Kto i dlaczego sprowadził krzyżaków do Polski? To największy błąd w historii Polski?


Sprowadzenie krzyżaków do Polski przez Konrada Mazowieckiego miało na celu pomoc w walce z pogańskimi plemionami Prusów. Jednak wkrótce zakon krzyżacki uniezależnił się, zagarniając na wyłączność ziemię chełmińską. Zaproszenie krzyżaków, którzy wkrótce wyrośli na potęgę, okazało się być jednym z największych błędów w historii Polski.

Powstanie zakonu krzyżackiego

Czarny krzyż na białym tle to symbol zakonu krzyżackiego

Podczas wypraw krzyżowych zaczęły powstawać zakony rycerskie, mające na celu walkę w obronie wiary chrześcijańskiej oraz pomoc krzyżowcom i pielgrzymom. Takimi zakonami były zakony templariuszy i joannitów, które jednak preferowały pomoc odpowiednio rycerzom francuskim i włoskim. Wobec tego, że w krucjatach czynny udział brało wielu rycerzy z Niemiec, powstała potrzeba utworzenia zakonu, który w pierwszej kolejności opiekowałby się przybyszami właśnie z tego kraju. W ten sposób powstał zakon krzyżacki1, którego pełna nazwa to Zakon Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie.

Czytaj także → Wyprawy krzyżowe. Przyczyny, przebieg i skutki krucjat

Jego początki sięgają działalności mieszczan Bremy i Lubeki, którzy zajmowali się pomocą Niemcom w jednym ze szpitali w Akce. Wzorowali się na szpitalu niemieckim, jaki funkcjonował do momentu odzyskania Jerozolimy przez muzułmanów w 1187 r. Z kolei Akka została w 1191 r. zdobyta przez krzyżowców i właśnie wokół tego miasta zakon krzyżaki koncentrował swoje działania. W 1191 r. papież Klemens III oficjalnie zatwierdził powołanie zakonu krzyżackiego. Dodatkowo cesarz Henryk VI Hohenstauf w 1197 r. nadał zakonowi dobra we Włoszech. W kolejnych latach zakon otrzymał także liczne ziemie i posiadłości w wielu państwach Europy.

Wygnanie krzyżaków z Węgier

Hermann von Salza

Wielki mistrz zakonu Hermann von Salza zdawał sobie sprawę, że nadane dobra w Europie, jak i państwa krzyżowców na Bliskim Wschodzie, mają niepewną przyszłość i w każdej chwili mogą zostać odebrane. Pewny byt zakonowi dałoby posiadanie własnego państwa, które zapewniałoby również polityczną niezależność. Problemem było znalezienie terytoriów, które zakon mógłby zaadaptować na swoje państwo.

Okazja nadarzyła się w 1212 r., gdy król Węgier, Andrzej II, w zamian za pomoc w obronie przed plemionami Kumanów, uposażył (w formie beneficjum, czyli nie na własność) krzyżaków w liczącą 12 tys. km2 ziemię Borsa w Siedmiogrodzie. Król węgierski liczył także na chrystianizację ziemi Kumanów, a w dalszej kolejności powiększenie o nią swojego terytorium.

Krzyżacy od razu przystąpili do budowy zamków i sprowadzania niemieckich osadników. W 1224 r. dzięki swoim naleganiom zyskali u papieża Honoriusza III wyjęcie ziemi Borsa spod jurysdykcji biskupa siedmiogrodzkiego i podporządkowanie jej bezpośrednio pod Rzym. To rzecz jasna wywołało niezadowolenie w episkopacie węgierskim, gdyż w sposób jawny pozbawiało miejscowych biskupów władzy. Ponadto papież stwierdził, że ziemie w posiadaniu zakonu bierze pod władzę i własność św. Piotra, a krzyżacy znajdują się pod opieką i ochroną Stolicy Apostolskiej. To oznaczało faktyczne przejęcie ziemi Borsa i zdobytych na Kumanach terytoriów we władanie zakonu niemieckiego.

Przez to wybuchł konflikt między krzyżakami, a Andrzejem II. Król zdał sobie sprawę z wagi zagrożenia jakie zaczęli stanowić niemieccy zakonnicy. Wobec tego w 1225 r., mimo protestów papieża, wygnał ich z Węgier. Następca Honoriusza III, którym był Grzegorz IX, próbowali nakłonić Andrzeja II do przywrócenia ziemi Borsa zakonowi, ale król Węgier ignorował te wezwania. Zatem krzyżacy musieli poszukać nowych terytoriów, które znaleźli w Polsce.

Wyprawy krzyżowe przeciwko Prusom przyczyną sprowadzenia krzyżaków

Ludy bałtyckie ok. 1200 roku / fot. CC-BY-SA 3.0

Przyczyn zaproszenia w 1226 r. krzyżaków do Polski należałoby wiązać przede wszystkim z problemem plemion Prusów, którzy zajmowali tereny na północ od Mazowsza. Współcześnie są to, co do zasady, tereny województw warmińsko-mazurskiego i kujawsko-pomorskiego. Próby chrystianizacji i podbicia tych terenów były już organizowane za czasów Bolesława Chrobrego. Mimo kontynuowania tej misji przez kolejnych władców Polski, u progu XIII w., ziemie te nadal zachowały niezależność państwową i religijną, będąc jednocześnie istotnym zagrożeniem dla Mazowsza.

W 1209 r. działalność misyjną na tych ziemiach prowadził opat klasztoru cystersów w Łeknie, Chrystian. Wspierali go Mściwoj (namiestnik pomorski), Władysław Odonic (książę kaliski) oraz Konrad I Mazowiecki (książę mazowiecki). Działania Chrystiana na tym polu były na tyle skuteczne, że w 1216 r. uzyskał od papieża tytuł biskupa na teren Prus. Biskupstwo było bezpośrednio podporządkowane papieżowi. Stąd teoria o planach na utworzenie na terytorium Prus państwa papieskiego.

Kolejne krucjaty przeciwko Prusom podejmowali także Leszek Biały i Henryk Brodaty. Pomiędzy 1216 r. a 1228 r. na wzór zakonów z Ziemi Świętej, został powołany zakon braci dobrzyńskich2, jedyny zakon rycerski powstały na ziemiach polskich. Ten zakon w 1228 r. Konrad Mazowiecki uposażył w ziemię dobrzyńską, stąd jego potoczna nazwa.

Sprowadzanie krzyżaków do Polski

Konrad I Mazowiecki

Polskie wyprawy krzyżowe jednak nie przynosiły zadowalających efektów. Dodatkowo Prusowie byli na tyle zorganizowani, iż stale zagrażali panującemu na Mazowszu Konradowi. W szczególności narażona na pruskie ataki była graniczna z terenami pruskimi ziemia chełmińska.

Jednak poza Konradem, także śląski książę Henryk Brodaty był zainteresowany chrystianizacją Prus. Prawdopodobnie pomysłodawcą sprowadzenia Krzyżaków na Mazowsze był Otto Dypoldowic, prepozyt kapituły arcybiskupiej w Magdeburgu, siostrzeniec Henryka Brodatego. Orędowniczką takiego rozwiązania była także Jadwiga, żona księcia śląskiego. Jednak koncepcja sprowadzenia zakonników na Śląsk upadła, wtedy podobną ofertę złożył Konrad Mazowiecki.

Pomysł był prosty. Konrad chciał krzyżackimi rękami uspokoić sytuację na pograniczu, a nawet z czasem dokonać chrystianizacji Prus, co z kolei powiększyłoby terytorium jego księstwa. W zamian zakon został uposażony (miało to charakter dzierżawy) w ziemię chełmińską (1228 r.). Dlatego z 1228 r., a nie z 1226 r., należałoby wiązać sprowadzenie krzyżaków do Polski. Oznaczało to, że nadal panem dla tego terytorium pozostawał Konrad Mazowiecki. Zatem niemiecki zakon miał być tylko narzędziem w polityce księcia mazowieckiego. Być może Konrad Mazowiecki wierzył w uczciwość intencji braci zakonnych lub nie zdawał sobie sprawy z ich sprawności, skoro mimo przepędzenia ich z Węgier, zdecydował się na przyjęcie ich w swoim księstwie.

Uniezależnienie się krzyżaków

W 1330 r. krzyżacy rozpoczęli proces osiedlania się w ziemi chełmińskiej oraz rozpoczęli proces podboju Prus. Ich pierwszymi ośrodkami była wieś Orłowo koło Inowrocławia oraz Nieszawa niedaleko Torunia. Wielki mistrz Salza, nauczony węgierskim doświadczeniem, rozpoczął usilne starania do zapewnienia sobie ziemi chełmińskiej na wyłączność, jako zalążek państwa krzyżackiego. Nie zamierzał być wykonawcą polskich zleceń, ale władcą niezależnego państwa.

Grzegorz IX

Toteż, by wykazać ową niezależność, miało dojść w 1230 r. do rzekomego nadania zakonowi przywileju kruszwickiego przez Konrada Mazowieckiego. Krzyżacy sfałszowali przedmiotowy dokument3, który miał stanowić, iż ziemia chełmińska została zakonowi darowana na własność. Dodatkowo wszystkie tereny zdobyte na Prusach miały powiększać obszar państwa krzyżackiego, a nie księstwa Konrada Mazowieckiego.

Konsekwencją tego falsyfikatu była wydana w 1234 r. przez papieża Grzegorza IX bulla Pietati proximum. Potwierdzała władztwo zakonu nad ziemią chełmińską oraz przyszłe zdobycze terytorialne na wschód od Wisły. Dodatkowo, dla wzmocnienia niezależności, krzyżacy mieli podlegać wyłącznie papieżowi, będąc wolni od innej podległości lennej. Zatem dokument wyłączał nie tylko władzę polskiego księcia, ale także i niemieckiego cesarza.

Wzmocnieniem krzyżackiej niezależności była także złota bulla z Rimini, wydana przez cesarza Fryderyka II. Co prawda dokument jest datowany na 26 marca 1226 r., ale został prawdopodobnie wydany w 1235 r., z uwstecznioną datą. To antydatowanie bulli miało wykazywać, że już w 1226 r. cesarz uznający się za seniora zarówno zakonu, jak i Polski, nadawał krzyżakom we władanie wszelkie zdobyte przez nich na Prusach ziemie. Rzecz jasna ten dokument był tylko deklaracją polityczną Fryderyka II i nie miał teoretycznie żadnej mocy sprawczej. Jednak mimo to stał się dla krzyżaków podstawą do obrony stanowiska o ich prawie do polskich i pruskich ziem.

Również w 1235 r. zakon braci dobrzyńskich z powodu słabych efektów swoich działań, a także małej ilości napływu krzyżowców, postanowił połączyć się z krzyżakami. Oczywiście zakon niemiecki przyjął taką propozycję z otwartymi rękoma, gdyż dzięki temu zagarniał także ziemię dobrzyńską. Konradowi udało się jednak uzyskać zrzeczenie krzyżaków co do tego terytorium. Ale jak historia pokaże w 1329 r., w trakcie najazdu na Polskę, ponownie ziemia dobrzyńska zostaje przyłączona do państwa krzyżaków.

Państwo krzyżackie

Rozwój państwa zakonu krzyżackiego w latach 1260-1410 / fot. CC-BY-SA 3.0

Tym samym w zaledwie kilka lat od przybycia, dzięki zręcznej polityce i fałszerstwom, krzyżakom udało się na własność przejąć ziemię chełmińską, a następnie powiększać terytorium swojego państwa o tereny Prusów. Ówczesne państwo polskie pogrążone w rozbiciu dzielnicowym, nie potrafiło się przeciwstawić zakonowi i jego polityce, tak jak zrobił to monarcha węgierski.

W następnych dziesięcioleciach Polska była zbyt słaba, by podjąć walkę z krzyżakami, którzy zdobywali kolejne tereny, włącznie z Pomorzem Gdańskim. Decyzja Konrada Mazowieckiego, podjęta mimo zapewne znanej mu sytuacji na Węgrzech, doprowadziła do sprowadzenia do granic Polski poważnego wroga. To z zakonem niemieckim przez następne stulecia Polska będzie prowadziła wojny, a definitywne nierozwiązanie problemu krzyżackiego przez Jagiellonów i królów elekcyjnych pokaże, jak bardzo na losach polski zaciążył naiwny plan Konrada Mazowieckiego.

Bibliografia:

  1. M. Biskup, G. Labuda, Dzieje zakonu krzyżackiego w Prusach, Gdańsk 1986.
  2. H. Boockmann, Zakon krzyżacki, Warszawa 1998.
  3. A. Garlicki (pod red.), Poczet królów i książąt polskich, Warszawa 1998.
  4. S. Szczur, Historia Polski. Średniowiecze, Kraków 2002.
  5. J. Wyrozumski, Dzieje Polski piastowskiej, Kraków 1999.
  6. J. Wyrozumski, Historia Polski do 1505, Warszawa 1982.
  1. Zdecydowano się na zapis małą literą ze względu, iż większość artykułu dotyczy zakonu rycerskiego, a nie późniejszego państwa krzyżackiego. []
  2. Pruscy Rycerze Chrystusowi. []
  3. Historycy niemieccy w przeciwieństwie do historyków Polskich bronią autentyczności przedmiotowego przywileju. []

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

2 komentarze

  1. YoRec pisze:

    No nie mozliwe?! Mysle zs to nie jedynY blad...ale wiele i wiele kolejnych w nastepstwie... a Tak na marginesie nic sie nie zmienilo! Ubeki wolaly Ruskich i Czekistow oraz pseudo czarnoglowych po komunizm wolal tych co kasą sypal... czyli od ciapatych po bogatych w stylu niedoszly prezydent z zoną co ją podobno bil z KOLUMBI po afera majtkowa z putaną w rzadze z lat 90...
    nastepnie mamy popis. Czyli dwa kije co jedna glupia ciagnie za (slowo)... RYDZA putana zaciazona...
    A na (marginesie) plaski przyklad ukladu w Magdalenie-zgorszy... a co nie gorszy z bankami sie w tym czasie poukladal i tak SWOlOcZ dalej przu blacie zagosporodawczy zasiada. Teraz moral z liTerkami taki. Ze gLupi translatoR sateliwsko SzpiEgowczy ZsRr czY UsA nie SkojaWszywSzy wiec NiE TlUmaczy... wiec mowiac wprost- Mamy Jak Zwykle PRZEJEBAWSZY!!!^#%$

  2. Anonim pisze:

    Gdyby tak zostali na Węgrzech... Byśmy prędzej czy później spacyfikowali Prusów

Zostaw własny komentarz