Płk Zbigniew Dębski „Zbych”, „Prawdzic”


Urodzony 29 listopada 1922 r. w Łasinie koło Grudziądza. Syn Emiliana1 i Marii Szpitter. Miał dwie siostry: Irenę i Aleksandrę, obie młodsze. W 1939 r. zdał w gimnazjum oo. Jezuitów w Gdyni-Orłowie „małą maturę”. Od sierpnia 1939 r. mieszkał w Toruniu, dokąd został wysłany wraz z matką i siostrami przez ojca. Udało mu się tam ukończyć pomyślnie egzamin na prawo jazdy. Po rozpoczęciu wojny cała rodzina ruszyła na wschód.

Przez Warszawę i Siedlce (na tym etapie matka, siostry, babcia i kuzynostwo Zbigniewa Dębskiego zakończyli dalszą podróż, którą kontynuował on sam, jego ojciec i kuzyn) dotarli 16 września do Łucka. Udało im się uciec przed Rosjanami. W Białymstoku znaleźli przewodnika, który obiecał przeprowadzić ich przez granicę. Jednak w trakcie marszu zgubili się w lesie, tracąc cały swój niewielki dobytek (zabrany najprawdopodobniej przez przewodnika). Trafili w ręce czerwonoarmistów. Po dwutygodniowym pobycie w więzieniu w Żabince zostali przewiezieni do Kobrynia, gdzie Emilianowi Dębskiemu udało się wyjednać u komendanta więzienia zwolnienie. Niedługo później dowiedzieli się, że ów komendant miał rozkaz rozstrzelać dwóch starszych więźniów, a młodszego skierować na wschód. W Białymstoku ponownie znajdują przewodnika, który przeprowadził ich, tym razem skutecznie, przez granicę. Trafili w końcu do Warszawy, początkowo na ul. Piękną a na końcu do mieszkania na Grzybowskiej.

Zbigniew Dębski postanowił kontynuować naukę. Najpierw na tajnych kompletach w liceum im. Adama Mickiewicza a następnie w Szkole Budowlanej II stopnia (Nowy Świat 72) i na Kursach Rysunku Technicznego Jagodzińskiego. Bardzo szybko wstąpił do konspiracji. Po skończeniu kursu dla niższych dowódców został skierowany na zajęcia Szkoły Podchorążych, którą ukończył z numerem 1030 w dniu 30 grudnia 1942 r.2 Został skierowany do plutonu Stefana Nasta „Orlicza” w baonie „Kiliński”.

W trakcie Powstania Warszawskiego był dowódcą 7 drużyny 3. kompanii „Szare Szeregi-Junior„. W dniu 2 sierpnia brał udział w walkach o Pocztę Główną na ówczesnym placu Napoleona (dzisiaj plac Powstańców Warszawy). Uczestnik walk o PASTę w dniu 20 sierpnia. Po zakończeniu został wytypowany, wraz z strz. Teodorem Karczewskim „Orem” i strz. Stanisławem Zielaskowskim „Wiązem”, do umieszczenia na szczycie gmachu przy Zielnej biało-czerwonej flagi. Oto jak sam relacjonował tamten moment:

„Trudna to była droga - relacjonuje uczestnik biegu ‚Zbych Prawdzic’ - początkowo posuwaliśmy się bardzo szybko schodami znajdującymi się w części wysokościowej gmachu od strony placu Grzybowskiego, potem coraz wolniej i ostrożniej przy niesamowitym upale wśród dogasających zgliszcz i kapiącej czasami roztopionej cyny ze spalonych urządzeń telefonicznych. Po przedostaniu się na taras PAST-y przymocowaliśmy flagę w pozycji pionowej do przewodu wentylacyjnego na środku tarasu. Zamocowana flaga wyglądała okazale, tym bardziej że rozwijał ją lekki wiatr. W czasie mocowania flagi reporterka z BIP-u zrobiła kilka zdjęć. Gdy podeszliśmy do murku okalającego taras, zostaliśmy ostrzelani z broni maszynowej z Ogrodu Saskiego. Całe szczęście, że seria była niecelna. Zeszliśmy w dół tą samą drogą”3.

Później brał udział m.in. w zdobywaniu lokalu „Cristalu” oraz „Cafe Club” i obronie linii Nowego Światu. W trakcie obrony kina „Coloseum” w dniu 8 września został ranny. Trafił wpierw do punktu ratowniczo-sanitarnego na Brackiej 23 a po kilku dniach na Śniadeckich 17.

Po Powstaniu Warszawskim trafił najpierw do Stalagu IV-B Muhlberg a po nim do Stalagu XI-A Altengrabow (numer jeniecki 2987834). Wyzwolony w dniu 2 maja 1945 r. przez Brytyjczyków. Po przeniesieniu się do amerykańskiej strefy okupacyjnej podjął służbę jako dowódca kompanii polskich oddziałów wartowniczych przy armii USA. Po powrocie do Polski zaczął studia na wydziale chemii Uniwersytetu Toruńskiego5, które to ukończył w 1952 r. Pierwszą pracę podjął w zakładach farmaceutycznych na warszawskim Tarchominie. Został jednak po niedługim czasie zwolniony ze względu na swoją konspiracyjną przeszłość. Podobnie było w kilku kolejnych miejscach, aż do czasu pracy w Centralnym Laboratorium Chemicznym przy Wspólnej i w zakładzie w alei Marsa w Rembertowie oraz w Inco, gdzie był dyrektorem w zakładach chemicznych.

W 1980 r. został przewodniczącym środowiska żołnierzy Batalionu AK „Kiliński”. Był także blisko związany ze Związkiem Powstańców Warszawskich, dwoma komitetami Budowy Pomnika Powstania Warszawskiego oraz Kapitułą Orderu Wojennego Virtuti Militari. Odznaczony Virtuti Militari V kl. oraz trzy razy Krzyżem Walecznych. Zginął w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem w dniu 10 kwietnia 2010 r. W dniu 15 kwietnia 2010 r. pośmiertnie awansowany do stopnia pułkownika.


Bibliografia:

1. Lubicz-Nycz B., Batalion „Kiliński” AK 1940-1944, Warszawa 1986;
2. Wielka Ilustrowana Encyklopedia Powstania Warszawskiego
, t. V, red. Rozwadowski P., Warszawa 2002;
3. http://sppw1944.republika.pl/ [wspomnienia p. Zbigniewa Dębskiego dostępne w dziale „Relacje”].

  1. Prowadził aptekę. Farmację studiował w Kijowie oraz Krakowie, gdzie uzyskał dyplom. []
  2. B. Lubicz-Nycz, Batalion „Kiliński” AK 1940-1944, Warszawa 1986, s. 22, 233. []
  3. Tamże, s. 226-227. []
  4. Wielka Ilustrowana Encyklopedia Powstania Warszawskiego. T. V, red. P. Rozwadowski, Warszawa 2002, s. 132. []
  5. Wcześniej próbował dostać się na farmację Uniwersytetu Warszawskiego. Zrobił to pod wpływem ojca, który chciał, aby syn objął po nim aptekę. []

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

1 komentarz

  1. Tomasz Mieczyslaw Krzepinski napisał(a):

    Zbigniew Dembski-Prawdzic to moj wujek,Kazimierza Krzepinskiego najblizszy kuzyn

Zostaw własny komentarz