William Kemmler - pierwsza ofiara krzesła elektrycznego


Krzesło elektryczne miało zastąpić szubienicę, jako bardziej humanitarna forma kary śmieci. Jednak ze względu na liczne przypadki niewłaściwego przeprowadzenia, wiele ofiar zmarło w niewyobrażalnych cierpieniach. Pierwszą osobą, którą stracono za jego pomocą był William Kemmler.

William Kemmler

William Kemmler

Kemmler był niemieckim imigrantem. 29 marca 1989 r. będąc pod wpływem alkoholu zamordował siekierą swoją konkubinę, Tillie Ziegler. Po kilkumiesięcznym procesie został skazany na najwyższy wymiar kary. Jego adwokat wniósł apelację twierdząc, że śmierć na krześle elektrycznym jest nieludzka i zbyt okrutna. W sprawę włączyli się amerykańscy inżynierowie i wynalazcy, w tym sam Thomas Edison, który jako zwolennik prądu stałego poparł tę formę kary.

Egzekucję wyznaczono na 6 sierpnia 1890 r. Wyrok śmierci wykonano w więzieniu w Auburn, w stanie Nowy Jork. Kemmler swój dzień rozpoczął o 5 nad ranem od wizyty duchownego. Następnie zjadł śniadanie, a strażnicy ogolili mu głowę. O 6: 38 został doprowadzony do sali śmierci. Ubrany był bardzo schludnie w garnitur, krawat i białą koszulę. Do zgromadzonych w pomieszczeni osób powiedział spokojnym głosem „Panowie, życzę wszystkim powodzenia. Wierzę, że znajdę się w dobrym miejscu. Jestem gotowy do drogi”. Poprzedniego dnia przeprowadzono testy na koniu i nic nie wskazywało, że egzekucja nie przebiegnie według planu.

Kemmler przeżył pierwszą próbę, będąc przez 17 sekund rażony prądem o napięciu 1000 v, które zostało następnie podniesione do 2000 V. Generator potrzebował jednak kilku minut, żeby się ponownie naładować. W tym czasie poważnie ranny więzień wił się w agonii. W pomieszczeniu unosił się nieprzyjemny zapach przypalanego ciała. Skazaniec umierał przez blisko osiem minut.

Sekcja zwłok wykazała, że czaszka Kemmlera została bardzo poważnie poparzona a krew z tego obszaru ciała wyparowała.

 

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz