de Havilland Aircraft Museum


Salisbury Hall wydawać się może typową angielską posiadłością ziemską – stary, otoczony fosą dwór, wzniesiony na fundamentach jeszcze starszej siedziby, rosnący wokół starodrzew i pagórkowate pola, które niegdyś sięgały horyzontu, teraz zaś są ograniczone zakolem autostrady M25 – słynnego londyńskiego Orbitala.  Odwiedzający to miejsce gość, zagłębiając się pomiędzy dawne budynki gospodarcze, zamienione dziś na domy mieszkalne, natknie się jednak na dość niezwykły widok. Pomiędzy trawiastymi padokami tutejszych stadnin znajdzie bowiem plac pełen wszelkiej maści samolotów i dwa duże hangary, skrywające arcyciekawe zbiory lotniczych zabytków.

1

Dwór Salisbury Hall w całej okazałości.

Miejsce to może się poszczycić długą historią – pierwsze pisemne wzmianki o Salisbury Hall (na przestrzeni dziejów zwanej także Shenley Manor, Shenley Hall, Salisburies i Salesbury Park) pochodzą z XI wieku, ze sporządzonej na rozkaz Wilhelma Zdobywcy Domesday Book1 , istnieją jednak przesłanki świadczące, iż ta ludzka siedziba jest nawet o kilka wieków starsza. Przez ponad tysiąc lat rezydencja wielokrotnie była świadkiem i sceną doniosłych wydarzeń historycznych – w XV mieszkał tu Richard Neville, sławny „Twórca Królów”.2  W 1651 roku, po przegranej bitwie pod Worcester miał się tu ukrywać uchodzący przed zwycięskim Cromwellem Karol II, który to, w późniejszych czasach, już jako król Anglii również niejednokrotnie gościł u właścicieli Salisbury Hall.3  Z kolei na początku XX wieku stałym bywalcem w historycznym dworze był nie kto inny, a sam Sir Winston Churchill – późniejszy premier regularnie odwiedzał mieszkającą tu matkę.4  Największą rolę w brytyjskiej historii posiadłość odegrała jednak dopiero w czasie II wojny światowej.

2

2. Kokpit samolotu komunikacyjnego de Havilland Dove – gratka także dla miłośników polskich skrzydeł – taka właśnie maszyna służyła przecież Janowi Zumbachowi za improwizowany bombowiec podczas jego przygód w Katandze.

Oddalone od Salisbury Hall o około 7 km miasto Hatfield było od lat dwudziestych XX wieku siedzibą firmy de Havilland – jednego z wiodących brytyjskich producentów lotniczych okresu międzywojennego. Już w 1939 roku, na samym początku wojny, celem zapewnienia zespołowi projektowemu spokojnych warunków pracy postanowiono przenieść go z dala od zakładu, będącego oczywistym celem spodziewanych nieprzyjacielskich bombardowań. Biuro projektowe „czasu W” postanowiono zlokalizować właśnie w pobliskiej wiejskiej posiadłości.

Brytyjscy projektanci skryli się tym sposobem nie tylko przed niemieckimi bombowcami, ale także przed drugim, zupełnie innej natury nieprzyjacielem.  Dowództwo RAF, stojące w obliczu masowej wojny powietrznej z potężną Luftwaffe naciskało na producentów lotniczych by skupili się na produkcji i doskonaleniu już istniejących konstrukcji, nie marnując sił i środków na projektowanie całkiem nowych maszyn. Zespół de Havilland Aircraft Company działający na uboczu nie przykuwał uwagi wojskowych i politycznych decydentów, dzięki czemu mógł skupić się nad projektem, którego owoc miał okazać się jednym z najlepszych samolotów II wojny światowej.5

3

De Havilland Sea Venom – odrzutowiec pokładowy Fleet Air Arm Royal Navy z lat 50, co ciekawe wiele jego elementów konstrukcyjnych wciąż było wykonanych z drewna.

Pośród najciekawszych konstrukcji, które w latach trzydziestych rozsławiły zakłady de Havilland bez wątpienia należy wymienić samolot sportowy  DH88 Comet Racer, który w 1934 roku wygrał lotniczy wyścig z Anglii do Australii. Założenia konstrukcyjne tego płatowca (lekka, drewniana konstrukcja napędzana dwoma relatywnie dużej mocy silnikami) oraz doświadczenia zebrane przy jego opracowaniu były dla pracujących w Salisbury Hall inżynierów podstawą do zaprojektowania samolotu bojowego, który z czasem obrósł w legendę – de Havilland DH98 Mosquito. Po swoim pierwowzorze maszyna ta przejęła świetne osiągi – godne rasowego samolotu wyczynowego – lekka konstrukcja i potężne silniki Rolls-Royce Merlin sprawiły, że Mosquito, pierwotnie projektowany jako szybki bombowiec okazał się dorównywać prędkością, zwrotnością, czy prędkością wznoszenia współczesnym mu myśliwcom, a czasem nawet je prześcigać.

Te walory konstrukcji spowodowały, że stał się on jednym z najbardziej uniwersalnych (jeśli nie najbardziej uniwersalnym) płatowcem używanym przez alianckie lotnictwo w czasie wojny. Mosquito, nazywany w lotniczym środowisku „drewnianym cudem” – Wooden Wonder sprawdzał się zarówno w roli myśliwca, bombowca, maszyny rozpoznawczej, czy wyspecjalizowanej w zadaniach ZOP.

4

Wszystkie prace nad rekonstrukcją i konserwacją samolotów odbywają się na oczach zwiedzających, dając doskonała okazję by dowiedzieć się od pracujących fachowców wielu ciekawych informacji i anegdot, których próżno by szukać w książkach

Nic chyba nie świadczy dobitniej o faktycznej jakości tej uwielbianej przez pilotów maszyny oraz o roli jaką odegrała ona w wojnie, niż słowa wypowiedziane w styczniu 1943 r. przez dowodzącego niemieckim lotnictwem Hermana Goeringa:

Wściekam się na sam widok Mosquito. Robię się zielony i żółty z zazdrości. Brytyjczycy, którym o aluminium wiele łatwiej niż nam konstruują piękny drewniany samolot, który może być produkowany przez dowolną wytwórnię pianin. Do tego jest to samolot osiągający wielką prędkość, którą teraz na dodatek jeszcze zwiększyli. Co o tym sądzicie? Nie ma rzeczy, której Brytyjczycy by nie mieli.  Oni mają geniuszy, a my głupków”6 .

To właśnie zaciszne Salisbury Hall dało wspomnianym przez Goeringa geniuszom możliwość prowadzenia spokojnej pracy, tym samym odegrało istotną rolę w wysiłku wojennym Aliantów.

Niedługo po zakończeniu II wojny światowej biuro projektowe fabryki De Havilland opuściło Salisbury Hall i wróciło do swej właściwej siedziby w Hatfield. Posiadłość przez kilka lat podupadała, aż w 1955 r. została nabyta przez Waltera Goldsmitha. Ów emerytowany major Królewskiej Piechoty Morskiej nie miał pierwotnie najmniejszego pojęcia o wojennych losach swego nowego domu, jednak gdy tylko dowiedział się o związku posiadłości z legendarnym już wówczas Mosquito, podjął starania o upamiętnienie tych faktów. To właśnie dzięki jego działaniom powstało w posiadłości Mosquito Aircraft Museum, pierwsze czysto lotnicze muzeum w Wielkiej Brytanii, stworzone wokół prototypu maszyny, który szczęśliwie przetrwał wojnę i powrócił do swego miejsca narodzin.7

5

Jedyny wiropłat skonstruowany w zakładach de Havilland – Cierva C.24, prototypowy wiatrakowiec z początku lat 30.

Z biegiem lat kolekcja muzeum rozrosła się o kolejne płatowce powstałe w de Havilland Aircraft Copany – maszyny zarówno cywilne jak i wojskowe, dając gościom  możliwość prześledzenia kompletnej historii półwiecza brytyjskiego lotnictwa od lat 30 do 80 XX wieku. Sama instytucja zmieniła zaś nazwę na de Havilland Aircraft Museum, lepiej oddającą jej nowy charakter.

Dzisiaj rzeczą chyba najwspanialszą w tym muzeum jest możliwość rzeczywistego dotknięcia historii – zwiedzający nie czuje obecności bariery dzielącej go od eksponatów. Historyczne płatowce można nie tylko obejrzeć z zewnątrz, ale również przekonać się, co skrywa wnętrze każdego z nich – wejść na pokład starego liniowca, czy zasiąść w kokpicie myśliwca. Chwila spędzona w fotelu pilota Sea Vixen wywrze ogromne wrażenie na każdym – ciasnota, ograniczona widoczność i mnogość urządzeń uświadamiają jak trudną była i jest służba w lotnictwie morskim. Z kolei moment relaksu w salonce starego Herona pozwoli przekonać się, z jaką klasą można było podróżować w latach 50.

Miejsce to  jest niewątpliwie obowiązkowym punktem do odwiedzenia dla wszystkich miłośników historii lotnictwa, którzy zawędrują w okolice wschodniej Anglii, gdzie wciąż widoczne są ślady złotego wieku brytyjskiej awiacji.

 

  1.  Dokładny spis posiadłości ziemskich, stworzony z dużą precyzją, głównie w celach fiskalnych, [on-line] http://www.britannica.com/topic/Domesday-Book, dostęp 4 sierpnia 2016, strony nienumerowane. []
  2.  Angielski arystokrata, jeden z najbardziej wpływowych ludzi w okreie Wojny Dwóch Róż, miał udział w zdobyciu korony zarówno przez Edwarda IV jak i Henryka VI, [on-line] http://www.britannica.com/biography/Richard-Neville-1st-Earl-of-Warwick, dostęp 4 sierpnia 2016, strony nienumerowane. []
  3.  H.H. Ashdon, Salisbury Hall, [w:] St. Albans & Hertfordshire Archotectural and Archeological Transactions, Vol. III. Part. I., New Series 1903 & 1904, St. Albans 1905, s. 86 – 88. []
  4.  G. Bellew, Salisbury Hall, [on-line] http://www.hertfordshire-genealogy.co.uk/data/books/books-2/book0231-salisbury-hall.htm, dostęp 3 sierpnia 2016, strony nienumerowane. []
  5.  Museum History, [on-line] http://www.dehavillandmuseum.co.uk/about-us/museum-history/, dostęp 5 sierpnia 2016, strony nienumerowane. []
  6.  H. Boog, G. Krebs, D. Vogel, Germany and the Second World War: Volume VII: The Strategic Air War in Europe and the War in the West and East Asia, 1943-1944/5. Oxford 2006, s. 407. Tłumaczenie M.W. []
  7.  Museum History, [on-line] http://www.dehavillandmuseum.co.uk/about-us/museum-history/, dostęp 5 sierpnia 2016, strony nienumerowane. []


Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz