Elżbieta Granowska. Trzecia żona Jagiełły i kobieta z przeszłością


Życie Elżbiety Granowskiej (z Pilczy) nie było usłane różami. Jako jedyna dziedziczka wielkich dóbr ziemskich rodu Granowskich i Pileckich wbrew swej woli miała ogromne powodzenie. Czy marzyła o prawdziwej miłości, dla której nie liczyły się kwestie majątku i pochodzenia? Być może, a dowodzić tego mógłby słynny mezalians popełniony na przekór wszystkiemu i wszystkim…

Pochodzenie

Elżbieta Granowska

O najwcześniejszych latach młodości Elżbiety nic nie wiadomo. Przyszła na świat jako jedyna córka Ottona z Pilczy i Jadwigi z Melsztyna ok. 1370–1372 r. Rodzice dziewczyny byli od najmłodszych lat związani z królewskim dworem. Otton, ur. ok. 1320 r., wychowywał się na dworze Kazimierza Wielkiego, będąc później jednym z jego zaufanych doradców. Za swą wierną służbę otrzymał od niego Łańcut. Jadwiga natomiast była wnuczką słynnego Spycimira Leliwity (Spytka z Melsztyna), który również był zaufanym doradcą i posłem ostatniego Piasta na tronie, i córką Jaśka Melsztyńskiego, poplecznika Andegawenów. Jadwiga została najprawdopodobniej drugą żoną Ottona, gdyż ten zawarł z nią związek małżeński między 1370 a 1372 r. Otton zmarł ok. 1384 r. Elżbieta stała się wówczas jedyną dziedziczką potężnego majątku, bodaj najbogatszą panną na wydaniu w ówczesnym Królestwie Polskim.

Czytaj takżeSpycimir Leliwita zwany Spytkiem z Melsztyna – zaufany doradca Władysława Łokietka i Kazimierza Wielkiego

Duchowa siostra króla

Przedsiębiorczy Spycimir Leliwita, budując swą pozycję w państwie i majątek, jaki pozostawił swym potomkom, nigdy chyba nie marzył, że któryś z nich będzie pełnoprawnym członkiem rodziny królewskiej. W przełomowym momencie, jakim stało się zawarcie unii polsko-litewskiej w 1385 r.,wspomniana Jadwiga Melsztyńska została wybrana na matkę chrzestną litewskiego pogańskiego księcia Jogaiłły, mającego poślubić polską władczynię Jadwigę Andegaweńską. Chrzest odbył się 15 lutego 1386 r. To zapewne wtedy Jagiełło poznał Elżbietę, która stała się jego duchową siostrą w świetle ówczesnego prawa kanonicznego. Czy już wówczas zaiskrzyło między nimi? Nie wiadomo. Zapewne widywali się dość często, albowiem król niejednokrotnie zatrzymywał się w dobrach należących do jego matki chrzestnej i jej córki.

Czytaj takżeUnia Polski z Litwą (w Krewie) z 1385 r. - przyczyny i skutki

Pierwsze małżeństwo z rozgrywkami politycznymi w tle

Władysław Jagiełło

Z Chronica Polonorum Długosza wynika jasno, że Elżbieta była trzykrotnie zamężna, nim poślubiła Jagiełłę, chociaż w przeszłości część badaczy uważała pierwsze dwa małżeństwa za zmyślone i mające na celu zdeprecjonowanie kobiety w oczach króla. Według kronikarza, w czasie gdy Elżbieta była panną na wydaniu, wraz z matką została porwana przez Wisła Czambora z zamku w Pilicy i wywieziona na Śląsk w 1389 r. A jak wiadomo, według ówczesnych zwyczajów porwanie panny równało się zawarciu związku małżeńskiego; w tym przypadku dodatkowo wymuszono zgodę na ślub poprzez równoczesne porwanie matki dziewczyny, jej głównej opiekunki. Wiseł był przyjacielem domu Toporczyków, gdyż na Śląsku Otton z Pilczy posiadał dobra ziemskie i obaj panowie dobrze się znali. Wiseł, wykorzystując ich zaufanie, mógł bez problemu porwać dziewczynę pozostającą pod strażą rodziny. Poza tym jego działania najprawdopodobniej podyktowane były przez czeskiego króla, dążącego do zagarnięcia przygranicznych ziem, na których właśnie znajdowały się dobra odziedziczone przez Elżbietę. Dzięki temu, wykorzystując swego poddanego, nie musiał przeprowadzać kosztownych zabiegów dyplomatycznych czy wypraw wojennych. Wiseł dodatkowo zabezpieczył się przed spodziewaną interwencją Jagiełły, oddając się pod opiekę Krzyżaków w zamian za siedmioletnią zbrojną służbę. Współpracował też z księciem mazowieckim Siemowitem IV, któremu udzielił niegdyś pożyczki pod zastaw Kruszwicy. Te wybiegi w postaci poparcia możnych protektorów nie uchroniły go przed spodziewaną zemstą ze strony krewnych Elżbiety. W Wielkopolsce Wiseł zmagał się z Bartoszem z Odolanowa, działającym zresztą z ramienia Jagiełły. Tym samym został uwikłany w konflikt uniemożliwiający mu sprawowanie bezpośredniej pieczy nad małżonką. Wiosną 1392 r. rycerz dostał się ostatecznie do niewoli. Jagiełło zabronił księciu mazowieckiemu Siemowitowi IV, chcącemu uwolnić swego poplecznika, podejmowania podobnych kroków.

Zaangażowanie Wisła w konflikt w Wielkopolsce wykorzystał inny rycerz, również działający na zlecenie Jagiełły, a pochodzący z Moraw, Jan z Jičina, syn Dziersława z Kravaf związanego niegdyś z Kazimierzem Wielkim. Pod nieobecność Ślązaka Jan uwolnił Elżbietę wraz matką w 1390 r., które w podzięce za ocalenie nadały klasztorowi dominikanów w Łańcucie karczmę z rybnikiem w Markowej Woli. Jedyne, co mógł w tamtej chwili zrobić Wiseł, to grozić listownie Janowi. Gdy tylko opłacił okup i odzyskał wolność, podjął kroki w celu odzyskania małżonki. Udawszy się do Krakowa na przełomie 1392/93 r., wpadł w zasadzkę zorganizowaną przez Jana, który miał zebrać w tym celu 12 kuszników. Wraz z nimi zasadził się na Wisła wychodzącego z łaźni. Jak widać, całą rozgrywkę o pograniczne ziemie między Polską a Czechami sprowadzono do mało znaczącego konfliktu dwóch czeskich rodów, którego finał rozegrał się w Polsce.

Spytko II z Melsztyna

Wkrótce potem Jan za zgodą i błogosławieństwem króla poślubił Elżbietę, ale w niedługim czasie zmarł (ok. 1394/1395 r.). Po tych wydarzeniach w 1397 r. wuj Elżbiety, Spytek z Melsztyna, wydał ją za mąż za Wincentego Granowskiego, człowieka pochodzącego z rodu o niższym statusie majątkowym niż rodzina Elżbiety. Można zaryzykować w tym wypadku stwierdzenie, że z powodu zhańbienia dziewczyny porwaniem (czyli zawarciem niesakramentalnego małżeństwa) nie było zbyt wielu kandydatów do jej ręki, mimo jej majętności.Wincenty pełnił wówczas urząd kasztelana nakielskiego, otrzymując później urząd starosty generalnego w Wielkopolsce. Poza tym przyjął nazwisko żony i pisał się odtąd Pilecki. Niemniej jednak w tym małżeństwie Elżbieta zapewne zaznała wreszcie rodzinnego szczęścia i miłości, o czym świadczyć może pięcioro dzieci zrodzonych z tego związku: Jadwiga, Otton, Elżbieta, Jan i Ofka. Pod koniec 1410 r. Wincenty zmarł otruty prawdopodobnie z polecenia Krzyżaków, a Elżbieta po raz trzeci została wdową. Jedyne, o co mogła się teraz martwić, to przyszłość swoich małoletnich dzieci.

Sekretne narzeczeństwo

O Elżbiecie zrobiło się głośno w 1417 r. Okres 1416–1417 był dla prawie 70-letniego Jagiełły trudny. Zmarła królowa Anna Cylejska, z którą nie doczekał się męskiego potomka (mieli jedynie córkę Jadwigę). Szukał zatem kandydatki na małżonkę, ale z marnym skutkiem. Jego starania o rękę córki księcia Moskwy Wasyla, a następnie Elżbiety Brabanckiej, wdowy po Antonim Brabanckim i wnuczki Karola IV Luksemburskiego, nie dały rezultatu.

W czasie swych licznych podróży w styczniu 1417 r. Jagiełło zatrzymał się w Lubomli, w której przebywała też jego siostra Aleksandra w towarzystwie Elżbiety Granowskiej. To właśnie wtedy król poprosił ją o rękę i wyruszył stamtąd w dalszą podróż z zapewnieniem o zgodzie na małżeństwo. O tym fakcie wiedziało jedynie najbliższe otoczenie króla i Elżbiety, ich najbardziej zaufane osoby. Na ich drodze do szczęścia stało jedynie łączące ich powinowactwo duchowe. Zapewne to był jeden z powodów, dla których nie nagłaśniali swych planów.

Współcześnie ocenia się, że Jagiełło i Elżbieta pobrali się z miłości. A. Moczulska jest zdania, że starzejący się król zapragnął po prostu sam wybrać sobie partnerkę a nie kandydatkę podsuniętą przez możnych, dojrzałą kobietę, a nie podlotka (jego pierwsza żona Jadwiga w chwili ślubu miała 12 lat, a druga małżonka Anna Cylejska – 19 lat). Elżbieta, mimo przewlekłej choroby, uchodziła za piękną kobietę, a króla mogła oczarować też przymiotami charakteru. Oboje byli już po przejściach i mogli dobrze się rozumieć. K. Kantecki również uważał, że uczucia króla były szczere. Jednak prawda wcale nie musiała wyglądać w ten sposób. Kantecki, opisując przyczyny zwrócenia uwagi Jagiełły na Elżbietę, porusza temat roli jego siostry Aleksandry. Wiadomo, że popierała plany brata wobec Elżbiety od początku – na pewno miała w tym swój ukryty cel: jej małżonek Siemowit IV był niegdyś kandydatem do polskiego tronu, a wiek Elżbiety nie pozwalał już na posiadanie potomstwa… Mogła zatem wyswatać brata, lecz działać musiała naprawdę szybko, gdyż prawdopodobnie ktoś już ubiegał się o rękę Elżbiety (jeżeli wierzyć podkanclerzemu królewskiemu Stanisławowi Ciołkowi), a możni poszukiwali odpowiedniej kandydatki dla króla.

Głośny mezalians

Po raz kolejny narzeczeni spotkali się w Łańcucie. Król był tam wystawnie podejmowany przez Elżbietę. Zresztą przy odjeździe ofiarował jej cenne dary, przez co już zaczęto cicho plotkować. Król dopiero w Sanoku 1 maja 1417 r. poinformował o swych matrymonialnych zamiarach radę królewską, która wobec jego niewzruszonego stanowiska wyraziła w końcu zgodę, nie kryjąc jednak swego oburzenia. Następnego dnia narzeczeni wstąpili w związek małżeński w miejscowym kościele parafialnym; ślubu udzielał im arcybiskup lwowski Jan Rzeszowski. Długosz podał, że tego dnia pojawił się szereg złowróżbnych znaków: w słoneczny majowy dzień pogoda zmieniła się diametralnie – zrobiło się pochmurno, spadł śnieg z deszczem, w dodatku w karocy Elżbiety jadącej z kościoła do zamku pękło koło i drogę musiała przebyć pieszo.

Mezalians ten wywołał istną burzę i odbił się głośnym echem zarówno w kraju, jak i w Europie. Jeszcze w czasie trwającego soboru w Konstancji Krzyżacy bardzo chętnie rozgłaszali tę wieść ku utrapieniu polskiej delegacji. Dla wszystkich niepojętym było, skąd wzięła się tak nagła decyzja króla. Winą obarczono oczywiście Elżbietę, kobietę już trzykrotnie owdowiałą, niemłodą, niedającą nadziei na powicie następcy tronu, cierpiącą prawdopodobnie na gruźlicę, niepochodzącą z królewskiego rodu i w dodatku będącą duchową siostrą króla, gdyż jej matka była jego matką chrzestną (prawo kanoniczne, jak już wspomniano, zabraniało zawierania takich małżeństw). Z tego ostatniego powodu Jagiełło i Elżbieta musieli uzyskać papieską dyspensę, by uprawomocnić swe małżeństwo. Z odpowiednią supliką do papieża, przewodniczącego wówczas soborowi w Konstancji, wyruszył Andrzej z Kokorzyna, przyjaciel rodziny Pileckich. Papież wyraził zgodę, stawiając jednak warunek, że w razie śmierci jednego z małżonków drugiemu nie wolno wstąpić ponownie w związek małżeński.

Nielubiana królowa

Władysław Jagiełło i jego żony: Jadwiga Andegaweńska, Anna Cylejska, Elżbieta Granowska i Zofia Holszańska

Wedle relacji Długosza, Elżbieta nie budziła powszechnej sympatii. Kronikarz przytoczył kilka sytuacji, które tego dowodzą. Pierwszą osobą, z którą Jagiełło podzielił się swoimi planami, był jego stryjeczny brat Witold. Ten nie ukrywał niechęci wobec królewskiej wybranki. Uważał ów związek za przynoszący hańbę zarówno królowi, jak i jemu samemu, królestwu i księstwom, gdyż Jagiełło nikogo nie pytał o radę w tej kwestii, a powinien. Witold nie podjął mimo to kroków mających zapobiec temu małżeństwu, dając nań przyzwolenie.

O antypatii poddanych wobec Elżbiety Jagiełło przekonał się, gdy obwieścił im swą decyzję. Kolejną „batalię” z możnymi musiał stoczyć, gdy postanowił ją koronować. Przybyli wysłannicy z Wielkopolski próbowali odwieść króla od powziętej decyzji. Ostatecznie aktu koronacji dokonał arcybiskup lwowski Jan Rzeszowski, a nie tradycyjnie arcybiskup gnieźnieński. Ogólnie mieszczanie lwowscy nie żywili wobec królowej niechęci. Ciekawostką jest, że dwóch wysłanników rady lwowskiej obok drogocennych tkanin i futer podarowało jej 300 cytryn.

Osoby z najbliższego otoczenia króla przy każdej nadarzającej się okazji wypominały mu małżeństwo z duchową siostrą. Anegdotą jest wydarzenie, jakie miało miejsce latem 1419 r. po zawarciu rozejmu z Krzyżakami. Elżbieta zwykle towarzyszyła Jagielle w podróży, zwłaszcza jeśli wiązała się ona z zawieraniem układów z Krzyżakami, tym razem jednak w związku z pogorszeniem się stanu zdrowia królowej nie mogła ona wypełniać swych obowiązków. W pogodny dzień zerwała się nagle burza; z nieba strzelił piorun prosto w królewską karocę, zabijając cztery zaprzężone do niej konie i kilka innych koni oraz dwie osoby. Jagiełło, stojący nieopodal, doznał wielkiego szoku na ten widok. Gdy Zbigniew Oleśnicki powiedział, co myśli na ten temat on i inni obecni świadkowie wydarzenia, król miał ponoć przeklinać dzień, w którym pojął Elżbietę za żonę. Był bowiem przesądny, a taki znak z nieba musiał zrobić na nim potężne wrażenie. Ale jeżeli możni chcieli zwaśnić małżonków, na pewno im się to nie udało. Długosz nie wspomina, by Jagiełło próbował oddalić Elżbietę. K. Kantecki uważa nawet, że z tego powodu, jako zadośćuczynienie, chciał mianować swego pasierba – Jana z Pilczy, syna Elżbiety z małżeństwa z Wincentym –kasztelanem krakowskim. Stało się to, jeżeli wierzyć Długoszowi, zarzewiem konfliktu króla z biskupem krakowskim Wojciechem Jastrzębcem.

Ożenek króla prędko stał się inspiracją dla ludzi pióra. Najsłynniejszy paszkwil opowiadający o związku monarchy napisał sekretarz kancelarii królewskiej Stanisław Ciołek. Ułożył, już po śmierci królowej, Paszkwil łaciński prozą na królową Elżbietę (Granowską), w formie bajki, w którym obrażał parę królewską. Król ukazany został jako władca niewiele myślący o dobru państwa, Elżbieta zaś jako kobieta ze wszechmiar przebiegła:

„Lew tylu fortelami uwikłany, nie tylko chytrością onej bestyi […] zawiera śluby ku największemu pohańbieniu sławnego niegdyś imienia. Tak ten którego postronne kraje wielbiły, okrył się niezmytą hańbą”.

Zbigniew Oleśnicki

Ciołek oczywiście za ten utwór stracił pełniony urząd. Dopiero po śmierci królowej wrócił do łask Jagiełły, ale raczej dzięki wstawiennictwu Zbigniewa Oleśnickiego niż ze względu na swoje kompetencje. Kantecki zwrócił uwagę, że mogło to być spowodowane również tym, iż przypadek Ciołka nie był odosobniony; król nie byłby wstanie ukarać wszystkich kalających pamięć królowej. Wszyscy późniejsi pisarze, m.in. Marcin Bielski i Marcin Kromer, w podobny sposób opisywali jej wizerunek.

Elżbieta zmarła 12 maja 1420 r. w Krakowie. Pochowano ją w kaplicy mariackiej w katedrze na Wawelu. Jej pogrzeb stał się okazją do radosnych demonstracji. Wieść o jej śmierci zastała króla podczas pobytu w Brześciu. Tam też urządzono uroczyste egzekwie. Również i tu towarzyszący mu dworzanie nie kryli się ze swą radością z powodu śmierci królowej, a w czasie mszy odświętnie ubrani wiwatowali, nie zważając na majestat króla.

W 1586 r. zmarł król Polski Stefan Batory. Z polecenia Anny Jagiellonki miał zostać pochowany na miejscu Elżbiety Granowskiej. W KroniceMarcina Bielskiego (zm. 1575 r.), uzupełnionej przez jego syna Joachima, dodano wzmiankę o otwarciu jej trumny, ale nie podano niestety informacji, gdzie przeniesiono jej szczątki. Zapisano jedynie, że „gdy go [Batorego] chowano, wyjęto jej kości z trumny, po których znać jeszcze było, że to białogłowa musiały bydź subtelna i cudna”, co potwierdza plotki o jej urodzie. Niestety nie zachował się żaden wizerunek królowej wykonany za jej życia.

Słowem zakończenia

Elżbieta przed małżeństwem z królem pędziła żywot zwykłej szlachcianki. Jej małżeństwa zawarte prawem zwyczajowym przez porwanie nie należały do wyjątków, choć w chrześcijańskim już państwie nie cieszyły się takim uznaniem jak ślub kościelny. Prawdopodobnie gdyby nie wyswatano jej z Jagiełłą, niewiele byłoby wiadomo o jej barwnym życiu. Niestety z powodu antypatii, jaką darzono ją jako królową – być może wynikającej z zazdrości o wywyższenie szlachcianki do stanu monarszego – niewiele wiadomo o jej działalności jako królowej. Na pewno starała się mimo swej choroby towarzyszyć Jagielle w ważnych dla kraju pertraktacjach (co na swych kartach niejednokrotnie zaznacza Długosz) i czyniła darowizny, np. na rzecz Akademii Krakowskiej. Mimo wszystko Elżbieta jest postacią wartą uwagi chociażby z powodu tajemniczości otaczającej jej związek z Jagiełłą. Znamienne, że obok Jadwigi była tą małżonką, której nie posądzano o cudzołóstwo, tak jak wcześniej Annę Cylejską, a później Zofię Holszańską.

Bibliografia:

Źródła:

  1. Długosz J., Roczniki czyli Kroniki sławnego Królestwa Polskiego, ks. 11, Warszawa 2009.
  2. Kronika Marcina Bielskiego, t. 1, Sanok 1856.

Opracowania:

  1. Andrzej z Kokorzyna (zm. ok. 1433), „Kościan.pl”,https://www.koscian.pl/Andrzej_z_Kokorzyna_(zm._ok._1433),8012.html (dostęp: 30 września 2019 r.).
  2. Kantecki K., Elżbieta trzecia żona Jagiełły (cz. 2),„Przewodnik naukowy literacki. Dodatek do »Gazety Lwowskiej«„, t. 3, 1873, s. 674–702, ”Polona.pl” https://polona.pl/item/przewodnik-naukowy-i-literacki-dodatek-do-gazety-lwowskiej-1873-t-2,NTA1OTQ4NDM/200/#info:metadata (dostęp: 1 grudnia 2019 r.).
  3. Kantecki K., Elżbieta, trzecia żona Jagiełły(cz. 3), „Przewodnik naukowy literacki. Dodatek do »Gazety Lwowskiej«”, t. 2, 1873, s. 775–806.
  4. Koczerska M., Zawarcie małżeństwa wśród szlachty w Polsce późnego średniowiecza, „Przegląd Historyczny„ 66(1)/1975, s. 1–24, ”Czasopisma humanistyczne”,http://bazhum.muzhp.pl/media//files/Przeglad_Historyczny/Przeglad_Historyczny-r1975-t66-n1/Przeglad_Historyczny-r1975-t66-n1-s1-24/Przeglad_Historyczny-r1975-t66-n1-s1-24.pdf(dostęp: 30 września 2019 r.).
  5. Moczulska A., Cztery żony, czyli królewski kłopot, „Kobiety i Historia” z dnia 23 lipca 2013 r., http://kobietyihistoria.blogspot.com/2013/07/cztery-zony-czyli-krolewski-kopot.html (dostęp: 20 października 2019 r.).
  6. Niemczyk K., Kilka uwag do genealogii Elżbiety Pileckiej-Granowskiej i jej rodziny, „Średniowiecze Polskie i Powszechne„, t. 1, 2009, s. 138–151, ”Czasopisma humanistyczne”,http://bazhum.muzhp.pl/media//files/Sredniowiecze_Polskie_i_Powszechne/Sredniowiecze_Polskie_i_Powszechne-r2009-t1_(5)/Sredniowiecze_Polskie_i_Powszechne-r2009-t1_(5)-s138-151/Sredniowiecze_Polskie_i_Powszechne-r2009-t1_(5)-s138-151.pdf(dostęp: 1 grudnia 2019 r.).
  7. Otton z Pilczy i Jadwiga z Melsztyna, „Jura-Pilica.com”, http://www.jura-pilica.com/?gen.-romuald-wolikowski,437 (dostęp: 15 września 2019 r.).
  8. Prochaska A., Długosz o Elżbiecie, trzeciej żonie Jagiełły,Lwów 1876, „Polona.pl”, https://polona.pl/item/dlugosz-o-elzbiecie-trzeciej-zonie-jagielly,MTE0OTk1MTM/0/#item (dostęp: 1 grudnia 2019 r.).

Czytaj także:

Redakcja merytoryczna: Adrianna Szczepaniak
Korekta językowa: Aleksandra Czyż

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

2 komentarze

  1. Ader pisze:

    Najlepszą żoną okazała się ta ostatnia, która wiekowemu królowi urodziła następców!

  2. Evangelist pisze:

    Królowi zachciało się amorów na stare lata 😉

Odpowiedz