PAN buduje Muzeum Historii Naturalnej. Co o nim wiemy? |
Polska jest jednym z ostatnich dużych państw Europy bez nowoczesnego muzeum historii naturalnej. Polska Akademia Nauk chce to wreszcie zmienić i ogłosiła start prac nad placówką w Warszawie, której fundamentem ma być ponad 9 milionów przyrodniczych okazów - dziś rozproszonych po instytutach i w większości niedostępnych dla zwiedzających. Poniżej zebraliśmy to, co faktycznie wiadomo o projekcie, i oddzieliliśmy to od tego, co dopiero ma się rozstrzygnąć.
Co właściwie ogłosiła PAN?
Prezydium Polskiej Akademii Nauk podjęło uchwałę o opracowaniu koncepcji i rozpoczęciu działań zmierzających do powołania Muzeum Historii Naturalnej w Warszawie. Na pełnomocnika do spraw muzeum prezes PAN powołał prof. Jarosława Stolarskiego, dyrektora Instytutu Paleobiologii PAN i paleontologa specjalizującego się w badaniu raf koralowych - współczesnych i kopalnych. Do jego zadań należy koordynacja całości projektu, nadzór nad planami logistycznymi i architektonicznymi oraz prowadzenie rozmów z partnerami w kraju i za granicą.
Warto zachować proporcje w słowach. Jest to decyzja o przygotowaniu koncepcji i uruchomieniu projektu, a nie o wbiciu łopaty. Równolegle ruszyły działania komunikacyjne: powstała strona internetowa przedsięwzięcia (mhn.pan.pl) oraz trwa formowanie Komitetu Honorowego budowy muzeum, do którego mają wejść autorytety ze świata nauki i kultury.
Jakie zbiory trafią do Muzeum Historii Naturalnej?
Sercem projektu są kolekcje, które Akademia gromadziła przez dekady. Łącznie to ponad 9 milionów okazów przyrodniczych przechowywanych w różnych jednostkach PAN. Wśród nich wymienia się największe na świecie zbiory bursztynu z inkluzjami owadów, czyli owadami zatopionymi w żywicy sprzed milionów lat, światowej rangi kolekcję morskich bezkręgowców, zbiory ryb paleozoicznych i ssaków plejstoceńskich oraz jedną z najcenniejszych w Polsce kolekcji meteorytów, zgromadzoną w PAN Muzeum Ziemi.
Najgłośniejszą częścią zbiorów pozostają jednak dinozaury z pustyni Gobi - i to one najlepiej tłumaczą, dlaczego polskie kolekcje mają światową rangę.
Skąd Polska ma własne dinozaury?
To wątek, o którym w doniesieniach o muzeum mówi się zaskakująco mało, a który jest sednem sprawy. W latach 1963–1971 PAN wspólnie z Mongolską Akademią Nauk zorganizowała osiem polsko-mongolskich wypraw paleontologicznych na pustynię Gobi. Siedmioma z nich kierowała prof. Zofia Kielan-Jaworowska - jedna z najwybitniejszych postaci światowej paleontologii i, co w tamtych czasach było ewenementem, kobieta dowodząca ekspedycjami w dziedzinie zdominowanej przez mężczyzn.
Wyprawy te są dziś uznawane za jedne z najważniejszych w historii paleontologii. Przyniosły między innymi pierwsze poza Ameryką Północną szczątki dinozaurów grubogłowych i ornitomimów, olbrzymie kończyny przednie drapieżnego deinocheira oraz słynne „walczące dinozaury” - splecione w walce szkielety welociraptora i protoceratopsa, do dziś jedyny znany przypadek dinozaurów zachowanych w trakcie pojedynku.
Większość tych zbiorów można już oglądać w Muzeum Ewolucji Instytutu Paleobiologii PAN w Pałacu Kultury i Nauki. Nowe muzeum miałoby je połączyć z resztą rozproszonych kolekcji w jednym, znacznie większym gmachu.
Gdzie powstanie Muzeum Historii Naturalnej i kiedy?
Na czerwiec 2026 roku ani dokładna lokalizacja, ani budżet, ani termin otwarcia nie zostały podane do publicznej wiadomości. W stanowisku Prezydium PAN z grudnia 2023 roku mowa była o kompleksie budynków na błoniach Stadionu Narodowego, który miałby pomieścić zarówno Narodowe Muzeum Techniki, jak i Muzeum Historii Naturalnej. Jednak dopóki PAN nie poda wiążącej decyzji, każdy konkretny adres czy data otwarcia to spekulacja.
Dlaczego dopiero teraz, skoro inni mają takie muzea od dawna?
Bo to nie pierwsza próba - to kolejna z wielu. Pomysł na własne muzeum przyrodnicze polscy naukowcy snują od XIX wieku. Już w 1919 roku, w podobnym czasie co amerykański Smithsonian, powołano w Polsce Narodowe Muzeum Przyrodnicze. Gmach jednak nigdy nie powstał - przeszkodził wybuch II wojny światowej, potem koszty powojennej odbudowy, a następnie transformacja gospodarcza po 1989 roku. W latach 30. modernistyczną siedzibę dla muzeum projektował Marian Spychalski. Z kolei w 2016 roku PAN starała się zaadaptować na ten cel obiekty Fortu Śliwickiego. Za każdym razem projekt gasł, najczęściej dlatego, że nikt nie chciał wziąć na siebie kosztów budowy i utrzymania.
Stąd ostrożność, z jaką warto czytać obecne zapowiedzi. Skala potencjału jest realna i bezdyskusyjna - dla porównania Natural History Museum w Londynie czy Muzeum Historii Naturalnej w Nowym Jorku przyciągają rocznie około 6 milionów zwiedzających, a polskie zbiory mają porównywalną wartość naukową.
Czy tym razem wystarczy woli i pieniędzy, by ponadstuletni pomysł doprowadzić do końca? Najbliższe miesiące - decyzje o lokalizacji, budżecie i partnerach - pokażą, czy mamy do czynienia z przełomem, czy z kolejnym rozdziałem długiej listy niezrealizowanych planów.
Lubisz czytać nasze historie?
Na historia.org.pl codziennie opowiadamy dzieje Polski i świata tak, jak na to zasługują - rzetelnie, pasjonująco, z szacunkiem do faktów. Ale żadna opowieść nie przetrwa bez tych, którzy chcą jej słuchać i ją wspierać.
Postaw nam wirtualną kawę - to darowizna, która realnie pomaga nam działać dalej. To dzięki takim gestom możemy nadal pisać o zwycięstwach, bohaterach i wydarzeniach, które zbudowały naszą tożsamość.


