„Paryż wart jest mszy”. Król, który dla korony został katolikiem


Mówi się, że wojny religijne należą do tych najkrwawszych. Potwierdzenie tych słów można odnaleźć w nowożytności, w której rodzi się reformacja. Wiele państw europejskich zamieszanych było w zamieszki na tle religijnym. Jednym z nich była Francja, która była świadkiem starcia hugenotów i katolików. W historii Francji szczególnie zapisała się pewna sierpniowa noc w 1572 r. Tzw. Noc św. Bartłomieja – 23/24 sierpnia 1572 r. - nastąpiła po ślubie Małgorzaty de Valois i Henryka Burbona, katoliczki i hugenota. Jednak Henryk Burbon, późniejszy Henryk IV, to przykład niestałości w wybranej wierze. Swoje wyznanie zmieniał kilkakrotnie. Ostatecznie przyczyniła się do tego chęć władzy.

Kalwin? Katolik? A może Mars? Oto jeden z portretów Henryka IV

Kalwin? Katolik? A może Mars? Oto jeden z portretów Henryka IV

Problemy rodzinne

Urodził się jako drugie dziecko Antoniego de Burbon, diuka Vendôme, i Joanny d’Albert, córki króla Nawarry. Był spokrewniony z francuskim dworem za sprawą swojej babki po kądzieli, która była siostrą Franciszka I. W wieku 8 lat został przedstawiony francuskiemu królowi, który miał zażartować, że widziałby w nim swojego zięcia. Ponownie przybył na paryski dwór w 1561 r. w towarzystwie matki i siostry. To wtedy nastąpił rozłam w rodzinie Burbonów.

Rodzice Henryka poróżnili się w kwestiach religijnych. Jego matka, Joanna, oficjalnie przeszła na kalwinizm, natomiast ojciec trwał przy wyznaniu rzymskokatolickim. Cóż miał uczynić młody Burbon? Syna, który pozostał z matką , wychowano  na gorliwego kalwina. Już po blisko roku Antoni zmusił swoją żonę do wyjazdu ze stolicy i tym samym odzyskał swojego najstarszego syna. To pod jego wpływem Henryk oficjalnie opowiedział się za zmianą wyznania, przedstawiając się jako katolik. Jednak to nie koniec zmian, które czekały na niego już w młodości. Po śmierci ojca w 1562 r. ponownie nawiązał bliską relację z matką, ponownie przedstawiał się jako wyznawca kalwinizmu. Znalazł się nawet na liście protestantów, którzy mieli zostać doprowadzeni na dwór królewski na rozkaz Katarzyny Medycejskiej. Za sprawą matki szybko został ogłoszony dowódcą kalwińskiej armii, pomimo że faktycznym wodzem pozostał generał Coligny. Trzeba zaznaczyć, że oprócz rodziców, znaczny wpływ mieli na młodego Henryka jego nauczyciele. Zmieniali się oni dość często. Byli to zarówno katolicy, jak i hugenoci. Ich wyznanie zależało od tego, pod czyją opieką aktualnie przebywał Burbon – matki czy ojca.

Przywódca hugenotów

Rok 1572 miał przynieść ogromne zmiany w życiu Burbona. Wróżba Nostradamusa, który podobno przepowiedział Henrykowi, że zostanie królem Francji, powoli miała się spełniać. Kandydatką na żonę została piękna Małgorzata de Valois, królewska siostra. Krótko przed ślubem zmarła matka pana młodego – Królestwo Nawarry całkowicie przeszło w jego ręce. Jednak zaślubiny nie okazały się miłą, rodzinną uroczystością. Przyszli małżonkowie nie mogli doczekać się dyspensy papieskiej, która była konieczna z powodu ich bliskiego pokrewieństwa. Ostatecznie okłamano kardynała Karola Burbona, że dyspensa jest w drodze i ślub mógł się odbyć. Jak na kalwina przystało, Henryk całą uroczystość miał nakrytą głowę. Małgorzata nie wyglądała na zadowoloną z zamążpójścia. Podobno jej wahaniom kres położył brat, który miał nachylić jej głowę, co ostatecznie odczytano jako jej zgodę – wszystko dla dobra Francji. Jednak swoistym „gwoździem programu” była rzeź hugenockiej szlachty, która okazała się najkrwawszym weselem w historii. Katolicy nie mieli litości, a hugenoci oczekujący pokoju byli zaskoczeni i zupełnie nieprzygotowani do obrony. Henryk i jego stryjeczny brat, Henryk de Condé, mieli masakrę przeżyć – w jej czasie zostali zamknięci w gabinecie Karola IX. Wkrótce Burbon ponownie został zmuszony do przedstawiania się jako gorliwy katolik. Jednak nie wytrzymał długo – uciekł z królewskiego dworu do obozu protestantów, aby ponownie opowiedzieć się za kalwinizmem – miało to miejsce w 1576 r. Jego stosunki z żoną Małgorzatą to temat na osobny artykuł – chociaż z ich wiernością było trudno i oboje o tym wiedzieli, nadal pozostawali małżeństwem. Henryk Burbon jako dowódca sił hugenotów wytrwale walczył o pokój z katolikami, którymi dowodził Henryk III, jego szwagier. Sytuacja oczyściła się dopiero w 1589 r., kiedy niejaki Clément zadał bratu Małgorzaty śmiertelny cios. Następnym królem Francji został Burbon.

Kochające się małżeństwo? Tylko na obrazie. Małgorzata i henryk jako władcy Nawarry

Kochające się małżeństwo? Tylko na obrazie. Małgorzata i Henryk jako władcy Nawarry

Wyznanie czy władza?

Czy król Francji mógł pozostać protestantem? Hugenoci od razu oddali mu tron, jednak katolicy uznawali go tylko za kandydata do korony. Henryk musiał zawalczyć o ich głosy – obiecał, że katolicyzm pozostanie najważniejszym wyznaniem we Francji, a urzędy publiczne przyznane będą tylko jego wyznawcom. Z czasem do francuskiego tronu zaczęli pretendować kolejni kandydaci – książę Sardynii, Karol Emanuel, czy Izabela, córka króla Hiszpanii, którą Filip II chętnie widziałby jako królową Francji. Henryk zaczął zbrojnie walczyć o władzę, m. in. oblegał Paryż. Wystarczyło zagrać inaczej – zmianą wyznania, tyle kosztowała go korona. W 1593 r. oficjalnie ogłosił, że przechodzi na katolicyzm. Wygłosił przy tym słynne słowa Paris vaut bien une messe – Paryż wart jest mszy. W 1598 r., wydając edykt nantejski, doprowadził do zawarcia pokoju między katolikami i hugenotami. W końcu nie musiał wybierać.

Bibliografia:

  1. Baszkiewicz J., Henryk IV Wielki, Warszawa 1995.

Korekta: Klaudia Orłowska

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

1 komentarz

  1. Andrzej napisał(a):

    No ale trzebaby chyba trochę wspomnieć o Gwizjuszach dla których Henryk III był za mało katolicki a którym tak naprawdę chodziło o koronę. To dlatego zawiązał się jednak pewien cichy sojusz wewnątrz królewskiej dynastii Kapetyngów, czyli między Henrykiem III a Henrykiem de Bourbon.

    A tak swoją drogą to Henryk III dostał za swoje. Gdyby nie uciekł z Polski to pewnie dokonałby żywota w łóżku.

Zostaw własny komentarz