Ostatni przedwojenny rozkład LOT-u imponuje. Ceny, czasy przelotów i kogo było stać na bilet w 1939 r.


Ostatni przedwojenny rozkład Polskich Linii Lotniczych LOT mający obowiązywać do 7 października 1939 r. imponował ilością połączeń. Polskiemu przewoźnikowi udało się objąć siatką połączeń prawie wszystkie kraje Międzymorza. Dynamiczną ekspansję lotniczą LOT-u przerwała dopiero wojna.

Siatka połączeń LOT-u

Ostatnia siatka połączeń LOT-u z 1939 r. Pogrubione linie oznaczają trasy obsługiwane przez LOT

LOT swoją siatę połączeń budował konsekwentnie w oparciu o kraje Międzymorza. W 1939 r. samoloty LOT-u latały od Helsinek po Grecję i Bliski Wschód. Łącznie polski przewoźnik kursował do 14 państw mając na wyposażeniu najnowocześniejsze samoloty produkcji amerykańskiej - Lockheed L-14 Super Electra. Latał do: Finlandii, Estonii, Łotwy, Litwy, Dani, Wolnego Miasta Gdańsk, Niemiec, Węgier, Rumuni, Bułgarii, Jugosławii, Grecji, Włoch, Palestyny oraz Syrii. Po Polsce LOT latał z Warszawy do Gdyni, Wilna, Poznania, Katowic, Krakowa i Lwowa.

Siatka połączeń LOT-u w 1939 r.

To wszystko musi imponować jeśli weźmiemy pod uwagę, że LOT swoją pozycję budował dopiero od 1929 r. Zatem dla polskiego przewoźnika pierwsze 10 lat było więcej niż udane. Każdego roku udało się poszerzać siatkę lotów, a w latach 1929-1936 r. podwojono liczbę przewożonych pasażerów. Polski przewoźnik planował dalszą ekspansję na Bliskim Wschodzie, gdzie wyrobił sobie dobrą markę, a także przygotowywano się do kursów do Nowego Jorku i Chicago. Z pewnością historię LOT-u można uznać za jeden z największych gospodarczych sukcesów II RP.

Cena biletów

Ceny biletów lotów z Warszawy w 1939 r. Tabela przedstawia także loty do miast, których nie obsługiwał LOT

Ceny biletów były oczywiście uzależnione od długości lotu. Do najtańszych kursów z Warszawy należały połączenia do Krakowa i Katowic (40,00 zł), Wilna (42,00 zł), Poznania (46,00 zł), Lwowa (50,00 zł), Gdańska i Gdyni (55,00 zł). Droższe były loty do Rygi (81,00 zł), Budapesztu (100,00 zł), Berlina (105,00 zł), Tallina (116,00 zł), Helsinek (145,00 zł) i Kopenhagi (200,00 zł). Najwięcej należało zapłacić za przelot do Rzymu (320,00 zł), Aten (335,00-380,00 zł) oraz Tel-Awiwu i Bejrutu (625,00-675,00 zł). Ceny biletów w porównaniu z rokiem 1935 r., co do zasady nie różniły się więcej niż o kilka złotych.

Bilet lotniczy upoważniał do bezpłatnego przewozu 15 kg bagażu, a za nadwyżkę tak jak dziś należało uiścić dodatkową opłatę. Natomiast wykupując równocześnie bilet powrotny otrzymywano 20% zniżki.

Kto mógł sobie pozwolić na latanie?

Zarobki w Polsce w 1935 r. na podstawie Małego Rocznika Statystycznego 1939 opracowanego przez GUS

Znając taryfę biletów można ją porównać z ówczesnymi zarobkami i cenami wybranych towarów. Takie dane zostały zamieszczone w Małym Roczniku Statystycznym 1939.

Przeciętny zarobek miesięczny pracownika umysłowego objętego ubezpieczeniem emerytalnym w ZUS wynosił w 1935 r. 280,50 zł dla mężczyzny i 170,80 zł dla kobiety.

Posterunkowy zarabiał miesięcznie 150,00 zł, aspirant 240,00 zł, komisarz 335,00 zł a inspektor policji 700,00 zł. Kapral mógł liczyć na żołd w kwocie 137,00 zł, porucznik 265,00 zł, kapitan 345,00 zł, a generał brygady 1000,00 zł. Na kolei największą grupę stanowili pracownicy zarabiający w granicach 125,00-200,00 zł, na poczcie 145,00 zł-175,00 zł, a w administracji 130,00-335,00 zł. Zatem można przyjąć, iż przy zarobkach wynoszących 200,00 zł miesięcznie, należało pracować prawie dwa miesiące by udać się w lotniczą podróż do Rzymu.

Dla porównania cena najważniejszych artykułów spożywczych dla Warszawy w 1938 r. wynosiła: chleb żytni pytlowy kosztował 0,31 zł/1 kg, mąka pszenna 0,49 zł/1 kg, ziemniaki 0,10 zł/1 kg, mięso wołowe 1,50 zł/1 kg, mleko 0,27 zł/1 l, masło 3,54 zł/1 kg, cukier 1 zł/1 kg, jaja 1,90 zł/1 kg.

Pasażerowie pierwszego samolotu - Douglas DC-2 - który przyleciał z Kopenhagi

Nie będzie chyba przesadą powiedzieć, iż dzisiaj ceny biletów są relatywnie niższe w odniesieniu do przeciętnych zarobków w sektorze przedsiębiorstw. Jednak loty w okresie międzywojenny, realizowane były na samolotach mogących pomieścić zaledwie kilkunastu pasażerów, a linie lotnicze w Europie nie miały konkurencji w postaci tanich-prywatnych przewoźników. Dlatego podróżowali nimi głównie ludzie bardzo dobrze sytuowani, delegowani na misje wojskowi i dyplomaci oraz najważniejsze osoby w państwie.

Czas przelotów

Samolot pasażerski Lockheed L-14 Super Electra przed II hangarem po przylocie z Gdyni

Większość lotów międzynarodowych odbywała się poprzez międzylądowania. Do wyjątków należało tylko kilka połączeń jak najdłuższy bezpośredni lot z Warszawy do Aten, który trwał 6h 30m, dziś ten lot trwa ok. 2h 30m. Podróż z Warszawy do Rzymu z miedzylądowaniem w Budapeszcie i Wenecji liczyła 7h 20 m, dziś ok. 2h 20m. Transfer z Warszawy do Budapesztu trwał 2h 15m, dziś ok. 1h 30m. Najdłuższą trasę z Warszawy do Bejrutu przez Ateny i Tel-Awiw samolot LOT-u pokonywał w 13h, dziś z jedną przesiadką trwa ok. 6h 30m. Lot krajowy z Warszawy do Krakowa był realizowany przez 1h 5m, dziś 55m. Natomiast podróż z Warszawy do Gdyni trwała 1h 30m, dziś 55m (do Gdańska).

Czytaj także:

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

7 komentarzy

  1. Anonim napisał(a):

    Na lotach krajowych różnica nie jest duża aczkolwiek LOT z WAW do KRK trwa zwykle krócej niż 55 minut, myślę że ok. 40 min

  2. Anonim napisał(a):

    Super Electra jak dziś Dreamlinery, tylko przepaść do Lufthansy dużo większa niż w międzywojniu, Tam zdaje się Lufthansa miała 5x więcej pasażerów, dziś zdaje się, że znacznie więcej.

  3. Lotnik napisał(a):

    Latanie stało się relatywnie tańsze niż wówczas

  4. Imię napisał(a):

    Dlaczego bilet autobusowy z kielc do koszalina kosztuje 200 złotych (autokar 50 osób to daje 10.000 złotych w jedną stronę) ? A lotniczy z Katowic do Gdańska 372 złote ? Gdyby latanie w Polsce było modniejsze to ceny by się zrównały albo przewoźnicy naziemni by oprzytomnieli.

  5. Anonim napisał(a):

    Kogo było stać na lot do Rzymu i z powrotem skoro to koszt większy niż miesięczny koszt wynagrodzenia w usługach?

Zostaw własny komentarz