Kultura dworska w średniowieczu


Średniowiecze nieodmiennie kojarzy się z rycerzami, ich bitwami, zamkami oraz trubadurami. Ci ostatni wywarli olbrzymi wpływ na rozwój ówczesnej literatury, a szerzej – kultury dworskiej. Z tego powodu warto omówić bliżej ich twórczość.

Edmund Blair Leighton, Tristan i Izolda, 1902

W poniższym tekście skupię się na tym, co pisano i śpiewano na dworach średniowiecznej Europy realizując ideał amor courtois (miłości dworskiej), który dominował w kulturze w XII i XIII w. Literatura dworska pojawia się na południu Francji, skąd zostaje przejęta i rozwinięta na dworach królów Anglii, Francji oraz w Świętym Cesarstwie Rzymskim. Zanim jednak przedstawione będą poszczególne ośrodki kultury warto, choćby skrótowo, powiedzieć o literaturze dworskiej w okresie wcześniejszym, o – za czasach Karolingów i kształtowaniu się państwowości niemieckiej.

Literatura dworska wczesnego średniowiecza

Rozwój kultury chyba zawsze wiązał się z dworem władcy. miał miał on bowiem dość środków finansowych, by zatrudniać artystów, którzy wykonywali dla niego dzieła sztuki, czy też opiewali jego czyny. W czasach karolińskich takim miejscem był Akwizgran. Na dworze Karola Wielkiego funkcjonowało wielu intelektualistów, co w znaczący sposób doprowadziło do rozkwitu kulturalnego państwa Franków1. Była to jednak kultura elit, klasztorów, tworząca głównie w języku łacińskim. Mimo to zachowały się utwory z tego wczesnego okresu w językach rodzimych. Są to np. francuska Sekwencja o Świętej Eulalii, czy angielski Beowulf. Jednakże są to przykłady nieliczne. Znacznie częściej można było się spotkać z tłumaczeniami z języków ludowych (np. Waltharius powstał pierwotnie zapewne w języku niemieckim), które zmieniając formę oryginału zachowały jego treść2.

Specyfiką utworów powstałych w tym wczesnym okresie (tj. do XI–XII w.) jest ich „surowość”. William Ker wskazuje, że na dworach dominowała w owym czasie poezja heroiczna3. Fabuła tych utworów skupiała się na walce, zawiści, zdradzie, jak ma to miejsce w przypadku Nibelungenlied, opowieści eddaicznych albo nieco późniejszych sag wikińskich. Ich bohaterowie spotykali zatem te same problemy, co słuchacze opowieści. Szczególnym powodem do chwały były przez to ich dokonania zbrojne4.

Ich forma nie zawsze była wysublimowana. XI-wieczna Chanson de Roland podzielona jest na lessy nieregularnej długości, których każdy wers kończy się asonansem (poprzedniczką rymu), co jest dosyć prostą formą. Znacznie starsze utwory germańskie (np. Caedmon Hymn) opierały się na aliteracji, czyli rozkładzie akcentów w danym wersie, co było raczej naturalną formą dla języków, w których były tworzone. Literatura łacińska z jednej strony zachowała starożytne miary rytmiczne (np. wspomniany już Waltharius został spisany heksametrem), z drugiej zaś zaczęła się pojawiać poezja rymowana niemająca związku z iloczasem5.

Jak widać kultura dworów wczesnośredniowiecznych (tj. do XI wieku włącznie) nie pozostawiała wiele miejsca na rozkwit rozbudowanych form zabaw dworskich, czy poezji traktującej o idealistycznej miłości. Uległo to zmianie w południowej Francji na przełomie XI i XII w., kiedy to pojawiają się trubadurzy.

Twórczość trubadurów

Nie da się określić, w jaki sposób i dlaczego akurat w południowej Francji wykształcił się nowy typ poezji bezpośrednio związany z rozwojem kultury dworskiej. Można jednak spróbować wskazać jego genezę. Badacze wskazują kilka możliwych źródeł. Jedni wymieniają muzykę kościelną. Argumentują to podobieństwem linii melodycznej do ówczesnych hymnów i psalmów. Inni podkreślają związki z kulturą ludową, z której miały się wywodzić melodie i częściowo także tematy realizowane przez trubadurów. Trzeba jednak od razu powiedzieć, że działalność trubadurów od samego początku związana była z dworami6. Ważną teorią jest również ta wskazująca na związki z literaturą arabską. Jej zwolennicy zwracają uwagę na geograficzną bliskość z muzułmańską Hiszpanią oraz podobieństwo problemów poruszanych w pieśniach czy notacji muzycznych. Kwestia ta wymaga jednak szczegółowych badań7. Wiadomo natomiast, skąd pochodzi słowo „trubadur”. Wywodzi się ono od okcytańskiego trobar, co znaczy „znaleźć„. Ich twórczość opierała się bowiem na ”znajdowaniu” nowych form realizacji określonych tematów, przez co badacze wyróżniają kilkaset form poetyckich, co chyba najlepiej pokazuje ich różnorodność.

Za pierwszego trubadura uważany jest Wilhelm IX, książę Akwitanii. Żył on w latach 1071–1126. Pozostawił po sobie kilka utworów dotyczących przede wszystkim miłości i powstałych w rodzimym języku. Po nim pojawili się inni m.in.: Cercamon, Marcabru, Jaufre Rudel. Byli to trubadurzy tzw. pierwszego pokolenia, gdyż działali oni w pierwszej połowie XII w. Należy zwrócić uwagę na Rudela, który jako pierwszy zaczął pisać o miłości do odległej kobiety8. Ich następcy byli blisko związani z dworem Eleonory Akwitańskiej. Ta wnuczka wspomnianego Wilhelma IX była protektorką sztuki i kultury, w tym wspomnianych artystów. Z jej dworem związani byli tak wybitni trubadurzy jak Bernard de Ventadour albo Bertrand de Born. Ten ostatni, także przez działalność polityczną był również związany z jednym z jej synów – Ryszardem Lwie Serce.

Działalność dworska trubadurów nie przeszkadzała im w wędrówkach po świecie. Żyjący w XIII w. Guirautz de Bornelh tylko zimą miał nie podróżować po Francji9. Gaucelm Faidit (2 poł. XII w.–pocz. XIII w.) odwiedził nie tylko Węgry, lecz także  nawet Outremer (państwa Franków w Ziemi Świętej), o czym informuje w swoich pieśniach.

Jeszcze jedna rzecz jest istotna przy omawianiu trubadurów – nie każdy pochodził z rycerskiego rodu. Marcabru był podrzutkiem, Bernard de Ventadour zaś synem piekarki10. Obok nich działali np. Bertrand de Born, który był rycerzem z niewielkiego zamku, król angielski Ryszard Lwie Serce, czy książę Thibault de Champagne, który wyprawił się do Ziemi Świętej. Ci pierwsi żyli z tworzenia poezji, możni zaś czynili to dla rozrywki. Ich twórczość jednakże łączyła się poprzez działalność żonglerów. Byli to wędrowni śpiewacy, kuglarze. Tematyka ich utworów była różnorodna – od karczemnych śpiewek po poważne utwory i miłości. Fakt, że większość swego życia wędrowali, a ich sposób życia daleki był od bogobojności, często przynosił im słowa krytyki ze strony Kościoła. Nie dziwi zatem, że społeczeństwo traktowało ich z taką samą nieufnością, jak Żydów i zwykłych włóczęgów11.

Zmierzch twórczości w języku okcytańskim przypadł na wiek XIII, co było związane z krucjatą przeciw Albigensom (katarom). Byli oni ruchem, który zakładał istnienie dobrego i złego Boga. Zły miał odpowiadać za świat materialny, przez co katarzy odrzucali doczesność (np. małżeństwo), krytykowali również istnienie instytucji Kościoła. Ta oczywista z punktu widzenia katolików herezja spotkała się z szybką odpowiedzią w postaci wyprawy zbrojnej. Dzięki niej brutalnie potraktowano odmienne kulturowo Południe wcielając je do Francji Filipa Augusta. Teksty uznane za heretyckie zostały zniszczone co przyczyniło się do zubożenia ówczesnej kultury. Niszczenie rękopisów nie ominęło dzieł trubadurów. Pod koniec tego stulecia Guiraut Riquier lamentował, że urodził się za późno starając się tworzyć na wzór poprzedników12. Mimo tak niesprzyjających okoliczności to właśnie w tym okresie działali najwybitniejsi trubadurzy, wspomniany wyżej Guirautz de Bornelh oraz przewyższający go Arnault Daniel13. Były to jednak ostatnie przebłyski rozkwitu literackiego Południa, które będą się utrzymywać jeszcze na przełomie XIII i XIV stulecia (np. nauczyciel Dantego Sordello)14. Za ostatniego trubadura uważa się Guirauta Riquiera (1230–1295), który tworzył m.in. dla króla Kastylii, czy Francji15.

Na koniec rozważań na temat trubadurów należy zastanowić się, jakie tematy poruszali oni w swych pieśniach. Wydaje się, że najistotniejszym wątkiem w ich twórczości była szeroko pojęta radość oraz fin’amor – opiewanie subtelnej miłości do, zazwyczaj, zamężnej kobiety. Było to istotą miłości dworskiej. Amour courtois było w średniowieczu czymś nowym w stosunku do czasów wcześniejszych, po raz pierwszy bowiem zaczęto pisać o kobiecie, uczuciach wobec niej16. Oddanie poety wobec damy miało charakter stosunków lennych (dama była traktowana jak senior). Starano się przy tym zachować dyskrecję w miłości dworskiej, stąd powszechne było używanie senhal – literackiego pseudonimu adresatki17. Pojawiały się one zazwyczaj w canzo – utworach traktujących głównie o miłości. Wraz z uczuciem łączono inne terminy – joy (radość) i joven (młodosć). Innym gatunkiem literackim była pastourelle – dialog między wieśniaczką a rycerzem. Z nim w pewien sposób związane były jeux partis, czyli rymowane dialogi na zadany temat18.

Truwerzy i minnesingerzy

W przeciwieństwie do poetów z południa Francji geneza truwerów jest w miarę jasna. Początki ich twórczości łączą się bezpośrednio z Eleonorą Akwitańską. Wspomniana wyżej dziedziczka Akwitanii poślubiła króla Francji Ludwika VII w 1137 r. Wraz z nią na dwór królewski przybyli trubadurzy, którzy ożywili francuski dwór. Ich poezja była inna niż chanson de geste funkcjonujące na północy, jednakże na tyle atrakcyjna, że pojawili się jej naśladowcy w języku francuskim. Tak wykształcili się truwerzy. Najstarszym znanym nam z imienia był działający na dworze Marii z Szampanii Gace Brulé19. Byli oni nieco mniej związani konwencją niż autorzy z Południa, co widać choćby w twórczości Colina Museta, truwera-żonglera który obok utworów dworskich krytykował rycerzy, którzy byli dla niego skąpi20.

Wyłącznie pierwsze pokolenie truwerów, jak wspomniany Brulé, czerpało z liryki Południa. W swej twórczości byli bardziej „przyziemni”. Oznacza to, że znacznie rzadziej poruszali problem uczuć do wyidealizowanej damy starając się jednocześnie przyśpieszyć moment fizycznego spełnienia z opiewaną kobietą21. Byli również trochę mniej związani konwencją niż trubadurzy.

Najwięcej truwerów było w Szampanii, Pikardii i Artois, czyli we włościach Plantagenetów. Związane to było z Eleonorą Akwitańską. Przełom XII i XIII w. to także okres wzrostu znaczenia mieszczaństwa. Wiązała się z tym próba zbliżenia stylu życia do rycerskiego. Stąd też ważnym ośrodkiem ich twórczości było miasto Arras22.

Przy okazji truwerów trzeba wspomnieć o chanson de geste. Gatunek ten pojawił się w XI w., jednak jego śladów, jak twierdził Marc Bloch, doszukiwać się można już 100 lat wcześniej23. Zawierają one elementy autentycznych zdarzeń z przełomu VIII i IX w. Źródłem informacji dla nich mogły być kroniki, ustne przekazy, w których być może kryły się niezachowane pieśni stanowiące inspirację dla chanson de geste24. Ich geneza pozostaje jednak nieznana. Badacze dzielą je na trzy podstawowe cykle: o Karolu Wielkim, Wilhelmie Krzywonosym i Doonie z Moguncji. W tym ostatnim należy szczególnie wyróżnić Raula z Cambrai. Był to utwór pozbawiony idealizacji pokazujący jak nie należy postępować z wasalem25. Wyraźnie zaznaczony w nim został, popularny także w innych pieśniach tego gatunku, dramat rodzinny26.

Chanson de geste były wykonywane przez wspomnianych wyżej żonglerów. Miały lessy różnej długości, co było ułatwieniem dla śpiewaka, mógł bowiem w pewien sposób improwizować27. Wraz z pojawieniem się powieści dworskiej widać wzajemne przenikanie się tych dwóch gatunków28. Przykładem może tu być Huon de Bordeaux. Jest to pieśń pełna wątków fantastycznych, zaś ilość opisów walk czy rycerskiego męstwa jest bez porównania mniejsza niż w Chanson de Roland albo Chevalier au Cygne (Rycerz z Łabędziem, opisujący dzieje dziadka Gotfryda de Bouillon).

Pośredni wpływ poezji trubadurów widać także w twórczości minnesingerów. Słowo minne początkowo wiązało się ze słowem mahnen – pamiętać29. Z czasem jednak przyjęło znaczenie „kochać„, stąd minnesinger oznacza ”śpiewający o miłości”. Tematyka ich pieśni była jednak, podobnie jak we Francji, znacznie szersza.

Pierwsi minnesingerzy – Der von Kürenbec, Dietmar von Aist – nie musieli, jak twierdzi Richard Barber, czerpać z liryki prowansalskiej30. Wynikało to z faktu, że w Niemczech funkcjonowała osobna tradycja literacka, w której powstała m.in. pieśń o Nibelungach. Jednak w trzeciej ćwierci XII w. zaczęto tworzyć w duchu miłości dworskiej31. Podobnie jak we Francji była ona związana z dworami możnowładców. „Złoty okres” ich twórczości przypada na przełom XII i XIII w. Działali wtedy najważniejsi z nich – Walther von der Vogelweide (uważany za jednego z najwybitniejszych niemieckojęzycznych poetów w dziejach), Neidhart von Reuental, Tannhaüser, Wolfram von Eschenbach. Pod tym względem widać, że był to szczytowy okres dla dworskiej literatury europejskiej.

Warto wspomnieć jeszcze o samej twórczości minnesingerów. Jak zaznaczono wyżej rodzima tradycja literacka zmieszała się z wpływami zachodnimi. Nie była to wyłącznie poezja francuskiego Południa. Minnesingerzy czerpali również z dzieł starożytnego poety Owidiusza czy twórczości wagantów (wędrowni studenci, prowadzący styl życia podobny do żonglerów). W pieśniach o miłości nie opiewali wyłącznie niedostępnej damy, np.  Unter der linden Vogelweide opowiada o miłosnym spełnieniu kochanków32. Popularne były też utwory z gatunku tagelied (odpowiednik prowansalskiej alby), które opowiadały o rozstaniu kochanków o świcie. Była to zatem twórczość w pewnym stopniu wyłamująca się z konwencji dworskiej, a przez to nieco żywsza. Jej tematyka to jednak nie tylko miłość. Poruszano też bieżące problemy polityczne. Widać to bardzo dobrze w utworze Palastinalied (Pieśń Palestyńska) Vogelweide’a, który opowiada o krucjacie.

Widać jeszcze jedno podobieństwo z ówczesną literaturą francuską – współistnienie słowa i dźwięku. Również w tym przypadku twórczość trubadurów stanowiła inspirację dla minnesingerów. Czerpali oni melodię z  utworów prowansalskich czasem w formie dosłownej, czasem jako cytat. Przykładem może być tu Palastinalied Walthera von der Vogelweide’a, do którego muzyka jest zapożyczona z Lanquan li jorn (Gdy dnie wydłuża wonny maj33) Jaufra Rudela.

Minnesang stracił na znaczeniu pod koniec XIII w., nie oznacza to jednak, że zaniknął, tak jak stało się to z trubadurami. W tym nurcie tworzono aż do XV w., co widać chociażby w twórczości poety-dyplomaty Oswalda von Wolkensteina.

Powieść dworska

Edmund Blair Leighton, Z Bogiem, 1900

Ostatnim elementem związanym z kulturą dworską przedstawianą przez pryzmat literatury jest powieść dworska. Wykształciła się ona w drugiej połowie XII w.34. Poruszane były w niej różne wątki, przede wszystkim dominował jednak temat miłości dworskiej i funkcjonowania dworu, mogła też wyjaśniać symbolikę stanów35. Jej akcja mogła dziać się w czasach starożytnych (np. Powieść o Aleksandrze, Powieść o Brutusie). Wiele z nich związanych było z królem Arturem rozsławiając tę postać w średniowieczu.

Artur Pendragon miał być królem Brytów panującym w VI w. Pozostało o nim jedynie kilka wzmianek w źródłach, jednak na dworze Plantagenetów stał się, być może za sprawą ludowych, celtyckich opowieści, jedną z najważniejszych postaci średniowiecza. Z nich na pewno korzystał Geoffrey z Monmouth36. Jego kronika Histoira regum Britannie (Historia królów Brytanii) jako pierwsza opisywała czyny tego legendarnego(?) władcy. Fascynacji tym bohaterem uległ nawet król angielski Henryk II, traktując go jak swojego przodka37. Mogło to mieć również charakter propagandowy, gdyż ten władca walczył z Walijczykami czy Irlandczykami, a więc ludnością pochodzenia celtyckiego. Właśnie na dworze jego małżonki powstały najwybitniejsze powieści opisujące Artura i jego rycerzy autorstwa Chrétiena de Troyes.

Niewiele wiadomo o tym autorze. Działał w drugiej połowie XII w., był związany z mecenatem Eleonory Akwitańskiej i jej córki, Marii z Szampanii. Zdaniem Regine Pernoud ta pierwsza mogła bezpośrednio wpłynąć na napisanie przez niego Ereka i Enidy. Wynikało to z faktu, że żadna inna powieść nie pokazywała małżonków, a królowa była wtedy zamężna38. Zachowało się jego pięć powieści o „materii bretońskiej”, tj. tematycznie związanych z  legendami celtyckimi i Okrągłym Stołem. Prawdopodobnie opisał również dzieje Tristana i Izoldy, jednak utwór ten się nie zachował. Sam Artur był, podobnie jak królowie w chanson de geste, postacią drugoplanową, głównymi bohaterami byli pragnący chwały młodzieńcy39. Mimo śladów realizmu (np. opisów turniejów, dworskich obyczajów) autorzy, jak wspomniany Chrétien, pozwalali sobie na wplatanie w fabułę wątków fantastycznych. Pojawiają się w nich wróżki, niezwykłe krainy, czy zdarzenia. Nawet miejsca realne, jak las Brocéliande były pełne niezwykłości40.

Mimo to powieści powstające na północy były bardziej realistyczne (np. nie pisano tylko o idealistycznym uczuciu do damy), niż utwory trubadurów. Nie chodzi tutaj bynajmniej o prawdziwość fabuły, ale np. opisy polowań, turniejów, czy życia dworu. W twórczości Północy widać również wzrost znaczenia kobiety41. W Chevalier de la charette42 Chretiena de Troyes Lancelot z polecenia Ginewry najpierw staje do turnieju jako najgorszy rycerz, potem zaś jako najlepszy będąc jej ślepo posłusznym, co niewątpliwie jest obrazem jej wywyższenia, pełnego oddania.

W XIII w. powstała we Francji jedna najsłynniejszych powieści, czyli Romans de la Rose (Powieść o Róży). Miała ona dwóch autorów – Wilhelma z Lorris i Jana z Meun. Z tego powodu jest też podzielona na dwie części. Pierwsza (krótsza) jest utrzymana w konwencji dworskiej, druga jest jej zaprzeczeniem. Nakreślona przez Wilhelma wizja senna róży zamkniętej w zamku stała się dla Jana pretekstem do krytyki ówczesnego świata. Jak ważny był to utwór świadczy fakt, że dyskusje na jego temat toczyły się jeszcze w XV w.43

Powieść dworska powstawała nie tylko we Francji. Pod jej wpływem zaczęty powstawać podobne utwory w całej Europie. Historie związane z królem Arturem swe najsilniejsze odbicie znalazły w Anglii, gdzie zostały znacznie rozbudowane (należy tu przede wszystkim wskazać tzw. Wulgatę, czyli ośmiotomową, pełną historię Rycerzy Okrągłego Stołu)44. W Niemczech i Niderlandach powstawały, podobnie jak w Anglii adaptacje oraz tłumaczenia istniejących powieści. Na przykładzie Niemiec wskazać można Ereka i Enidę, czy Opowieść o Tristanie Gotfryda ze Strasburga.

W literaturze świeckiej jednym z dominujących tematów był problem sukcesji45. Nie ominęło to również romansów. W Cligès Chretiena de Troyes tytułowy bohater chce odzyskać tron zabrany mu przez wuja. W powieściach arturiańskich częstym motywem jest zabranie zamku jakiemuś rycerzowi przez jego przeciwnika. W utworach o Tristanie król Marek decyduje się na wzięcie żony właśnie z powodu następstwa tronu. Pokazuje to, jak ważna była to kwestia. Wraz z tym wątkiem były łączone inne, np. miłość dworska, czy zdrada małżeńska.

Wnioski

Kultura dworska przeżyła swój rozkwit w XII i XIII w. za sprawą ówczesnej literatury. Poeci tego okresu rozsławili ideały funkcjonujące na dworach południowej Francji na całą Europę. Bezpośrednie ślady ich działalności i twórczego rozwoju znaleźć można na terenie całej Francji, Anglii, Niemiec i Półwyspu Iberyjskiego. Pośrednie zaś w krajach będących na obrzeżach ówczesnego świata – Islandia (gdzie w formie sag przerabiano np. opowieści arturiańskie), Węgry czy Polska. Pokazuje to, że działalność minnesingerów czy truwerów, choć była w językach narodowych, miała charakter ponadpaństwowy. Widać to także w samej twórczości, jak choćby Vogelweide cytujący Rudela, albo Dante wplatający w Boską Komedię fragment pieśni Arnauta Daniela. Mimo, iż w XIII w. dostrzec można powolny kryzys kultury dworskiej jej idea trwa dalej dostarczając inspiracji literackich jeszcze w XV w. Jej widoczne ślady w kulturze widać w owym czasie na dworach Francji, Anglii i Burgundii46.

Bibliografia:

Źródła:

  1. Amor i Psyche w poezji starofrancuskiej I: Pieśń o Rycerzu z Łabędziem w połączeniu z cyklem poematów odnoszących się do pierwszej krucyaty, przeł. Maksymilian Kawczyński, Kraków 1903.
  2. Brewiarz miłości. Antologia liryki prowansalskiej, przeł. Jadwiga Dackiewicz, Wrocław 1963.
  3. Chrétien de Troyes, Rycerz z wózka czyli historia imć pana Lancelota, przeł. A. Nowak, Kraków 1996.
  4. Chrétien de Troyes, Cligès, Sandomierz 2013.
  5. Dante Aligheri, Boska komedia. La Divina Commedia, Kraków 2015.
  6. Niemiecka średniowieczna pieśń miłosna, przeł., Andrzej Lam, Warszawa 2016.
  7. Opowieści okrągłego stołu, opr. Jacques Boulenger, Warszawa 1987.
  8. The Saga of Walther of Aquitaine, by Marion Dexter Learner, Baltimore 1892.
  9. Tristan i Izolda, wyd. Joanna Gorecka-Kalita, Wrocław 2006.
  10. Wilhelm z Lorris, Jan z Meun, Powieść o róży, Warszawa 1997.

 

Opracowania:

  1. Barber R., Rycerze i rycerskość, Warszawa 2000.
  2. Bloch M., Społeczeństwo feudalne, Warszawa 2002.
  3. Drzewicka A., Starofrancuska epopeja rycerska. Szkice, Warszawa 1979.
  4. Goff Jacques le, Kultura średniowiecznej Europy, Warszawa 1994.
  5. Goff Jacques le, Niezwykli bohaterowie i cudowne budowle średniowiecza, Warszawa 2011.
  6. Huizinga J„ Jesień średniowiecza, Warszawa 1967.
  7. Ker W. P., Wczesne średniowiecze: zarys historii literatury, Wrocław 1977.
  8. Kowalski J., Niezbędnik trubadura, Poznań 2007.
  9. Loba A., Loba M., Kowalski J., Prokop J., Dzieje kultury francuskiej, Warszawa 2007.
  10. Pastoureau M., Życie codzienne we Francji i Anglii w czasach okrągłego stołu (XII–WIII wiek), Warszawa 1983.
  11. Pernoud R., Alienor z Akwitanii, Warszawa 1997.
  12. Piwowarczyk D„ Rycerze w służbie dam i dworu, Warszawa 2009.
  13. Sagi Islandzkie. Zarys dziejów literatury staronordyckiej, red. Jakub Morawiec, Łukasz Neubauer, Warszawa 2015.

Redakcja merytoryczna: Zuzanna Świrzyńska

Korekta: Patrycja Grempka

  1. Szerzej o tym: W. P. Ker, Wczesne średniowiecze: zarys historii literatury, Wrocław 1977, passim. []
  2. Tamże, s. 174. []
  3. Tamże, s. 66. []
  4. J. le Goff, Kultura średniowiecznej Europy, Warszawa 1994, s. 340. []
  5. J. le Goff, Kultura średniowiecznej Europy, Warszawa 1994, s. 340. []
  6. Brewiarz miłości. Antologia liryki prowansalskiej, przeł. J. Dackiewicz, Wrocław 1963, s. VI. []
  7. Dariusz Piwowarczyk wspomina, że w jednej z pieśni Wilhelma IX fragment tekstu brzmi, jakby był zniekształceniem z języka arabskiego; D. Piwowarczyk, Rycerze w służbie dam i dworu, Warszawa 2009, s. 146–147. Należy jednak pamiętać, że może to być źródło tej konkretnej pieśni, a nie całego nurtu liryki okcytańskiej. []
  8. J. Kowalski, Niezbędnik trubadura, Poznań 2007, s. 23. []
  9. Tamże, s. 261 []
  10. R. Pernoud, Alienor z Akwitanii, Warszawa 1997, s. 105. []
  11. J. le Goff,  Kultura..., dz. cyt., s. 317. []
  12. Brewiarz miłości…, dz. cyt., s. 119–120. []
  13. J. Kowalski, Niezbędnik…, dz. cyt., s. 259. Dante w swej Boskiej Komedii umieścił tego ostatniego w Czyśćcu właśnie z powodu jego umiejętności literackich; Dante Aligheri, Boska komedia, przeł. E. Porębowicz Warszawa 2015, Czyściec XXVI, ww. 140–174, s. 470–71 []
  14. Brewiarz miłości…, dz. cyt., s. 112. []
  15. J. le Goff, Niezwykli bohaterowie i cudowne budowle średniowiecza, Warszawa 2011, s. 243. []
  16. Tenże, Kultura..., dz. cyt., s. 349. []
  17. R. Pernoud, Alienor…, dz. cyt., s. 107. []
  18. Tamże, s. 145. []
  19. J. Kowalski, Niezbędnik…, dz. cyt., s. 24. []
  20. Chodzi o utwór Sire Cuens, j’ai vielé. Jego polski przekład napisał Jacek Kowalski; Tamże, s. 227. []
  21. R. Barber, Rycerze i rycerskość, Warszawa 2000, s. 100. []
  22. J. le Goff, Niezwykli bohaterowie…, dz. cyt., s. 243. []
  23. M. Bloch, Społeczeństwo feudalne, Warszawa 2002, s. 117. []
  24. R. Barber, Rycerze…, dz. cyt., s. 61. []
  25. Tamże, s. 69. []
  26. J. le Goff, Kultura..., dz. cyt., s. 298. []
  27. A. Drzewicka, Starofrancuska epopeja rycerska. Szkice, Warszawa 1979, s. 252. []
  28. Tamże, s. 240. []
  29. A. Lam, Posłowie [w:] Minnesang. Niemiecka średniowieczna pieśń miłosna, przeł., A. Lam, Warszawa 2016, s. 174. []
  30. R. Barber, Rycerze…, dz. cyt., s. 109. []
  31. D. Piwowarczyk, Rycerze w służbie…, dz. cyt., s. 317. []
  32. Tamże, s. 174 in. Sama pieśń Unter der linden (A tam pod lipą): Tamże, s. 88–89. []
  33. Incipit podaję za przekładem Jacka Kowalskiego. []
  34. Opowieści okrągłego stołu, opr. J. Boulenger, Warszawa 1987, s. 9 (dalej: Opowieści). []
  35. J. Kowalski, Średniowiecze, [w:] A. Loba, M. Loba, J. Kowalski, J. Prokop, Dzieje kultury francuskiej, Warszawa 2007, s. 94. []
  36. Opowieści…, dz. cyt., s. 14. []
  37. R. Pernoud, Alienor…, dz. cyt., s. 111. []
  38. Tamże, s. 143. []
  39. J. le Goff, Niezwykli bohaterowie…, dz. cyt., s. 217. []
  40. Opowieści…, dz. cyt., s. 17. []
  41. M. Pastoureau, Życie codzienne we Francji i Anglii w czasach okrągłego stołu (XII–WIII wiek), Warszawa 1983, s. 107. []
  42. Polski przekład (swobodna adaptacja?): Chrétien de Troyes, Rycerz z wózka czyli historia imć pana Lancelota, przeł. A. Nowak, Kraków 1996. []
  43. J. Huizinga, Jesień średniowiecza, Warszawa 1967, passim. []
  44. Opowieści…, dz. cyt., s. 7 in. []
  45. J. le Goff, Kultura…, dz. cyt., s. 181. []
  46. Szerzej o tym pisał Johann Huizinga; idem, op. cit., passim. []

Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum.Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz