Mężczyźni Anny Boleyn


Choć była żoną potężnego króla Anglii, w jej życiu ważne miejsce zajmowali także inni mężczyźni. Te często skomplikowane relacje wywierały wpływ nie tylko na jej wybory, ale także na nią samą.

Ojciec

Pierwszym mężczyzną w życiu Anny Boleyn był oczywiście jej ojciec. Tomasz Boleyn nie był człowiekiem wywodzącym się z potężnego rodu, ale udało mu się w taki wżenić. Jego małżonka, Elżbieta Howard, była siostrą księcia Norfolk i mogła pochwalić się wspaniałym rodowodem.

Tomasz Boleyn, portret autorstwa Hansa Holbeina

Tomasz Boleyn, portret autorstwa Hansa Holbeina

Ambicje Tomasza Boleyna nie kończyły się jednak na dobrym małżeństwie. Wykorzystywał nowo zdobyte znajomości oraz swoje własne dyplomatyczne umiejętności, aby na dobre rozwinąć dworską karierę. Wkrótce doceniony przez króla, został mianowany ambasadorem Anglii we Francji i korzystał ze swojej pozycji. Dzięki temu jego córki, Anna i Maria, wyruszyły razem z księżniczką Marią Tudor do Francji, gdzie miała wyjść za mąż za króla Ludwika XII. Siostry Boleyn zostały tam na kilka kolejnych lat.

Anna musiała swoją ambicję odziedziczyć właśnie po ojcu. Dzięki niemu odebrała też gruntowną edukację, pomimo tego, że żyła w czasach, gdy kobiety bardzo rzadko pobierały nauki. Tomasz nie wahał się także przed wepchnięciem Marii do łoża króla Henryka VIII, która już wcześniej była kochanką francuskiego władcy, Franciszka I. Rodzina Boleynów zyskała jednak naprawdę dużo dopiero wtedy, gdy Henryk zwrócił swoją uwagę na młodszą siostrę Marii. Anna była zbyt sprytna , żeby ulec monarsze od razu, a ojciec wspierał ją w jej działaniach. Kiedy jednak jej pozycja słabła, Tomasz coraz więcej od niej wymagał, czując, że i jemu grunt usuwa się spod nóg. Kiedy Anna i jego syn Jerzy zostali skazani na śmierć, jemu udało się uniknąć kary. Stracił jednak tytuł, majątek, a także szacunek wszystkich osób, które wcześniej go wspierały – nie dlatego, że oficjalnie był ojcem zdrajczyni, lecz dlatego, że bardziej interesowało go jego własne dobro niż życie własnych dzieci.

Brat

Jerzy Boleyn zawsze miał wyjątkowe miejsce w sercu swojej siostry Anny. Wychowywali się wspólnie w Hever, a następnie byli ze sobą blisko po powrocie Anny z Francji. Można spokojnie stwierdzić, że mieli nawet lepsze relacje niż Anna z Marią, być może dlatego, że oboje byli niezwykle inteligentni i ambitni. Maria należała do osób bardziej wycofanych. Wiedziała, kiedy powinna całkowicie odsunąć się w cień, podczas gdy Jerzy i Anna zawsze chcieli więcej.
Wzajemnie się wspierali, zawsze mogli na sobie polegać i zapewne to właśnie dlatego tak łatwo można było ich oskarżyć o kazirodztwo, kiedy Anna, jako królowa, stała się dla niektórych osób niewygodna. Swoją rękę do ich upadku przyłożyła jego żona, która była nieszczęśliwa w małżeństwie z człowiekiem, który nie darzył jej uczuciem, a ponadto według wielu wolał towarzystwo mężczyzn, a nie kobiet.

Jerzy wraz z kilkoma innymi mężczyznami został uwięziony, a następnie ścięty toporem na dziedzińcu londyńskiej Tower. Następnie w jego ślady poszła sama Anna. Wszystko po to, żeby na tronie mogła zasiąść nowa królowa.

Hrabia

Henry Percy był synem hrabiego Northumberland i miał w przyszłości odziedziczyć wielki majątek. Anna, która właśnie wróciła z Francji, od razu upatrzyła sobie tego urodziwego młodzieńca, który nie tylko mógł ją uszczęśliwić, ale też uczynić bogatą i szanowaną kobietą.

Medalion przedstawiający Henry'ego Percy, szóstego hrabię Northumberland

Medalion przedstawiający Henry’ego Percy, szóstego hrabię Northumberland

Henry bardzo szybko uległ czarowi Anny. Pisał do niej listy, a także wiersze, co było zwyczajnym zachowaniem młodych ludzi na angielskim dworze, zazwyczaj bardzo bezpiecznym. Tym razem jednak między tą dwójką naprawdę zaiskrzyło, dlatego postanowili pójść o krok dalej, a mianowicie wziąć ze sobą ślub.

Do takiego oczywiście nigdy nie doszło, jednak zakochani wzięli tzw. ślub per procura, czyli przy świadkach przyobiecali sobie, że wkrótce będą sobie poślubieni. Takie zaręczyny miały być jednak ważne w oczach Boga i znaczyły tyle, co prawdziwy ślub. Być może doszło nawet do skonsumowania związku, co do tego nie ma jednak pewności.

Wiadomość o zaręczynach nie spodobała się wielu osobom. Przede wszystkim niezadowolony był ojciec Henry’ego, który wybrał dla swojego syna inną, według niego lepszą partię. W jego ślad poszedł także opiekun młodzieńca, kardynał Tomasz Wolsey, który nie wyobrażał sobie, żeby jego podopieczny ożenił się z Boleynówną. Niektórzy historycy twierdzą nawet, że za zniszczeniem tego związku stał sam Henryk VIII, jednak nie ma dowodów na to, że już wtedy interesował się Anną.

Tak czy inaczej, musiało dojść do zerwania obietnicy. Henry poślubił inną kobietę, choć najprawdopodobniej nigdy nie zapomniał o Annie. Podczas jej procesu był jednym z sędziów, którzy mieli wygłosić wyrok. Było to dla niego tak ciężkie przeżycie, że oskarżając ją o zdradę, nieszczęśnik stracił przytomność. Anna również nigdy nie zapomniała o tym, co ich spotkało. Co prawda w późniejszych latach musiała wypierać się , że byli ze sobą związani, jednak wciąż o rozpad związku obwiniała kardynała Wolseya , który ostatecznie zapłacił za swoje grzechy popełnione wobec niej, kiedy ta doszła do władzy.

Poeta

Thomas Wyatt, portret autorstwa Hansa Holbeina

Thomas Wyatt, portret autorstwa Hansa Holbeina

Nie mamy dziś pewności , co tak naprawdę łączyło Annę z Tomaszem Wyattem. Czy była to prawdziwa miłość? Jeśli tak, to czy doszło między nimi do czegoś więcej? A może było to jedynie platoniczne uczucie? Sam Wyatt, niezwykle

przystojny i inteligentny mężczyzna, niejednokrotnie dedykował Annie swoje wiersze, w których sugerował , że byli związani ze sobą zarówno uczuciowo, jak i fizycznie. Biorąc jednak pod uwagę ambicję Anny i świadomość, jak cenne może być dla niej dziewictwo, ciężko uwierzyć, aby oddała się mężczyźnie, który nie mógł zapewnić jej wspaniałej przyszłości, jaką sobie wymarzyła.

Nie da się jednak ukryć, że tę dwójkę łączyła jakaś silna więź,. Przez wszystkie lata, które Anna spędziła na angielskim dworze, Tomasz był blisko niej. Wiedział, że nigdy jej nie zdobędzie i, jednak wciąż był obok . Gdy Anna została oskarżona o zdradę, Wyatt został pojmany razem z innymi mężczyznami, z którymi rzekomo miała sypiać. Miał też powiedzieć, że tylko on zasługuje na karę, jednak to właśnie jego uwolniono.

Dożył spokojnie swoich dni, nie tracąc królewskiego zaufania, jednak wciąż pamiętając o – być może – największej miłości swojego życia.

Król

Gdyby Henryk VIII nie pojawił się w życiu Anny, być może przeżyłaby swoje życie spokojnie i doczekała się nie tylko dzieci, ale także wnucząt. Kiedy jednak król porzucił jej siostrę i zwrócił się ku niej, Anna musiała skorzystać z tej niebywałej okazji. Nie była jednak taka jak inne kobiety, które do tej pory stawały na drodze Henryka. Król doskonale wiedział, że jest wyjątkowa. To właśnie dlatego pozwolił jej wodzić się za nos i postanowił uczynić ją swoją żoną oraz

Henryk VIII Tudor, portret autorstwa Hansa Holbeina

Henryk VIII Tudor, portret autorstwa Hansa Holbeina

królową Anglii. Anna skradła jego serce i sprawiła, że znowu poczuł, że żyje. Tak bardzo różniła się od jego żony, Katarzyny Aragońskiej, która była już podstarzałą, ciągle modlącą się matroną. Anna miała świeży umysł, uwielbiała się bawić i polować, a jednocześnie była też dobrym kompanem do dyskusji o polityce czy religii.
Kiedy wreszcie Henrykowi udało się pozbyć swojej pierwszej żony, a stało się to po długiej walce z Watykanem, która zakończyła się zerwaniem z Kościołem Katolickim, emocje pomiędzy nim a Anną opadły. Oczywiście bardzo często okazywał jej uczucie, jednak kiedy pierwsza ciąża królowej zakończyła się narodzinami córki, a nie wymarzonego syna, Henryk czuł się zawiedziony.

Z czasem było tylko gorzej. Anna nie mogła dać Henrykowi syna, każda kolejna ciąża kończyła się tragicznie. Król zajmował się innymi kobietami i choć wciąż wywyższał Annę, to podkreślał też, że w każdej chwili może pozbawić ją wszystkiego, co jej podarował. Tak też w końcu się stało - Anna miała zostać zastąpiona cichutką Joanną Seymour. Oskarżona o zdradę i uprawianie czarów, została skazana na śmierć poprzez ścięcie miecza głowy - jej ciało wrzucono do zbiorowego grobu. Mężczyzna, którego naprawdę pokochała, i który wprost oszalał na jej punkcie, okazał się być starzejącym i popadającym w obłęd człowiekiem. Nie pozwalał na to, aby cokolwiek stanęło mu na drodze w spełnieniu jego zachcianek. Stał się najpotężniejszym człowiekiem, który jak sam uważał, mógł robić wszystko, co chciał. W ten sposób zakańczył żywot tej wyjątkowej kobiety, która przeszła do historii za sprawą swojego barwnego życia bez happy endu.

Bibliografia:

  1. Erickson C., Anna Boleyn, Warszawa 2001.
  2. Ives E, Życie i śmierć Anny Boleyn, Kraków 2012.
  3. Licence A., Sześć żon i wiele kochanek. Historie kobiet Henryka VIII, Kraków 2015.

Czytaj także:

Korekta: Jagoda Marek

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz