„Noc kryształowa. Preludium do zagłady” - M. Gilbert - recenzja


Są wydarzenia, które zapisują się na trwale w historii narodów, krajów a nawet całego świata. Stanowią one cezury graniczne pewnych epok, można powiedzieć, że jednym z nich była noc kryształowa. Właśnie to, co rozegrało się w nocy z 9 na 10 listopada 1938 r. na terenie całej Trzeciej Rzeszy stało się symbolem zapowiadającym późniejszą zagładę Żydów. Wypadki te oraz dalsze losy Żydów niemieckich opisał w swojej nowej książce Martin Gilbert Noc kryształowa. Preludium do zagłady, która na polskim rynku ukazała się nakładem Wydawnictw Replika oraz AXIS.

Ta liczące ponad 360 stron pozycja, przybliża nam losy niemieckich oraz austriackich (od momentu anszlusu w marcu 1938 r.) Żydów pod rządami Hitlera, ze szczególnym uwzględnieniem tego co stało się w trakcie nocy kryształowej, oraz późniejszych prześladowań, które w efekcie doprowadziły do zagłady niemal wszystkich Żydów, którym nie udało się znaleźć bezpiecznego schronienia poza granicami Niemiec i terenów okupowanych przez nie w trakcie Drugiej Wojny Światowej.

Książkę można właściwie podzielić na dwie części. Pierwsza z nich, składająca się z czterech rozdziałów (Noc potłuczonego szkła, Świadkowie: Berlin, Świadkowie: Wiedeń, Świadkowie: wszystkie regiony Rzeszy), zawiera opis wydarzeń, które bezpośrednio doprowadziły do „spontanicznego” wystąpienia przeciw Żydom, oraz relacje świadków barbarzyńskich scen jakie rozegrały się w listopadzie 1938 r. w setkach miast i wsi na terenie Niemiec. Znajdziemy tam również objaśnienie przyczyn, które pchnęły Herschela Grynszpana do zamachu na niemieckiego dyplomatę Ernsta vom Ratha, którego śmierć była pretekstem do przeprowadzenia pogromu.

Opis tego co stało się w nocy z 9 na 10 listopada został oparty w dużej mierze na wspomnieniach żydowskich uczestników tamtych wydarzeń, które nadesłali Autorowi już w XXI w. Są one wstrząsającym dowodem na dehumanizację jaką niosła ze sobą ideologia nazistowska ze swymi rasowymi dogmatami. Oczywiście można mieć pewne wątpliwości czy wspomnienia spisane po ponad 60. latach są zgodne z tym co wtedy miało miejsce, jednak Autor sięgnął jednocześnie do relacji korespondentów prasowych którzy relacjonowali w listopadzie 1938 r. to co działo się w Niemczech. Nie zabrakło również materiałów archiwalnych, głównie raportów wysyłanych przez brytyjskich i amerykańskich dyplomatów akredytowanych w Rzeszy. Wszystko to powoduje, że obraz zniszczenia, który rysuje Autor jest niezmiernie realistyczny i sugestywny, a jednocześnie bardzo przygnębiający. Co ważne Autor nie generalizuje i podkreśla (tak jak i osoby które nadesłały wspomnienia), że nie wszyscy Niemcy popierali to co się stało, wielu się z tym nie zgadzało, niektórzy pomagali swym żydowskim sąsiadom, narażając się na represje, jednak większość przyglądała się w milczeniu, dając tym samym przyzwolenie na późniejszą zagładę Żydów.

Drugą część stanowi opis tego, jak wyglądała polityka nazistowska wobec niemieckich Żydów od momentu dojścia Hitlera do władzy w 1933 r., aż po „ostateczne rozwiązanie„ kwestii żydowskiej w latach 40. Złożyło się na nią pięć rozdziałów (Złowrogie preludium, Późniejsze prześladowani, Między dobrem a złem, Ucieczka i ratunek oraz Ku ostatecznej zagładzie). Czytając je dowiemy się jak postępowało stopniowe zaostrzanie polityki dyskryminacyjnej Hitlera, której ostatnim aktem była fizyczna eksterminacja Żydów. Dużo miejsca poświęcono zaprezentowaniu kwestii emigracji Żydów z Niemiec. Z kart książki wyłania się obraz rozpaczliwej walki o wizy, zapewniające możliwość opuszczenia Rzeszy i znalezienia bezpiecznego schronienia poza jej granicami. Jak się później okazało ci którym się to nie udało mieli stracić życie w wyniku „ostatecznego rozwiązania„, nie byli bezpieczni również ci którzy znaleźli azyl w państwach kontynentalnej Europy. Autor prezentuje również sylwetki osób, które pomagały Żydom w zdobyciu upragnionych wiz m.in. Franka Foley’a czy Feng Shang Ho, który umożliwiał im wyjazd do odległego Szanghaju, gdzie mimo okupacji Japońskiej mogli przeżyć wojnę. Znajdziemy tam także informacje dotyczące kindertransportów dzieci żydowskich do Wielkiej Brytanii, gdzie znalazły nowy dom, dzięki czemu same ocaliły życie, jednak wiązało się to z pozostawieniem najbliższych, których najczęściej już nigdy nie miały spotkać. Ostatni rozdział Autor poświęca najtragiczniejszym wydarzeniom, czyli „ostatecznemu rozwiązaniu”. Znalazły się w nim opisy miejsc w do których zostali ”wysiedleni” niemieccy Żydzi, m.in. gett w Łodzi i Rydze, oraz informacje odnoszące się do transportów śmierci do obozów zagłady, ze szczegółowymi danymi dotyczącymi liczby zamordowanych tam niemieckich Żydów.

Po przeczytaniu książki można mieć „moralnego kaca”, szczególnie, że Autor dołożył sporo starań, aby oddać tragizm losu Niemców żydowskiego pochodzenia. Najlepiej świadczy o tym naprawdę obszerna bibliografia pozycji do których odwołuje się w tekście, którą podzielono m.in. na: zbiory archiwalne, wspomnienia nocy kryształowej przesłane Autorowi, maszynopisy, książki, artykuły czy wystawy, nie zabrakło również tytułów gazet jakie wykorzystano przy pisaniu książki. Czytelnik powinien również docenić mapki (jest ich aż 15) na których zaznaczono m.in. miejscowości w których zniszczono synagogi podczas nocy kryształowej, czy trasy transportu Żydów do gett i obozów zagłady (szkoda tylko, że zostały one umieszczone na samym końcu książki). Dużą pomocą jest również bardzo dobry indeks, który poza nazwiskami i nazwami geograficznymi, zawiera hasła rzeczowe, dzięki czemu bardzo szybko możemy odnaleźć interesujące nasz informacje.

Myślę, że warto wspomnieć również o pracy jaką wykonali tłumacz Jacek Lang oraz redaktor Agnieszka N. Baraniak. Tłumaczenie jest naprawdę dobre, szczególnie opracowanie map przez p. J. Langa należy pochwalić, ponieważ w przypadku miejscowości, które po Drugiej Wojnie Światowej zostały przyznane Polsce, mamy do dyspozycji zarówno oryginalną niemiecką nazwę jak i jej i tę obecną (w nawiasie). Znajdziemy również przypisy zarówno od tłumacza jak i redakcji, które objaśniają zagadnienia mogące sprawić kłopot Czytelnikowi.

Jeszcze kilka słów o szacie graficznej. Książkę wydrukowano na dobrej jakości papierze, co prawda jest ona klejona, a okładka jest miękka, jednak wszystko wykonano bardzo staranie i jak na razie nic się nie rozpada. Zresztą sam projekt okładki przykuwa uwagę, szczególnie płonąca synagoga w Baden-Baden doskonale oddaje ducha nocy kryształowej. Książka posiada również niewielką, bo liczącą cztery strony wkładkę ze zdjęciami, szkoda, że nie ma ich więcej.

Podsumowując, bez wątpienia nie jest to lektura „lekka, miła i przyjemna”, bo i temat taki bynajmniej nie jest. Jednak książkę napisano w taki sposób, że czyta się ją szybko, a dzięki naprawdę przystępnemu językowi robimy to bez znużenia. Jest to jedna z tych książek, które naprawdę powinni przeczytać wszyscy, ponieważ pokazuje do czego mogą prowadzić uprzedzenia rasowe, dlatego też szczerze zachęcam do poświęcenia kilku godzin na jej lekturę, oraz zastanowienie się nad tym czy często nam samym nie brak tolerancji dla innych

Plus minus:
Na plus:

+ tematyka
+ wartość merytoryczna
+ relacje naocznych świadków
+ język i styl
+ świetny indeks
+ sporo mapek
+ zdjęcia
Na minus:
- mapki na końcu książki
- wspomnienia zostały spisane kilkadziesiąt lat od opisywanych wydarzeń

Tytuł: Noc kryształowa. Preludium do zagłady
Autor: Martin Gilbert
Wydawca: Wydawnictwo Replika, Wydawnictwo AXIS
Data wydania: 2010
ISBN: 978-83-76740-65-2
Liczba stron: 369
Oprawa: miękka + skrzydełka
Cena: ok. 35 zł
Ocena recenzenta: 9/10

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Opinie i ocena zawarte w recenzji wyrażają wyłącznie zdanie recenzenta, nie musi być ono zgodne ze stanowiskiem redakcji. Z naszą skalę ocen i sposobem oceny możesz zapoznać się tutaj. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanej recenzji, by to zrobić wystarczy podać swój nick i e-mail. O naszych recenzjach możesz także porozmawiać na naszym forum. Na profilu "historia.org.pl" na Facebooku na bieżąco informujemy o nowych recenzjach. Możesz także napisać własną recenzję i wysłać ją na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz