Druga wojna opiumowa. Jak światowe mocarstwa pozbawiły Chiny autonomii gospodarczej


Druga wojna opiumowa była koncertem czterech mocarstw, które wspólnie zmusiły Chiny do uległości. Stany Zjednoczone, Rosja i Francja pod przewodnictwem Wielkiej Brytanii, doprowadziły do konwencji pekińskiej pozbawiając Chiny autonomii gospodarczej. Państwo Środka nie decydowało o tym z kim i czym może handlować. Nie mogło także ustalać własnych stawek celnych.

Pierwsza wojna opiumowa i traktat nankiński

Widok na cudzoziemskie faktorie w Kantonie, William Daniell’s, ok. 1805

Konflikt chińsko-brytyjski, który przeszedł do historii jako pierwsza wojna opiumowa miał wyjątkowo nikczemne podłoże. Ową nikczemnością była brytyjska chciwość i imperializm. Rząd Wielkiej Brytanii poparł interesy brytyjskich kupców i pod pretekstem zniszczenia przez Chińczyków brytyjskich zapasów opium, zaatakował Chiny. Prawdziwym powodem wojny była jednak ochrona gospodarczych interesów brytyjskich przedsiębiorców, którzy sprzedawali w Kantonie nielegalne opium. Tą trucizną zatruwali umysł chińskiego społeczeństwa, osiągając z tego tytułu bajońskie zyski. Gdy cesarz nakazał walkę z tym procederem jego urzędnicy doprowadzili do wydania przez Brytyjczyków nielegalnych środków, po czym je zniszczyli. Brytyjczycy wówczas wysłali do Chin karną ekspedycję, która po kilku większych bitwach pokonała zacofaną armię chińską. Narzucone warunki były dla Państwa Środka upokarzające. Chiny musiały oddać Wielkiej Brytanii Hongkong, a także otworzyć pięć portów dla handlu z cudzoziemcami, mieli także zapłacić spore odszkodowanie. Ostatecznie kupcy zaczęli zalewać Chiny opium nie tylko poprzez Kanton, ale też cztery inne porty. Te postanowienia znalazły się w traktacie nankińskim podpisanym 29 sierpnia 1842 r. na brytyjskim okręcie wojennym.

Zatoka Wiktoria i wyspa Hongkong ok. 1860 r.

Jednak z czasem Brytyjczycy chcieli większego rozszerzenia swoich uprawnień. W ówczesnej Azji mieszkało ok. 60% całej ludności świata. Społeczeństwo ponad 400-milionowego państwa, brytyjscy kupcy widzieli jako gigantyczny rynek zbytu dla swoich towarów. Oczywiście znaczna część mieszkańców Chin mieszkała z dala od miast i nadmorskich szlaków handlowych, ale sama ludność wielkich chińskich miast nadbrzeżnych działała na wyobraźnię europejskich przedsiębiorców.

Czytaj takżePierwsza wojna opiumowa. Jak Brytyjczycy wywołali wojnę by dalej narkotyzować Chiny

Czterech do brydża

O ile pierwsza wojna opiumowa to dzieło Wielkiej Brytanii, to w przypadku konfliktu lat 1856–1860 do gry wkroczyła także Francja oraz Stany Zjednoczone i Rosja.

Jednak nadal wiodącą rolę odgrywała Wielka Brytania, która odpowiadała za 2/3 wymiany gospodarczej z Chinami. Kupcom przestały wystarczać porty traktatowe, marzyła im się ekspansja na inne miasta. Zwłaszcza na Pekin i ośrodki znajdujące się wzdłuż  rzeki Jangcy (trzecia co do długości rzeka świata), która była i jest najważniejszym szlakiem chińskiej żeglugi śródlądowej. Po traktacie nankińskim, Brytyjczycy szybko otworzyli swoje konsulaty w każdym z portów traktatowych. Natomiast z Hongkongu uczynili bazę handlowo-militarną. W okresie następującym po wojnie opiumowej, znacznie wzrosło znaczenie Szanghaju, w którym wyraźnie zwiększyła się wymiana handlowa. Oczywiście cudzoziemcy za kupione towary w dużej mierze płacili brudnymi pieniędzmi zarobionymi ze sprzedaży opium. Jednak Kanton dalej był miastem, w którym jako jedynym, możliwe były kontakty polityczne między dynastią Quing a cudzoziemcami. Panująca rodzina nie była zainteresowana bezpośrednimi kontaktami z dyplomatami innych państw.

Port w Szanghaju tuż po zakończeniu wojen opiumowych, 1864 r.

Stany Zjednoczone również prowadziły znaczne interesy handlowe z Chinami. Jednak ze względu na sprawy wewnętrzne, nie były aż tak aktywne, jak Wielka Brytania. Amerykanie w przeciwieństwie do kolonializmu europejskiego koncentrowali się na własnym kontynencie. Tam, poprzez wojny lub wymuszenie sprzedaży, pozyskiwali nowe obszary. Natomiast Rosjanie handlowali z Chińczykami drogą lądową. Zatem otwarcie na handel portów traktatowych było dla nich prawie bez znaczenia. Traktat nankiński nie przyniósł Rosjanom żadnych korzyści, co nie oznacza, że nie byli zainteresowani głębszym otwarciem tamtejszego rynku na zagraniczne towary. Ostatnim mocarstwem, które miało interesy w Chinach, była Francja. To ona obok Wielkiej Brytanii odegra kluczową rolę podczas drugiej wojny opiumowej. Było to spowodowane polityką kolonialną Napoleona III. Za jego panowania Francja zdobyła kilka terytoriów. Zwłaszcza w Afryce Północnej i Środkowej. Innym kierunkiem francuskiego kolonializmu była właśnie Azja Wschodnia, stąd zainteresowanie Chinami, a także późniejsza wojna chińsko-francuska o Wietnam (1884-1885).

Preludium do wojny

Jednym z czynników zapalnych wynikłych po traktacie nankińskim była kwestia Kantonu. Bowiem o ile Chińczycy pozwalali na handel w jego otoczeniu, to nie pozwalali Brytyjczykom na wstęp do samego miasta. Wielka Brytania swoje żądania wymusiła zgodnie z ówczesną doktryną - siłą. W 1847 r. żołnierze brytyjscy zajęli forty znajdujące się w pobliżu miasta przygotowując się do szturmu. Odstąpili od niego wobec obietnicy otwarcia dla nich miasta od roku 1849.

Scena przedstawiająca fragment z walk podczas powstania tajpingów

Oprócz problemów zewnętrznych dynastia mandżurska musiała uporać się z powstaniem tajpingów. Po pierwszej wojnie opiumowej dalszy napływ narkotyku do Chin powodował dalszy wzrost wartości srebra, co miało bezpośrednie przełożenie na obciążenia podatkowe ludności. Dodatkowo Chiny były zalewane importowanymi towarami, które wypierały rodzime wyroby, co także negatywnie odbijało się na zarobkach wielu mas społeczeństwa. Doprowadziło to do pojawienia się w Chinach ruchu religijno-militarnego. Jego przywódca w sierpniu 1851 r. proklamował powstanie Niebiańskiego Królestwa Wielkiego Pokoju (chin. Tàipíng Tiānguó, stąd nazwa tajpingowie). Doktryna tajpingów była oparta o wybrane zasady chrześcijaństwa i konfucjanizmu. Powstańcy osiągęli spore sukcesy. W 1853 r. udało im się zająć Nankin. Przeprowadzili reformę rolną. Zgodnie z nią dwór cesarski został pozbawiony własności ziemi, która została przekazana chłopom. Inne reformy były równie rewolucyjne. Tajpingom nie udało się jednak zdobyć Pekinu. Podczas drugiej wojny opiumowej mocarstwa zachodnie umiejętnie wykorzystywały wewnętrzny konflikt Państwa Środka. Co rusz grożąc Chinom poparciem dla powstańców. Po zakończeniu wojen opiumowych Wielka Brytania i Francja pomogły wojskom cesarskim zdławić bunt tajpingów. Nie był to jednak gest altruizmu, ale Brytyjczycy woleli pomóc pokonanej dynastii Quin niż nieznanym im tajpingom. Symbolicznym końcem tajpingów było zdobycie przez sojusz cesarsko-brytyjsko-francuski Nankinu.

Biorąc pod uwagę powyższe czynniki Anglicy dążyli do zagwarantowania sobie korzystniejszych warunków handlu niż by to wynikało z traktatu nankińskiego. W 1854 r. podjęli w Kantonie stosowną inicjatywę. Brytyjczykom zależało przede wszystkim na: utworzeniu przedstawicielstwa dyplomatycznego w Pekinie; otwarciu kolejnych portów na handel; prowadzeniu handlu wewnątrz Chin; swobodzie działalności misjonarskiej. Strona chińska nie była jednak zainteresowana rozmowami. Brytyjczycy oraz Amerykanie, którzy się do nich przyłączyli, próbowali jeszcze podjąć podobne rozmowy w Szanghaju i Tiencinie, ale one również nie przyniosły żadnych rezultatów.

Tiencin w połowie XIX w.

Nie bez znaczenia było także zakończenie w marcu 1856 r. wojny krymskiej (1853-1856). Podczas niej Turcja, Wielka Brytania, Francja oraz ich sojusznicy pokonali Rosję. Przez co ich siły zbrojne nie musiały być już zaangażowane w takim stopniu w Europie. Mogły zostać wykorzystane chociażby w Chinach.

Czytaj takżeWojna krymska 1853–1856. Rosyjska ekspansja zatrzymana przez państwa sprzymierzone

Sprawa statku Arrow

Sprawa statku Arrow, podobnie jak podczas pierwszej wojny opiumowej kwestia zniszczenia nielegalnego opium, stała się kolejnym casus beli. Otóż Arrow pływał pod brytyjską banderą, ale jego właścicielem i załogą byli sami Chińczycy. Za względu na piractwo zostali pochwyceni i aresztowani w dniu 8 października 1856 r. Wówczas konsul brytyjski w Kantonie, Harry Smith Parkes, wysłał ostrą notę protestacyjną, tak jakby zatrzymanymi byli poddani brytyjskiej królowej. Parkes jednocześnie zgłosił ten incydent Sir Johnowi Bowringowi, gubernatorowi Hongkongu, i przedstawił ją jako obrazę Wielkiej Brytanii. Sprawa mimo zwolnienia załogi, została na tyle rozdmuchana, iż stała się pretekstem do kolejnej obcej interwencji w Chinach.

Pierwszy etap działań wojennych

Brytyjsko-francuski atak na Kanton, grudzień 1857 r.

Już 27 października 1856 r. brytyjskie okręty rozpoczęły ostrzał Kantonu. Nie zdecydowali się jednak na szturm przy udziale wojsk lądowych, gdyż jeszcze nie dysponowali odpowiednimi siłami. W odwecie Chińczycy spalili zagraniczne faktorie w Kantonie, do tego samego potem doprowadzili także Brytyjczycy, paląc chińskie faktorie. Wielka Brytania w 1857 r. do Chin wysłała James Bruce (Lorda Elgin) jako Wysokiego Komisarza, mającego za zadanie prowadzenie rozmów z urzędnikami cesarskimi. Do Anglików w październiku dołączyli również Francuzi z ich przedstawicielem baronem Jean Baptiste Louis Grosem. Ci, za powód do interwencji uznali zamordowanie jednego z francuskich misjonarzy. W grudniu po dołączeniu kolejnych sił, przedstawili chińczykom swoje warunki. Żądali otwarcia Kantonu i odszkodowania za zniszczenia. Ostatecznie warunki nie zostały spełnione, więc angielsko-francuska koalicja zaatakowała i zdobyła miasto. Zniszczony ostrzałem armatnim i ograbiony Kanton, został okupowany przez wojska cudzoziemskie.

Kolejnym celem najeźdźców był Szanghaj, obok Kantonu drugi kluczowy port dla interesów brytyjskich. Do koalicjantów, podczas wyprawy na północ Chin, dołączyli Amerykanie (William Bradford Reed) oraz Rosjanie (Jefim Wassiljewicz Putjatin) wraz z ich przedstawicielami. Amerykanie wraz z Rosjanami zachowywali pozorną neutralność. Liczyli, że bez udziału własnych wojsk przywileje, które wywalczą Brytyjczycy i Francuzi, zostaną rozszerzone także na nich. W dniu 20 kwietnia 1858 r. wojska stanęły pod Fortami Dagu strzegącymi miasta Tiencin, gdyż wcześniejsze rozmowy szanghajskie nie przyniosły żadnego rezultatu. W efekcie działań wojennych, 20 maja forty zostały zdobyte, więc bramy Tiencinu stały dla agresorów niemal otworem. Spod Tiencinu do Pekinu jest zaledwie ok. 100 kilometrów. Taki stan rzeczy już poważnie zagrażał chińskiej stolicy.

Traktaty z Tiencin

Podpisanie traktatu z Tiencin przez Wielką Brytanię w 1858 r.

Stąd cesarz był zmuszony przystąpić do negocjacji. Te zakończyły się wymuszeniem na Chinach traktatu z Tienstin, które w czerwcu 1858 r. zawarto z każdym z mocarstw. Jednak negocjacje polegały na zastraszaniu i poniżaniu chińskich przedstawicieli, w czym przewodziła brytyjska delegacja. Ostatecznie Rosjanie zawarli traktat 13 czerwca, Amerykanie 18 czerwca, Brytyjczycy 26 czerwca, a Francuzi 27 czerwca. Traktaty zawarte z Rosją i USA zawierały klauzule największego uprzywilejowania. Zatem cokolwiek więcej wynegocjowaliby Brytyjczycy i tak przypadłoby także pierwszej dwójce.

Rosja zyskała możliwość korzystania z portów traktatowych, których liczbę rozszerzono do 11. Do 5 ustalonej w traktacie nankińskim dodano m.in. porty w Tainan, Haikou Shantou i Nankinie.  Chiny zobowiązały się do zaprzestania uważania katolicyzmu, prawosławia i protestantyzmu, jako szkodliwych zabobonów. Obywatele czterech mocarstw zyskali prawo do swobodnego podróżowania i handlowania na całym terytorium Chin. Podobną swobodę otrzymali także misjonarze. Chiny zezwoliły także na żegluję obcych statków po Jangcy, z zastrzeżeniem o zakazie handlu z terenami opanowanymi przez powstanie tajpingów. Cała czwórka uzyskała również prawo do otwarcia placówek dyplomatycznych w Pekinie. Ustalono także korzystne dla mocarstw taryfy celne. Wreszcie cesarstwo zostało zobowiązane do zapłaty odszkodowań.

Przerwa w działaniach wojennych

Cesarz Xianfeng

Podpisanie traktatów jednak nie zakończyło wojny, tylko ją na chwilę przerwało. Niektórzy co prawda, dzielą drugą wojnę opiumową na dwa niezależnie konflikty, ale wydaje się, że właściwiej jest uznać wydarzenia sprzed i po podpisaniu traktatów w Tiencin jako jedną kampanię. Anglicy z Tienci udali się do Szanghaju, gdzie dalej kontynuowali rozmowy. Tym razem chcieli legalizacji handlu opium. Chcieli także doprecyzowania regulacji celnych. Cesarz Xianfeng był gotowy na ustępstwa pod warunkiem rezygnacji mocarstw z przedstawicielstw w Pekinie. Anglicy też wysuwali pretensje do odpowiedniej ratyfikacji traktatu. Dwór mandżurski zaczął zwlekać z podpisaniem stosownych dokumentów i w czerwcu 1858 r. zaczął szykować się do obrony Fortów Dagu, które zostały istotnie wzmocnione.

