„Dobre maniery w przedwojennej Polsce. Savoir-vivre. Zasady. Gafy” – M. Barbasiewicz – recenzja


O tym, że zasady dobrego wychowania różnią się od siebie w zależności od kraju, wie chyba każdy. Wydawać by się mogło, że jako jeden z ważniejszych elementów wprowadzających ład i porządek w życie obytego człowieka, są one w ramach danego społeczeństwa niezmienne, gdyż stanowią wartość uniwersalną. Tak jednak nie jest. O takich i innych ciekawostkach w swej pracy interesująco opowiada M. Barbasiewicz.

Po recenzowaną publikację M. Barbasiewicz sięgnąłem z dwóch powodów: najpierw rzuciła mi się w oczy ładna, twarda okładka książki sporych rozmiarów, przedstawia dłoń w długiej czarnej rękawiczce. Dopiero potem zwróciłem uwagę na ciekawy tytuł. Decyzja zatopienia się w lekturze była trafna.

Jako dzieci swoich czasów często nie dostrzegamy wolno dokonujących się zmian w postrzeganiu otaczającego nas świata – zarówno w skali mikro, jak i makro, przyjmując zastane przeobrażenia jako fundamentalny element naszej rzeczywistości. Autorka omawianej pozycji pozwala uchwycić zmiany dokonujące się w tak ważnej sferze naszego życia, jaką jest dobre wychowanie. Na niemal 300 stronach opisane zostały zasady dobrego wychowania przestrzegane w okresie dwudziestolecia międzywojennego, które pogrupowane zostały tematycznie na 11 rozdziałów, poprzedzonych wstępem. Pierwszy rozdział ma charakter wprowadzenia, stąd też jego niewiele mówiący tytuł „Grzeczność wszystkim należy, lecz każdemu inna„. Kolejne w mniejszym lub większym stopniu zdradzają tytułem swoją treść i są to: „Wzorce zachowań„, „Maniery wojskowe – sam szyk„, „Co przystoi kobiecie”, „Grzeczność kupiecka i nie tylko”, „Klasyczna elegancja sfer ziemiańskich”, „Za stołem”, „W kawiarni, w lokalu i na balu”, „Gafy, pojedynki, kłopoty”, ”Z konwenansem przez życie”, ”Dzieci i młodzież”. Pracę zamykają bibliografia oraz spis ilustracji.

Choć dla publikacji tego rodzaju (książki popularnonaukowej na temat savoir-vivre) może wydać się zaskakujące, iż określono dokładne ramy czasowe omawianego zagadnienia, w tym wypadku okazało się to niezbędne, gdyż zasady dobrego wychowania ciągle ewoluują. Co ciekawe, czasami nawet autorzy poradników omawiających reguły obowiązujące w tej samej epoce całkiem odmiennie oceniali dane zachowanie. To co dla jednych stanowiło realizację zasad dobrego wychowania, zdaniem innych zakrawało na ich brak. I tak przykładowo zdaniem K. Hojnackiej, autorki Kodeksu towarzyskiego opublikowanego w latach trzydziestych, czymś oczywistym było noszenie kapelusza podczas oficjalnego obiadu wczesnym popołudniem. Odmienny pogląd reprezentował W. Galant, według którego spożywanie posiłków w kapeluszu miało przypominać „żydów w Egipcie, którzy, gotowi do drogi, spożywali baranka wielkanocnego”1. Apetyt na szczegóły dotyczące zasad savoir vivre panujących w kulturze przestępczej rozbudza zdjęcie ze str. 124, podpisane lakonicznie słowami „Objaw bandyckiego i złodziejskiego honoru”2. Fotografia ta niewątpliwie stanowi doskonałe wprowadzenie do zagadnienia zasad złodziejskiej kultury, niestety odpowiednich informacji jest jak na lekarstwo, a szkoda, bo temat jest wciągający.

Walorem książki są liczne fotografie, stanowiące żywy dowód omawianych zasad. Pozwalają one nie tylko obejrzeć stroje z epoki (np. str. 97), ale ukazują także m. in. elegancko nakryte stoły (np. str. 154), ówczesne wyposażenie mieszkań (np. str. 134), kawiarniane wnętrza (np. str. 189). Jedynym mankamentem zamieszczonych zdjęć jest ich niestandardowy sposób podpisywania (niektóre podpisy zostały umieszczono poziomo), przez co Czytelnik zmuszony jest do wykonywania ćwiczeń ekwilibrystycznych, by dowiedzieć się, co przedstawia zdjęcie. Ze względu na dość spory format książki takie ciągłe obracanie nie należy do najprzyjemniejszych momentów lektury, a po pewnym czasie staje się wręcz irytujące. Z tego też powodu przyjemność obcowania z tekstem recenzowanej pozycji będzie najprawdopodobniej czerpana w domowym zaciszu, choć twarda okładka z pewnością ochroni książkę w podróży.

Jak na publikację popularnonaukową przystało, kusi ona nie tylko pięknym wydaniem, lecz także szybko wciąga, a to za sprawą jasnego, precyzyjnego stylu autorki oraz zamieszczeniem w pracy wielu ciekawostek z epoki. Ogromnym plusem jest umiejętne posługiwanie się cytatami, które bogato wplatane są w treść wywodów. Pozwalają one zapoznać się z oryginalnymi fragmentami kodeksów towarzyskich, a także stanowią prawdziwą gratkę dla osób lubiących obserwować zmiany zachodzące w języku polskim. Ze względu na częste cytowanie wspomnianych publikacji, trudno jednak po kilkunastu stronach tekstu nie dojść do wniosku, że praca stanowi w zdecydowanej większości zgrabną (ale jednak) kompilację pochodzących z okresu dwudziestolecia międzywojennego poradników na temat zasad dobrego wychowania. Osoby oczekujące analizy i interpretacji poczują się w znacznej mierze rozczarowane, gdyż autorka koncentruje się przede wszystkim na przedstawieniu stanu faktycznego, pozostawiając Czytelnikom pole do popisu w sferze interpretacji i wyciągania wniosków. A szkoda, gdyż wnioski przez nią przedstawione w drugim rozdziale, dotyczącym wpływu prasy, radia i kina na wzorce zachowań, są co najmniej inspirujące.

Odrębną kwestią związaną z cytatami jest metoda podawania źródeł, a właściwie jej całkowity brak. Przy niektórych cytatach autorka podaje nazwisko autora i tytułu publikacji, miejscami pojawia się jedynie nazwisko autorki (np. str. 135), a wielokrotnie brakuje nawet i tej podstawowej informacji (np. str. 61, 69). Choć cytowane pozycje (na szczęście) zostały zebrane w bibliografii, Czytelnik pragnący znaleźć podany fragment w wybranej publikacji, musi przejrzeć ją w całości, gdyż konsekwentnie nie są podawane numery stron, z których cytaty zaczerpnięto. Choć stosowanie rygorystycznego aparatu naukowego w pozycjach popularnonaukowych wciąż należy do rzadkości, a wziąwszy pod uwagę fakt, że książka M. Barbasiewicz jest w gruncie rzeczy kompilacją różnych poradników, takie luźne podejście autorki do korzystania z cudzej własności intelektualnej należy ocenić negatywnie.

Biorąc pod uwagę objętość książki, nie dziwią pewne usterki natury technicznej, które na szczęście należą do wyjątków. Przykładowo tylko wspomnę o niepotrzebnym zaimku zwrotnym połączonym z czasownikiem „działały” na stronie 192.

Dziś trudno uwierzyć, że w gruncie rzeczy w nie tak przecież odległej epoce trzeba było wciskać się w ciasny gorset konwenansów, by móc uczestniczyć w życiu towarzyskim. Niemal każda sfera życia była uregulowana, by nie rzec obwarowana mnóstwem reguł – od spluwania począwszy, poprzez niedzielny spacer, na organizacji bankietów kończąc. Pomimo pewnych mankamentów autorce udało się nakreślić wspaniały portret minionej epoki, za którą z pewnością wielu Czytelników zatęskni. Wielu uświadomi sobie zapewne w trakcie lektury, jak bardzo we współczesnym, zabieganym świecie savoir vivre stracił na znaczeniu, dołączając do innych reliktów przeszłości.

Plus minus:
Na plus:
+ ciekawy temat
+ liczne cytaty z poradników towarzyskich
+ bardzo duża ilość podpisanych ilustracji
+ prosty, jasny styl autorki
+ pod względem edytorskim i technicznym bardzo dobrze wydana książka
Na minus:
- brak źródeł cytatów
- duży rozmiar książki
- miejscami niedosyt informacji
- w wielu miejscach poziome podpisy ilustracji

Tytuł: Dobre maniery w przedwojennej Polsce. Savoir-vivre. Zasady. Gafy|
Autor: Maria Barbasiewicz
Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN
Rok wydania: 2012
ISBN: 978-83-01-16981-7
Liczba stron: 336
Oprawa: twarda
Cena: 89 zł
Ocena recenzenta: 9/10

  1. W. Galant: Formy towarzyskiePrawidła i wskazówki przyzwoitego zachowania się w różnych chwilach życia. Mikołów-Warszawa 1924, cyt. za: M. Barbasiewicz: Dobre maniery w przedwojennej Polsce. Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2012, str. 271.)).

    Miejscami przedstawione wywody pozostawiają pewien niedosyt. Tak jest, gdy autorka przywołuje ciekawe wydarzenia, które jednak nie zostają opowiedziane do końca, gdyż nie wiążą się z głównym tematem. Czytelnik nie dowie się zatem, jak zakończyło się pewne wydarzenie zaczerpnięte z kronik kryminalnych, które pozwala dziś zapoznać się z ówczesnym poziomem życia najbogatszych ludzi ((M. Barbasiewicz: Dobre maniery w przedwojennej Polsce. Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2012, str. 105. []

  2. Tamże, str. 125. []

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz