Pierzasty Wąż i Koliber z Południa - mity Azteków


Aztekowie, w momencie upadku ich imperium, mieli bardzo rozwinięty system wierzeń. Lud ten był politeistyczny - istniał cały panteon bóstw lokalnych, czczonych powszechnie. W ich religii istniały liczne mity. Do najciekawszych należą opowieści o stworzeniu ludzi czy narodzinach Huitzilopochtli. Niektóre  historie mają wspólne cechy z mitami opowiadanymi w innych częściach świata, np. w basenie morza śródziemnego.

Świat przed człowiekiem

Aztekowie wierzyli, że dzieje świata dzieliły się na następujące po sobie okresy, zwane słońcami. Każdy z nich miał swoje główne bóstwo i został unicestwiony przez dominujący w nim żywioł. Wynika z tego, że ich wizja dziejów była katastroficzna.

Tezcatlipoca czarny, Kodeks Borgia

Tezcatlipoca czarny, Kodeks Borgia

Pierwszemu słońcu, o nazwie Cztery Jaguar, patronował Tezcatlipoca. Żyli w nim giganci, którzy zostali zniszczeni przez jaguary. Nastąpiło wówczas drugie słońce (Cztery Wiatr), któremu patronował Quetzalcoatl. Świat ten był niedoskonały. Został zniszczony przez wiatr, który przemienił ludzi w małpy.  Trzeciemu słońcu, o nazwie Cztery Deszcz, patronował  bóg deszczu, Tlalok. Końcem tego okresu był ogień niebiański. Czwarte słońce, Cztery Deszcz, było pod opieką bogini Chalchiuhtlicue. Kres temu światu przyniósł gigantyczny potop, podczas którego niebo runęło na ziemię. Tylko Tata i Nene uszli cało z tej katastrofy. Gniewni bogowie przemienili ich jednak w psy.

Aztekowie wierzyli, że żyją w okresie piątego słońca. Według różnych mitów, świat ten powstał dzięki bogom Quetzalcoatlowi i Tezcatliopowi. Zapoczątkowali oni erę określaną jako Cztery Ruch, bądź Słońce Ruchu. Świat ten był narażony na trzęsienia ziemi, które miały zakończyć jego istnienie. Niebezpieczeństwo stawało się bardziej realne podczas przejścia z jednego wieku do drugiego (52 lata). Odbywała się wówczas uroczystość rozpalania Nowego Ognia1 .

Stworzenie słońca i księżyca

Mit o powstaniu słońca i księżyca głosił, że oba ciała niebieskie powstały z ofiary bogów Tecciztecatla i Nanahuatla. Pierwszy z nich zgłosił się na ochotnika, drugi został wskazany przez innych bogów, ponieważ był chory i owrzodzony. Gdy nadszedł moment poświęcenia się, ochotnik stchórzył, dlatego w ogień ofiarny skoczył ubogi Nanahuatla. Z jego ofiary powstało słońce. Widząc to, Tecciztecatl zdobył się na odwagę i również chciał wskoczyć w płomienie. Spadł jednak w popiół, przemieniając się w księżyc.

Wkrótce po narodzinach, słońce i księżyc zawisły nad ziemią w bezruchu. Bogowie wysłali wówczas sokoła z zapytaniem: co jest tego przyczyną? Słońce odpowiedziało, że będzie krążyć tylko wtedy, gdy otrzyma najcenniejszy pokarm – krew bogów. Dowiedziawszy się o tym, niektórzy z nich próbowali uciekać, zostali jednak złapani. Bogowie pragnęli, by świat istniał, dlatego  poświęcili samych siebie. Z części krwi ofiarnej powstały szlachetne kamienie oraz czczone przez Azteków relikwie. Wszystko działo się w mieście Teotihuacan. Mitem tym Aztekowie uzasadniali potrzebę składania ofiar z ludzi - ich krew sprawiała, że słońce było w ruchu.

Stworzenie ludzkości

Quetzalcoatl - rysunek z Codex Borbonicus, XVI w.

Quetzalcoatl - rysunek z Codex Borbonicus, XVI w.

Po powstaniu słońca bogowie uznali, że ziemia jest pusta. Postanowili stworzyć człowieka, tym razem właściwego. Misji tej podjął się Quetzalcoatl. Wyruszył na wyprawę do świata umarłych (Mictlan). Po dotarciu na miejsce poprosił boga podziemi o ofiarowanie mu kości stworzeń istniejących w poprzednich światach. Mictlantecuhtli nie miał jednak zamiaru przystać na prośbę Quetzalcoatl. Zażądał spełnienia, zdawać by się mogło, niewykonalnych warunków. Quetzalcoatl miał np. czterokrotnie okrążyć królestwo podziemi oraz zadąć w muszlę, która nie była wydrążona. Bóg zdołał wykonać wszystkie zadania. Wówczas otrzymał upragnione kości. Pan podziemi jednak nadal nie był przychylny stworzeniu ludzi. Wysłał pogoń za Quetzalcoatlem, następnie kazał wykopać doły,  które miały być pułapkami. Bóg wpadł w jeden z nich, a upadając, połamał cenne kości. Zapłakał wówczas, gdyż istoty powstałe z uszkodzonych artefaktów nigdy nie stałyby się tak doskonałe, jak ich poprzednicy.

Sytuacja wydawała się beznadziejna. Ratunkiem okazała się Cihuacoatl Quilaztli.  Bogini zmieliła połamane kości, a następnie umieściła powstały pył w jadeitowej misie. Quetzalcoatl dokonał aktu stworzenia ludzi poprzez nakłucie własnego penisa. Krew z rany skropiła misę i tchnęła życie w zmielone kości. Pozostali bogowie dokonali pokuty.

Stworzeni w ten sposób ludzie cierpieli głód. Quetzalcoatl postanowił rozwiązać ten problem - pewnego dnia spostrzegł mrówkę niosącą ziarno kukurydzy z Góry Pożywienia (Tonacatepetl). Owad wskazał mu drogę do góry, więc bóg sam udał się tam pod postacią mrówki. Starania Quetzalcoatla spełzły na niczym. Wówczas Nanahuatl (słońce) oraz Tlalokowie (bogowie deszczu) przyszli ludzkości z pomocą. Pierwszy z nich rozłupał piorunem górę, pozostali wykradli z niej czerwoną, białą, żółtą i czarną kukurydzę, a także fasolę i szarłat. Dzięki zaangażowaniu istot nadprzyrodzonych ludzkość nie cierpiała już głodu2 .

Mixcoatl

Mixcoatl był jednym z 400 Mimixcoa (Węży Chmur). Wszyscy byli synami bogini Chalchiuhtlicue. Słońce rozkazało, aby zdobywali dla niego ofiary. Jednak Mimixcoa  nie posłuchali. Skupili się bowiem na cielesnych uciechach. Rozgniewany Nanahuatl rozkazał zabicie nieposłusznych bogów. Mieli tego dokonać zrodzeni później Mixcoatl. Ocalało tylko dwóch: Mimich i Mixcoatl. Obaj polowali wtedy na dwugłowe jelenie. W pewnym momencie zwierzyna zamieniła się w kobiety, które próbowały uwieść myśliwych. Pierwszy z braci wpadł w pułapkę. Cena, jaką  przyszło mu zapłacić była najwyższa – gdy zasnął,  wyrwano mu serce. Widząc los brata, Mixcoatl rzucił się do ucieczki. Ścigająca go Itzpapalotl zdołałaby go zabić, gdyby nie została uwięziona w kaktusie spadającym z nieba. Wówczas Mixcoatl ponownie stał się myśliwym i zabił swoją prześladowczynię. Przy pomocy Xiuhtetecuhtin (Panów Ognia) spalił ofiarę3 .

Huitzilopochtli

Huitzilopochtli (Koliber z południa) był bogiem wojny. Jako opiekun Azteków doprowadził ich lud do rozkwitu. Bogini Coatlicue  pewnego dnia znalazła piłeczkę z piór i schowała ją na piersi. Po pewnym czasie chciała ją wyciągnąć, jednak przedmiot znikł. Okazało się, że kobieta jest w ciąży. Nie znając ojca płodu, pozostałe dzieci Coatlicue postanowiły zabić matkę, by zmazać z siebie hańbę. Bogini jednak została zapewniona przez nienarodzone dziecko, że nic jej się nie stanie. Faktycznie, gdy potomstwo zbliżało się do niej z niecnym zamiarem, z jej łona wyskoczył w pełni dojrzały i uzbrojony Huitzilopochtli. Uzbrojony w Xiuhcoatla (Węża Ognia) porąbał większość rodzeństwa. Nieliczni szczęśliwcy zdołali przed nim uciec4 .

Najważniejsze mity Azteków dawały odpowiedź na główne pytania stawiane przez ludzi. Objaśniały okoliczności powstania świata, słońca i ludzkości.Mitologia Azteków była przepełniona okrucieństwem. Można powiedzieć, że  ociekała krwią. Wierzenia tego ludu sankcjonowały dokonywane przez nich podboje oraz tłumaczyły potrzebę składania krwawych ofiar z ludzi. Na wzór Huitzilopohtli, Aztekowie mieli pokonywać wrogów i zmuszać ich do ucieczki.

Wykaz wymienionych w tekście bogów:

Chalchiuhtlicue – bogini wody, matka Mimixcoa

Cihuacoatl Quilaztli – bogini płodności i ziemi

Huitzilopochtli – koliber z południa, opiekun Azteków

Mictlantecuhtli – bóg śmierci i podziemi

Momixcoa – węże chmur

Nanahuatl – bóg słońce

Quetzalcoatl – pierzasty wąż, dobroczyńca ludzkości

Tecciztecatl – bóg księżyc

Tlalokowie – bogowie deszczy

 

Bibliografia

  1. Olko J., Mitologie świata. Aztekowie, Warszawa 2007.
  2. Wójcik Z., Historia powszechna. Wiek XVI-XVII, Warszawa 2004.

 

Redakcja merytoryczna: Marcin Petrynko

Korekta językowa: Jagoda Marek

  1. Z. Wójcik, Historia powszechna. Wiek XVI-XVII, Warszawa 2004, s. 72; J. Olko, Mitologie świata. Aztekowie, Warszawa 2007, s. 15-18. []
  2. J. Olko, Mitologie świata..., Warszawa rok wydania, s. 20 – 21. []
  3. Tamże, s. 64 – 64. []
  4. Tamże, s. 44 – 47. []

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz