Grupa „Andrzeja”/Oddział Dyspozycyjny „A” - straty w okresie marzec 1943 r. - lipiec 1944 r.


Wsypy i wpadki, kotły, łapanki oraz niemieckie patrole… Działalność wszystkich konspiratorów stale obciążona była niesłychanym ryzykiem. Kiedy przegląda się wykazy strat poszczególnych oddziałów, można zauważyć, że w zasadzie każde z wymienionych zagrożeń powodowało mniejsze bądź większe szkody. Tak też było w przypadku Oddziału Dyspozycyjnego „A” KeDywu Okręgu Warszawskiego Armii Krajowej.

Ppor./por. Zdzisław Zajdler-Rybicki „Żbik”, jeden z ostatnich poległych żołnierzy OD „A” w okresie konspiracji. / Fot. J. R. Rybicki, Notatki szefa warszawskiego KeDywu, Warszawa 2003, s. 207.

O źródłach słów kilka

Grupa „Andrzeja”/OD „A” jest w tym względzie oddziałem dość szczególnym. Dysponujemy bowiem kilkoma dokumentami, które pozwalają w miarę dokładnie ustalić, jakie straty zostały poniesione do okresu tuż przed wybuchem Powstania Warszawskiego. Pierwszym źródłem, na które warto zwrócić uwagę, jest wykaz, czy też raczej ewidencja personalna oddziału z dnia 24 lipca 1944 r. Sporządził ją ówczesny dowódca OD „A” ppor./por. Tadeusz Wiwatowski „Olszyna”. Zawiera ona spis wszystkich żołnierzy, którzy znajdowali się na stanie jednostki, jeszcze od czasów jej funkcjonowania w ramach Tajnej Organizacji Wojskowej. Dzięki temu materiałowi możemy uzyskać kilka ciekawych informacji. Pismo podzielone jest na dziewięć rubryk opisujących każdego z żołnierzy: pseudonim, stopień do służby wojskowej i starszeństwo, rodzaj broni, przydział i funkcja przed 1 września 1939 r. oraz w czasie wojny, data urodzenia, data wstąpienia do konspiracji i AK oraz obecna funkcja, przebieg służby w konspiracji, uwagi, kryptonimy. Najbardziej przydatne są w zasadzie jedynie informacje zawarte w częściach: „pseudonim”, „przebieg służby w konspiracji” oraz „uwagi”. Dokument ten ma charakter jedynie uzupełniający i weryfikujący w odniesieniu do innego, zdecydowanie ważniejszego.

W dniu 12 maja 1944 r. Tadeusz Wiwatowski sporządził wykaz strat, jakie Grupa „Andrzeja” poniosła w okresie od 10 maja 1943 r. do 9 maja 1944 r. Pismo to zawiera listę 40 członków oddziału z podziałem na: polegli, ranni, rozstrzelani, aresztowani.
Pomiędzy tymi dwoma dokumentami istnieje kilka nieścisłości wynikających z różnych dat ich sporządzenia, jednakże tym, któremu należy zaufać w takich przypadkach, jest ten z końcówki lipca.

Do tego dochodzą jeszcze pojedyncze materiały związane ze sprawami poszczególnych żołnierzy, jak choćby sprawozdanie z akcji na Borysa von Smysłowskiego, sporządzone 23 maja 1944 r. Podczas próby likwidacji von Smysłowskiego zginęli Zdzisław Zajdler „Żbik” oraz „Kaczor” (NN).

Zestawienie strat do dnia 9 maja 1944 r.

Do końca lipca 1944 r. przez Oddział Dyspozycyjny „A” przewinęło się około 245 ludzi. Dlaczego „około”? Istnieją drobne rozbieżności między poszczególnymi dokumentami, na podstawie których możemy poznawać skład grupy. W okresie od 10 maja 1943 r. do 9 maja 1944 r. oddział poniósł straty w liczbie 40 osób. Osiem zginęło w walce.

1. „Barski” (NN), poległ 20 sierpnia ’43 podczas marszu do Palmir, w konspiracji od marca 1940 r.
2. Andrzej Gluziński „Tomasz”
3. „Kalinowski” (NN), poległ w sierpniu ’43 na placu Zamkowym, w konspiracji od 1942 r.
4. Jerzy Trószyński „Onufry”, poległ 26 sierpnia ’43 podczas akcji na Czackiego, w konspiracji od grudnia 1939 r.
5. Zbigniew Art „Roman”, poległ 26 sierpnia 1943 r. podczas akcji na Czackiego, w konspiracji od 1942 r.
6. Zbigniew Furmanek „Zawiły”, poległ 4 grudnia 1943 r. podczas akcji na pociąg w Skrudzie, w konspiracji od kwietnia 1943 r.
7. Tadeusz Kierzkowski „Zaporożec”, poległ podczas starcia z patrolem niemieckim na rogu Marszałkowskiej i Złotej/Królewskiej w dniu 11 października 1943 r., w konspiracji od września 1943 r.
8. „Słoń” (NN), poległ 31 marca 1944 r. podczas starcia z patrolem niemieckim na Miodowej, w konspiracji od maja 1943 r.

Straconych zostało siedem osób:

1. „Korczak” (NN), w konspiracji od stycznia 1942 r.;
2. „Socha” (NN);
3. Stanisław Czechowski „Puchy”, rozstrzelany w listopadzie ‘43, w konspiracji od grudnia 1942 r.;
4. „Murzyn” (NN), w konspiracji od marca ’43;
5. Andrzej Bobrownicki „Andrzejek”, powieszony 11 lutego ’44;
6. Jan Gmurek „Słowik”, rozstrzelany w marcu ’44, w konspiracji od stycznia 1943 r.;
7. „Janka” (NN), rozstrzelana w marcu ’44, w konspiracji od kwietnia 1942 r.

Aresztowano aż 19 osób. Niestety losy wszystkich nie są znane. Wiadomo jednak, że nikt nie wrócił już do oddziału:

1. „Korab” (NN), aresztowany w maju 1943 r., wywieziony do Oświęcimia, gdzie zmarł;
2. „Janek” (NN), aresztowany w maju 1943 r., w konspiracji od września 1940 r.;
3. „Maj” (NN), aresztowany w maju 1943 r., w konspiracji od lipca 1942 r.;
4. Edmund Kalinowski „Orlicz”, aresztowany w czerwcu 1943 r., w konspiracji od stycznia 1943 r.;
5. „Mściciel” (NN), aresztowany w lipcu 1943 r., wypuszczony, zmarł w wyniku odniesionych obrażeń;
6. „Ślązak” (NN), aresztowany w grudniu 1943 r., w konspiracji od listopada 1943 r.;
7. „Piotr” (NN), aresztowany w grudniu 1943 r., w konspiracji od grudnia 1939 r.;
8. „Kazik” (NN), aresztowany w sierpniu albo październiku 1943 r. (pierwsza wersja znajduje się w ewidencji oddziału z 24 lipca 1944 r., druga w wykazie strat z 12 maja 1944 r.), w konspiracji od kwietnia 1942 r.;
9. „Bolek” (NN), aresztowany w sierpniu albo październiku 1943 r. (sytuacja identyczna jak z „Kazikiem”), w konspiracji od lutego 1942 r.;
10. „Michał” (NN), aresztowany w listopadzie 1943 r.;
11. „Janina” (NN), aresztowana w listopadzie 1943 r.;
12. Kazimierz Jakubowski „Kazik”1, aresztowany 31 marca 1944 r., w konspiracji od grudnia 1939 r.;
13. Zofia Jakubowska „Zośka”, aresztowana 31 marca 1944 r.;
14. „Sławek II” (NN), aresztowany w marcu 1944 r.;
15. „Krzywonos” (NN), aresztowany w maju 1944 r., w konspiracji od lutego 1942 r.;
16. „Marek II” (NN), aresztowany w kwietniu albo maju 1944 r. (pierwsza data w wykazie strat, druga w ewidencji oddziału);
17. „Medyk II” (NN), aresztowany w kwietniu 1944 r.;
18. „Wit” (NN), aresztowany w maju 1944 r.;
19. „Orzeł” (NN), aresztowany 20 kwietnia 1944 r.

Do tego sześć osób było rannych:

1. Jan Barszczewski „Janek”, „Ślepowron”, ranny w dniu 20 sierpnia 1943 r. podczas marszu do Palmir, w konspiracji od 1940 r.;
2. „Słowik”, ten sam, który później został rozstrzelany, ranny w nocy z 23/24 października 1943 r. podczas akcji kolejowej pod Płochocinem;
3. Jan Matysiak „Siennicki”, ranny w nocy z 23/24 października 1943 r. podczas akcji kolejowej pod Płochocinem, w konspiracji od lutego 1943 r.;
4. „Dziki” (NN), ranny podczas starcia z patrolem niemieckim na rogu Marszałkowskiej i Złotej/Królewskiej w dniu 11 października 1943 r., w konspiracji od marca 1943 r.;
5. Włodzimierz Cegłowski „Sońka”, ranny w dniu 5 października 1943 r. podczas likwidacji bahnschutzów w Skrudzie, w konspiracji od maja 1943 r.;
6. Jan Kulczycki „Argos”, ranny w dniu 4 grudnia 1943 r. podczas akcji kolejowej pod Skrudą, w konspiracji od grudnia 1943 r.

Straty poniesione po 9 maja 1944 r.

Ppor./por. Tadeusz Wiwatowski „Olszyna” (zdjęcie z lipca 1933 r.). To właśnie dzięki jego pracy przy dokumentowaniu działań OD „A” dysponujemy danymi, które pozwalają nam odtwarzać jego dzieje z dokładnością, jaka w przypadku innych grup jest mało możliwa. / Fot. Portrety uczonych polskich, red. A. Biernacki, E. Węgrzynowa, s. 484.

Natomiast jeszcze wcześniej na Mokotowie podczas likwidacji - czy raczej próby likwidacji - Borysa von Smysłowskiego zginęli (17 maja) Zdzisław Zajdler „Żbik” oraz „Kaczor” (NN). Nad tą akcją warto się chwilę zatrzymać. Powodów jest kilka… Przede wszystkim zginęła wówczas jedna z ważniejszych osób w OD „A” - Zdzisław Zajdler – dowódca grupy śródmiejsko-czerniakowsko-mokotowskiej. Po drugie akcja ta jest przykładem na to, jak nie należało przeprowadzać takich zadań. Zacznijmy jednak od notatki przygotowanej przez wywiad na temat „celu” operacji, czyli Borysa von Smysłowskiego:W maju 1944 r. po sporządzeniu przez Wiwatowskiego wykazu strat oddział pomniejszył się jeszcze o co najmniej trzech ludzi. W połowie czerwca na Żoliborzu zginął Stefan Płotka „Mikołaj”, biorący wówczas udział w akcji przeciwko SS-Obersturmführerowi Herbertowi Jungowi i SS-Scharführerowi Fr. Hoffmanowi. Obaj zostali zlikwidowani w ramach akcji „Pol” (prof. Strzembosz nazwę wywodził od „Polowanie”2, jednak z uwagi na cel tej akcji, którym byli funkcjonariusze policji bezpieczeństwa, można zastanawiać się, czy właśnie od „Policji” nie wziął się ów skrót). Również w czerwcu ’44 na Pawiak trafił jeszcze „Ferdek” (NN), jednak nie udało mi się znaleźć informacji na temat tego czy przeżył.

„Rozpracowanie
Borys Smysłowski

Ogólnie:
Ur. 3 XII [18]97 [r.]. Wyznanie prawosławne. Płk wojsk. ukr. Dotychczas zamieszkiwał Radna 8 m. 5. Obecnie mieszka stale Belwederska 32 m. 14, III p.
Szczególnie:
Miejsce swojego zamieszkania opuszcza Smysłowski rano w godzinach 9-10-11, najczęściej o 9. Przez całe rano i wczesne popołudnie nie ma go w domu, do którego przyjeżdża w godzinach 15-16 na obiad. Wraca z pracy o godz. 18. Posiada do swej dyspozycji samochód marki Opel koloru ciemnoczarnego.
Rysopis jego jest następujący: Wzrost średni, tęgawy. Włosy ciemnoblond, twarz owalna, bez zarostu. Charakterystyczne jest, iż w czasie chodzenia lewa ręka jest nieruchomo opuszczona wzdłuż biodra. Powodem tego jest, iż był kiedyś ranny.
10 V 44 Kedyw„3.

Pierwsze podejście do akcji odbyło się w dniu 16 maja. Ze względu na fakt, że zadania nie udało się zrealizować, kolejną próbę podjęto już następnego dnia. Szczegółowy opis wydarzeń tamtego dnia pozostawił dr Józef Roman Rybicki „Andrzej”:

„Ile akcji Zdzitek dokonał? Nie pomnę już teraz, lecz akcja na samochody z żandarmami na moście Poniatowskiego (za którą dostał K.W.) była jego rycerskimi ostrogami, czy akcja na Lwowskiej, gdzie na 5 piętrze rozbijał zapieczętowane przez gestapo mieszkanie, by opróżnić zamaskowaną skrytkę [...], czy wreszcie ostatnia akcja na Borysa Smysłowskiego. Otrzymał rozkaz likwidacji tego agenta niemieckiego, który wydał wielu AK-owców gestapo. […]
Dwie poprzednie próby likwidacji nie dały wyniku. Zdzitek podjął się trzeciej – i ta nie tylko, że nie dała wyniku, lecz zabrała nam Zdzitka. Smysłowski widocznie spostrzegł gotujący się na siebie zamach, zawiadomił żandarmerię, która wzięła nasz oddział jakby we dwa ognie. Zdzitek nakazał oddziałowi rozejść się, a sam wraz z kolegą „Kaczorem” wziął na siebie ciężar ataku ostrzeliwując żandarmów. Wycofując się pod obstrzałem żandarmów, zginął od kuli Ukraińca (stojącego na straży magazynu) na rogu ul. Olszewskiej i Puławskiej. Ciało zabrali Niemcy - oddali na ul. Oczki. Stamtąd udało się naszym ludziom zabrać jego ciało i pochować na Powązkach pod innym nazwiskiem, by dopiero w 1945 [roku mógł] znaleźć wieczny odpoczynek na innym miejscu. Daty jego śmierci 17 maja 1944 r. nie zapomnę. Odznaczony po śmierci Virtuti Militari - pozostał dla nas wzorem, jako jeden z tych, co wiedzieli co to jest Ojczyzna, co znaczy ginąć z honorem, by być przykładem oficera - Polaka, co siebie nie oszczędza, byleby jego podkomendni mogli zachować swe życie”4.

Zastanawia tutaj informacja o trzech próbach likwidacji von Smysłowskiego. Notatka z rozpracowania opatrzona jest datą 10 maja 1944 r. Tak więc jeśli faktycznie 17 maja miało miejsce trzecie podejście, to pierwsze musiało odbyć się między 11 a 15 maja. Jednak brak w dokumentach na ten temat jakichkolwiek wzmianek. Można więc założyć, że dr Rybicki zwyczajnie pomylił się, kiedy spisywał swoje wspomnienia. W końcu luki w pamięci robią swoje. Widać jednak w tym fragmencie inną, szalenie istotną rzecz. Chodzi mianowicie o wpadkę wykonawców. To właśnie było ryzyko, jakie podejmowali, wykonując swoje zadania. Zbyt długi okres oczekiwania na cel mógł przyciągać uwagę patroli niemieckich, tajniaków krążących po mieście. Dlatego właśnie tak istotne było, aby każda kolejna akcja była opracowana w sposób maksymalnie szczegółowy. Tutaj nie było miejsca na pomyłkę, ta bowiem mogła kosztować życie.

Kilku ciekawych, szczegółowych informacji o tym, co wydarzyło się w połowie maja dostarczył Lesław M. Bartelski5, który znał „Żbika” z konspiracji. Wedle jego relacji 17 maja był dniem bardzo mglistym i deszczowym. Oddział składał się z trzech „piątek”. Pierwsza, mokotowska, ustawiła się przy dworcu kolejki wilanowskiej przy Belwederskiej; dwie kolejne, śródmiejska i czerniakowska, stały bliżej ulicy Podchorążych. Kiedy tak czekali na swój cel, byli obserwowani co najmniej przez dwóch mężczyzn6. Pierwsza spostrzegła to Reneta Brenstjern Phanhauser-Rostworowska „Rena”, która przekazała informację „Żbikowi”. Ten zarządził odwrót. Kiedy dochodzili do Słonecznej, była już prawie godzina 10. Wtedy zza rogu ulicy Willowej „wyskoczyły” budy z żandarmami, którzy z miejsca rozpoczęli ostrzał. Osłaniający resztę „Żbik” i „Kaczor” wycofywali się powoli. W końcu ruszyli w stronę Olszewskiej. Tam na schodach padł „Kaczor”. Niewiele dalej uciekł „Żbik”, który zginął dobiegłszy do Puławskiej.

Zachował się meldunek z akcji:

„Meldunek
z akcji przeciwko B. v. S. w dniu 17 V 44

Pan Z.7
Melduje: Dn. 16 V 44 w godz. rannych ppor. Żbik przystąpił do akcji przeciwko B[orysowi] v[on] S[mysłowskiemu]. Ponieważ nie dała ona rezultatu, ponowioną ją dn. 17 V 44 o godz. 9. Około godziny 10 ppor. Żbik zorientował się, że jest obserwowany, wobec czego nakazał odwrót, który - według ustalonego planu - odbywał się trzema grupami. Dwie z nich dotarły do podstaw wyjściowych bez przeszkód, trzecia natknęła się na dwa samochody /1 osobowy i 1 buda/ żandarmów. Celem osłony kolegów ppor. Żbik pozostał wraz z thompsonistą i nawiązał walkę z przeciwnikiem, w której polegli: ppor. Żbik i szereg. Kaczor. Straty npla nie ustalone. Straty w broni: 1 Th[ompson] - 6 mag. + 126 szt. amunicji kal. 11,4 [właściwie 11,43]; 1 Vis, 1 Mauser 7,65, 1 filipinka.
23 V 44
Kamiński89

Śmierć „Żbika” była dla wielu osób potężnym ciosem. Bardzo przeżył ją wspomniany już Lesław M. Bartelski, a także dr Rybicki („Żbik” był przybranym synem jego brata), jak również Tadeusz Wiwatowski (według informacji prof. Tadeusza Mikulskiego „Olszyna” właśnie śmierć Z. Zajdlera odebrał bardzo emocjonalnie), czy w końcu bracia Witkowscy - żołnierze Oddziału Dyspozycyjnego „B”, którzy znali „Żbika” jedynie ze słyszenia. A jego historia jest jedną z wielu… Na temat wielu innych postaci z listy T. Wiwatowskiego można by zapewne napisać coś podobnego. Dlatego też wydaje mi się, że krótki artykuł, jaki ukazał się na temat „Żbika” w podziemnej gazetce Polsce Służ - autorem był albo J. R. Rybicki, albo T. Wiwatowski, obaj pisali bowiem teksty do tego pisemka - można by zadedykować każdemu z poległych w okresie konspiracji:

„17 maja 1944 we Włoszech.
Rozsłoneczniło się wiosenne niebo Italii nad wzgórzami Cassino. Po silnym przygotowaniu artyleryjskim ruszają polskie oddziały na największy odcinek frontu Monte Cassino. Prowadzi ich ta sama myśl, co pod Samosierrą: myśl oswobodzenia i chwały Ojczyzny – Doszli […]
Wielu ich padło, lecz nad zwycięzcami i poległymi wzniósł się ukochany sztandar – zabrzmiał hymn:
„Jeszcze nie zginęła”
Cześć Wam, Bohaterowie...
17 maja 1944 r. w Warszawie.
Wstał deszczowy mglisty poranek warszawski. Piętnastka ppor. Z. rusza [na] „robotę”. Ostrożnie, rozważnie, bo wróg tysiąckrotny, przebiegły i silny. Doszli na miejsce. Wtem łączniczka daje znać, że są śledzeni, atak się nie uda.
Ppor. Z. rozważny i mądry nakazuje odwrót piątkami. Sam, jak zwykle, w ostatniej piątce. Wtem z bocznej uliczki wypada auto żandarmów. Pada rozkaz podporucznika: „Chłopcy, cofać się”. Sam przypada na jedno kolano i otwiera z K. ogień z pm, aby osłonić kolegów. Lecz za duża przewaga. Pada kilku wrogów, ale i pada jasna głowa podporucznika na bruk Warszawy, a obok towarzysz – inni ocaleli.
Nie wzniesie się nad Wami sztandar, ani nie zabrzmi hymn. W oszalałych sercach matek ból, w sercu Ojczyzny - ból i duma.
Cześć Wam stokrotnie, bohaterowie pierwszej linii„10.

Korekta: Agnieszka Iwaszek


Bibliografia:

Bartelski L. M., Mokotów 1944, Warszawa 1971.
Bukalska P., Aronson S., Rysiek z KeDywu. Niezwykłe losy Stanisława Aronsona, Kraków 2009.
KeDyw Okręgu Warszawa Armii Krajowej. Dokumenty - rok 1943
, oprac. Rybicka H., Warszawa 2006.
KeDyw Okręgu Warszawa Armii Krajowej. Dokumenty - rok 1944
, oprac. Rybicka H., Warszawa 2009.
Oddział Dyspozycyjny „A” warszawskiego KeDywu. Dokumenty z lat 1943-1944
, oprac. Rybicka H., Warszawa 2007.
Rybicki J. R., Notatki szefa warszawskiego KeDywu, Warszawa 2003.
Rybicki S., Pod znakiem lwa i kruka, Warszawa 1990.
Strzembosz T., Akcje zbrojne podziemnej Warszawy 1939-1944, Warszawa 1978.
Witkowski H., „KeDyw” Okręgu Warszawskiego Armii Krajowej w latach 1943-1944, Warszawa 1984.

  1. Jego historię już omawialiśmy: https://historia.org.pl/index.php/publikacje/publikacje/ii-wojna-wiatowa/1805-akcja-qpanienkaq-najlepsza-akcja-konspiracyjnej-warszawy.html []
  2. T. Strzembosz, Akcje zbrojne podziemnej Warszawy 1939-1944, Warszawa 1978, s. 379-381. []
  3. KeDyw Okręgu Warszawa Armii Krajowej. Dokumenty - rok 1944, oprac. H. Rybicka, Warszawa 2009, s. 218; H. Witkowski, „KeDyw” Okręgu Warszawskiego Armii Krajowej w latach 1943-1944, Warszawa 1984, s. 412; Archiwum Józefa Rybickiego. []
  4. J. R. Rybicki, Notatki szefa warszawskiego KeDywu, Warszawa 2003, s. 119. []
  5. L. M. Bartelski, Mokotów 1944, Warszawa 1971, s. 107-108. []
  6. P. Bukalska, S. Aronson, Rysiek z KeDywu. Niezwykłe losy Stanisława Aronsona, Kraków 2009, s. 100. []
  7. Dr Józef Roman Rybicki „Andrzej”. []
  8. Ppor./por. Tadeusz Wiwatowski - „Kamiński” to jeden z jego pseudonimów. []
  9. Oddział Dyspozycyjny „A” warszawskiego KeDywu. Dokumenty z lat 1943-1944, oprac. H. Rybicka, Warszawa 2007, s. 75-76; H. Witkowski, „KeDyw”..., s. 412; AJR. []
  10. S. Rybicki, Pod znakiem lwa i kruka, Warszawa 1990, s. 270. []

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

1 komentarz

  1. Stanislaw Aronson " Rysiek " pisze:

    Borys Smyslowski nie byl Plk Wojsk Ukrainskich ale Plk. Wehremchtu. Nie byl Von Smyslowski tylko Smyslowski , Regenau, i Holmes-Smyslowski . Byl zasadniczo oficerem Abwehre ale prawdopodobnie pracowal dla wszystkich Niemcow , Anglikow .i kto wie dla kogo ?. Jedna z jego teczek lezy w archiwach SIS wAnglii i jest nie dostepna !!! A kto dal rozkaz likwidacji ??????

Zostaw własny komentarz