera pozytywne wrażenie na Czytelniku, stylowa twarda okładka, strony szyte.

Książka Władysława Kwaśniewicza z całą pewnością kierowana jest do osób zainteresowanych ściśle poruszoną tematyką, a więc z zakresu broni białej a szczególnie szabli. Czytelnik, który liczyłby na coś innego natrafiłby na ciężki orzech do zgryzienia w postaci bardzo fachowych opisów. Zwrócę w tym miejscu uwagę na jedną rzecz: tytuł. Dla mnie sugeruje on coś innego niż zawiera w rzeczywistości. Publikacja bowiem zmierza bardziej w stronę encyklopedii czy czegoś na kształt katalogu szabel w Polsce.

Trudno z tego też względu napisać tę recenzję, bo nie wiadomo jak podejść do sprawy (szczególnie przy wyliczaniu plusów i minusów). Zdecydowałem się jednak na punkt widzenia kogoś, kto przeglądnął książkę przed zakupem, więc nie może mieć zbytnich pretensji odnośnie trudnych opisów.

I choć nie jestem znawcą tematu, to wydaje mi się, że dla tego, dla kogo jest przeznaczona, będzie na pewno znakomitym wyborem i z tego względu można polecić tę książkę.

Plus minus:
Na plus:
znakomity opis dotyczący historii szabli i jej drogi do Europy i Polski
strona graficzna, mnóstwo ilustracji, rysunków, kolorowe zdjęcia
twarda okładka, strony szyte
załączniki
Na minus:
tytuł sugerujący coś nieco innego, niż dostajemy w rzeczywistości
- gdyby każda szabla posiadała odpowiadający jej rysunek, byłoby trochę łatwiej poruszać się w opisach
- brak podziału bibliografii na źródła, opracowania i opracowania obcojęzyczne

Tytuł: Dzieje szabli w Polsce
Autor: 
Włodzimierz Kwaśniewicz
Wydawnictwo: 
Bellona
Rok wydania: 
2011
ISBN/EAN:
 978-83-111-2015-0
Ilość stron:
 246
Cena:
 ok. 31 zł
Ocena recenzenta: 
8/10

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Opinie i ocena zawarte w recenzji wyrażają wyłącznie zdanie recenzenta, nie musi być ono zgodne ze stanowiskiem redakcji. Z naszą skalę ocen i sposobem oceny możesz zapoznać się tutaj. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanej recenzji, by to zrobić wystarczy podać swój nick i e-mail. O naszych recenzjach możesz także porozmawiać na naszym forum. Na profilu "historia.org.pl" na Facebooku na bieżąco informujemy o nowych recenzjach. Możesz także napisać własną recenzję i wysłać ją na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz