Dualizm gospodarczy Europy w XV i XVI w.


Przyczyny dualizmu gospodarczego
  • Wielkie odkrycia geograficzne.
  • Rozwój państw kolonialnych.
  • Pierwsza w dziejach nowożytnej Europy inflacja.
  • Wzrost zaludnienia.
  • Postęp techniczny.
  • Rezygnacja ze służby rycerskiej na rzecz wojsk zaciężnych.
  • Rozwój handlu.
  • Dążenia szlachty do zwiększenia swoich dochodów.
  • W Europie Zachodniej rozwinęła się gospodarka towarowo-pieniężna, a na wschód od Łaby folwarczno-pańszczyźniana.
Różnice w rozwoju gospodarczym w XV i XVI w.
Europa Zachodnia Europa Wschodnia
  • Gospodarka towarowo-pieniężna.
  • Wolność osobista chłopów, bezrolni zatrudniali się w miastach.
  • Chłopi dzierżawili czyns, który płacili właścicielom.
  • Aktywizacja gospodarcza szlachty poprzez np. ogrodzanie w Anlii (odbieranie ziemi chłopom, która była zamieniana w pastwiska dla owiec). Wiązało się to z zapotrzebowanie na wełnę i rozwojem sukiennictwa. Zajmowała się tym przede wszystkim tzw. nowa szlachta - gentry. Zaprzeczenie poglądowi, że szlachta nie może uczestniczyć w obrcoei gospodarczym.
  • Spadek uprawy zbóż ze względu na możliwość sprowadzenia taniego zboża z Europy Wschodniej.
  • Wymiana gospodarcza z koloniami, a przez to nowe szlaki handlowe. Spadek znaczenia handlu śródziemnomorski, na rzecz szlaków przez Atlantyk.
  • Rozwój dużych ośrodków miejskich (miasta powyżej 100 tys. mieszkańców) i portów. Nowa struktura mieszczaństwa i poprawa poziomu życia.
  • Kapitalistyczne tendecje rozwojowe.
  • Rozwój systemu nakładczego. Pierwsze manufaktury.
  • Rozwój banków, spółek akcyjnych, powstanie giełd.
  • Gospodarka folwarczno-pańszczyźniana.
  • Chłop przywiązany do ziemi nie może opuszczać wsi.
  • Tendencje do zwiększania pańszczyzny.
  • Dominuje uprawa zboża, rozwój folwarków, gospodarka ekstensywna (wzrost produkcji poprzez zwiększanie obszaru, a nie wydajności).
  • Duży eksport zboża do Europy Zachodniej.
  • Rozwój osadnictwo na Kresach Wschodnich. Renesans handlu Bałtyckiego.
  • Spadek znaczenia miast, wyjątek to miasta portowe. Ustawodawstwo antymieszczańskie.
  • Refeudalizacja.
  • Produkcja cechowo-rzemieślnicza.

Bibliografia:

  1. Norman Davies, Europa, Znak,
  2. Zbigniew Wójcik, Historia powszechna. Wiek XVI-XVII, Wydawnictwo Naukowe PWN, 2007

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

3 komentarze

  1. Daniel pisze:

    Wreszcie znalazłem odpowiedz na swoje pytanie .
    Dzięki 🙂

  2. Beata pisze:

    Krótko, a dokładnie. Idealnie na naukę na sprawdzian! 🙂

  3. Piotrek pisze:

    To nie do końca tak. To nie odkrycia geograficzne, to nie kolonializm a typ ówczesnej polityki czy lepiej gospodarki fiskalno monentarnej zdecydował. I tylko to. Reszta to czkawka. Po kolei:
    - ówczesny pieniądz miał sam w sobie wartość, co oznaczało, że tak naprawdę każda moneta bita ze złota, czy srebra z kolonii, zawierająca tą samą ilość kruszcu była warta - tyle samo co wcześniej. To oznacza, że inflacji tak naprawdę nie było. Nadal za dublona mającego ileś tam gram złota można było kupić te czy inne rzeczy
    - inflacja jest to pieniądz bez pokrycia, a ten pieniądz z definicji pokrycie miał.
    - możliwość zdobycia bogactw to impuls do wyjazdów w świat dla wszelkiej „nieprimogenitury” rodzaju męskiego, a po powrocie, konieczność obrotu pieniądzem który został w taki czy inny sposób zdobyty w innych działach niż tradycyjna własność ziemska zarezerwowana dla „starej szlachty”.
    - pieniądz to także siła dla królów i dla zarządzanych przezeń skarbców - to oznacza, wymusza wręcz konieczność centralizacji władzy, także będącej efektem wyniszczających wojen między krajami, na które było stać poszczególne kraje z racji rozwoju kolonii i dopływu gotówki (nie wnikam czy jako wydobycia, czy korsarstwa)
    Z racji prymitywnych metod uprawy (niech żyje trójpolówka) nie było możliwości aby zniknięcie rąk z rolnictwa i konieczność wyżywienia nowych gąb w miastach mogło być zbilansowane, co znowu oznaczało konieczność importu po „dowolnej cenie” (z czasów cezarów: lub zwykle miał igrzyska choć chleb już niekoniecznie). To zaś oznaczało konieczność zakupów na wschodzie kontynentu. Tam zaś nastąpił odwrotny proces: wzrost zapotrzebowania na zboże (cały czas przypominam: płacony monetą mającą swoją wartość, niezmienioną, wartość samą w sobie)wymusił wzrost produkcji i konieczność zatrzymania siły roboczej która miała tendencję uciekania z miejsca gdzie było źle... utrudnienia wejścia jej w zawód rzemieślnika (cechy i partacze) i tak dalej.
    Czy taki proces nastąpiłby gdyby pieniądz był bez wartości? Nie - gdyż fortuna zdobyta gdzieś w Meksyku czy na kaperstwie nie byłaby fortuną a kupą niczego.

Zostaw własny komentarz