„Krótka historia religii” – R. Holloway – recenzja


Wiele jest rzeczy na świecie, które wywołują gorące spory. Jedną z nich jest religia. Przez tysiące lat ludzie wyrzynali się wzajemnie w imię Boga. Nawet w dzisiejszym, wydawałoby się w większości zlaicyzowanym dyskursie, pojęcie transcendentu odgrywa niebagatelną rolę. Jak więc powstała religia i różnorakie systemy wierzeń?

Richard Holloway jest emerytowanym biskupem Edynburga i zwierzchnikiem Szkockiego Kościoła Episkopalnego. Funkcje te pełnił do roku 2000. Jeszcze jako czynny duchowny wyróżniał się dość kontrowersyjnym (jak na piastowane stanowisko) podejściem do spraw, które wydają się wielu ludziom fundamentalne. Jest ulubieńcem mediów i często występuje w roli komentatora. Niejednokrotnie jego wypowiedzi mają wydźwięk agnostyczny. Tym bardziej Krótka historia religii może wydać się ciekawa.

Recenzowana pozycja została wydana nakładem Wydawnictwa RM w ramach serii „Krótka historia”. Pod względem budowy nie odbiega od innych książek z tego cyklu. Składa się z krótkich rozdziałów ułożonych w miarę chronologicznie, choć nie jest to zbyt konsekwentne. Zapewne wynika to z faktu, że wiele systemów religijnych powstawało nieomal równocześnie, a także dość trudno nie porównać monoteistycznych i politeistycznych panteonów z ich odpowiednikami w innych krajach. Dzięki temu otrzymano frapującą syntezę oraz barwny korowód reformatorów i odstępców.

Dość ciekawym passusem jest ukazanie kalwinizmu na przykładzie konfliktu między Marią Stuart a Johnem Knoxem. Choć może nie ma tam zbyt wiele informacji o istocie kalwinizmu, to jednak można uznać to za lokalny patriotyzm autora. Bardzo dobrze za to wyjaśniono istotę anglikanizmu jako pośredniej drogi między katolicyzmem a ewangelicyzmem. Powielono za to mit jakoby tytuł Obrońcy Wiary (notabene używany po dzień dzisiejszy przez władców brytyjskich) został nadany przez papieża Henrykowi VIII za wydanie broszury atakującej Marcina Lutra.

Czytelnicy specjalizujący się w religioznawstwie na pewno pozostaną z pewną dozą niedosytu czy też zdziwienia nad dość nierównym podejściem autora do wnikliwości opisu. Jednak trzeba pamiętać, że założeniem serii są książki napisane w przystępny sposób, które mają poszerzyć wiedzę laików, nie zaś wnikliwe traktaty naukowe. Sądzę, że przedstawiona forma realizuje postawione przed nią cele.

Dużym zaskoczeniem może być ostatnia część Krótkiej historii religii, która poświęcona została ekumenizmowi i fundamentalizmowi, a także świeckiemu humanizmowi. Tutaj autor kompletnie odchodzi od obiektywnej narracji, przekazując czytelnikowi dużo swoich prywatnych poglądów. W tej części można odnaleźć ubolewanie nad niechętnym wychodzeniem kościołów naprzeciw praw kobiet i osób LGBT, a nawet postulat zmiany ksiąg religijnych w ten sposób, by umożliwiły tym grupom całkowite korzystanie z możliwości nadawanych innym wiernym.

Choć można mieć zastrzeżenia do formy, jaką wybrał autor, to jednak Krótka historia religii jest godna polecenia. Kolejny raz Wydawnictwo RM pokazało się z dobrej strony przy publikacji serii.

 

Plus minus:

Na plus:

+ przystępnie przedstawia różne systemy religijne

+ kolejny udany tom serii

+ świetne dla zdobycia ogólnej wiedzy z zakresu religioznawstwa

Na minus:

- prywatne (momentami dość kontrowersyjne) poglądy autora zdecydowanie potrzebują innej formy niż zakończenie tej książki

 

Tytuł: Krótka historia religii

Autor: Richard Holloway

Wydawca: RM

Rok wydania: 2017

ISBN: 978-83-7773-726-2

Liczba stron: 264

Okładka: miękka

Cena: 29,99 zł

Ocena recenzenta: 8/10

 

Redakcja merytoryczna: Adrianna Szczepaniak

Korekta: Klaudia Orłowska

Opinie i ocena zawarte w recenzji wyrażają wyłącznie zdanie recenzenta, nie musi być ono zgodne ze stanowiskiem redakcji. Z naszą skalę ocen i sposobem oceny możesz zapoznać się tutaj. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanej recenzji, by to zrobić wystarczy podać swój nick i e-mail. O naszych recenzjach możesz także porozmawiać na naszym forum. Na profilu "historia.org.pl" na Facebooku na bieżąco informujemy o nowych recenzjach. Możesz także napisać własną recenzję i wysłać ją na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz