Wymarsz Pierwszej Kompanii Kadrowej z Krakowa. Nieudany plan wywołania powstania i zajęcia Warszawy


Pierwsza Kompania Kadrowa 6 sierpnia 1914 r. wyruszyła z Krakowa w stronę Warszawy, by w Królestwie Polskim wywołać powstanie, które doprowadziłoby do powstania Rządu Narodowego. Żaden z celów kadrówki nie został zrealizowany. Jednak to z jej żołnierzy sformowano, podporządkowane Austrii Legiony Polskie.

Tło międzynarodowe

28 czerwca 2014 r. w Sarajewie doszło do udanego zamachu na arcyksięcia Franciszka Ferdynanda. Zamachowcem okazał się być serbski nacjonalista  Gavrilo Princip. Przez miesiąc trwały napięte i tajne rokowania dyplomatyczne, które skłoniły Austrię1 do wystosowania Serbii ultimatum. Serbia zgodziła się na prawie wszystkie żądania Austrii To okazało się niewystarczające i 28 lipca Austria wypowiedziała Serbii wojnę. Następnie doszło do kolejnych deklaracji wojny spowodowanych „efektem domina” związanego z sojuszniczymi zobowiązaniami europejskich mocarstw. 1 sierpnia Niemcy wypowiedziały wojnę Rosji, a 3 sierpnia Francji. Następnie z 4 na 5 sierpnia Wielka Brytania wypowiedziała wojnę Niemcom. 6 sierpnia Austria wypowiedziała wojnę Rosji. Tym samym zaborcy Polski znaleźli się w stanie wojny. Odżyły nadzieje, że może przynieść to Polsce niepodległość. Tak myślał zapewnie Piłsudski chcący zorganizować powstanie w Królestwie Polskim i zająć, na czele powstańczej armii, Warszawę.

Przygotowanie powstania

Fragment mapy Królestwa Polskiego uwzględniający trasę kadrówki

Plan Piłsudskiego był prosty, ale w swojej prostocie naiwny. Komendant chciał by sformowany w Krakowie oddział polskiej armii ochotniczej, po wkroczeniu do Królestwa Polskiego, zyskał poparcie społeczne, które spowodowałoby napływ nowych rekrutów.  Następnie te w założeniu liczne oddziały, miały wkroczyć do Warszawy przed zmierzającymi do niej wojskami państw centralnych. Piłsudski liczył także, że marsz kadrówki wyzwoli w Polakach tradycje powstańcze z roku 18632. Tym samym Niemcy i Austriacy po przybyciu nad Wisłę musiałyby podjąć rozmowy polityczne z przedstawicielami polskich oddziałów. Piłsudski oczywiście liczył, że będzie centralną postacią w planowanej układance.

Organizowanie przez Piłsudskiego oddziałów i decyzja o ich późniejszym wymarszu nie należała tylko do niego, nie była także spontaniczna. Musiał uzyskać zgodę od Austriaków. Stało się to 2 sierpnia 1914 r. za pośrednictwem kapitana Józefa Rybaka. Dopiero po tej zgodzie Piłsudski zaczął ściągać do Krakowa swoich ludzi3.

Wymarsz Pierwszej Kompanii Kadrowej

Pierwsza Kompania Kadrowa. Oleandry ok. 6 sierpnia 1914 r.

Oddział, który przeszedł do historii jako Pierwsza Kompania Kadrowa, został sformowany 3 sierpnia ze słuchaczy szkół oficerskich Związków Strzeleckich oraz Drużyn Strzeleckich4. Liczył zaledwie 144 żołnierzy, którzy zostali oddani pod komendę Tadeusza Kasprzyckiego. Niestety uzbrojenie oddziału pozostawało wiele do życzenia, należałoby je uznać za przestarzałe. Część z żołnierzy maszerowała z siodłami na plecach, gdyż nie otrzymali koni5. Do nich przemówienie wygłosił Piłsudski, który powiedział:

„Odtąd nie ma ani strzelców, ani drużyniaków. Wszyscy, co tu jesteście zebrani, jesteście żołnierzami polskimi. Znoszę wszelkie odznaki wszystkich grup. Jedynym waszym znakiem jest odtąd orzeł biały (...) Żołnierze! Spotkał was ten zaszczyt niezmierny, ze pierwsi pójdziecie do Królestwa i przestąpicie granice rosyjskiego zaboru, jako czołowa kolumna wojska polskiego, idącego walczyć za oswobodzenie ojczyzny (...) Patrzę na was jako na kadry, z których rozwinąć się ma przyszła armia polska, i pozdrawiam was, jako pierwszą kadrową kompanię.”6.