Drugi etap działań wojennych

Wielka Brytania i Francja szybko uzgodniły kolejną wspólną akcję. Tym razem miał to być pokaz siły połączony z ukaraniem Chińczyków za ich działania. W dniach 24-26 czerwca 1858 r. rozegrała się druga bitwa o Forty Dagu. Jednak tym razem lepiej przygotowani Chińczycy odnieśli sukces. Skuteczny ostrzał z dział zatopił kilka cudzoziemskich okrętów, zginęło także kilkuset atakujących żołnierzy. Brytyjsko-francuskie siły wycofały się ponownie do Szanghaju, skąd zostały przez nie wystosowane kolejne żądania. Oczekiwano od Chin przeprosin, podwyższenia odszkodowań oraz wymiany dokumentów ratyfikacyjnych traktatów z Tiencin w Pekinie.

Do lata 1860 r. Londyn i Paryż wysłały spore siły do Chin w liczbie ok. 10 tys. Brytyjczyków i 6 tys. Francuzów oraz 70 okrętów wojennych. Tym razem były to siły wystarczające do zdobycia Fortów Dagu. Kolejny raz cudzoziemcy ruszyli na Tiencin, co także kolejny już raz, podczas wojen opiumowych, skłoniło dwór cesarski do rozpoczęcia pertraktacji. Koalicjanci podczas negocjacji wysunęli kolejną propozycję. Tym razem żądali, by port w Tiencinie, także został portem traktatowym, by Chiny zapłaciły odszkodowanie oraz by ich posłowie mogli wejść z wojskową eskortą do Pekinu.

Zdobycie Pekinu

Bitwie na moście w Baliqiao

Dalsze negocjacje miały być prowadzone bliżej Pekinu, gdzie maszerowały oddziały brytyjsko-francuskie. Podczas rozmów pokojowych przedstawiciel Wielkiej Brytanii Parkes miał obrazić cesarza. Jednocześnie Chińczycy zostali poinformowani o uprowadzeniu prefekta Tiencinu. W odwecie delegacja brytyjska została uwięziona.  Siły angielsko-francuskie przystąpiły do ofensywy. W kluczowej bitwie na moście w Baliqiao w dniu 21 września 1860 r. doszło do bitwy, gdzie elitarne oddziały chińskie poniosły sromotną klęskę. Następnie, 6 października wojska cudzoziemskie dotarły do Pekinu, po drodze rabując Yuanmingyuan - cesarski letni pałac. Obiekt śmiało można porównać do Wersalu, który pod względem przepychu w niczym mu nie ustępował. W tym czasie cesarz uciekł Pekinu, zostawiając w nim swojego brata Yixina, księcia Gong, który miał zająć się prowadzeniem negocjacji pokojowych.

Zniszczenie chińskiego Wersalu

Jeden z historycznych widoków na Yuanmingyuan

Po uwolnieniu Parkesa i jego świty okazało się, że część z więźniów nie żyje, część z nich została zamordowana, a inni nie podołali warunkom panującym w chińskim więzieniu. W odwecie Bruce planował zburzyć Zakazane Miasto, by w ten sposób wyperswadować chińskiej stronie takie traktowanie jeńców. Ostatecznie jednak, ze względu na zastrzeżenia innych mocarstw, Bruce nijako w zastępstwie, nakazał zniszczenie obu letnich pałaców (Yuanmingyuan i Yiheyuan). O ile zamordowanie więźniów było barbarzyństwem na człowieczeństwie, to zniszczenie obu pałaców było gwałtem na kulturze. Budowany przez wieki Yuanmingyuan, został zamieniony w ruinę, jego gruzy dziś są udostępniane turystom. Natomiast zrabowane dzieła sztuki znajdują się w europejskich muzeach.

Konwencja pekińska

Podpisanie traktatu przez Lorda Elgina i księcia Gonga

Po tej demonstracji siły i ostatecznym upokorzeniu Chińczyków, doszło do wymuszonego podpisania konwencji pekińskiej. W dniu 24 października 1860 r. Bruce wraz z brytyjską piechotą wkroczył do miasta, gdzie w Sali Rytuałów Zakazanego Miasta odbyło się podpisanie konwencji. Przede wszystkim, zgodnie z jej postanowieniami, cesarz Xianfeng bezwarunkowo ratyfikował wszystkie cztery traktaty z Tiencin. Dodatkowo konwencja przewidywała: oddanie Półwyspu Koulun (na nim leży Hongkong) na wieczność Wielkiej Brytanii; restytucje chrześcijańskiego mienia, które zostało skonfiskowane przez Chiny; legalizację handlu opium oraz kolejne odszkodowania dla mocarstw. Jeden z artykułów mówił także o zgodzie na emigrację zewnętrzną chińskich obywateli. W rzeczywistości nie chodziło o danie wolności społeczeństwu chińskiemu, ale o ułatwienie dla przemytników chińskich robotników (tzw. kulisów). Ci następnie pracowali na Kubie, Chile, Stanach Zjednoczonych czy Australii. Francuzi konwencję ratyfikowali dzień później powtarzając brytyjską ceremonię. Natomiast Rosja w listopadzie podpisała z Chinami traktat augiuński, który przyznawał jej znaczne nabytki terytorialne.

Skutki drugiej wojny opiumowej

Wjazd Lord Elgin do Pekinu, 1860 r.

Chiny, na skutek drugiej wojny opiumowej, zostały zmuszone do całkowitego otwarciu swojego handlu w sposób odpowiadający mocarstwom. Koncert czterech mocarstw doprowadził do uczynienia z Chin półkolonii. Państwo Środka nie decydowało o tym z kim i czym handluje, nie decydowało także o wysokości obowiązujących ceł. Faktycznie zostało pozbawione gospodarczej autonomii, w szczególności w zakresie handlu międzynarodowego.

Legalizacja opium doprowadziła do przekształcenia przemytników w oficjalnych przedsiębiorców. Teraz prowadzenie ich interesów było łatwiejsze. Zatem Chiny w dalszym ciągu były zalewane skrzyniami z narkotykiem.

Zwycięzcom udało się także złamać opór dynastii Qing, a także ustanowić swoje przedstawicielstwa dyplomatyczne w Pekinie. Dla rządzących Mandżurów było to trudne do zaakceptowania, gdyż przez całe lata unikali bezpośrednich kontaktów z cudzoziemcami, którzy byli przedstawiani jako „niegodni barbarzyńcy”.

Chinom jednak udało się uniknąć losu Polski z końca XVIII w., która została podzielona przez sąsiadów. Ich państwo zachowało połowiczną autonomię, przede wszystkim w wyniku braku porozumienia mocarstw. Niektóre z nich kilka lat wcześniej prowadziły przeciwko sobie wojnę krymską. Zatem nie brakowało między nimi wzajemnej wrogości. Wreszcie okupacja tak wielkiego terytorium wymagałoby znacznych nakładów finansowych. Sąsiadująca z Chinami od północy Rosja, byłaby w takiej sytuacji uprzywilejowana. Nie bez znaczenia był także sprzeciw samych chińczyków przeciwko cudzoziemskim najeźdźcom.

Dalszymi konsekwencjami wojen opiumowych i wewnętrznych tarć było znaczne osłabienie Chin, co pod koniec XIX w. wykorzystała Japonia. Na skutek wojny chińsko-japońskiej (1894-1895) Chiny musiały uznać wyższość Japończyków, co dla ich dumy narodowej było znacznie bardziej upokarzające od porażek doznanych przez Brytyjczyków.

Bibliografia:

  1. T. Dormandy, Krótka historia opium, 2017
  2. J. K. Fairbank, Historia Chin. Nowe spojrzenie, Gdańsk 1996.
  3. A. Puławski, Historia nowożytna Chin, 1979.
  4. W. Rodziński, Historia Chin, Wrocław 1992.
  5. P. Słowiński, T. Kowalik, Dragi i wojna. Narkotyki w działaniach wojennych, Warszawa 2019.

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

2 komentarze

  1. Big pisze:

    Imperializm na całego. Historia lubi się powtarzać...

  2. Tzu pisze:

    Gdyby Chiny były o połowę bliżej Europy to by też je rozebrali jak nas. Mamy z nimi wiele wspólnego, vide 100 lat rozbiorow/pokoloni oraz rzez wolynia/nankinu itp.

Zostaw własny komentarz