„Kösem. Matka sułtanów” – S. Kâmuran – recenzja


Serial Wspaniałe stulecie (i jego kolejne sezony) już od dłuższego czasu święci triumfy w polskiej telewizji. Każdego popołudnia gromadzi on dość liczną widownię. Teraz dzięki Solmaz Kâmuran można o głównych graczach Imperium Osmańskiego, a więc sułtankach, przeczytać w powieści Kösem. Matka sułtanów. Jak potoczyły się losy elokwentnej Greczynki uprowadzonej z wyspy Tinos? Jak to się stało, że z pozycji niewolnicy osiągnęła szczyty władzy?

kosemAnastazja jest młodziutką Greczynką, która mieszka wraz z babcią na wyspie Tinos. Stary mnich nauczył ją czytać, podsuwał dzieła wybitnych myślicieli, a nade wszystko uczynił z niej mistrzynię gry w szachy. Okazało się, że właśnie ta ostatnia umiejętność, a także pewna doza umiejętnego manifestowania pokory i oddania uczyni z Anastazji jedną z najpotężniejszych kobiet Imperium Osmanów. Pomimo że formalnie była zamknięta w sułtańskim haremie, to jednak udawało jej się wpływać na najważniejsze decyzje dotyczące państwa. Po śmierci ukochanego sułtana Ahmeda nie zawahała posunąć się nawet do zbrodni, aby zapewnić tron (a czasami także życie) dla swoich synów. Choć można odnieść wrażenie, że książka Kösem. Matka sułtanów jest romansem historycznym, który stereotypowo powinien trafić do rąk gospodyń domowych, to jednak nic bardziej mylnego.

Opowieść o Anastazji/Kösem to nie tylko książka dla fanów serialu. To przede wszystkim dobrze udokumentowana powieść historyczna, bardzo dobrze napisana i nie stroniąca od ukazania dość dziwnych mechanizmów funkcjonowania Imperium Osmańskiego. Rozgrywki haremowe między odaliskami i sułtankami, uświęcone tradycją mordy sułtana na jego braciach, trucizna, brak stabilnej władzy sułtana, łapówki, chaos panujący na najwyższych szczytach władzy i interesy obcych państw – to wszystko znaleźć można w powieści Kâmuran. A trzeba pamiętać, że właśnie to wszystko doprowadziło do powolnej agonii potężnego niegdyś Imperium.

Przedstawiani w książce bohaterowie, nie tylko mają swoje historyczne pierwowzory (sama Anastazja/Kösem jest postacią autentyczną i żyła w latach 1589-1651), ale także zostali odmalowani przez autorkę jako pełnokrwiste postacie. Banalnym i wyświechtanym wydaje się stwierdzenie, że władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie, ale tak właśnie jest z Anastazją. Owszem, można powiedzieć, że wpierw stara się ochronić, a potem pomścić swoich synów, ale jednak w miarę zagłębiania się w treść możemy dostrzec, że przede wszystkim nie chce, aby z jej rąk wymknęły się sznurki, za które z wielką wprawą pociąga. Jednak w końcu i ona traci swoje wpływy, a wysłani żołnierze zaciskają na jej szyi jedwabny sznur.

Dość ciekawym zabiegiem jest zderzenie postaci Anastazji z inną odaliską, Irene. Choć tej drugiej nie udaje się wspiąć na wyżyny władzy, to jednak wydaje się, że w ogólnym rozrachunku to właśnie ona wygrywa. Opuszcza Konstantynopol wraz z córkami i wraca na rodzinną wyspę Tinos. Tam w spokoju udaje jej się doczekać wnuków, nikt nie morduje jej dzieci.

Fabuła książki niewątpliwie potraf przykuć uwagę czytelnika. Dobrze prowadzona narracja, plastyczne opisy i częste zmiany punktów ciężkości to niewątpliwe zalety recenzowanej pozycji. Nie tylko możemy obserwować machinacje na szczytach władzy, ale także śledzić losy innych niewolników sułtana. Dodatkowym plusem są zamieszczone tłumaczenia tureckich wyrażeń, co czyni lekturę całkowicie zrozumiałą dla polskiego odbiorcy.

Powieść Kösem. Matka sułtanów jest bardzo dobrym pomysłem na wciągającą lekturę na wyjazd. Na pewno znajdzie uznanie nie tylko w gronie fanów serialu, ale także wśród czytelników lubiących krwiste, pełnowymiarowe powieści historyczne.

 

Plus/minus:

Na plus:

+ dobrze udokumentowana historycznie

+ świetnie się czyta

Na minus:

- brak

 

Tytuł: Kösem. Matka sułtanów

Autor: Solmaz Kâmuran

Wydawca: Książnica

Rok wydania: 2016

ISBN: 978-83-245-8230-3

Liczba stron: 280

Okładka: miękka ze skrzydełkami

Cena: 35,00 zł

Ocena recenzenta: 9/10

 

Redakcja merytoryczna: Adrianna Szczepaniak

Korekta: Kinga Giemza

Opinie i ocena zawarte w recenzji wyrażają wyłącznie zdanie recenzenta, nie musi być ono zgodne ze stanowiskiem redakcji. Z naszą skalę ocen i sposobem oceny możesz zapoznać się tutaj. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanej recenzji, by to zrobić wystarczy podać swój nick i e-mail. O naszych recenzjach możesz także porozmawiać na naszym forum. Na profilu "historia.org.pl" na Facebooku na bieżąco informujemy o nowych recenzjach. Możesz także napisać własną recenzję i wysłać ją na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz