„Radzieckie kobiety w walce. Historia przemocy na froncie wschodnim” – A. Krylova – recenzja |
„Oto właśnie kim jesteśmy – żołnierkami” – pisała we wspomnieniach jedna z uczestniczek II wojny światowej. Kobieta-pilot, kobieta-operator karabinu maszynowego – to nie jest obraz jaki pojawia się w głowie, gdy myślimy o uczestniczkach walk zbrojnych. Przeważnie łączy się on ze służbą w charakterze sanitariuszki, jednak wielu radzieckim kobietom taka funkcja nie wystarczała, a oto historia ich determinacji.
Przeciętne wyobrażenie roli kobiety na froncie II wojny światowej można by przedstawić na przykładzie, wciąż popularnego w Polsce, serialu Czterej pancerni i pies. Występują w nim dwie istotne postacie kobiece: Lidka – nieco zadziorna radiotelegrafistka oraz Marusia – sanitariuszka, uosobienie delikatności. Wpisują się one w ogólną koncepcję sposobu uczestnictwa kobiety w działaniach zbrojnych. Lidka i Marusia, żyjąc w bezpośrednim sąsiedztwie frontu, zarówno wspomagają walczących, jak i są przez nich chronione, gdyż raczej nie biorą udziału w bezpośrednich walkach. Mimo, iż są pomocne, pozostają postaciami z dalszego planu – prawdziwa walka należy do mężczyzn, no i do Szarika. Historia opowiedziana w książce Anny Krylovej łamie ten stereotyp, pokazuje kobiety, które nie widziały siebie nigdzie indziej jak tylko w walce.
Radzieckie kobiety w walce nie są jedynie historią uczestnictwa kobiet w działaniach zbrojnych, to przede wszystkim analiza zmian w postrzeganiu płci w tym czasie. Sprawa ta dotyczy zarówno tego jak kobiety widziały same siebie, jak i sposobu odbierania ich przez mężczyzn (towarzyszy broni, dowódców, podwładnych). Autorka krok po kroku analizuje postawy przyszłych żołnierek, ich determinację, stosunek do wojny, sposób myślenia. Co ciekawe, z większości przytaczanych wypowiedzi można wywnioskować, że walka była dla tych kobiet czymś oczywistym, a pójście na front nie było niczym innym jak spełnieniem obowiązku wobec Ojczyzny. Autorka wykazuje tu wpływ, jaki na społeczeństwo radzieckie miały organizacje pionierskie, komsomoły oraz szeroko pojęta propaganda. Dla wielu młodych obywateli ZSRR wybuch wojny był ulgą – wróg został nie tylko określony, ale i zezwolono na bezpośrednie z nim starcie.
Zapał z jakim młode kobiety podjęły starania o skierowanie do armii zaskoczył sowieckie władze, owa determinacja dziewcząt lawinowo łamała płciowe stereotypy. Sama wierchuszka nie wiedziała jak poradzić sobie z tą sytuacją, wysyłała sprzeczne sygnały. Z jednej strony nie broniła spełnienia szczytnego obowiązku walki z najeźdźcą, z drugiej sugerowała, by panie zajęły się obowiązkami około frontowymi, jak na przykład bycie sanitariuszką. W praktyce problemy tego typu rozwiązywali na bieżąco dowódcy poszczególnych jednostek wojskowych. W rezultacie na front dostały się kobiety najbardziej zdeterminowane. Wiele, mimo sprzeciwu rodziny, obowiązków rodzicielskich czy niechęci dowództwa, realizowało swoje marzenie o byciu prawdziwą żołnierką. Tak oto na foncie wschodnim pojawiły się pilotki, kobiety-snajperzy, operatorki karabinów maszynowych.
Ciekawy jest sposób realizacji owego bycia żołnierką – wyrażanym w połączeniu dwóch, jak można by przypuszczać, przeciwstawnych aspektów. Z jednej strony żołnierki walczyły wśród brudu, okrucieństwa i wszechobecnej śmierci, z drugiej przyozdabiały swoje stanowiska kwiatami czy dbały o wygląd. Warto zwrócić też uwagę na relacje walczących kobiet z mężczyznami. Właściwie to raczej panowie mieli problem z nimi. Wśród żołnierzy często występowała tendencja do wcielania się w rolę opiekuna, chronienia towarzyszek broni, mimo, że one jasno odmawiały szczególnych względów.
Tematyka książki oscyluje głównie wokół koncepcji płci, nie znajdziemy w niej szczegółowych opisów bitew, zbrodni wojennych, relacji z cywilami podczas działań wojennych. Jeśli chodzi o życie seksualne żołnierek autorka poświęca mu niewielki podrozdział, nieco szerzej pisze o uczuciach kobiet wobec żołnierzy i sposobie organizacji życia w jednostce wojskowej. Książkę się czyta przyjemnie, porusza wiele ciekawych tematów, może być również pomocna w badaniach z zakresu gender.
Plus Minus:
Na plus:
+ ciekawy sposób realizacji tematu
+ bogata podbudowa źródłowa
+ zajmująca narracja
Na minus:
- brak fotografii
- wąski zakres tematyczny (tytuł książki może sugerować większy)
Tytuł: Radzieckie kobiety w walce. Historia przemocy na froncie wschodnim
Autor: Anna Krylova
Wydawnictwo: Replika
Rok wydania: 2012
ISBN: 978-83-7674-077-5
Liczba stron: 423
Oprawa: miękka
Cena: 49.90 zł
Ocena: 7/10
Lubisz czytać nasze historie?
Na historia.org.pl codziennie opowiadamy dzieje Polski i świata tak, jak na to zasługują - rzetelnie, pasjonująco, z szacunkiem do faktów. Ale żadna opowieść nie przetrwa bez tych, którzy chcą jej słuchać i ją wspierać.
Postaw nam wirtualną kawę - to darowizna, która realnie pomaga nam działać dalej. To dzięki takim gestom możemy nadal pisać o zwycięstwach, bohaterach i wydarzeniach, które zbudowały naszą tożsamość.

