„Grób Rybaka” – P. Lisicki – recenzja


W przededniu wybuchu II wojny światowej zespół księży i archeologów rozpoczął prace badawcze w podziemiach Bazyliki Św. Piotra w Watykanie. To nie był dobry czas na badania naukowe – we Włoszech trwały rządy Mussoliniego, potem była II wojna światowa i wreszcie powojenna odbudowa Europy. Ale mimo tych trudności, ostatecznym wynikiem długoletniej pracy stało się odnalezienie miejsca spoczynku doczesnych szczątków najważniejszego z Apostołów.

Historyczny wynik poszukiwań grobu człowieka – Szymona Piotra-Opoki, który jest fundamentem wiary katolickiej i żywym świadectwem życia i nauki Chrystusa, przeszedł praktycznie bez echa i nie przebił się do powszechnej świadomości społecznej. Dość powiedzieć, że nawet współcześnie funkcjonują niepewne stwierdzenia odnoszące się do grobu i odnalezionych kości św. Piotra – „uważa się„, „przyjmuje się„, ”według tradycji” - nijak mające się do rzeczywistości i pozwalające niedowiarkom nadal powątpiewać.

Może właśnie dlatego znany polski dziennikarz, publicysta, eseista i tłumacz literacki zabrał się do przeprowadzenia śledztwa i opisania tej właśnie sprawy. Autor Paweł Lisicki (ur. 1966 r.) ukończył studia na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, a w czasie studiów był członkiem Niezależnego Zrzeszenia Studentów. Pracował jako dziennikarz w „Życiu Warszawy„ i „Rzeczypospolitej„, gdzie kierował działem „Opinie„, był zastępcą redaktora naczelnego i w końcu w latach 2006-2011 redaktorem naczelnym. Następnie założył i redagował tygodnik ”Uważam Rze” (2011-2012), a od 2013 r. jest redaktorem naczelnym i współwydawcą tygodnika ”Do Rzeczy”. Do najbardziej znanych jego książek należą: Doskonałość i nędza (1997 r., Nagroda im. Andrzeja Kijowskiego), Kto zabił Jezusa? (2013), Dżihad i samozagłada Zachodu (2015), Krew na naszych rękach (2015, Główna Nagroda Wolności Słowa przyznawana przez SDP), Luter (2017), Epoka Antychrysta (2018), Chrystus jest zawsze nowoczesny. O Kościele, zbawieniu, historii i współczesności z Kardynałem Gerhardem Müllerem rozmawia Paweł Lisicki (2018, nagroda Feniks 2018). W 2010 r. został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Autor recenzowanej książki zabiera czytelnika w niezwykłą podróż w czasie. Razem z nim można zagłębić się w czeluściach watykańskich podziemi oraz znaleźć się w Rzymie w epoce cesarza Nerona i w dobie działalności św. Piotra. Istotne jest, że poprzeplatane ze sobą opowieści o działalności archeologicznej ekipy prałata Kassa, ojca Ferruy i pani dr Guarducci oraz historie rzymskich dziejów pierwszych chrześcijan w żaden sposób sobie nie przeszkadzają. Wręcz przeciwnie – budowana narracja czerpie z obu przeszłych wydarzeń prawie równocześnie, a opowieść Pawła Lisieckiego stanowi tylko konsensus tych historii. Jakże ciekawych – należy zaraz dopowiedzieć.

Opowieść o życiu św. Piotra, o śladach jego grobu i współczesnych XX-wiecznych poszukiwaniach szczątków pierwszego papieża, jest wciągającą lekturą z wątkami iście sensacyjnymi. Historia ta naznaczona została licznymi niezwykłymi zbiegami okoliczności (Palec Boży?), upartością badaczy i ostatecznie olśniewającymi wnioskami. Ale zaraz też następuje pewne otrzeźwienie i szereg pytań: jak to możliwe, że największe odkrycie archeologiczne naszej ery przeszło prawie bez echa? Czyż odkrycie grobu i doczesnych szczątków Szymona Piotra nie powinno stanowić źródła prawdy i przekonać niedowiarków? Czy Kościół katolicki skutecznie i z całą mocą wykorzystał wyniki badań, aby umocnić swoją pozycję?

Oprócz treści zawartych w książce warto jeszcze zwrócić uwagę na wydanie woluminu. Kartki zostały trwale sklejone i oprawione w miękką okładkę ze skrzydełkami. Ta ostatnia od razu rzuca się w oczy dzięki umieszczonej na niej mozaice z okresu późnej starożytności, przedstawiającej wizerunek św. Piotra. W książce zamieszczono szereg zdjęć, ilustracji, grafik i prezentacji komputerowych. Bardzo istotne są fotografie trudno dostępnych dla zwykłych ludzi watykańskich podziemi oraz plany – grafiki komputerowe, przedstawiające grób świętego wraz z otaczającymi go i zmieniającymi się wraz z upływem czasu budowlami. Wysoko oceniam cały układ woluminu, łącznie z przedstawionymi graficznie numerami stron. W książce – co ucieszy historyków – znalazło się też miejsce dla przypisów i bibliografii.

Praca Pawła Lisickiego Grób Rybaka to wciągająca lektura przeznaczona nie tylko dla ludzi religijnych i tradycyjnych katolików. Spora dawka reporterskiego śledztwa, opowieść o życiu Pierwszego Apostoła i wreszcie relacje z archeologicznych prac badawczych, powinny zaspokoić ciekawość i trafić w gust każdego czytelnika.