Formowaniu Kompanii towarzyszył entuzjazm ochotników, który odpowiadał także nastrojom w Krakowie. Mieszkańcy cieszyli się, że po wielu latach znów mogli zobaczyć polskie wojsko7.

Jerzy Kossak, Wymarsz 1. Kompanii Kadrowej z Oleandrów

Dwa dni po przemówienia kompania oczekiwała na krakowskich Oleandrach na dalsze rozkazy. Te przyszły w nocy 6 sierpnia. Kompania wyruszyła o godzinie 2:42 w stronę Miechowa, kierując się do niego przez Słomniki.

Mistyfikacja Piłsudskiego

W dniu wymarszu kadrówki Piłsudski został w Krakowie i wziął udział w spotkaniu Komisji Skonfederowanych Stronnictw Niepodległościowych. Podczas posiedzenia Piłsudski oświadczył, iż w Warszawie utworzył się Rząd Narodowy. Ponadto stwierdził, iż polskie oddziały muszą dotrzeć do Warszawy przed armią pruską. Odezwa8 owego rządu została napisana z inspiracji Piłsudskiego i jej fragment brzmiał następująco:

„Polacy! W Warszawie utworzył się Rząd Narodowy. Obowiązkiem wszystkich Polaków jest skupić się solidarnie pod jego władzą. Komendantem polskich sił wojskowych mianowany został ob. Józef Piłsudski, którego rozporządzeniom wszyscy ulegać winni. (...)”9.

Odezwa Rządu Narodowego

Naprawdę żaden Rząd Narodowy w Warszawie nie powstał10. Była to od początku do końca mistyfikacja Piłsudskiego. Jednak w jej treści ówcześni zobaczyli autorytarne zapędy Piłsudskiego, który gdyby zrealizował swój plan, zagarnąłby dla siebie dużą władzę. Tak to rozumieli konserwatyści i endecy, którzy oskarżyli Piłsudskiego o próbę socjalistycznego zamachu stanu11. Oczywiście rzekomy Rząd Narodowy miał nie tylko podnosić rangę Piłsudskiego, ale także byłby użyteczny w przypadku zajęcia przez kadrówkę Warszawy. Wówczas te fikcyjne plany zamienionoby w rzeczywistość, stawiając państwa centralne przed faktem dokonanym istnienia polskiego rządu.

Zajęcie Kielc i bitwa, której nie było

Jeszcze 6 sierpnia strzelcy dotarli do Słomnik, które zajęli. Wcześniej w podkrakowskich Michałowicach obalili słupy graniczne. Następnego dnia dotarli do Miechowa, oddalonego od Krakowa o ok. 40 km. Do Miechowa z Krzeszowic dotarł także oddział dowodzony przez Mieczysława Norwida-Neugebauera. Po połączeniu zgrupowań ochotników było ok. 450.

Tak szybki marsz żołnierzy spowodowany był brakiem rosyjskiego oporu. Rosjanie przed 6 sierpnia wycofali swoich urzędników i funkcjonariuszy w głąb Królestwa Polskiego.12. Zatem kadrówka nie napotkała żadnego oporu.

Jednak by pokazać społeczeństwu, że ich marsz był walką okraszoną sukcesami i ciężkimi bojami, do prasy nadano nieprawdziwy komunikat o treści: „Oddziały Związku Strzeleckiego pobiły i wyparły Moskali z Miechowa, gdzie Sztandar Polski powiewa”, kolportowano także widokówki i ulotki opisujące to starcie13. W rzeczywistości żadnej bitwy nie było, a ochotnicy nie zabili żadnych Rosjan. Nie mieliby nawet czym, biorąc pod uwagę ich nędzne uzbrojenie. Tak jednak budował się mit kadrówki.

Józef Piłsudski ze swoim sztabem przed pałacem gubernialnym w Kielcach. 12 sierpnia 1914 roku. Widoczni: Władysław Stryjeński, Sulistrowski, Wacław Stachiewicz, Kazimierz Sosnkowski, Michał Sokolnicki, Walery Sławek, Michał Sawicki , Władysław Prażmowski-Belina, Józef Piłsudski, Aleksander Litwinowicz, Horoszkiewicz, Michał Fuksiewicz, Gustaw Daniłowski , Ignacy Boerner, Mieczysław Trojanowski-Ryś

9 sierpnia ochotnicy dotarli do Książa Wielkiego oraz Jędrzejowa, w którym strzelcy spotkali się z austriackimi oficerami. Ci podeszli lekceważąco do kadrówki, której wartość bojową negowali. 11 sierpnia oddziały dotarły do podkieleckich Chęcin.

Do oddalonych od Krakowa o 123 km Kielc ochotnicy dotarli 12 sierpnia, gdzie triumfalnie przeszli przed niebronione miasto. Już dwa dni później musieli opuścić Kielce mając przed sobą wizję stoczenia walki z rosyjską kawalerią. Strzelcy powrócili do Kielc 19 sierpnia, ale stało się jasne, że nie uda się ani dotrzeć do Warszawy, ani wywołać narodowego powstania. W Kielcach polscy żołnierze zostali do 10 września, gdy wraz z Austriakami wycofali się z miasta.

Chłodne przyjęcie

Po wkroczeniu do Królestwa Polskiego na ochotników czekało rozczarowanie. Nie tylko brakowało ochotników, ale również miejscowa ludność była wobec żołnierzy niechętna. Powodów takiej postawy mogło być kilka. Jednym z nich była obawa i strach, że Rosjanie wkrótce wrócą i za pomoc strzelcom wprowadzą represje. Jednak sama kadrówka również nie budziła zaufania swoim uzbrojeniem i umundurowaniem. W efekcie nie były odosobnione takie wspomnienia: „Ani jednego pozdrowienia dla nas jadących; ani jednego zaciekawionego spojrzenia, ani zapytań na postojach (...).”14.

Wspomnienia Michał Sokolnickiego opisują postawę ludności Królestwa Polskiego w taki sposób:

„Mobilizacja rosyjska się powiodła; jeszcze teraz, z terenów, przez które przechodzimy, uciekali ludzie do swoich, do rosyjskiego wojska (...). Przed kilkoma dniami wchodziliśmy do jednej z podkieleckich wsi. Pustka na ulicy, okna i drzwi domów zabite deskami, ani jednego człowieka, ani bydlęcia czy kury; po prostu wieś cala na pierwszą pogłoskę o naszym przyjściu zamknęła się i padła przed nami martwa. Dowódca kompanii, wstrząśnięty tym widowiskiem, kazał odbijać pierwsze wrota; wszyscy byli zdrowi, cali i z dobytkiem, tylko się ukrywali przed Polakami; zrobiono wtedy wyjątek i podczas, gdy wszędzie płacono za wszystkie dostawy, tu rozkazano zabrać wsi wszystko.”15.

Metoda konfiskaty strzelców przy niechęci społecznej była powszechna i nie sprzyjała budowaniu zaufania i entuzjazmu wobec kadrówki.

Rozwiązanie akcji

Oddziałom Piłsudskiego nie udało się dotrzeć do Warszawy, nie powstała także silna armia ochotnicza, nie udało się także przeszkodzić mobilizacji rekruta do rosyjskiej armii.

Rozczarowani Austriacy już 12 sierpnia zażądali wcielenia tych oddziałów do armii austriackiej16. Piłsudski faktycznie otrzymał ultimatum. Miał albo rozwiązać sformowane oddziały albo wcielić je do najbliższej formacji austriackiego landsturmu17. Każdy z wyborów oznaczał przekreślenie istnienia niezależnych oddziałów polskich i zakończenie rozpoczętej 6 sierpnia próbie dotarcia do Warszawy.

Wkrótce po zakończeniu akcji środowisko Piłsudskiego przystąpiło do działań propagandowych, które miały przedstawić marsz kadrówki jako sukces. W wydaniu socjalistycznej gazety „Naprzód” napisano:

„Prędko łotrowskie pogłoski przestały oddziaływać na włościan, przekonywujących się, że mają przed sobą kadry wojska polskiego, niosących im wolność braci. Zmieniło się usposobienie, a zachwyt, entuzjazm serdeczny wzrastał z godziny na godzinę. Wnet zaczęto dostarczać kwater, prowiantów, podwód. Chłopi gromadnie zaczęli zgłaszać się do szeregów”18.

W rzeczywistości w Królestwie Polskim chłopi częściej o oddziałach rosyjskich mówili, że „nasi idą”, traktując oddziały austriackie jako obce.

Naczelny Komitet Narodowy i Legiony Polskie

Na wyjście z twarzą Piłsudskiemu oraz uratowaniem oddziałów strzeleckich pozwoliły działania KSSN. W dniu 16 sierpnia za aprobatą Austriaków i za porozumieniem środowisk konserwatywnych i demokratycznych powołano Naczelny Komitet Narodowy

Naczelny Komitet Narodowy w 1914. Siedzą (od lewej): Ludomił German, Konstanty Srokowski, Edmund Zieleniewski, prezes NKN Władysław Leopold Jaworski, Władysław Sikorski, Ignacy Steinhaus. Stoją (od lewej) Rudolf Starzewski, Tadeusz Starzewski, Ludwik Hieronim Morstin, Artur Hausner, Antoni Górski, Zygmunt Marek, Aleksander Lisiewicz

Jednym z sukcesów NKN było utworzenie polskich oddziałów walczących u boku austriackiej armii19. Nazwa Legiony Polskie nawiązywała do tradycji Legionów Polskich we Włoszech. Austriacy zgodzili się na oddziały w liczbie dwóch legionów. Formalnie Komenda Naczelna Armii Austro-Węgierskiej rozkaz o powołaniu legionów wydała 27 sierpnia20, w którym zarządzono utworzenie Legionu Wschodniego i Legionu Zachodniego. Komendantem Zachodniego został gen. Rajmund Baczyński, a Wschodniego gen. Adam Pietraszkiewicz. Tym samym na bazie kadrówki utworzono Legiony Polskie podporządkowane Austriakom. Dla Piłsudskiego oznaczało to utratę samodzielnej kontroli nad strzelcami21. Nie takie było zamierzenie jego planów, ale w obliczu austriackiego ultimatum przystąpił do Legionów, by nie znaleźć się na politycznym marginesie. Na niepodległość przyszło Polakom poczekać jeszcze 4 lata.

Bibliografia:

  1. Chwalba A., Wojna Polaków 1914-1918, Warszawa 2018.
  2. Garlicki A., Józef Piłsudski 1867-1935, Warszawa 1989.
  3. Kaczmarek R., Historia Polski 1914-1989, Warszawa 2014.
  4. Kasprzyk J.J., Wywiał P., Marsz Szlakiem I Kompanii Kadrowej Wakacyjna przygoda z Ojczyzną, Kraków 1914.
  5. Nowak A., Niepodległa! 1864-1924. Jak Polacy odzyskali Ojczyznę, Kraków 2018.
  1. Austro-Węgry. []
  2. A. Nowak, Niepodległa! 1864-1924. Jak Polacy odzyskali Ojczyznę, Kraków 2018, s. 147. []
  3. A. Garlicki, Józef Piłsudski 1867-1935, Warszawa 1989, s. 164 []
  4. R. Kaczmarek, Historia Polski 1914-1989, Warszawa 2014, s. 39. []
  5. Tamże. []
  6. A. Garlicki, Józef Piłsudski..., dz. cyt., s. 165 []
  7. R. Kaczmarek, Historia..., dz. cyt., s. 39. []
  8. Opublikowano ją z datą wsteczną 3 sierpnia 1914 r. []
  9. A. Garlicki, Józef Piłsudski..., dz. cyt., s. 166 []
  10. Piłsudski wiedział, że KSSN nie będzie się cieszyć ogólnopolskim uznaniem, stąd pomysł na tę mistyfikację. []
  11. A. Garlicki, Józef Piłsudski..., dz. cyt., s. 166. []
  12. A. Chwalba, Wojna Polaków 1914-1918, Warszawa 2018, s. 161 []
  13. Tamże. []
  14. A. Chwalba, Wojna Polaków..., dz. cyt., s. 163 []
  15. A. Garlicki, Józef Piłsudski..., dz. cyt., s. 168. []
  16. R. Kaczmarek, Historia, dz. cyt., s. 40. []
  17. Rodzaj pospolitego ruszenia w Austrii []
  18. A. Garlicki, Józef Piłsudski..., dz. cyt., s. 170. []
  19. R. Kaczmarek, Historia..., dz. cyt., s. 40. []
  20. A. Nowak, Niepodległa..., dz. cyt., s. 152. []
  21. A. Chwalba, Wojna Polaków..., dz. cyt., s. 171 []

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

10 komentarzy

  1. Secejs napisał(a):

    Nie wiem tylko co tutaj jest czczone, świętowane. Sam marsz kadrówki to porażka, ani nie osiągnięto celów politycznych ani wojskowych. Jeśli sam fakt, że to polskie oddziały, to słabo umundurowane i uzbrojenie. Myślę, że tutaj przede wszystkim chodzi o tradycje marszów w II RP. Piłsudski dbał o propagandę, co widać nawet w tym artykule.

  2. Pytajnik napisał(a):

    Na micie legionów Piłsudski budował i swój mit. To nie socjalista, a populista. Wojna z sejmem, który obrażał to także gra medialna, dziwne że współcześni tego nie rozumieją

  3. Anonim napisał(a):

    O ile mistyfikacja była sprytnym fortelem to o tyle oddanie sobie samemu władzy to hit ^^ a bitwa, której nie było to jak z dowodzeniem w bitwie warszawskiej, fake newsy.

  4. Bilbo napisał(a):

    A POW, założona już w sierpniu 1914 r. w Warszawie, to też porażka? Wprost przeciwnie, sukces i to wielki. Z drugiej strony na bazie 1 Kompanii Kadrowej wyrosły Legiony Polskie, które odegrały bardzo ważną rolę w odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Wreszcie, co to znaczy „populista”? Używanie tego określenia w obecnych czasach tak się zdeprecjonowało, że nie znaczy ono tak naprawdę nic (podobnie jak słowo „faszysta”).

    • Anonim napisał(a):

      Populista, taki Trump. Pod płaszczem działania dla Polski przede wszystkim działał na siebie. Co widać w tej odezwie.

    • Tomasz napisał(a):

      Celem Piłsudskiego nie było wywołanie żadnego powstania. JP miał taki plan, że w miarę podążania ku Warszawie do „Kadrówki” będą dołączać ochotnicy i z poważną siłą zbrojną uda się dotrzeć do W-wy przed Austriakami. Wówczas Austriacy musieliby się z nim liczyć, a na ile plan był realny, to inna sprawa.
      A POW to oczywiście sukces, w końcu to POW W dużej mierze rozbrajał żołnierzy zaborczych jesienią 1918.

      • Anonim napisał(a):

        To chyba nazywa się powstanie. Jakby nie patrzeć obywatele rosyjscy narodowości polskiej ruszyliby na Warszawę w ramach armii ochotniczej występując przeciwko formalnie swojemu krajowi. To jak to nie jest powstanie to co to jest?

        • Bilbo napisał(a):

          OK, jak to nazwać, wydarzenia z lata 1914 r. nie wyszły Piłsudskiemu. I co z tego? Na bazie 1 Kompanii Kadrowej zostały utworzone Legiony Polskie (kilkanaście tysięcy patriotycznie nastawionych żołnierzy polskich, którzy uzyskali szalenie potrzebne po 1918 r. doświadczenie militarne).

  5. Anonim napisał(a):

    Piękne i merytoryczne rozprawienie się z tym mitem! Polecam książkę Złowrogi cień Marszałka Ziemkiewicza.

  6. Bilbo napisał(a):

    Akurat Ziemkiewicz nie jest ani rzetelny, ani merytoryczny w swojej krytyce Piłsudskiego.

Zostaw własny komentarz