„Zmierzch Cesarstwa Rzymskiego” – E. Gibbon – recenzja


Jest rok 1776. We Francji nikt nie myśli jeszcze o Wielkiej Rewolucji. Na mapie Europy istnieje, okrojona po pierwszym rozbiorze, Rzeczpospolita Obojga Narodów. Ameryka szykuje się do ogłoszenia deklaracji niepodległości. W Londynie tymczasem ukazuje się pierwszy tom książki zmieniającej myślenie o Cesarstwie Rzymskim. Czy dziś zawarte w niej tezy straciły na aktualności?

Mowa oczywiście o rewolucyjnym, jak na tamte czasy, dziele Edwarda Gibbona Zmierzch Cesarstwa Rzymskiego. Pierwotne wydanie monografii liczyło sześć tomów, które ukazywały się w latach 1776–1789. Pierwsze trzy obejmowały okres od epoki Antoninów po upadek Cesarstwa Zachodniego, pozostałe opisywały losy Bizancjum.

Edward Gibbon urodził się w 1737 r. w Putney-on-Thames. Studia ukończył w Szwajcarii1. W latach 1774–1783 był członkiem Izby Gmin, ale na forum parlamentu nie wyróżniał się niczym szczególnym. Należał też do loży wolnomularskiej2, co mogło wywrzeć wpływ na tezy zawarte w jego książce.

Po raz pierwszy z dziełem Gibbona zetknąłem się na studiach historycznych. Pomimo czasu, jaki minął od jego napisania, niezmiennie znajduje się w kanonie lektur przedmiotu „historia starożytna”. Wówczas nawet nie przypuszczałem, że przyjdzie mi recenzować tę książkę, a tym samym zmierzyć się z trudnymi dylematami.

Dziś wiadomo, że wiele tez stawianych przez Gibbona straciło na aktualności lub zostało po prostu podważonych i uznanych za nieprawdziwe. Dlatego, przystępując do recenzji jego książki, postanowiłem skupić się głównie na jej strukturze, a mniej na treści.

W Polsce Zmierzch Cesarstwa Rzymskiego po raz pierwszy ukazał się w 1960 r. nakładem Państwowego Instytutu Wydawniczego. Od tego czasu pojawiły się trzy kolejne wydania. To będące przedmiotem recenzji jest czwartym, dwutomowym, i obejmuje okres od rządów Antoninów do przejęcia władzy przez Jowiana. Czas od panowania tego ostatniego do symbolicznego 476 r. opisuje książka Upadek Cesarstwa Rzymskiego na Zachodzie, która w Polsce po raz pierwszy ukazała się w 2000 r. jako samodzielna pozycja. W mojej opinii jest to dużym błędem, gdyż stanowi ona kontynuację dwóch poprzednich i spokojnie mogłaby zostać opatrzona cyferką trzy3.

Czytelnik, przystępując do lektury książki Gibbona, powinien posiadać pewien zasób wiedzy dotyczącej wcześniejszych dziejów cesarstwa. Godne polecenia mogą być tutaj Dzieje Rzymu autorstwa Maxa Cary’ego oraz Howarda Hayesa Scullarda, wydane w Polsce również nakładem Państwowego Instytutu Wydawniczego. Dopiero po pewnym przygotowaniu czytelnik otrzymuje całościowy obraz historii starożytnego Rzymu. Z tym jednak zastrzeżeniem, że niektóre tezy, osądy i opinie zawarte w tych dziełach dziś mocno straciły na aktualności.

W polskim przekładzie Zmierzch Cesarstwa Rzymskiego składa się z dwudziestu czterech rozdziałów, podzielonych na dwa tomy. Czternaście z nich znajduje się w mniej objętościowym tomie pierwszym. Pozostałe – w grubszym tomie drugim. Niewątpliwą zaletą dla wnikliwego badacza i osoby chcącej poszerzać swoją wiedzę w tym temacie jest olbrzymia ilość przypisów, które łącznie zajmują blisko 160 stron. Autor odwołuje się m.in. do źródeł antycznych i wczesnośredniowiecznych.

Książkę czyta się dobrze. Napisana jest barwnym, przystępnym językiem, co dla dzieł z tego okresu nie jest takie oczywiste. Uzupełnieniem całości są też nakreślona przez Tadeusza Zawadzkiego sylwetka Gibbona oraz kalendarium z jego życiorysu. Może to być bardzo pomocne w lekturze, gdyż pozwoli na zrozumienie intencji i poglądów autora.

Gibbon upatruje głównych przyczyn upadku Cesarstwa Rzymskiego w załamaniu się postępu cywilizacyjnego tego państwa, będącym wynikiem pojawienia się ludów barbarzyńskich oraz rozwoju chrześcijaństwa. Równocześnie twierdzi, że pogański Rzym umarłby śmiercią naturalną, a pojawienie się nowej religii i uznanie jej za oficjalną jedynie proces ten przyśpieszyło.

Postawienie tak kontrowersyjnej tezy spotkało się z ostrą krytyką środowisk kościelnych, a sama książka znalazła się w indeksie ksiąg zakazanych Kościoła katolickiego. Teza Gibbona o chrześcijaństwie jako czynniku sprawczym upadku Cesarstwa Rzymskiego była i jest wielokrotnie podważana. Inaczej rzecz wygląda z drugim czynnikiem, tj. pojawieniem się ludów barbarzyńskich, który przez niektórych historyków niesłusznie traktowany jest jako ten jedyny.

Dla dzisiejszego czytelnika niewątpliwym mankamentem dzieła Gibbona, jako książki historycznej, jest brak dat w samej treści, co może powodować, że osoby mniej zorientowane będą się czuły zagubione. Inna sprawa, że pisanie o historii bez używania dat nie było w czasach Gibbona nowatorskim podejściem.

Do minusów, z punktu widzenia dzisiejszego czytelnika, należy też stan ówczesnej wiedzy, która była znacznie bardziej skąpa aniżeli dziś (co jest naturalną konsekwencją rozwoju badań) oraz umieszczenie konkluzji dopiero w książce Upadek Cesarstwa Rzymskiego na Zachodzie, co stanowi potwierdzenie wcześniejszej tezy, że oba dzieła powinny być traktowane jako całość.

 

Plus minus:

Na plus:

+ podjęta tematyka

+ solidna szata graficzna

+ wkładki z ilustracjami

+ płynna narracja

+ przystępny język

+ barwne opisy

+ przedstawienie sylwetki autora

+ odwołania do źródeł

Na minus:

- przypisy na końcu książki

- brak dat

- czas, jaki minął od pierwszego wydania

- dezaktualizacja części treści

- brak bibliografii

- brak map

 

Tytuł: Zmierzch Cesarstwa Rzymskiego

Autor: Edward Gibbon

Wydawca: Państwowy Instytut Wydawniczy

Rok wydania: 2017

ISBN: 978-83-64822-61-2

Liczba stron: t. 1 – 388, t. 2 – 496

Okładka: twarda

Cena: 99 zł

Ocena recenzenta: 7,5/10

 

Redakcja merytoryczna: Artur Markowski

Korekta językowa: Aleksandra Czyż

  1. Gibbon studia rozpoczął w Oksfordzie, a dopiero potem przeniósł się do Szwajcarii. []
  2. Wolnomularstwo, inaczej masoneria, to tajne międzynarodowe stowarzyszenie, które od pierwszej połowy XVIII w. jest skonfliktowane z Kościołem katolickim. []
  3. Szerzej o tym traktować będzie recenzja książki Upadek Cesarstwa Rzymskiego na Zachodzie. []

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Opinie i ocena zawarte w recenzji wyrażają wyłącznie zdanie recenzenta, nie musi być ono zgodne ze stanowiskiem redakcji. Z naszą skalę ocen i sposobem oceny możesz zapoznać się tutaj. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanej recenzji, by to zrobić wystarczy podać swój nick i e-mail. O naszych recenzjach możesz także porozmawiać na naszym forum. Na profilu "historia.org.pl" na Facebooku na bieżąco informujemy o nowych recenzjach. Możesz także napisać własną recenzję i wysłać ją na adres naszej redakcji.

2 komentarze

  1. Paweł pisze:

    Gdy obecnie czytamy książkę Gibbona, nie chodzi o odtwarzanie przyczyn upadku Rzymu, tylko bardziej o nią samą jako wizję myślenia o państwie i społeczeństwie w upadku. Trochę śmieszne jest pisanie o dezaktualizacji, braku bibliografii, bo trudno żeby ta książka się nie zdezaktualizowała, pochodzi sprzed 2,5 stulecia; od tego czasu zupełnie inaczej patrzy się na epokę późnoantyczną.

  2. ktoś pisze:

    trudno mówić o dezaktualizacji czegoś co nigdy nie było aktualne

Zostaw własny komentarz