„Honor żołnierza 1939” - B. Wołoszański - recenzja


Dobra dziennikarska robota. Mistrz Wołoszański potrafi opowiadać i pisać z pasją w charakterystycznym, niepodrabialnym stylu. Jest wśród dziennikarskiej braci - taką samą marką jak Aston Martin wśród samochodów.

Narracja ciekawa, w reporterskim stylu - książkę szczególnie dobrze będzie czytało się młodym ludziom dla których wartka akcja jest najważniejsza.

Pozycja składa się z 6 niezależnych rozdziałów i każdy z nich wymaga krótkiego osobnego omówienia.

Rozdział I - Narodziny wojny - autor w dziennikarskim stylu prowadzi czytelnika od końca I Wojny Światowej do początku kolejnej wojny. Doskonały opis, podane najważniejsze fakty - bez wątpienia najmocniejszy rozdział książki.

Rozdział II - Sprawa Rotmistrza Sosnowskiego - opisuje działań asa naszego wywiadu. Są to raczej znane fakty z dziejów naszego szpiega ze szczególnym podkreśleniem honorowego zachowania się rotmistrza wobec jego niemieckich współpracowników. Rozdział ten obowiązkowo musiał znaleźć się w książce pt: „Honor Żołnierza”.

Rozdział III - Dwie twierdze - ciekawe porównanie działań wojennych prowadzonych we wrześniu 1939 r. na Westerplatte i wiosną 1940r. przy zdobywaniu Eben Emael w Belgii. Zdecydowanie bardziej pasuje  mi jako samodzielna pozycja niż jako jeden z rozdziałów.

Rozdział IV - Szabla Polska -piękny i porywający - bardziej poetycki, niż dziennikarski opis walki naszych Kawalerzystów w bitwie pod Mokrą. Zasługuje na najwyższe uznanie.

Rozdział V - Generał - to właściwie bardzo skrócony opis kampanii wrześniowej z szczególnym podkreśleniem udziału w wojnie generała Tadeusza Kutrzeby oraz roli bitwy nad Bzurą. Zdecydowanie najsłabszy i trochę chaotyczny rozdział książki. Do tej pory Autor prowadził nasz z żelazną konsekwencją, wskazując przyczyny i skutki - tutaj odnoszę wrażenie zabrakło mu miejsca lub czasu.

Rozdział VI - Gniew -historia ORP „Orzeł”, jego dzielnej załogi i kontrowersyjnego dowódcy, nie tylko kończy książkę, ale w pewnym sensie symbolizuje koniec pewnej epoki. Historia okrętu przynajmniej dla mnie jest symbolem końca II RP. Tragizm sytuacji - cynizm, spiskowanie, ucieczka dowódców i nieodparta wola walki i niezwykłe bohaterstwo prostych żołnierzy.

Podsumowując:

Całość czyta się bardzo dobrze i szybko. Wiedza Autora jest bez zarzutu, warsztat doskonały, dziennikarski styl opowiadania o wojnie, ciekawie wybrane historie - to wielki atut książki. Duża dawka patriotyzmu znajdująca się na kartach książki, pozwala po przeczytaniu pozycji być dumnym z tego, że jest się Polakiem.

Osobiście w książce brakuje mi informacji o polskich przygotowaniach do wojny, a wspomnienie o kosztach produkcji czołgu 7TP już zapowiadało się bardzo ciekawie.

Pozostaje tylko mieć nadzieję, że kiedyś Autor poprowadzi i ten niezmiernie pasjonujący wątek. Bo jest to chyba najbardziej sensacyjna historia początku II Wojny Światowej.

Książka zdecydowanie dla każdego, szczególnie interesująca będzie dla młodego pokolenia ludzi, którzy chcą powiększyć wiedzę na temat II Wojny Światowej. Jest bardzo dobrym źródłem informacji historycznej, a co najważniejsze – świetnie podanych i ciekawie zaprezentowanych. Książki za to nie polecam znudzonym wyjadaczom różnych for związanych z II Wojną Światową, którzy potrafią identyfikować polskie miejscowości po zdjęciach wraków niemieckich czołgów.

Plus minus:
Na plus:
+ bardzo ładnie wydana książka
+ umiejętny i ciekawy dobór faktów
+ doskonała narracja autora
+ ciekawe mapy sytuacyjne
+ zdjęcia
Na minus:
- skrótowe podejście do „wydatków na owies”
- różnie informacje o ilości czołgów 7TP na stanie Wojska Polskiego

Tytuł: Honor żołnierza 1939
Autor: Bogusław Wołoszański
Wydawca: Wydawnictwo Wołoszański
Data wydania: 2010
ISBN/EAN: 978-83-89344-79-3
Liczba stron: 400
Oprawa: miękka
Cena: ok. 40 zł
Ocena recenzenta: 8/10


Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Opinie i ocena zawarte w recenzji wyrażają wyłącznie zdanie recenzenta, nie musi być ono zgodne ze stanowiskiem redakcji. Z naszą skalę ocen i sposobem oceny możesz zapoznać się tutaj. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanej recenzji, by to zrobić wystarczy podać swój nick i e-mail. O naszych recenzjach możesz także porozmawiać na naszym forum. Na profilu "historia.org.pl" na Facebooku na bieżąco informujemy o nowych recenzjach. Możesz także napisać własną recenzję i wysłać ją na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz