„Córka papieża” – D. Fo – recenzja


Bestsellerowa powieść zdobywcy literackiej Nagrody Nobla, Dario Fo, przybliża losy pięknej i charyzmatycznej kobiety, która przeszła do historii jako ladacznica, czarownica i potwór w ludzkiej skórze – Lukrecji Borgii.

corka-papieza-b-iext29774203Córka papieża Aleksandra VI, tak jak jej rodzeństwo: Juan i Cezar, byli przez wieki opisywani jako diaboliczni, zepsuci do szpiku młodzi ludzie, dla których liczyły się tylko władza i zaspokajanie fizycznej rządzy. Dziś już mało kto wierzy w to, że byli oni tak okrutni, a coraz częściej kolejni autorzy przedstawiają ich jako zwykłych ludzi, którzy znaleźli się w niezwykłej sytuacji. Cezar był co prawda człowiekiem, który nie bał się przelać krwi, aby dopiąć swego, a Juan był nierozsądnym młodzieńcem, który uwielbiał zabawiać się z kobietami, jednak to, w jaki sposób historia potraktowała Lukrecję, jest najbardziej niesprawiedliwe. W swojej książce Dario Fo postanawia zmienić i ocieplić jej wizerunek.

Forma, jaką wybrał do swojej książki autor, jest dość oryginalna. Mówi się o niej „powieść„, nie jest to jednak powieść typowa. Dialogi zdarzają się tu rzadko, w większości więc pozycja ta przypomina bardziej książkę naukową, opisującą życie Lukrecji i jej rodziny, która od czasu do czasu nabiera cech powieści. Jest to, szczerze mówiąc, dość męczące i ciężko jest się przyzwyczaić do takiej właśnie formy. Problemem jest tutaj przede wszystkim trudność z ”wejściem w klimat”, szczególnie że dialogi są tutaj dość sztuczne i puste, brak w nich emocji i odczuć bohaterów. Jeśli więc szukacie prawdziwej powieści z czasów Borgiów, na księgarnianych półkach znajdziecie spokojnie kilka lepszych pozycji.

Mimo wszystko książka jest naprawdę dobrą pozycją dla każdego, kto chciałby sobie w nieco lżejszy sposób przybliżyć losy Lukrecji. Widzimy tutaj przede wszystkim młodą, nieco naiwną dziewczynę, która chce kochać i być kochaną, staje się jednak pionkiem na papieskiej szachownicy. Któż lepiej pomoże mu w zawiązywaniu sojuszy jeśli nie piękna córka? A jeżeli dana rodzina nie będzie już Borgiom do niczego potrzebna, małżeństwo można z łatwością unieważnić lub pozbyć się męża dziewczyny. Dla Lukrecji jest to emocjonalna huśtawka i ciągły ból. Wciąż jest zmuszona tracić mężczyzn, na których jej zależy, nic dziwnego więc, że postanawia się buntować i powoli pokazuje pazurki. Zakochuje się w poecie, z którym ma romans, wychodzi za mąż za kolejnego potężnego mężczyznę, z którym jednak znajduje pewien rodzaj spokoju, szczególnie po śmierci ojca i brata Cezara. Okazuje się też być sprawnym zarządcą i dobrą panią, która troszczy się o poddanych. Czy aby tak wyglądała naprawdę ta diaboliczna Lukrecja, kobieta, która ponoć sypiała ze swoim własnym bratem i ojcem, o co ją tak chętnie oskarżano?

Córka papieża ma swoje wady, szczególnie jeśli chodzi o formę i wspomniany brak emocji. Jest jednak dobrą książką, którą warto przeczytać, żeby spojrzeć na jej bohaterkę z nieco innej strony. Całość jest napisana prostym językiem, a lekkość narracji naprawia nieco gorsze wrażenie. Zaletą jest też piękne wydanie – twarda, ładna oprawa i ciekawe grafiki w środku.

 

Plus/minus:
Na plus:
+ piękne wydanie
+ twarda oprawa
+ prosty język
+ ciekawy temat

Na minus:
- forma: trochę powieść, trochę książka naukowa
- słabe dialogi

 

Tytuł: Córka papieża
Oryginalny tytuł: The pope’s daughter
Autor: Dario Fo
Wydawnictwo: Znak Horyzont
Rok wydania: 2015
ISBN: 978-83-240-3049-1
Liczba stron: 320
Okładka: twarda
Cena: 39,90 zł
Ocena recenzenta: 6/10

 

Korekta: Zuzanna Świrzyńska

Opinie i ocena zawarte w recenzji wyrażają wyłącznie zdanie recenzenta, nie musi być ono zgodne ze stanowiskiem redakcji. Z naszą skalę ocen i sposobem oceny możesz zapoznać się tutaj. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanej recenzji, by to zrobić wystarczy podać swój nick i e-mail. O naszych recenzjach możesz także porozmawiać na naszym forum. Na profilu "historia.org.pl" na Facebooku na bieżąco informujemy o nowych recenzjach. Możesz także napisać własną recenzję i wysłać ją na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz