Ludzie i Bogowie. Poznaj streszczenie i godziny emisji odcinków 11-15 historycznego serialu TVP


Serial „Ludzie i bogowie„ przedstawia wydarzenia związane z oddziałem o kryptonimie ”Pazur”, działającego w czasie II wojny światowej w Warszawie, w strukturach kontrwywiadu Komendy Głównej Związku Walki Zbrojnej – Armii Krajowej. Serial emitowany jest w każdą niedzielę w TVP1 o godzinie 20:15.

Ludzie i Bogowie / fot. Olaf Tryzna/Marcin Kustra / TVP

Ludzie i Bogowie odcinek 11

(niedziela 22 listopada, godz. 20:15 TVP1)

Pomimo, że numery broni Onyksa nie pasują do tych w papierach, oberwachtmeister wciąż upiera się przy tym, że na pewno zaszła pomyłka na strzelnicy. Mężczyzna chce go wypuścić. Nadgorliwy bahnschutz obstaje przy tym, by sprawdzić jego tożsamość. Ostatecznie Onyks kończy na Pawiaku. Dager żeni się z Jadwigą. Wkrótce Ostoja informuje świeżo upieczonego małżonka o zatrzymaniu Onyksa. Dager bez wahania rezygnuje ze swojego wesela i postanawia odbić przyjaciela. Próbę uwolnienia osadzonego podejmuje także jego matka oraz Ostoja, który otrzymuje od Józefa pieniądze na wykup Onyksa. W mieszkaniu Zarębów zjawia się Zofia, która także obiecuje swoją pomoc. Okazuje się, że kobieta ma powiązania z Alfredem Luftem, który bierze udział w przesłuchaniach osadzonego Onyksa. Zosia podaje się, za jego kuzynkę i ręczy, że jest on niewinny.

Ludzie i Bogowie odcinek 12

(niedziela 29 listopada, godz. 20:15 TVP1)

Załamany po nieudanej próbie odbicia Onyksa, Dager od trzech dni pije z Kukiem - dawnym kompanem z marynarki. W tym czasie matka uwięzionego Leszka dzięki aptekarzowi Schrederowi zostaje umówiona z człowiekiem, który może ułatwić wykupienie jej syna z Pawiaka. Kiedy wychodzi na jaw, że chodzi o konfidenta Zarębę, sprawy się komplikują. Schreder przekazał zdrajcy adres matki i siostry Onyksa i kobiety muszą uciekać. Tymczasem Zaręba nawiązuje kontakt z pułkownikową Kulińską i obiecuje pomoc w uwolnieniu jej męża z obozu. Kobieta zgadza się zrobić wszystko, co będzie potrzeba. Wychodzi na jaw, że Kulińska ułatwia gestapo aresztowania polskich oficerów. Zapada na nią wyrok. Dager, Wilk i Żbik dzięki Karinie dostają się do mieszkania pułkownikowej i odczytują jej decyzję polskiego państwa podziemnego, po czym podsuwają szklankę z cyjankiem. Następnie oddział Pazur udaje się do szulerni na Brzeskiej celem zlikwidowania Zaręby.

Ludzie i Bogowie odcinek 13 - ostatni

(niedziela 6 grudnia, godz. 20:15 TVP1)

Ostoja jest świadkiem, jak Adler wystawia gestapo porucznika Szczepana. Podziemie zyskuje pewność, że ma do czynienia z konfidentem. Zapada na niego wyrok śmierci, który ma wykonać oddział Pazur. Członkowie grupy chcą skorzystać z pomocy Róży. Dager, Zimny i Karina wybierają się do Akwarium, gdzie wkrótce zjawia się też Zaręba. Konfident zwraca uwagę na Różę, wychodzi za nią z lokalu i każe ją zatrzymać przechodzącemu patrolowi. Dziewczyna trafia na Pawiak, a w tym czasie w lokalu rozpoczyna się strzelanina. Do Lufta dochodzi informacja, że jego syn nie żyje. Wkrótce również Zosia dowiaduje się o tej tragedii. Dager spotyka się z nią. Oznajmia, że planuje zabić Lufta. Dziewczyna bierze sprawy w swoje ręce. Zander planuje znów przesłuchać Onyksa. Jednak Bürkl, który już wziął pieniądze za jego uwolnienie, nie chce się na to zgodzić. Józef oznajmia Dagerowi, że jego przyjaciel popełnił samobójstwo. Podejrzewa, że zażył cyjanek. Bronka, dowiedziawszy się o śmierci Onyksa, decyduje się na desperacki krok. Oddział organizuje symboliczny pogrzeb towarzysza niedaleko podchorążówki. Józef odznacza żołnierzy Pazura.

Kolejne streszczenia odcinków dostępne są tutaj.

Ludzie i Bogowie

Serial przedstawia wydarzenia związane z oddziałem o kryptonimie „Pazur„. Jego pierwowzorem był słynny oddział bojowy kontrwywiadu o kryptonimie ”Wapiennik”, który powstał w 1941 r., a jednym z jego głównych zadań była likwidacja osób skazanych wyrokami sądów podziemnych. Wydarzenia, o których mowa w serialu zainspirowane zostały prawdziwymi akcjami, o których głośno było w okupowanej Warszawie.

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

4 komentarze

  1. Beata pisze:

    Bardzo dobry serial. Emocje sięgają zenitu. Ważne,ze to prawda. Wspaniałą obrona Jadzi przed aborcją przez Tadeusza. Tak powinien zachować się każdy mężczyzna, żadna kobieta nie zabiła by swojego dziecka. Chciałoby się powiedzieć: Gdzie Ci mezczyzni, ale to zbyt trywialne do aborcji. Czy potrzebna jest wojna, żeby ojcowie stali się na nowo mężczyznami. Dziękuję za serial twórcom i aktorom.

    • Corleone pisze:

      Taaaak. Bardzo wszystko w serialu prawdziwe. Jeden z bohaterów jeździ samochodem jak w dobrych latach 30-tych. Inni dziś wykonują wyroki śmierci a jutro idą jak gdyby nigdy nic do kawiarni. I to jeszcze takiej „nur fur Deutsche. Bzdura i przekłamanie na każdym kroku. Radzę poczytać choć trochę historii okupowanych miast. Kto mógł poruszać się samochodem, jak mają zachowywać się konspiratorzy itd. Już „Czas Honoru” raził niewiarygodnością (chłopcy odpicowani jak z londyńskiego żurnala) ale w omawianym serialu to już twórcy przeszli samych siebie.

      • Mary pisze:

        z tego, co piszesz, wynika, że to Ty nie masz pojęcia o okupacyjnych realiach. Konspiracja nie polegała na noszeniu płaszczy z postawionymi kołnierzami i przemykania ukradkiem pod murami kamienic. Pod okupacją nie wszyscy chodzili w połatanych ubraniach, nie wszyscy chodzili pieszo oglądając się przez ramię. Jakaś część społeczeństwa - tak, natomiast inna część społeczeństwa żyła sobie tak samo, albo i lepiej, niż w najlepszych latach 30-tych. Sporo z tych dobrze żyjących to byli zwykli przestępcy, którzy swoim łupem dzielili się z okupantem w zamian za nietykalność, inni, czyli część konspiratorów z powodzeniem podszywała się pod ‚Okupacyjnych królów życia„, by wtopić się w środowisko. W kraju działały fałszernie dokumentów, zatrudniające wypróbowanych fachowców i ich „produkt” był w zasadzie nie do odróżnienia od oryginałów. Ludzie, w jeden dzień strzelający do wrogów a nazajutrz idący do kawiarni - to nie byli przypadkowi „chłopcy z sąsiedztwa” tylko przeszkoleni, wyselekcjonowani agenci, którzy z racji właściwości psychicznych nie cierpieli na konflikt sumienia, tylko wykonywali swój fach. Poczytaj trochę literatury faktu, opartej na informacjach ludzi, którzy w tym fachu pracowali (choćby „Ptaki drapieżne”
        A z realió krakowskich: w mieście nie było tramwajów ani lokali nur fur deutsche, samochodem mógł jeździć każdy, kto uzyskał na to pozwolenie stosownych komórek administracyjnych (np. kuzynka mojej Babci, która zaopatrywała swój sklep w towary, pozyskiwane w całym GG, a okazjonalnie i w reichu), Łapówki dla okupanta były na porządku dziennym, a sporo zabójstw na tle politycznym było aranżowanych tak, żeby wyglądały na morderstwa kryminalne.
        Można by jeszcze snuć dalej, ale może wystarczy.

  2. Tomasz pisze:

    Idea filmu jest ok. Natomiast sceny batalistyczn...no cóż dają wiele do życzenia, w starszych produkcjach wojennych były dużo bardziej realistyczne.Rozumiem że film miał być niskobudżetowy,ale jednak to klimat wojenny i takie detale powinny być na wyższym poziomie. Aktorstwo fajne,bo młoda ekipa może dlatego tak nienaturalnie grają, może trzeba więcej doswiadczenia. Zachowania aktorów naprawdę nie oddają grozę tamtych czasów ‚sama likwidacja Niemców na posterunku, gdy dowódca polskiego oddziału likwidacyjnego spokojnie w tym czasie odpala fajeczkę pykając ją beztrosko. To wszystko oczywiście jest tylko moją subiektywną oceną.

Zostaw własny komentarz