Historia Nowej Zelandii. Od polinezyjskich żeglarzy do państwa dwóch kultur |
Historia Nowej Zelandii, czyli Aotearoa, jak nazywają ją Maorysi, sięga zaledwie kilku wieków - to jeden z ostatnich tak dużych obszarów świata, które zasiedlił człowiek. Pierwsi przybyli tu polinezyjscy żeglarze, pokonując tysiące kilometrów otwartego oceanu, by na wyspach zbudować własne wspólnoty, gospodarkę i kulturę. Europejczycy dotarli w XVIII wieku, przywożąc handel, misjonarzy, broń palną, choroby i brytyjską kolonizację. W 1840 roku podpisano traktat z Waitangi, najważniejszy dokument w dziejach kraju, który do dziś kształtuje nowozelandzkie spory o ziemię, władzę, pamięć i miejsce Maorysów w państwie.
Aotearoa, czyli Kraj Długiej Białej Chmury
Pierwszymi mieszkańcami Nowej Zelandii byli przodkowie Maorysów, ludzie pochodzenia wschodniopolinezyjskiego. W tradycji ich ojczyzną była Hawaiki, mityczna kraina przodków lokowana w świecie wysp Pacyfiku. W tradycji maoryskiej pojawiają się imiona dawnych żeglarzy i przodków, wśród nich Kupego, Toiego i Whatongi. Są to postacie ważne dla pamięci o początkach, choć same opowieści o pochodzeniu Maorysów mają charakter mocno mityczny.
Przez długi czas przyjmowano, że Polinezyjczycy mogli dotrzeć do Nowej Zelandii już około VIII-XII w. Nowsze ustalenia archeologiczne przesuwają pewne początki stałego osadnictwa bliżej końca XIII i początku XIV w. Najbezpieczniej powiedzieć, że Aotearoa została zasiedlona przez Polinezyjczyków najpóźniej około XIII/XIV w.
Dla przybyszów był to świat inny od tropikalnych wysp, z których wyruszyli. Nowa Zelandia była chłodniejsza, większa, górzysta i porośnięta lasami. Żyły tam wielkie nieloty moa, liczne ptaki, foki i bogate łowiska przybrzeżne. Polinezyjscy osadnicy musieli dostosować swoje umiejętności do nowego środowiska. Część upraw znanych z cieplejszej Polinezji nadawała się tylko do niektórych regionów. Szczególne znaczenie zyskał kūmara, czyli słodki ziemniak, uprawiany przede wszystkim na Wyspie Północnej.
Jak żyli Maorysi przed przybyciem Europejczyków?
Wczesne osady powstawały głównie przy wybrzeżach. Morze dostarczało ryb i owoców morza, lasy ptaków i surowców, a rzeki oraz zatoki ułatwiały przemieszczanie się. Maorysi polowali, łowili, zbierali i uprawiali rośliny. Z czasem odkryli źródła obsydianu, argilitu i pounamu, zielonego kamienia cenionego jako materiał na narzędzia, broń oraz ozdoby.
Społeczeństwo maoryskie opierało się na pokrewieństwie. Najbliższą wspólnotą była whānau, czyli rodzina rozszerzona. Kilka takich rodzin tworzyło hapū, grupę rodową mającą własnych przywódców, ziemię i interesy. Hapū składały się na większe wspólnoty iwi, zwykle tłumaczone jako plemiona. Bardzo ważne było whakapapa, a więc genealogia łącząca człowieka z przodkami, ziemią i historią grupy.
Władzę sprawowali rangatira, przywódcy cieszący się autorytetem dzięki pochodzeniu, zdolnościom, odwadze i umiejętności zapewnienia wspólnocie bezpieczeństwa. Nie istniało jednak jedno państwo maoryskie. Poszczególne hapū i iwi zawierały sojusze, handlowały, rywalizowały ze sobą i prowadziły wojny. W wielu miejscach powstawały pā, czyli ufortyfikowane osady. Ich rozwój pokazuje, że przed przybyciem Europejczyków Aotearoa nie była bezkonfliktową wyspą poza historią.
W ciągu kolejnych stuleci krajobraz kraju wyraźnie się zmienił. Na części obszarów wypalano lasy, powiększano tereny pod osady i uprawy, a liczba moa szybko spadała. Ostatecznie te wielkie ptaki wymarły. Na Wyspie Południowej, gdzie klimat był trudniejszy dla rolnictwa, większe znaczenie miały polowania, rybołówstwo, zbieractwo oraz handel cennym pounamu (nowozelandzki nyfryt).
Abel Tasman i pierwsze spotkanie z Europą
Pierwszym Europejczykiem, który zobaczył Nową Zelandię, był Holender Abel Tasman. To opóźnienie dobrze pokazuje położenie kraju. Fragmenty wybrzeży Australii były już wcześniej znane europejskim żeglarzom, ale Nowa Zelandia, oddalona od niej o około 1600 km i ukryta za szerokim pasem Morza Tasmana, wciąż pozostawała poza ich mapą. Dopiero w 1642 r. wyprawa Tasmana dotarła do wybrzeży Wyspy Południowej - jednej z dwóch głównych wysp Nowej Zelandii - obok Wyspy Północnej.
W europejskiej kartografii pozostała jednak nazwa Nieuw Zeeland, nadana od holenderskiej prowincji Zelandia. Z czasem przekształciła się ona w angielskie New Zealand. Dla Maorysów kraj pozostawał Aotearoa.
Po wyprawie Tasmana przez ponad sto lat Europejczycy nie odgrywali w Nowej Zelandii większej roli. Przełom nastąpił dopiero w XVIII w., wraz z ekspedycjami Jamesa Cooka.
James Cook i wejście Nowej Zelandii na mapę imperiów

HMS Endeavour na pokładzie którego Cook odbył swoją pierwszą wyprawę dookoła świata (1768–1771), docierając do Nowej Zelandii i Australii
James Cook dotarł do Nowej Zelandii w 1769 r. Na pokładzie jego statku znajdował się Tupaia, pochodzący z Tahiti kapłan i nawigator. Dzięki pokrewieństwu języków polinezyjskich Tupaia pomagał w porozumiewaniu się z Maorysami. Nie zapobiegło to wszystkim napięciom, ale ułatwiło pierwsze kontakty.
Cook odwiedzał Nową Zelandię kilkakrotnie. Jego wyprawy dokładnie opisały wybrzeża, zatoki i możliwości żeglugi. Od tego momentu Aotearoa zaczęła coraz mocniej wchodzić w świat europejskich map, interesów handlowych i imperialnej rywalizacji.
W 1772 r. do Nowej Zelandii dotarła również francuska ekspedycja Marca-Josepha Mariona du Fresne’a. Jej finał był dramatyczny: francuski dowódca i część załogi zostali zabici, a Francuzi odpowiedzieli krwawym odwetem. Pierwsze kontakty z Europejczykami od początku miały więc podwójny charakter. Przynosiły wymianę, ciekawość i nowe możliwości, ale także przemoc, nieporozumienia oraz rosnącą przewagę technologiczną przybyszy.
Handel, misjonarze i nowe choroby
Od końca XVIII w. u wybrzeży Nowej Zelandii coraz częściej pojawiali się łowcy fok, wielorybnicy, handlarze drewnem i lnem. W kolejnych dekadach coraz większe znaczenie zyskali wielorybnicy: najpierw ci działający na otwartym morzu, później także stacje przybrzeżne. Nie tworzyli jeszcze wielkiej kolonii, ale ich obecność zmieniała lokalne układy sił. Maorysi szybko włączyli się w wymianę. Dostarczali żywność, len, drewno i inne produkty, otrzymując w zamian metalowe narzędzia, tkaniny, nowe rośliny, zwierzęta oraz broń.
Kontakty z Europejczykami nie oznaczały jednostronnego narzucenia obcej kultury. Wielu Maorysów działało samodzielnie i bardzo sprawnie. Budowali relacje handlowe, korzystali z nowych technologii, podróżowali, kupowali statki, uprawiali ziemniaki i pszenicę na sprzedaż. W pierwszej połowie XIX w. część wspólnot maoryskich stała się ważnymi dostawcami żywności dla rosnących osad europejskich.
W 1814 r. misjonarz Samuel Marsden przybył do Zatoki Wysp. Misje chrześcijańskie przyniosły szkoły, druk, naukę czytania i pisania w języku maoryskim oraz nowe idee religijne. Maorysi przyjmowali je wybiórczo, dostosowując do własnego świata pojęć i interesów. Chrześcijaństwo nie usuwało od razu dawnych struktur, ale stało się jednym z ważnych języków polityki, edukacji i dyplomacji.
Razem z Europejczykami przyszły choroby. Grypa, odra, dyzenteria, gruźlica, krztusiec i choroby weneryczne uderzały w społeczności, które nie miały wcześniejszej odporności na wiele infekcji. Epidemie zwiększały śmiertelność, osłabiały wspólnoty i pogłębiały skutki wojen oraz przesiedleń.
Wojny muszkietowe
Najbardziej gwałtowną zmianę przyniosła broń palna. Muszkiety szybko stały się narzędziem polityki międzyplemiennej. Grupy, które zdobyły je wcześniej, zyskiwały przewagę nad rywalami. W latach 20. i 30. XIX w. przez Aotearoa przeszła fala konfliktów znanych jako wojny muszkietowe.
Szczególne znaczenie miał Hongi Hika, przywódca Ngāpuhi. Po podróży do Wielkiej Brytanii i powrocie z dostępem do broni jego ludzie mogli prowadzić wyprawy wojenne na znacznie większą skalę. Inne grupy próbowały szybko nadrobić dystans. Rozpoczął się wyścig zbrojeń, w którym handel z Europejczykami stawał się sprawą życia i śmierci.
Wojny muszkietowe nie były zwykłym starciem „tradycji” z „nowoczesnością”. Były wewnętrznym konfliktem maoryskim, ale napędzanym przez europejski towar, który zachwiał dawną równowagą. Skutki były ogromne: śmierć, ucieczki, przesiedlenia, zmiana granic wpływów i narastające poczucie, że obecność Europejczyków wymaga jakiejś formy kontroli.
Maoryska polityka przed traktatem
Przed 1840 r. Maorysi nie byli biernymi obserwatorami własnej historii. Na północy rosło znaczenie Te Wakaminenga, zgromadzenia hapū znanego Brytyjczykom jako Konfederacja Wodzów. Była to forma współpracy między przywódcami, przydatna w kontaktach handlowych, dyplomatycznych i w rozmowach z Brytyjczykami.
W 1834 r. przyjęto flagę używaną przez maoryskie statki. Rok później ogłoszono Deklarację Niepodległości. Dokument potwierdzał niezależność kraju i władzę maoryskich wspólnot. Był także sygnałem wysłanym na zewnątrz, że Aotearoa miała własnych przywódców, własne interesy i własne ambicje polityczne.
To ważny etap, bo zbyt często historia Nowej Zelandii bywa opowiadana tak, jakby zaczynała się dopiero od brytyjskiej kolonizacji. W rzeczywistości traktat z Waitangi wyrósł z wcześniejszych relacji, negocjacji, nacisków i prób uporządkowania świata, w którym Maorysi, misjonarze, handlarze, osadnicy i przedstawiciele imperium coraz częściej wchodzili sobie w drogę.
Dlaczego Brytyjczycy chcieli traktatu?
Wielka Brytania długo nie spieszyła się z formalną kolonizacją Nowej Zelandii. Sytuacja zmieniła się, gdy rosła liczba osadników, handlarzy i awanturników, a wraz z nimi konflikty o ziemię, władzę i bezpieczeństwo. Dochodziły do tego interesy Kompanii Nowozelandzkiej, która chciała organizować osadnictwo na dużą skalę, oraz obawa przed francuską konkurencją na Pacyfiku.
W 1833 r. James Busby został brytyjskim rezydentem w Nowej Zelandii. Miał pilnować interesów Korony i ograniczać bezprawie Europejczyków, ale nie dysponował siłą, która pozwalałaby mu skutecznie egzekwować decyzje. Potrzebne było mocniejsze rozwiązanie.
W 1840 r. przybył kapitan William Hobson. Jego zadaniem było zawarcie porozumienia z maoryskimi przywódcami. W przygotowaniu dokumentu uczestniczyli ludzie znający lokalne realia, w tym misjonarze. Kluczowe znaczenie miało tłumaczenie na język maoryski. To właśnie różnice między wersją angielską a maoryską stały się później źródłem długiego sporu.
Traktat z Waitangi
6 lutego 1840 r. w Waitangi rozpoczęło się podpisywanie traktatu. Później dokument obwożono po kraju, aby uzyskać podpisy kolejnych przywódców. Dla Brytyjczyków traktat stał się podstawą ustanowienia władzy Korony nad Nową Zelandią. Dla wielu Maorysów mógł oznaczać coś innego. Zgodę na obecność gubernatora, który miał uporządkować sprawy osadników, przy zachowaniu maoryskiej władzy nad własnymi ziemiami, zasobami i wspólnotami.
Największy problem tkwił w języku. Angielska wersja mówiła kategoriami brytyjskiego prawa i suwerenności. Maoryska wersja używała pojęć osadzonych w miejscowym świecie politycznym. Wiele słów nie miało neutralnych odpowiedników w angielskim języku prawnym. Niosły inne wyobrażenie władzy, odpowiedzialności i zwierzchnictwa.
Z tego powodu traktat z Waitangi jest jednocześnie dokumentem założycielskim państwa i początkiem sporu, który trwa do dziś. Dla Korony był uzasadnieniem kolonizacji. Dla Maorysów stał się później podstawą żądań, aby państwo uznało ich prawa i naprawiło skutki naruszeń.
Narodziny kolonii
W 1840 r. brytyjska władza kolonialna stała się faktem. 21 maja ogłoszono całą Nową Zelandię kolonią brytyjską, a 16 listopada tego samego roku stała się ona osobną kolonią Korony, oddzieloną od Nowej Południowej Walii. Napływ osadników przyspieszył, powstawały nowe miasta, a ziemia stawała się najważniejszym przedmiotem konfliktu. Dla Pākehā, czyli Europejczyków osiadłych w Nowej Zelandii, ziemia oznaczała gospodarstwa, pastwiska, miasta i majątek. Dla Maorysów była podstawą wspólnoty, genealogii, żywności, prestiżu i władzy.
Początkowo wiele wspólnot maoryskich dobrze radziło sobie w gospodarce kolonialnej. Dostarczały żywność rosnącym osadom, prowadziły handel, wykorzystywały nowe technologie i utrzymywały kontakty z rynkami. Ten okres pokazuje, że Maorysi nie byli skazani na marginalizację przez sam kontakt z Europejczykami. Problemem okazała się kolonizacja, rosnący głód ziemi i system prawny, który coraz mocniej działał na korzyść osadników.
Wojny o ziemię i władzę
Już w latach 40. XIX w. napięcia po traktacie z Waitangi przerodziły się w otwarty konflikt. Najbardziej symbolicznym epizodem była wojna na północy z lat 1845-1846, zwana także wojną flagowego masztu. Hōne Heke, przywódca Ngāpuhi, kilkakrotnie ścinał brytyjski maszt flagowy stojący na wzgórzu nad Kororāreką, dzisiejszym Russell. Nie chodziło jednak o samą flagę. Maszt stał się znakiem nowej władzy, która po 1840 r. coraz śmielej wkraczała w sprawy Maorysów, a zarazem symbolem gospodarczego upadku dawnej Zatoki Wysp po przeniesieniu centrum kolonii do Auckland.
W marcu 1845 r. konflikt wybuchł z pełną siłą. Kororāreka została zaatakowana, a walki objęły północ Wyspy Północnej. Po stronie Brytyjczyków wystąpili także maoryscy sojusznicy, dlatego nie była to prosta wojna Europejczyków z Maorysami, lecz starcie o władzę, prestiż i interpretację porządku ustanowionego po traktacie z Waitangi. Walki zakończyły się w 1846 r. bez jednoznacznego rozstrzygnięcia, ale pokazały, że brytyjska suwerenność ogłoszona na papierze nie oznaczała jeszcze realnej kontroli nad krajem.
Najcięższa fala wojen nowozelandzkich przyszła jednak w latach 60. XIX w., gdy konflikty o ziemię i władzę objęły znacznie większe obszary. Rosnąca liczba osadników zwiększała presję na ziemię, a część Maorysów próbowała bronić autonomii, tworzyć własne formy politycznej jedności i powstrzymywać dalszą sprzedaż ziemi. Brytyjczycy oraz władze kolonialne odpowiadali siłą, konfiskatami i zmianami prawnymi.
Wojna była tylko jednym z narzędzi przejmowania kontroli. Równie ważne okazały się procedury administracyjne, sądy ziemskie i przekształcanie wspólnotowych praw do ziemi w tytuły łatwiejsze do sprzedaży. Dla świata maoryskiego był to cios głęboki, bo ziemia nie była zwykłym towarem. Jej utrata oznaczała utratę części niezależności, bezpieczeństwa i ciągłości między pokoleniami.
Kryzys Maorysów w XIX wieku
XIX w. był dla Maorysów czasem wielkiego osłabienia. Choroby zwiększały śmiertelność. Wojny niszczyły osady i powodowały migracje. Kolonialne prawo ograniczało znaczenie dawnych struktur. Utrata ziemi podcinała podstawy gospodarki. W wielu regionach Maorysi znaleźli się na marginesie państwa tworzonego przez osadników.
W drugiej połowie XIX w. Pākehā stali się większością ludności. Nowa Zelandia coraz bardziej przypominała brytyjską kolonię osadniczą, z parlamentem, miastami, farmami, kolejami i instytucjami wzorowanymi na świecie imperialnym. Pod powierzchnią tego sukcesu trwał jednak kryzys ludności maoryskiej. W pewnym momencie wielu Europejczyków uważało nawet, że Maorysi jako odrębny lud znikną.
Tak się nie stało. Pod koniec XIX i na początku XX w. pojawiły się oznaki demograficznej odbudowy. Maoryskie wspólnoty przetrwały, choć w warunkach głębokich strat. Zachowały język, pamięć genealogiczną, więź z ziemią i polityczną zdolność do upominania się o swoje prawa.
Kraj pionierskich praw wyborczych
Historia Nowej Zelandii to także dzieje nowoczesnych instytucji politycznych. Od 1867 r. maoryscy mężczyźni mieli własną reprezentację parlamentarną. Było to rozwiązanie nietypowe w realiach imperium brytyjskiego, choć nie usuwało problemu utraty ziemi i nierówności politycznej.
W 1893 r. Nowa Zelandia jako pierwsze państwo na świecie przyznała kobietom prawo głosu w wyborach parlamentarnych. Dotyczyło to zarówno kobiet Pākehā, jak i Maorysek. Ten fakt stał się jednym z najważniejszych symboli nowozelandzkiej demokracji. Warto jednak widzieć go w szerszym kontekście. Kraj, który potrafił być pionierem praw wyborczych, jednocześnie zmagał się z dziedzictwem kolonizacji i nierozwiązanym problemem traktatu z Waitangi.
Od kolonii do dominium
Symbolicznym domknięciem tej drogi było nadanie 26 września 1907 r. statusu dominium. Był to ważny krok konstytucyjny w ramach Imperium Brytyjskiego, choć pełniejsza samodzielność państwowa przyszła dopiero w XX w. Kraj pozostawał częścią Imperium Brytyjskiego, a jego mieszkańcy walczyli później u boku Brytyjczyków w obu wojnach światowych.
Nowozelandzka tożsamość stopniowo oddalała się jednak od prostego obrazu „Brytanii na Pacyfiku”. W XX w. coraz mocniej wracała kwestia maoryska: język, ziemia, prawo do pamięci i znaczenie traktatu z Waitangi. Państwo, które przez dziesięciolecia przedstawiało się głównie jako udana kolonia osadnicza, musiało zmierzyć się z pytaniem, na jakich warunkach zostało zbudowane.
Nowa Zelandia w wojnach światowych
W XX w. więź z imperium brytyjskim sprawiła, że Nowa Zelandia dwukrotnie wzięła udział w wojnach światowych po stronie Londynu. W I wojnie światowej służyło ponad 100 tys. Nowozelandczyków. Dla kraju liczącego niewiele ponad milion mieszkańców był to ogromny wysiłek. Zginęło około 17 tys. ludzi, a ponad 40 tys. odniosło ciężkie rany. Szczególne miejsce w pamięci kraju zajęła kampania Gallipoli z 1915 r., gdzie walczyły oddziały ANZAC, czyli korpus australijsko-nowozelandzki. Klęska tej operacji stała się dla Nowozelandczyków doświadczeniem formacyjnym, oto odległa kolonia zaczęła mocniej postrzegać siebie jako osobną wspólnotę, mającą własnych poległych, własną pamięć i własny dzień żałoby - Anzac Day obchodzony 25 kwietnia.
Podczas II wojny światowej Nowa Zelandia ponownie wystawiła siły ekspedycyjne. Jej żołnierze walczyli m.in. w Grecji, na Krecie, w Afryce Północnej, we Włoszech i na Pacyfiku. Ważną rolę odegrał 28. Batalion Maoryski, ochotnicza jednostka, która stała się jednym z symboli maoryskiego wkładu w obronę państwa. Po 1945 r. wojna przyspieszyła zmianę strategicznego myślenia: Nowa Zelandia nadal pozostawała blisko związana ze światem brytyjskim, ale coraz uważniej patrzyła na Pacyfik, Australię i Stany Zjednoczone.
Śródziemie na końcu świata
Na początku XXI w. Nowa Zelandia zyskała nowy wymiar rozpoznawalności dzięki filmom Petera Jacksona. Krajobrazy Wyspy Północnej i Południowej stały się dla milionów widzów filmowym Śródziemiem. Był to ciekawy zwrot w historii wizerunku kraju. Miejsce kojarzone wcześniej przede wszystkim z Maorysami, traktatem z Waitangi, kolonialną przeszłością i pamięcią wojen światowych zaczęło funkcjonować także jako sceneria jednej z najbardziej rozpoznawalnych opowieści popkultury.
Najbardziej znanym miejscem związanym z ekranizacjami Tolkiena jest Hobbiton w okolicach Matamata na Wyspie Północnej. Dawna farma owiec i bydła została przekształcona w filmową wioskę hobbitów, wykorzystaną później także przy realizacji trylogii Hobbit. Dziś Hobbiton Movie Set jest jedną z najpopularniejszych atrakcji turystycznych kraju. Zwiedzający mogą przejść ścieżkami Shire, zobaczyć norki hobbitów, dom Bilba Bagginsa i gospodę Green Dragon. To przykład, jak popkultura stała się częścią współczesnego wizerunku Nowej Zelandii. Obok Maorysów, traktatu z Waitangi, kolonialnej historii i pamięci wojen światowych pojawiła się także kraina filmowego Śródziemia.
Traktat, pamięć i współczesna Nowa Zelandia
Współczesna Nowa Zelandia jest państwem, które coraz częściej opisuje siebie jako wspólnotę dwóch wielkich tradycji: maoryskiej i europejskiej. Nie oznacza to braku sporów. Przeciwnie, traktat z Waitangi nadal wywołuje debaty o suwerenności, ziemi, rekompensatach, języku i miejscu Maorysów w państwie.
Maoryska nazwa Aotearoa coraz częściej funkcjonuje obok Nowej Zelandii. W życiu publicznym wyraźnie obecne są także te reo, maoryskie ceremonie, nazwy, symbole i pojęcia. To efekt długiej drogi od pierwszych polinezyjskich wypraw, przez świat hapū i iwi, kontakt z Europejczykami, kolonizację i późniejsze próby odbudowy maoryskiej pozycji w państwie.
Żywotność traktatu z Waitangi pokazał również spór o Principles of the Treaty of Waitangi Bill, projekt ustawy przedstawiony w 2024 r. i odrzucony przez parlament w 2025 r. Jego autorzy chcieli ustawowo zdefiniować zasady traktatu i sposób ich stosowania w prawie. Dla zwolenników była to próba uporządkowania jednego z najważniejszych pojęć nowozelandzkiego życia publicznego. Dla przeciwników - niebezpieczna ingerencja w dokument, który od pokoleń pozostaje podstawą relacji między Koroną a Maorysami. Sam fakt, że projekt wywołał tak silną reakcję, pokazuje, że traktat z Waitangi nie jest zamkniętym rozdziałem historii. To nadal jeden z fundamentów sporu o to, czym właściwie jest współczesna Aotearoa Nowa Zelandia.
Bibliografia:
- T. Brooking, The history of New Zealand, Londyn 2004.
- Z. Długosz, Historia odkryć geograficznych i poznania Ziemi, Warszawa 2001.
- T. Horwitz, Błękitne przestrzenie, Warszawa 2005.
- G. Mclauchlan, A short history of New Zealand, Auckland 2004.
- I. Pool, Colonization and Development in New Zealand between 1769 and 1900. The Seeds of Rangiatea, 2015.
- E. Rostworowski, Historia powszechna wiek XVIII, Warszawa 1994.
Lubisz czytać nasze historie?
Na historia.org.pl codziennie opowiadamy dzieje Polski i świata tak, jak na to zasługują - rzetelnie, pasjonująco, z szacunkiem do faktów. Ale żadna opowieść nie przetrwa bez tych, którzy chcą jej słuchać i ją wspierać.
Postaw nam wirtualną kawę - to darowizna, która realnie pomaga nam działać dalej. To dzięki takim gestom możemy nadal pisać o zwycięstwach, bohaterach i wydarzeniach, które zbudowały naszą tożsamość.












