„Powstanie Tupaka Amaru” - J. Wojtczak - recenzja


Na przełomie roku 1780 i 1781 pośród andyjskich gór doszło do wydarzenia, które o mały włos nie spowodowało upadku hiszpańskiego panowania w Ameryce Południowej. Z powodu jednak błędów jego organizatorów i konfliktu interesów pomiędzy Indianami, Kreolami i Metysami zostało ono szybko stłumione i utopione w morzu krwi przez Hiszpanów. A jego przywódcy spotkała straszliwa śmierć w męczarniach. Tym wydarzeniem było - Powstanie Tupaka Amaru.

Jarosław Wojtczak jest obecny na rynku wydawniczym od prawie dwudziestu lat1 i do tej pory był związany z serią Historyczne Bitwy2 wydawaną przez Dom Wydawniczy Bellona3. W wypadku recenzowanej książki doszło nie tylko do zmiany wydawcy4, ale również i tematyki, którą Pan Wojtczak zawsze poruszał zajmując się Ameryką Północną5, tym razem padło na Amerykę Łacińską. Sama praca jest efektem podróży Autora do Ameryki Południowej.

Na wstępie należy uświadomić czytelnika, że tytuł pracy jest trochę mylący, ponieważ oprócz tytułowego powstania zawiera opis innych ruchów, a raczej ruchawek, które wybuchły w trakcie tego powstania bądź wkrótce po nim.

Samą pracę możemy podzielić na cztery główne części. Pierwsza to rozdział Śmierć tak wyszukana i wymagająca nie lada wysiłku powinna być w zasadzie zakończeniem, gdyż opisuje nam kaźń Tupaka Amaru (wł. Jose Gabriel Condorcanqui) i innych członków tej rebelii. Pojawia się on jeszcze w dwóch pracach - Boyne 1690 i Wojna meksykańska 1861-1867. W drugim został przedstawiony zarys hiszpańskiego panowania kolonialnego od czasów Kolumba po wybuch tytułowej rebelii. Dowiadujemy się z niego, że hiszpańska Ameryka była w zasadzie konglomeratem ras i narodów rządzonych w praktyce przez garstkę Hiszpanów „kontynentalnych”, połączonych skomplikowaną drabiną zależności pomiędzy sobą. Znajdziemy w nim również krótki opis wszystkich ruchów antyhiszpańskich od rebelii Tainów na Kubie do prowincjonalnych ruchawek w Peru przed wybuchem powstania. Trzecia część stanowi opis przygotowań i przebieg samego powstania. Poznajemy w niej naszego tytułowego bohatera - człowieka wykształconego (uczeń kolegium jezuickiego), przesiąkniętego ideałami oświecenia, potomka inkaskiego rodu królewskiego, będącego ponadto bogatym przedsiębiorcą, cieszącym się uznaniem wśród Indian. Biorąc pod uwagę pierwszy i przedostatni punkt trudno nam sobie wyobrazić, że stanął on na czele dobrze zorganizowanego i największego powstania Indian (i nie tylko) od czasów Tupaka Amaru I, po którym przyjął imię ogłaszając się ponadto jego reinkarnacją. Czytając kolejne strony możemy zauważyć, że historia w pewnym sensie zatoczyła koło. Głównie indiańskie powstanie, które miało uwolnić Tahuantinsuyu6 z rąk Hiszpanów zostało przy pomocy wiernych im indiańskich kacyków i zrażonych polityką powstańców wobec „nie-Indian”7 Kreolów i Metysów szybko i krwawo stłumione. Sam zaś przywódca wraz z większością rodziny skończył śmiercią tragiczną. Ostatnia część została poświęcona pozostałym ruchom powstańczym, które wybuchły w Dolnym Peru (tereny dzisiejszej Boliwii) z Tupakiem Katari na czele.

Przejdę teraz do omówienia stylu Autora. Jest on podobny jak w innym jego pracach - lekki i przyjemny. Książkę czyta się praktycznie jednym tchem i ma się przez to wrażenie, że jest się w centrum opisywanych wydarzeń.

Ze strony graficznej książka prezentuje się równie dobrze. Umieszczono w niej kilkadziesiąt zdjęć wykonanych przez Autora w czasie jego podróży do krajów południowoamerykańskich. Możemy na nich ujrzeć m.in. miejsca związane z powstaniem, a także podobizny najważniejszych postaci. Ponadto mamy trzy porządnie wykonane mapy. Dwie ogólne przedstawiające hiszpańskie posiadłości kolonialne i jedną samo powstanie (a raczej powstania). Należą się również słowa uznania dla wydawców za jakość edytorską pracy - twardą okładkę i dobry papier.

Warte uwagi są także  aneksy znajdujące się na końcu książki. W jednym z nich znajduje się wypis prowincji, do których rozesłano części ciał poszczególnych straceńców.

Co więc można zarzucić tej książce. Po pierwsze brakuje mi osobnego rozdziału poświęconego hiszpańskiej armii kolonialnej i powstańczej kilkanaście zdań w pierwszej części raczej nie ratuje sytuacji w tej materii.

Bibliografia jest mniej niż skromna. Składa się na nią kilkanaście pozycji w przeważającej części obcojęzycznej, ale jak na tak ciekawą tematykę jednak za mało. Brakuje również liczniejszych cytatów ze źródeł, które stanowiłyby doskonałe uzupełnienie książki.

Zabrakło także osobnej mapy przedstawiającej nam oddzielnie rebelie w Górnym (Tupaka Amaru) i Dolnym Peru (Tupaka Katari). Umieszczenie ich na jednej powoduje, że utrudnione jest ich śledzenie wraz z dalszą lekturą.

Podsumowując. Otrzymujemy bardzo dobrą pod względem wizualnym, merytorycznym i literackim pracę poruszającą u nas bardzo mało znany epizod z dziejów Ameryki Południowej, który powinien znaleźć uznanie praktycznie w każdej grupie odbiorców.

Plus minus:
Na plus:
+ tematyka
+ wartość merytoryczna
+ styl i język
+ wkładka ilustracyjna
+ mapy
+ jakość wydania (papier, okładka)
Na minus:
- skromna bibliografia
- brak mapy prezentującej osobno ruchy rebelianckie w Górnym i Dolnym Peru
- brak osobnego opisu walczących armii

Tytuł: Powstanie Tupaka Amaru
Autor: Jarosław Wojtczak
Wydawca: Attyka
Data wydania: 2007
ISBN/EAN: 9788389487308
Liczba stron: 208
Oprawa: twarda
Cena: ok. 40 zł
Ocena recenzenta: 8.5/10

  1. Swoją pierwszą książkę wydał w roku 1996. []
  2. W tej serii wydał w kolejności ukazywania się następujące książki: Alamo – San Jacinto 1836 (1996), Meksyk 1847 (1998), Naseby 1645 (2000), Quebek 1759 (2000), big hole 1877 (2002), Bannockburn 1314 (2003), Vicksburg 1862-1863 (2004), Sand Creek 1864 (2007), Boyne 1690 (2008), Wojna meksykańska 1861 – 1867 (2009). []
  3. Obecnie Bellona SA. []
  4. Książka została wydana w koedycji wydawnictwa Askon i Attyka. []
  5. Chociaż po zapoznaniu się z wypisanymi w przy. 2 wydanymi pracami możemy spostrzec, że Pan Wojtczak jest pod względem tematyki „historycznym obieżyświatem”. []
  6. Nazwa państwa Inków w języku keczua. []
  7. Można ją scharakteryzować w ten sposób: Jak nie mówisz w języku keczua bądź ajmara, i nie nosisz indiańskiego stroju, nie jesteś jednym z nas. []


Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Opinie i ocena zawarte w recenzji wyrażają wyłącznie zdanie recenzenta, nie musi być ono zgodne ze stanowiskiem redakcji. Z naszą skalę ocen i sposobem oceny możesz zapoznać się tutaj. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanej recenzji, by to zrobić wystarczy podać swój nick i e-mail. O naszych recenzjach możesz także porozmawiać na naszym forum. Na profilu "historia.org.pl" na Facebooku na bieżąco informujemy o nowych recenzjach. Możesz także napisać własną recenzję i wysłać ją na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz