Absolutyzm Ludwika XIV


Ludwik XIV Burbon to, bez wątpienia, jedna z najbardziej znanych postaci historycznych Europy.  Nie trzeba być ekspertem, by kojarzyć przydomek Króla-Słońce, maksymę „państwo to ja” czy też wspaniały Wersal. Francuski król niemalże zawsze budzi skojarzenia z ogromną potęgą. Nieograniczoną władzą. Ale na czym została zbudowana ta potęga? Większość z nas, zna na nie odpowiedź. Absolutyzm.  Ustrój, który stanowił fundament państwa, rządzonego przez Ludwika. Co kryje się za tym pojęciem? Jakie działania musiał podjąć król, by stworzyć system, który pozwolił mu osiągnąć niezwykłą władzę? Na te i inne pytania, postaram się odpowiedzieć w poniższym tekście.

Ludwik XIV podczas swojej koronacji

Ludwik XIV podczas swojej koronacji

Ludwik objął rządy 14 maja 1643 r., po śmierci swojego ojca, Ludwika XIII. W chwili śmierci ojca, miał on jednak tylko 4 lata, toteż faktyczne rządy sprawowała jego matka, Anna Austriaczka oraz pierwszy minister, kardynał Jules Mazarin. Na czas tejże regencji przypada bardzo ważne wydarzenie, które wywarło ogromny wpływ na młodego Ludwika - fronda.  W jego wyniku król wraz z matką musiał opuścić Paryż i schronić się w Saint-Germain. Król będący wówczas dorastającym młodzieńcem mógł zaobserwować, jakie są skutki osłabienia władzy królewskiej. Sam mógł poczuć się jak więzień, gdy przebywał zamknięty w zamku, podczas gdy jego ojciec chrzestny, kardynał Mazarin został wygnany ze stolicy. W roku 1651, król, ukończywszy lat 13, wymagane do osiągnięcia pełnoletności, powrócił do Paryża. Oznajmił tam parlamentowi, iż obejmuje władzę, zaś królowa-matka Anna złożyła mu swoją władzę regentki. Sytuacja faktyczna się zmieniła - bunt przeciwko królowi był już czymś innym, niż względem regentki. Ponadto, celem frondy nie było obalenie króla czy monarchii, lecz wywalczenie konkretnych praw. Wojnę ostatecznie zakończono, ogłaszając amnestię, wyjąwszy najważniejszych buntowników. Jednakże, skutki rebelii były dla kraju opłakane. Na prowincji panowały głód i nędza. To doświadczenie na zawsze odcisnęło piętno na Ludwiku.

Fronda, jako iż nie przyniosła zamierzonego skutku, właściwie skonsolidowała władzę królewską. Po skutkach, jakieprzyniosła dla Francji, wszyscy przekonali się, iż tylko silny monarcha może zapewnić spokój.  9 marca 1661 r. umiera Mazarin, a następnego dnia Ludwik XIV oznajmia Radzie, iż obejmuje rządy osobiste oraz, że nie ma zamiaru powoływać pierwszego ministra. Ten fakt świadczy o tym, że Ludwik został bardzo dobrze przygotowany do objęcia władzy przez swojego mentora. Kardynał znał go jak nikt inny i wiedział, w jaki sposób przekonać go do swoich racji. To on zaszczepił w młodym Ludwiku doktrynę absolutyzmu. Ludwik, jak większość rządzących wtedy władców, żył w przeświadczeniu, że jego władza ma charakter boski. Boskie pochodzenie determinowało jej absolutny charakter i wymagało posłuszeństwo od ludu. Mazarin wpoił też Ludwikowi obowiązki, jakie powinien wypełniać władca, a najważniejszym z nich był obowiązek pilnej pracy dla dobra poddanych. Polityka wielkości wymagała wielkiego wysiłku i pracowitości, czego przykład dawał sam król. Codziennie od wpół do dziesiątej rano do wpół do pierwszej przewodniczył obradom jednej ze swojej wyspecjalizowanej sekcji. Do późnego wieczora rozmawiał z ministrami, generałami i ambasadorami. Uważał, iż koniecznie musi być dobrze poinformowany, formułując nawet następującą maksymę: „każdy źle poinformowany człowiek nie może uniknąć błędu w rozumowaniu”. Sam czytał większość depeszy i listów, a przynajmniej je przeglądał. Do dnia dzisiejszego achowało się setki pism z autentycznymi podpisami Ludwika. Decyzje podejmował osobiście„ w sposób przemyślany, po wysłuchaniu relacji od osób, którym powierzał daną dziedzinę.  W ten sposób, Ludwik XIV uruchomił mechanizm rządzenia.

Król wkracza do gry

Struktura jego rządu opierała się przede wszystkim na najważniejszej Conseil d’en haut, zwaną Tajną Radą lub Radą Stanu, która zajmowała się sprawami kluczowymi. Ci, którzy zostali do niej dopuszczeni, otrzymali rangę ministrów. W 1662 r. było ich trzech: Le Tellier, Lionne i Colbert. Później nie było ich nigdy więcej niż pięciu. Spotykała się ona siedem razy w ciągu dwóch tygodni. Przewodniczył jej król.

Ludwik XIV przedstawiony jako cesarz

Ludwik XIV przedstawiony jako cesarz

Conseil des depeches, czyli Rada Depesz spotykała się znacznie rzadziej, bo raz na dwa tygodnie. Odbywała się na stojąco. W jej skład wchodzili czterej sekretarze stanu (Sprawy Zagraniczne, Wojna, Marynarka, Dwór Królewski), kanclerz, kontroler generalny finansów i radcy stanu. Kompetencje tejże Rady były dużo bardziej skomplikowane i niejako można ją było nazwać „ministerstwem spraw wewnętrznych. Jej również przewodniczył sam król.
We wrześniu 1661 r. powołano Królewską Radę Finansów, po zniesieniu urzędu nadintendenta. Jej skład stanowił król, kanclerz, szef rady finansów, generalny inspektor finansów i kilku urzędników niższej rangi. Posiedzenia miały głównie charakter techniczny, ograniczający się do referowania sprawy przez generalnego inspektora finansów. Do jej kompetencji należały decyzje odnośnie budżetu, podatków, polityki ekonomicznej i monetarnej.

Wszystkie trzy rady obradowały w królewskich apartamentach. Poza tymi apartamentami miała swoje posiedzenia Rada Prywatna, zwana też Radą Stanu. Odbywała się ona bez udziału króla, a w jej skład wchodzili sekretarze stanu oraz referendarze, których dzielono między dużą liczbę komisji lub biur rozpatrujących i badających wstępnie sprawy wpływające do tej Rady. Tam właśnie formował się personel administracyjny monarchii. Radcy stanu zasiadali w Radzie Finansów i Radzie Depesz, zaś referendarze byli referentami wszystkich spraw, w tej kwestii współpracując z ministrami. Do jej kompetencji należała jurysdykcja w sprawach cywilnych oraz w sprawach administracyjnych.
Oczywiście, należy pamiętać, że Ludwik XIV panował ponad 70 lat, toteż system administracyjny przechodził wiele zmian. Wymienione Rady stanowią podstawę całego systemu. Pierwszą ministerialną grupę Ludwik XIV otrzymał w takim samym kształcie, w jakim przewodził jej kardynał Mazarin. Jednakże, Ludwik sam potrafił starannie dobierał swoich współpracowników, a kiedy już to zrobił nie szczędził im swojego zaufania. Potrafił ich przy sobie zatrzymać, sowicie wynagradzał, pozwalał im na więcej niż komukolwiek innemu, akceptując na mówienie względem niego rzeczy nie zawsze przyjemnych(Gaixotte). Dawało to swoje rezultaty - w latach 1661-1715 - miał tylko sześciu kanclerzy, pięciu generalnych kontrolerów finansów, pięciu sekretarzy stanu do Spraw Wojny, pięciu do Spraw Zagranicznych, czterech do Spraw Marynarki. Lubił mieć w swoich ministrach przyjaciół, którzy odpłacali mu jego przyjaźń i zaufanie bezwzględną lojalnością i pracowitością. W czasie pierwszych lat panowania Ludwika XIV, większość współpracowników wywodziła się ze szlachty urzędniczej (noblesse de robe). Nadanie im tytułów szlacheckich miało miejsce stosunkowo niedawno. Pochodzili oni zazwyczaj z rodzin mieszczańskich, które kupowały urzędy, z których pełnieniem wiązało się szlachectwo. Do takowych należeli zarówno Colbertowie jak i Le Tellierowie, którzy utworzyli całe klany w administracji państwa. Z tych dwóch rodzin wywodzą się dwaj najwybitniejsi i najbardziej znani ministrowie Ludwika XIV - Jean-Baptiste Colbert oraz Francois de Louvois.

Władca absolutny nie może działać sam

Jean-Baptiste Colbert był tytanem pracy - pełnił rolę głównego kontrolera finansów, budowniczego marynarki wojennej, realizatora polityki kolonialnej oraz autora polityki ekonomicznej Francji. Można powiedzieć, iż był on najważniejszym podarunkiem od  Mazariniego, gdyż to właśnie kardynał pozostawił Colberta królowi. Był całkowicie oddany sprawom państwowym, przez co stał się osobą niezwykle cenioną przez króla, a nawet jego przyjacielem. Ludwik ufał mu w pełni, pozwalając Colbertowi także na wypowiadanie słów przykrych, co obrazuje pewna historia, gdy Colbert posunął się na tyle daleko, iż Ludwik XIV „miał wziąć szczypce z kominka i wyrzucić je przez okno, aby uniknąć chęci uderzenia nimi ministra”. Od nazwiska tego wybitnego polityka powstała nazwa doktryny z zakresu ekonomii politycznej - kolbertyzm, której założenia wywodzą się z etatyzmu oraz merkantylizmu. Zgodnie z teorią, bogactwo i potęga państwa zależą od ilości posiadanych przez nie metali szlachetnych. Rolę srebra i złota przyrównywano do funkcji krwi w organizmie, pobudzającej organy ciała poprzez krążenie w żyłach i tętnicach, tak samo obfitość kruszców daje potęgę królowi i pozwala mu na utrzymywanie wielkiej armii. Bilans handlowy musiał być dodatni, czemu miała służyć polityka portekcjonistyczna, zakładająca m. in. wspieranie własnej produkcji i eksportu oraz ograniczenie importu za pomocą ceł. Plan Colberta zakładał, iż król będzie zwiedzał fabryki i stocznie, przyjmował kupców na dworze oraz co dwa tygodnie będzie przewodniczył Radzie Handlu. To właśnie ten organ zapoczątkował wielką ofensywę przemysłową i handlową. W ostateczności, działania Colberta zostały zwieńczone sukcesem - Francja osiągnęła szczyt potęgi gospodarczej w latach 70-tych i 80-tych XVII w. W wyniku działań ministra podstawą gospodarki stały się manufaktury królewskie, warsztaty optyczne, złotnicze, grawerskie i kartograficzne, monopol na proch i saletrę, monopol pocztowy, tytoniowy, przedsiębiorstwa przewozowe i transport publiczny, przemysł wojenny, huty, kuźnie i młyny pracujące pod kontrolą państwa, arsenały, stocznie i różne inne przedsiębiorstwa, znajdujące się pod protekcją króla. Jednak, Colbert ma w swoim dorobku także inne wielkie osiągnięcie, a jest nim stworzenie od podstaw marynarki francuskiej. Od 1669 r. zajmował się sprawami floty jako sekretarz stanu do spraw marynarki. W ciągu 12 lat zbudowano 120 okrętów. W 1671 r. francuska flota była silniejsza od floty angielskiej czy holenderskiej - w jej skład wchodziło 194 jednostki. Całkowity brak arsenałów czy też bardzo małą ilość statków zastąpiły stocznie, nabrzeża, kuźnie, odlewnie armat.  Ufortyfikowano porty w Hawrze, Tulonie, Brest, Dunkierce i Rochefort. Francja stała się potęgą kolonialną i morską. Bez tak wybitnej działalności ministra Colberta niemożliwym byłby sukces innego - Francois de Louvois.

Karykatura z XIX wieku pt.: "Co czyni króla?"

Karykatura z XIX wieku pt.: „Co czyni królem?”

W czasach pokoju armia francuska liczyła niewiele, bo około 15 tys. żołnierzy. Wcześniej armię tworzyły zwoływane w czasie wojny feudalne hufce, które szlachta przyprowadzała królowi. Brak było skoordynowanego dowództwa czy też wyspecjalizowanych służb, takich jak sądownictwo wojskowe. Takie funkcjonowanie armii było nie do pomyślenia dla Ludwika XIV, zwłaszcza w kontekście jego planów podbojów.  Wobec tego powstała konieczność zbudowania armii narodowej, które to zadanie przydzielono Michałowi Le Tellier. Człowiekowi, zwanego przez Mazariniego „Wiernym”. Pomocą służył mu jego syn Louvois, który do 1677 r. pozostawał w cieniu swojego ojca, pozostając pod jego nadzorem.  By wpoić zasadę ładu, Le Tellier i Louvois posłużyli się, tak samo jak Colbert, komisarzami cywilnymi, intendentami wojskowymi, komisarzami wojennymi, komisarzami prowincji oraz kontrolerami. Przyświecała im jedna zasada, zgodnie z którą „wojna to przedsiębiorstwo, a przedsiębiorcy muszą być uczciwi” (Gaixotte, str. 145). Zabroniono przymusowego werbunku. U podstaw planu Le Telliera leżały założenia, iż dowódcy powinni mieć potrzebną im liczbę żołnierzy, zaś żołnierze powinni być zdrowi i otrzymywać żołd we wcześniej wyznaczonym dniu. Jego syn, Louvois zmienił przede wszystkim zły nawyk handlu stopniami wojskowymi. Funkcje kapitana i pułkownika pozostały kupne, lecz wszystkie inne, zarówno niższe, jak np. porucznik, jak i wyższe, np. marszałek polny czy generał-porucznik były przyznawane za zasługi. Można było więc zostać marszałkiem polnym, nie bedąc przedtem kapitanem. Następnie, gdy Louvois sam był już ministrem wojny, w 1670 r. rozpoczyna się reforma uzbrojenia, w wyniku której z użycia wychodzą piki i muszkiety, które zostają zastąpione przez karabiny z bagnetem. W kawalerii szabla zostaje zastąpiona przez szpadę, a karabin przez pistolet. Jednakże, największym sukcesem Louvois była organizacja transportu i wyżywienia. Dzięki rezerwom zgromadzonym we francuskich twierdzach przygranicznych armia francuska była zawsze gotowa do rozpoczęcia kampanii, a doskonale przygotowane drogi pozwalały na szybkie poruszanie się po kraju. Ponadto, podjęto działania, by wprowadzić dyscyplinę w wojsku poprzez  przyjęcie zasady, zgodnie z którą minister wojny wydaje rozkazy w imieniu króla, nawet najwyżej postawionym dowódcom, a porządek dowodzenia ustalany jest na zasadzie stopnia. Reformy przyniosły szybki skutek.  Armia francuska w 1667 r. liczyła tylko 72 tys., zaś w 1678 aż 280 tys.! Armia osiągnęła liczebność niespotykaną w dziejach Europy. Koszty utrzymania takiej armii były ogromne, co budziło ambicję, by ją wykorzystać, czego Ludwik nie miał planu robić.

Wrogowie w złotej klatce

Pałac wersalski z lotu ptaka

Pałac wersalski z lotu pta

Niezwykle ważnym elementem sprawowania władzy przez Ludwika XIV było dzieło jego życia - Wersal. Dwór ten był tak wyjątkowy, nie tylko ze względu na niesamowite walory estetyczne i koszty, jakie pochłonął, ale także na fakt, że stał się miejscem, gdzie król zgromadził całą buntowniczą klientelę książąt, w tym wszystkich potencjalnych przywódców rebelii i wszystkich, tych których zamki mogły stać się miejscem zgromadzeń. Król sprawił w ten sposób, iż inni sami chcieli znaleźć się na dworze, by zabiegać o królewskie względy. W zależności od szacunku, jakim darzył kogoś, obsypywał ich darami i łaskami. Układał małżeństwa, urządzał synów, wyposażał córki. To właśnie na dworze można było zdobyć stanowisko czy majątek. Wymagało to jednak oddania, posłuszeństwa oraz sprytu. By uniknąć otwartej nienawiści i walki o względy króla, wprowadzona została drobiazgowa etykieta oraz skomplikowana hierarchia. Jak pisał sam król: „ Żadna nagroda nie kosztuje mniej naszych poddanych i żadna nie chwyta bardziej za serce... To jeden z najbardziej widocznych przejawów naszej potęgi, owo nadawanie ceny temu, co samo w sobie jest niczym”. Myślę, że te słowa najlepiej oddają, jak bardzo system Ludwika był przemyślany, a zarazem przebiegły. Jakikolwiek gest ze strony króla w stosunku do dworzanina budził nadzieje i plany na przyszłość. Dobitnym przykładem, w jaki sposób Ludwik XIV uzależnił od siebie szlachtę jest jego toaleta, z której zrobiono istne przedstawienie. Jej scenariusz wyglądał następująco: o godzinie ósmej, kiedy król się budzi, do sypialni wchodzą lekarze, pokojowcy i członkowie rodziny królewskiej. Po kwadransie woła się osoby do „wielkiego wstępu”, czyli wielkiego szambelana, pierwszego szlachcica komnaty królewskiej, wielkiego ochmistrza i szatnych. Kiedy król przeczyta nabożeństwo do Ducha Świętego, wchodzą osoby ” drugiego wstępu”: petenci, książęta krwi, najlepsza szlachta i kapitan straży, a za nim wszyscy wybitniejsi, a na koniec inni, którzy się pojawili. Niezwykłym wyróżnieniem była, choćby możliwość podania królowi koszuli. W ten sposób, Wersal stał się miejscem, gdzie najwybitniejsi przedstawiciele francuskich elit zabiegali o jakikolwiek gest, z naszej perspektywy najbardziej błahy, Ludwika XIV.
Wskazane powyżej działania, jakich podjął się Ludwik XIV pokazują tylko zręb ustroju, na czele którego stał. Ludwik XIV rządził ponad 70 lat, toteż nie sposób ująć w krótkim tekście całości przemian, jakie dokonały się za jego panowania. Tekst ukazuje główne reformy dokonane przez królewskich ministrów, za sprawą których Francja stała się niekwestionowaną potęgą gospodarczą oraz militarną, zwłaszcza na przełomie lat 70-tych i 80-tych XVII w. Nie należy jednak sądzić, że większość zasług powinna być przypisana ministrom. Król nie zajmował się i nie miał prawa zajmować się szczegółowo wszystkimi sprawami. W ramach struktury administracyjnej, która była podstawą monarchii absolutnej wszystkie rozstrzygnięcia przechodziły bądź mogły przechodzić przez ręce króla. Dlatego też wszelkie ich decyzje nie mogłyby zostać podjęte bez aprobaty króla, a jeśli nawet przysługiwała im jakaś decyzyjna autonomia to tylko z woli Ludwika. Podkreślić też należy, iż Wersal stał się bezprecedensowym symbolem absolutnej władzy Ludwika XIV. Miejscem, gdzie jego jedno skinienie wpływało na nastroje najdostojniejszych mężów Francji. Jednakże, trzeba pamiętać, iż Ludwik XIV nie stworzył ustroju absolutnego, ale udoskonalił go i wykorzystał swoje nieprzeciętne umiejętności rządzenia i dobierania ludzi, wycisnął z niego wszystko, co było możliwe. Ustrój bez reform, dostosowujących go do zmieniającego się świata, skazany jest na upadek.  Jak wszyscy wiemy, właśnie taki los podzielą rządy absolutne we Francji, stając się ancien regime, w niewiele ponad 70 lat po śmierci króla Ludwika.  XIV...

 

Bibliografia:

1. Baszkiewicz J., Historia Francji, Wrocław 1974.

2. Barwicka-Tyle I., Malczewski J., pod red. nauk. M. Jaskólskiego, Historia myśli ustrojowej i społecznej, Warszawa 2009 r.
3. Gaxotte P., Ludwik XIV, Warszawa 1984 r.

4. Grzybowski K., Historia doktryn politycznych i prawnych od państwa niewolniczego do rewolucyj burżuazyjnych, Warszawa 1967 r.

5. Hall A., Francja i wielcy Francuzi, Warszawa 2007 r.

6. Perroy E., Doucet R., Latreille A., Historia Francji. Od początku dziejów do roku 1774, Warszawa 1969 r.

 

Korekta: Diana Walawender

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

1 komentarz

  1. szymon jozwiak pisze:

    pomocny tekst, dziekuje

Zostaw własny komentarz