Obława Augustowska 1945. Do dziś nie wiadomo, gdzie ukryto ciała ofiar


W lipcu 1945 r., już po zakończeniu wojny w Europie, wojska sowieckie rozpoczęły na Suwalszczyźnie i Augustowszczyźnie szeroko zakrojoną operację przeciwko polskiemu podziemiu niepodległościowemu. Zatrzymano tysiące mieszkańców regionu, a około 600 osób wywieziono w nieznanym kierunku i z pewnością zamordowano. Obława Augustowska, nazywana „małym Katyniem”, pozostaje jedną z największych niewyjaśnionych zbrodni sowieckich na Polakach, ponieważ do dziś nie odnaleziono grobów jej ofiar.

Suwalszczyzna latem 1945 roku

Szkolenie wojskowe poborowych Armii Czerwonej, 1941 r.

Wojna w Europie była już zakończona, ale na Suwalszczyźnie i Augustowszczyźnie nie nastał spokój. Po wyparciu Niemców latem 1944 r. Armia Czerwona, czyli siły zbrojne Związku Sowieckiego, zaczęła rozbrajać miejscowe oddziały Armii Krajowej. Dowódców aresztowano, a część żołnierzy wcielano do podporządkowanego komunistom Wojska Polskiego. Ukrywających się tropiły NKWD, sowiecki aparat bezpieczeństwa i policja polityczna, oraz Smiersz, wojskowy kontrwywiad działający pod hasłem „śmierć szpiegom”.

Armia Krajowa była konspiracyjną siłą zbrojną Polskiego Państwa Podziemnego. Po rozkazie o jej rozwiązaniu z 19 stycznia 1945 r. komendant Okręgu Białostockiego AK ppłk Władysław Liniarski „Mścisław” przekształcił podległe mu struktury w Armię Krajową Obywatelską. AKO kontynuowała działalność niepodległościową i chroniła ludzi zagrożonych sowieckimi represjami.

Wiosną 1945 r., gdy front przesunął się na zachód, oddziały podziemia ponownie rozwinęły działalność. Rozbrajały posterunki Milicji Obywatelskiej, ówczesnej formacji policyjnej, i atakowały sowieckie konwoje. Zwalczały także osoby aktywnie współpracujące z nową władzą. Armia Czerwona oraz NKWD odpowiadały zatrzymaniami. Jedną z zapowiedzi późniejszej operacji była łapanka przeprowadzona 20 maja podczas odpustu w Studzienicznej.

Obława Augustowska 1945: wojsko przeczesuje pogranicze

Żołnierze 3. Frontu Białoruskiego przedstawieni na rosyjskim znaczku pocztowym

Do zasadniczej fazy obławy użyto jednostek 50. Armii 3. Frontu Białoruskiego oraz Wojsk Wewnętrznych NKWD. 3. Front Białoruski był jednym z wielkich związków operacyjnych Armii Czerwonej, a 50. Armia stanowiła jego część. Wojska Wewnętrzne NKWD były uzbrojonymi formacjami sowieckiego resortu bezpieczeństwa, wykorzystywanymi do ochrony zaplecza i zwalczania podziemia.

Formacje te po walkach w Prusach Wschodnich pozostawały w regionie lub wracały na wschód. W działaniach uczestniczyły również dwie kompanie 1. Praskiego Pułku Piechoty z Wojska Polskiego, lokalne urzędy bezpieczeństwa i Milicja Obywatelska. Funkcjonariusze UB, komunistycznej policji politycznej, przekazywali listy podejrzanych i pomagali żołnierzom poruszać się po terenie.

Główne przeczesywanie lasów trwało od 12 do 19 lipca, chociaż zatrzymania prowadzono co najmniej do 28 lipca. Operacja objęła powiaty augustowski i suwalski oraz północną część powiatu sokólskiego. Działania sięgały również terenów przygranicznych po stronie litewskiej i białoruskiej.

Żołnierze otaczali wsie i sprawdzali drogi. Przeszukiwali domy oraz zabudowania gospodarcze. Ludzi zabierano z pól, miejsc pracy i ulic. Część nazwisk znajdowała się na przygotowanych listach. Inne osoby zatrzymywano przypadkowo albo zamiast poszukiwanych krewnych.

Aresztowanych gromadzono w piwnicach i budynkach gospodarczych. W Szczebrze wykorzystano cmentarz, a w Augustowie więźniów przetrzymywano w siedzibie Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego, nazywanej Domem Turka. Przesłuchania służyły ustaleniu przynależności do podziemia i zdobywaniu kolejnych nazwisk. Towarzyszyło im bicie. Część zatrzymanych wypuszczano po kilku godzinach lub dniach. Innych przewożono między punktami filtracyjnymi, po czym ślad po nich znikał.

Smiersz i 592 osoby przeznaczone do „likwidacji”

Wiktor Abakumow

Najważniejszym dokumentem opisującym finał operacji jest szyfrogram z 21 lipca 1945 r. Wiktor Abakumow, szef Głównego Zarządu Kontrwywiadu Smiersz, skierował go do Ławrientija Berii, stojącego na czele sowieckiego aparatu spraw wewnętrznych. Abakumow informował, że podczas przeczesywania lasów zatrzymano 7049 osób, a 5115 zwolniono po sprawdzeniu.

Wśród pozostałych 1934 zatrzymanych Sowieci zakwalifikowali 844 osoby jako „bandytów”. Do tej kategorii zaliczali członków podziemia i ludzi uznanych za jego współpracowników. Grupę 252 osób przekazano organom bezpieczeństwa na Litwie.

Pozostałych 592 polskich obywateli Abakumow proponował zlikwidować przy użyciu wydzielonej grupy operacyjnej i batalionu Smiersza. Kolejne 828 osób nadal sprawdzano, a wykryci wśród nich „bandyci” mieli zostać potraktowani w ten sam sposób.

Szyfrogram pokazuje przygotowany mechanizm zbrodni i osoby odpowiedzialne za jego wykonanie. Nie odnaleziono końcowego protokołu egzekucji ani dokumentu wskazującego miejsce ukrycia ciał. Liczba 592 stanowi najpewniejszy udokumentowany bilans osób przeznaczonych do zamordowania. Inne zestawienia mówią o około 600 ofiarach, a dalszy los części osób objętych dodatkowymi sprawdzeniami pozostaje niewyjaśniony.

Ofiary obławy augustowskiej

Wśród zatrzymanych znajdowali się żołnierze AKO wzięci do niewoli po walce nad jeziorem Brożane. Obława objęła również ludność cywilną, w tym kobiety i osoby niepełnoletnie. Zdarzało się, że z jednego domu zabierano kilku mieszkańców.

We wsi Dworczysko zatrzymano braci Bronisława, Waleriana i Witolda Myszczyńskich oraz ich ojczyma Władysława Wołosa. W Białej Wodzie aresztowano Ludwika Wysockiego i jego córki, siedemnastoletnią Anielę oraz starszą Kazimierę.

Do grupy zaginionych trafił również szesnastoletni Stanisław Cieślukowski. Sowieci prawdopodobnie poszukiwali jego ojca noszącego to samo imię. Przypadki te pokazują, że przy selekcji uwzględniano rzeczywistą działalność konspiracyjną oraz rodzinne powiązania. Wystarczało także podejrzenie o pomoc udzielaną podziemiu.

Więźniów wywożono ciężarówkami w stronę granicy. Żadna osoba z grupy przeznaczonej do likwidacji nie nawiązała później kontaktu z rodziną. Szyfrogram nakazywał ich zgładzenie, a brak jakichkolwiek śladów dalszego uwięzienia pozwala uznać, że zostali zamordowani krótko po selekcji.

„Mały Katyń”: rodziny szukają zaginionych

Bliscy rozpoczęli poszukiwania natychmiast po aresztowaniach. Pytali w miejscach przetrzymywania więźniów i zwracali się do władz gminnych. Pisma wysyłano również do najwyższych władz państwowych oraz polskiej ambasady w Moskwie. Szczególnie aktywna była gmina Giby, z której zniknęło wielu mieszkańców.

Odpowiedzi nie wyjaśniały losu zatrzymanych. Urzędy przekazywały sprawę kolejnym instytucjom albo twierdziły, że nie posiadają dokumentów. Po 1956 r. część rodzin zaczęła występować do sądów o uznanie zaginionych za zmarłych. Przez większą część okresu komunistycznego obława pozostawała tematem objętym milczeniem.

Określenie „mały Katyń” brało się z podobieństwa do zbrodni katyńskiej: sowieckiego sprawstwa oraz ukrywania losu zamordowanych i ich grobów. W obu przypadkach rodziny przez lata nie otrzymywały wiarygodnych informacji o tym, co stało się z ich bliskimi.

Przełom nastąpił latem 1987 r., gdy w uroczysku Wielki Bór koło Gib odkryto masowe mogiły. Ekshumacja wykazała, że spoczywali w nich żołnierze niemieccy, jednak znalezisko uruchomiło publiczną dyskusję o obławie. Powstał Obywatelski Komitet Poszukiwań Mieszkańców Suwalszczyzny Zaginionych w Lipcu 1945 roku. Władze wojewódzkie zakazały mu działalności, lecz członkowie komitetu nadal gromadzili relacje i dokumentację rodzin.

Śledztwa i miejsce pochówku ofiar obławy augustowskiej

Mapa, na której widać m.in. miejscowości Giby i Kalety

Po zmianie ustroju sprawą zajęły się organy śledcze w Białymstoku i Suwałkach. W 2001 r. akta przejęła Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN w Białymstoku. Rosyjska prokuratura potwierdziła wcześniej zatrzymanie 592 osób przez jednostki 3. Frontu Białoruskiego i Smiersz, ale oświadczyła, że ich dalszy los jest nieznany.

Przełomem było ujawnienie szyfrogramu Abakumowa. Dokument potwierdził, że sowieckie władze planowały zabicie wyselekcjonowanych więźniów. Kolejne wnioski o udostępnienie dokumentacji i udzielenie pomocy prawnej nie przyniosły jednak dostępu do akt wykonawców egzekucji.

W poszukiwaniach rozważano fort w Naumowiczach koło Grodna. Późniejsze poszlaki skierowały uwagę ku okolicom Kalet i nieistniejącej leśniczówki Giedź nad jeziorem Szlamy, obecnie po białoruskiej stronie granicy.

Analiza materiałów kartograficznych oraz zdjęć wykonanych z powietrza wskazała w tym rejonie sześć obiektów, które mogą być zbiorowymi grobami. Dodatkowym argumentem jest koncentracja sowieckich jednostek w lasach koło Kalet pod koniec zasadniczej fazy operacji.

Polska prokuratura wystąpiła w 2016 r. do Białorusi o pomoc w przeprowadzeniu badań. Władze białoruskie odmówiły. Bez wejścia na wskazany teren i prac archeologiczno-ekshumacyjnych hipotezy nie można potwierdzić.

Co wiemy o Obławie Augustowskiej

Zachowane dokumenty pozwalają odtworzyć główną fazę operacji i skalę zatrzymań. Potwierdzają także plan zamordowania co najmniej 592 polskich obywateli. Główną siłą wykonującą operację były wojska sowieckie. Wsparcia udzieliły im polski aparat bezpieczeństwa oraz pododdziały Wojska Polskiego. Ofiar nie postawiono przed sądem, a po selekcji zniknęły bez śladu.

Nadal brakuje dokumentu wykonawczego oraz potwierdzonego miejsca pochówku. Nie znamy też pełnej imiennej listy zamordowanych. Okolice jeziora Szlamy pozostają ważnym kierunkiem poszukiwań, ale bez badań terenowych nie można rozstrzygnąć, czy właśnie tam znajdują się groby ofiar Obławy Augustowskiej.

Bibliografia:

  1. Obława Augustowska. Lipiec 1945 r., red. Ewa Rogalewska, Instytut Pamięci Narodowej, Białystok 2010.
  2. Obława Augustowska, bezpłatny dodatek historyczny przygotowany we współpracy z Oddziałem IPN w Białymstoku, 8 lipca 2022 r.
  3. P. Basiński, Obława augustowska jako największa nierozliczona zbrodnia dokonana na Polakach po II wojnie światowej, „Vade Nobiscum”, t. XX, 2019.
  4. B. Bojaryn-Kazberuk, Obława augustowska - egzemplifikacja traumy wschodniej - na podstawie relacji rodzin ofiar zebranych w latach osiemdziesiątych XX wieku, „Rocznik Instytutu Europy Środkowo-Wschodniej”, 15, z. 1, 2017.
  5. K. Jasiewicz, Obława Augustowska - stan badań, ich uwarunkowania i perspektywy, „Studia z Dziejów Rosji i Europy Środkowo-Wschodniej”, LIII, z. 2, 2018.

Lubisz czytać nasze historie?
Na historia.org.pl codziennie opowiadamy dzieje Polski i świata tak, jak na to zasługują - rzetelnie, pasjonująco, z szacunkiem do faktów. Ale żadna opowieść nie przetrwa bez tych, którzy chcą jej słuchać i ją wspierać.
Postaw nam wirtualną kawę - to darowizna, która realnie pomaga nam działać dalej. To dzięki takim gestom możemy nadal pisać o zwycięstwach, bohaterach i wydarzeniach, które zbudowały naszą tożsamość.

Postaw nam kawę za:


Opcja dodawania komentarzy została wyłączona.