„Powstańczy Tryptyk” - Z. Blichewicz „Szczerba” - recenzja


Jeśli by porównać Armię Krajową do wielkiej maszyny to z pewnością jej wałem napędowym byliby  żołnierze AK. Bez wątpienia jednym z małych trybików tej wielkiej maszyny jaką była Armia Krajowa był także  porucznik Zbigniew Blichewicz „Szczerba”, uczestnik Powstania Warszawskiego, który pozostawił nam po sobie zapis tamtych dramatycznych dni.

Przez trzy długie jesienne wieczory śledziłem dzień po dniu przebieg Powstania Warszawskiego z perspektywy oficera AK, dowódcy wsławionego walkami m.in o katedrę św. Jana. Obraz, który przedstawił nam Autor jest doprawdy opisem niezwykłych przeżyć jakie miały wówczas miejsce. To, czego świadkiem był ten jeden człowiek wydało mi się wręcz niewiarygodne, a jednak w całości prawdziwe.

Autor opisuje nam m.in trudne walki na Starówce, przejście kanałami do śródmieścia, w końcu dramatyczną walkę, aż do nieuniknionego końca za drutami obozu.

Blichewicz przedstawia Czytelnikowi świat powstania bez wielkiego patosu, niczego nie przejaskrawia. Wprawdzie w ogromie swoich wspomnień gubi się i niektóre fakty przekręca, ale tym bardziej upewnia to Czytelnika o autentyczności. Nie bał się pisać o tym jak postępowali Niemcy, a jak Polacy, jak naprawdę wyglądało Powstanie Warszawskie.

Możemy znaleźć w jego pracy opis barbarzyństwa tamtych dni ze wszystkimi szczegółami.  Wielokrotnie nie zgadzał się z decyzjami swoich przełożonych i nie szczędzi im krytycznych komentarzy. Przebywał ze swoimi podkomendnymi w każdej chwili, zarówno tych lepszych i gorszych – do samego końca nie opuścił swojego posterunku.

Wspomnienia te to także doskonałe źródło do badania życia codziennego podczas trwania walk. Możemy dowiedzieć się, co jadali powstańcy, jak wyglądała ich służba, czym się zajmowali, co ich ze sobą łączyło, a także o tym jak różni się nasz współczesny język od tego, którego wówczas używano.

Dzięki szczerości jaka przemawia z tej pracy moje myślenie o samym powstaniu i żołnierzach AK zmieniło się całkowicie. Czytałem opisy, które mnie poruszały i dały naprawdę sporo o myślenia. Do pomyślenia, o tym, że w ferworze walk – ludzie są zdolni zrobić naprawdę wiele okrutnych rzeczy. A zachowanie ich często ulega degeneracji...

Pochwała należy się Mariuszowi Olczakowi, który opatrzył wspomnienia „Szczerby” wstępem i przypisami, które wyjaśniają Czytelnikowi mało zorientowanemu w historii powstania wiele rzeczy, przede wszystkim chodzi mi tu o biogramy osób, które przewijają się na kartach tej książki.

Publikacja ta została wydana na dobrym papierze, szkoda, że w miękkiej okładce, bo z pewnością kto raz sięgnął po tą książkę sięgnie i drugi, a twarda okładka zapewniłaby tej pracy dłuższą żywotność.

Jeśli miałbym wskazać jakieś wady to na pewno na literówki, bo jest ich trochę w tekście, ale w ostatecznym rozrachunku nie rzutuje to jakoś specjalnie na całość. Ponadto wolałbym, aby książka ta ujrzała jednak światło w twardej oprawie.

Komu, więc polecić tę książkę? Z pewnością wszystkim, którzy zgłębiają dzieje Powstania Warszawskiego, ponadto polecam ją każdemu Czytelnikowi, który szuka naprawdę kawałka dobrej, solidnej i niezwykle ciekawej literatury na coraz to dłuższe wieczory. Polecam szczerze i proszę o więcej!

Plus minus:
Na plus:
+świetnie napisane, barwny język
+bez egzaltacji, o tym jak naprawdę było
+sporo unikatowych zdjęć
Na minus:
- literówki
- miękka okładka

Tytuł: Powstańczy Tryptyk
Autorzy: Zbigniew Blichewicz „Szczerba”
Wydawca: Finna, Archiwum Akt Nowych
Data wydania: 2009
ISBN/EAN: 978-83-89929-04-4
Liczba stron: 344
Oprawa: miękka
Cena: ok. 26-30 zł
Ocena recenzenta: 8/10

Lubisz czytać nasze historie?
Na historia.org.pl codziennie opowiadamy dzieje Polski i świata tak, jak na to zasługują - rzetelnie, pasjonująco, z szacunkiem do faktów. Ale żadna opowieść nie przetrwa bez tych, którzy chcą jej słuchać i ją wspierać.
Postaw nam wirtualną kawę - to darowizna, która realnie pomaga nam działać dalej. To dzięki takim gestom możemy nadal pisać o zwycięstwach, bohaterach i wydarzeniach, które zbudowały naszą tożsamość.

Postaw nam kawę za:


Opcja dodawania komentarzy została wyłączona.