Przyczyny wielkich odkryć geograficznych. Dlaczego europejczycy ruszyli ku Nowemu Światu?


Ciekawość świata, rozwój żeglarstwa i wiedzy geograficznej oraz chęć odkrycia drogi morskiej do Indii, były głównymi przyczynami wielkich odkryć geograficznych. Dzięki kumulacji tych czynników Kolumb odkrył Amerykę, a Vasco da Gama dopłynął do Indii.

Ciekawość świata

Mapa arabskiego kartografa al-Idrisiego z 1154, Tabula Idrisiana, była jedną z najdokładniejszych map świata sprzed epoki europejskich wypraw

Otwartość na nieznane cywilizacje i ciekawość świata stanowiły podwaliny pod późniejsze odkrycia geograficzne. Cywilizacja europejska już w starożytności, a następnie dynamiczniej w średniowieczu, zaczęła poznawać nowe kultury. Po części na skutek wypraw handlowych, po części misji ewangelizacyjnych, czy wreszcie ze względu na wyprawy krzyżowe. Podczas krucjat europejczycy szeroko poznali kulturę arabską. Natomiast podboje mongolskie z XIII w. sprawiły, że w Europie pojawili się przybysze z Azji Wschodniej. Do wyjątkowych należały wyprawy podróżnice Marco Polo do Chin, czy Benedykta Polaka w głąb imperium mongolskiego, do Karakorum. Swoimi relacjami potwierdzili istnienie państw azjatyckich na Dalekim Wschodzie. Jednocześnie pokazali jak daleka i niebezpieczna jest to podróż.

Co prawda trzeba dodać, że prawdopodobnie do Ameryki jako pierwsi dopłynęli wikingowie, ale ich odkrycie nie wywołało w Europie skutków politycznych, społecznych i kulturowych, takich jakie spowodowały wielkie odkrycia geograficzne. Odkryte terytoria nazywano Nowym Światem (Ameryki oraz Australii i Oceanii), a dotychczasowo znane ziemie Starym Światem (Afryka, Azja i Europa).

Początek ekspansji oceanicznej jest związany z Hiszpanią i Portugalią, które z racji swojego położenia geograficznego pomiędzy Oceanem Atlantyckim, a morzem Śródziemnym, rozpoczęły ten proces, gdyż transport morski odgrywał w nich zawsze ważną rolę. Wykształciły się w nich kadry żeglarskie, a także poprzez praktykę ciągle udoskonalano techniki żeglarskie.

Rozwój geografii

Fragment portolanu Pietro Vescontego, przedstawiający wybrzeże Morza Azowskiego (1318) / fot. Olegzima, CC-BY-SA 4.0

Jednak bez rozwoju geografii dalekie wyprawy ku nowym lądom nie byłyby możliwe. Przez długie wieki średniowiecza w Europie zapomniano nawet o starożytnej wiedzy geograficznej Arystotelesa i Ptolemeusza. Aż do XIII w. posługiwano się prymitywnymi mapami, które zostały wówczas zastąpione przez portolany (mapy wybrzeża).

Rozwój żeglarstwa

Kluczowy, bo dający fizyczną możliwość przepłynięcia w bezpieczny sposób większych odległości, był rozwój żeglarstwa. Tutaj przede wszystkim główną rolę odgrywał postęp w budownictwie okrętowym oraz w nawigacji. Był on możliwy dzięki rozwojowi miast oraz handlu.

Obraz przedstawia Kolumba odkrywającego Amerykę, w tyle karawele. Widoczne podwyższenia burt z przodu i z tyłu okrętów

Odkrycie Ameryki przez Kolumba nie odbyłoby się, gdyby nie powstał nowy typ okrętów, w postaci karawel (a także nerf i karak). Zastąpiły dotąd powszechnie używane barki i galery, w których opierano się na pracy wioślarzy. Nowe okręty były od nich znacznie szybsze i nie wymagały tak pokaźnej załogi, przez co w ładowniach można było więcej miejsca przeznaczyć na zapasy i towary.

Karawele miały podwyższone burty z przodu i z tyłu, zapewniające ochronę przed wysoką falą. Dodatkowo karawele posiadały trzy maszty, a na każdym z nich po kilka żagli. Powstał rozbudowany system ożaglowania złożony z żagli prostokątnych, skośnych i trójkątnych. To umożliwiało łatwiejsze operowanie żaglami i dostosowywanie ich do siły i kierunku wiatru. Wreszcie wynalezienie steru centralnego umieszczonego na rufie, zwiększyło zwrotność okrętu.

Przed erą wielkich wypraw geograficznych żegluga morska ograniczała się do poruszania się wzdłuż lini brzegowej. Kapitanowie korzystali z map, które zawierały jedynie zarys linii brzegowej. Podstawowym narzędziem żeglugi był kompas. Dodatkowo pomagano sobie znajomością układu gwiazd.

Ptolemeusz używający kwadrantu

Wyprawy oceaniczne wymagały zupełnie innych środków. Przede wszystkim należało wypłynąć daleko poza znany zarys kontynentów. Do tego potrzebowano nowych przyrządów, które europejczycy przejęli od Arabów (niektóre z nich były nawet znane w starożytności). Były nimi busola (wyznaczała kierunek bieguna magnetycznego), kwadrant (wyznaczał położenie gwiazd) oraz astrolabium (wyznaczał położenie ciał niebieskich nad horyzontem). Użycie kwadrantu wraz z przyrządzam o nazwie laska Jakuba, pozwalało podać dość precyzyjnie aktualną szerokość geograficzną. Dzięki temu żeglarze wiedzieli, gdzie dokładnie się znajdują.

Zakończenie rekonkwisty

Izabela Kastylijska i Ferdynand Aragoński przyjmują kapitulację Grenady

W Hiszpanii po zakończeniu rekonkwisty (styczeń 1492 r.) szlachta straciła atrakcyjne źródło zysku, jakie dawała jej wojna z Arabami na Półwyspie Iberyjskim.

Dodatkowo zakończenie procesu rekonkwisty pozwoliło władcom Hiszpanii na skoncentrowaniu się także na kwestiach gospodarczych, bo rzecz jasna te zachęcały monarchów do sponsorowania wypraw.

Dzięki pokonaniu Arabów, Portugalczycy i Hiszpanie uzyskali dostęp do znacznie bardziej zaawansowanej wiedzy żeglarskiej. Szybko rozpoczęto tłumaczenie traktatów arabskich na łacinę. O ich poziomie niech świadczy świadomość kulistości ziemi i dość precyzyjne wyliczenie jej obwodu. To pozwalało ocenić ile zajęłaby podróż z Europy do wschodnich brzegów Azji.

Czytaj takżeRekonkwista w Hiszpanii. 780 lat walk chrześcijan z Arabami na Półwyspie Iberyjskim

Poszukiwanie nowej drogi do Indii

Mapa Świata Gerarda Merkatora z 1587 r.

Najważniejszym celem wypraw odkrywczych, który skłaniał władców do ich sponsorowania, było odnalezienie morskiej drogi do Indii (w średniowiecznej Europie oznaczały także Chiny i Indonezję). Towary z Indii były w Europie niezwykle cenione, a zapotrzebowanie na nie stale rosło.

Upadek w 1453 r. Konstantynopola doprowadził do monopolizacji szlaków handlowych wiodących z Azji do Europy. To spowodowało gwałtowny wzrost cen importowanych towarów. Tym nagląca stała się kwestia odnalezienia morskiej drogi do Indii.

Słusznie uważano, że odkrycie morskiej drogi pozwoli na wyeliminowanie pośredników w handlu korzeniami, przyprawami, kadzidłami i tkaninami. Dodatkowo ładownie statków mogły zabrać dużo więcej towarów niż środki transportu lądowego.

Problem złota

Złoto było głównym środkiem w rozliczeniach handlowych. Ze względu na nabywanie licznych produktów z Azji, a także spadek jego wydobycia w Europie, zaczęło brakować złotego kruszcu. Jego brak zubożał nie tylko skarb panującego władcy, ale także dochody szlachty. To wzmagało presję na dalsze wyprawy, z którymi wiązano nadzieję na pozyskanie pieniądza. Wzmacniane było to wiarą, iż Indie są krainą szczęśliwości pełną korzeni i metali szlachetnych.

Mecenasi wypraw morskich

Henryk Żeglarz

Dalekomorskie wyprawy były poza zasięgiem finansowym nawet zamożnych kapitanów. Taka eskapada wymagała posiadania kilku okrętów, licznej załogi, którą trzeba było wyżywić i opłacić. Dlatego zainteresowanie poszukiwaniem nowych szlaków morskich przez rodziny królewskie w Portugalii i Hiszpanii, umożliwiły sfinansowanie dalekomorskich podróży.

Portugalskie przyczółki ku Nowemu Światu.

Zanim doszło do odkrycia Ameryki i morskiej drogi do Indii, zarówno Hiszpanie i Portugalczycy, rozpoczęli lokalną ekspansję. Ze względu na to, że rekonkwista w Portugalii zakończyła się wcześniej, to właśnie Portugalczycy mieli na tym polu przewagę.

Karawele, na których Dias dopłynął do Przylądka Dobrej Nadziei

Portugalczycy zdobywając w 1415 r. Ceutę w Afryce Północnej, uzyskali dostęp do szlaków handlowych, wiodących na południe Afryki. Jednak transport lądowy, zwłaszcza w tak trudnym terenie jak afrykańska pustynia, nastręczał wiele trudności. Ponadto Portugalczycy w XV w. nie mieli ochoty podbijać Afryki, wysyłając tam swoją piechotę. Znacznie korzystniejsze było opanowanie afrykańskiego wybrzeża, by za pośrednictwem portów, kontrolować tamtejszy handel. Dodatkowo w 1419 r. odkryli Maderę, a w 1431 r. Azory.

Na pewno za jednego z prekursorów morskich wypraw odkrywczych można uznać portugalskiego księcia Henryka Żeglarza. Choć sam nigdy nie popłynął dalej niż do Maroka, to zgromadził wokół siebie uczonych kartografów i żądnych wypraw marynarzy. Dzięki jego inicjatywie, Portugalczycy w połowie XV w. zaczęli eksplorację zachodniego wybrzeża Afryki, osiągając na tym polu znaczne sukcesy, do których należało dopłynięcie do ujścia rzeki Senegal. Szybko Portugalczycy zaczęli sprowadzać złoto, kość słoniową i niewolników. Pokazali tym samym jak bardzo dochodowym przedsięwzięciem są wyprawy morskie.

Vasco da Gama

Natomiast w 1488 r. Bartolomeu Dias dopłynął na samo południe Afryki, na Przylądek Dobrej Nadziei. Wyprawa Diasa, jak i wcześniejsze wyprawy, utorowały Portugalczykom drogę do opłynięcia Afryki i odkrycie morskiej drogi do Indii. Dokonał tego w 1498 r. Vasco da Gama.

Hiszpańskie początki wypraw

Podobną ekspansyjną politykę morską prowadziła Hiszpania. Jej głównym przyczółkiem na drodze ku Nowemu Światu stały się Wyspy Kanaryjskie, o które nota bene wybuchł konflikt z Portugalią. Ostatecznie w 1479 r. (traktat z Alcacovas) zostały one przyznane Hiszpanom. Były one ostatnim przystankiem Kolumba, ku brzegom Ameryki. Natomiast Portugalczycy mieli prawo do wszelkich ziem odkrytych na południe od nich. Dlatego ekspansja hiszpańska ruszyła na zachód, a portugalska koncentrowała się na południu.

Czytaj takżeTraktat z Tordesillas, czyli jak Portugalczycy wykiwali Hiszpanów dzieląc świat na strefy wpływów

Jednak Kolumb nie odkryłby Ameryki bez sponsorów. Zainteresowanie jego planami odkrycia morskiej drogi do Indii przez hiszpańskich królów, umożliwiło mu pozyskanie okrętów i załóg na daleki i kosztowny rejs. Wcześniej Kolumb chciał swoją wyprawą zainteresować władców Portugalii, ale Ci odmówili, koncentrując się przede wszystkim na Afryce. Dopiero królowa Hiszpanii, Izabela Kastylijska, zaryzykowała, inwestując w Kolumba. Przez co w 1492 r. odkrył Amerykę, a dokładnie jedną z wyspy archipelagu Wysp Bahama. Następnie dopłynął do Kuby i Hispanioli (Haiti). W ten sposób rozpoczynając okres wielkich odkryć geograficznych.

Bibliografia:

  1. K. Mikulski, L. Wijaczka, Historia powszechna. Wiek XVI-XVIII, Warszawa 2011.
  2. T. Miłkowski, P. Machcewicz, Historia Hiszpanii, Wrocław 1998.
  3. A. H. de Oliveira Marques, Historia Portugalii, Warszawa 1987.
  4. A. Wyczyński, Historia powszechna. Wiek XVI, Warszawa 1987.

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

1 komentarz

  1. Haiku pisze:

    Już wtedy dzięki prostym przyrządom wiedzieli, że ziemia jest kulista. W XXI w. następuje regres wiedzy

Zostaw własny komentarz