Szczerze polecam.

Plus minus:
Na plus:
+ arcyciekawy temat z perspektywy historycznej, archeologicznej, i zarazem religijnej
+ przedstawienie mało znanego faktu, który jest przecież podstawą wiary katolickiej
+ przeprowadzone śledztwo autora
+ reporterska forma przekazu
+ dobre wydanie: układ graficzny, okładka, ilustracje
Na minus:
- literówki

Tytuł: Grób Rybaka. Śledztwo w sprawie największej tajemnicy watykańskich podziemi

Autor: Paweł Lisicki

Wydawca: Fronda

Rok wydania: 2019

ISBN: 978-83-8079-460-3

Liczba stron: 432

Okładka: miękka ze skrzydełkami

Cena: 49,90 zł

Ocena recenzenta: 9/10

Redakcja merytoryczna: Malwina Lange
Korekta: Klaudia Orłowska

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Opinie i ocena zawarte w recenzji wyrażają wyłącznie zdanie recenzenta, nie musi być ono zgodne ze stanowiskiem redakcji. Z naszą skalę ocen i sposobem oceny możesz zapoznać się tutaj. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanej recenzji, by to zrobić wystarczy podać swój nick i e-mail. O naszych recenzjach możesz także porozmawiać na naszym forum. Na profilu "historia.org.pl" na Facebooku na bieżąco informujemy o nowych recenzjach. Możesz także napisać własną recenzję i wysłać ją na adres naszej redakcji.

2 komentarze

  1. Mirosław pisze:

    Pan Paweł Lisicki stracił w moich oczach za swoje popisy wiedzy na temat Marcina Lutra. Niestety od tamtej pory do każdej jego książki podchodzę z rezerwą i brakiem zaufania. I tym razem nie mogę się przełamać, co jeśli jakość i duch lektury znów będzie na podobnym poziomie? Historia wymaga poznania historii, nie jest nauką która służy prezentowaniu poglądów, szczególnie raniących ludzi o innym wyznaniu.

  2. Dariusz Sikorski pisze:

    Po co pisać recenzję, której konkluzją jest, że książkę czyta się dobrze? Rzeczywiście, czyta się dobrze, ale czy to wystarczy. Recenzent nie posunął się ani kawałek poza to co twierdzi Lisicki, a ten głosi w sporej części książki po prostu banialuki. Gdyby Recenzent sięgnął po B. Frale, Il principe e il pescatore, T.J. Craughwell, St. Peter’s Bones i J. O’Neill, The Fisherman’s Tomb, to by zauważył, że zależność Lisickiego od tych trzech książek daleko, daleko wykracza poza zaznaczone przez niego cytaty. Znajomość sprawy wykopalisk pod bazyliką watykańską odzwierciedla anglosaski (pewnie za wyżej wspomnianymi „przewodnimi” lekturami) zasięg lektur. Wystarczy zauważyć, że w bibliografii Lisicki nie wspomina o wynikach badań weryfikacyjnych podjętych po 1952 r., które zakwestionowały publikację podsumowującą wykopaliska z lat 1939-1950 (J. Toynbee 1957 i A. Prandi 1963), na której Lisicki opiera wizję memorii św. Piotra. Rewizja jest bardzo głęboka (np. nie ma śladu po domniemanym grobie pod trofeum św. Piotra, otaczające go groby nie mają chrześcijańskiego charakteru, chronologia i etapy są odmienne a przy okazji wykluczają hipotezę Guarducci o wtórnym pochówku św. Piotra w murze G etc.). Autor „pobożnie” zafałszowuje stan badań nad kwestią pobytu św. Piotra w Rzymie i miejsc jego domniemanego pochówku. Wszyscy, którzy kwestionują oba fakty (Piotr był i umarł w Rzymie, został pochowany na Watykanie, a jego kości zidentyfikował Guarducci) to „mędrkowie”, „liberałowie”, „pseudo-profesorowie”, przedstawiciele „medialnego systemu skierowanego przeciw Kościołowi”, dostało się też „feministkom”. W sumie, w sprawie krytyki pseudo-profesorów ma trochę racji. Przecież wiele dyskutowanych od dziesiątek lat kwestii związanych z problemem „św. Piotr w Rzymie” Lisicki rozwiązuje natychmiast - okazuje się, że wystarczy zdrowy rozsądek, a tego Lisickiemu nie brakuje, o czym świadczą jego kategoryczne sądy, nawet w sprawach, o których nie ma pojęcia, albo ma, ale błędne. Czyż ci uniwersyteccy mędrkowie (głównie Niemcy) nie mogli również odwołać się do zdrowego rozsądku, zamiast dzielić włos na czworo i zastanawiać się, czy np. inskrypcja mająca dowodzić, że w murze G znajdują się szczątki św. Piotra została właściwie odczytana. Wystarczy zdroworozsądkowo przyjąć za Lisickim, że Guarducci, natchniona Duchem Świętym rację, a inni, w tym Schwarzcharakter” Ferrua sie nie tylko mylą, ale są (choć niedopowiedziane) na usługach „Sami Wiecie Kogo”.
    Książka Lisickiego można przeczytać z takimi wypiekami, jakie mogły towarzyszyć lekturze pierwszych książek Dana Browna. Może z tą różnicą, że powinna znaleźć się adnotacja: rzecz inspirowana faktami (ale nie wszystkimi).

Zostaw własny komentarz