Zwycięskie wojny i wyprawy Polski z Rusią i Rosją na przestrzeni wieków


Historyczny kontekst meczu Polski z Rosją udziela się wszystkim także nam. Komentatorzy odwołują się najczęściej do 1920 r. Jednak, co zaraz pokażemy „mecze” ze wschodnimi sąsiadami* toczą się już od tysiąca lat. Wiele z nich wygraliśmy, co z przymrużeniem oka pokaże w artykule.

By wlać przed dzisiejszym meczem optymizm w nasze serca celowo wybrałem tylko zwycięskie wyprawy i wojny z Rusią i Rosją. Może jest to wiedza niekompletna, ale za to jak mile wyglądałby podręcznik do historii wyłącznie z pasmem naszych zwycięstw.

Wojny z Rusią

Do pierwszego oficjalnego zwycięstwa ze wschodnimi sąsiadami doszło za czasów panowania Bolesława Chrobrego. Najpierw nasz władca rozprawił się z Niemcami, którzy podpisali pokój w Budziszynie zobowiązując się udzielić nam pomocy zbrojnej w wyprawie na Ruś. W 1018 r. Polacy wraz z Niemcami i Węgrami ruszyli na naszych wschodnich sąsiadów. Tam Bolesław zdobył Kijów, a w drodze powrotnej zajął jeszcze Grody Czerwieńskie. Jarosław Mądry wielki książę Rusi Kijowskiej wybrał się w 1022 r. na Brześć ale musiał wracać z pustymi rękami.

Do następnych starć doszło za panowania kolejnego Bolesława. Tym razem król Bolesław Śmiały zwany także Szczodrym kilkukrotnie wyprawiał się z sukcesami na Ruś Kijowską. Zwycięstwem zakończyły się wyprawy w 1069 r., 1074 r. i 1077 r.

Trzecia odsłona zwycięskich starć jak się łatwo domyślić również wiąże się z Bolesławem zwanym Krzywoustym. Tylko żałować, że w naszej reprezentacji nie ma żadnego zawodnika o tym imieniu. Książkę Polski w 1124 r. wybrał się na wyprawę odwetową na Księstwo Halickie. Jego władca Wołodymyrko złupił nam wcześniej Biecz. Rozwścieczony Bolesław w bitwie po Wilichowem zmiażdżył wschodniego władcę skutecznie wybijając mu z głowy walki z Polską.

W 1180 i 1182 r. Kazimierz Sprawiedliwy skutecznie walczył z Rusinami o Brześć. W 1189 r. udał się z udaną wyprawą na Halicz. Później swoich sił kilka razy skutecznie próbowali książęta dzielnicowi. Jednak przez wiele następnych lat walczyliśmy przede wszystkim z zachodnimi sąsiadami i Krzyżakami.

Wojna o Księstwo Halicko-Włodzimierskie

Poważny konflikt rozgorzał dopiero w latach 1340-1392, gdy w koalicji z Węgrami toczyliśmy wojnę o Księstwo Halicko-Włodzimierskie z Litwą i Księstwem Halickim. Wszystko zaczęło się od otrucia księcia halicko-włodzimierskiego Bolesława Jerzego II Trojdenowicza, który był spokrewniony zarówno z Kazimierzem Wielkim jak i książętami litewskimi. Zatem obie strony zaczęły rościć sobie prawo do tych ziem. Wojna rozpoczęła się od zajęcia północnej części spornych ziem. W odwecie nasz Kazimierz zajął Lwów, a 16 kwietnia spalił tamtejszy zamek i obsadził naszą załogą. Niestety na początku 1341 r. do całej sprawy włączyli się Tatarzy, którzy przegnali Polaków aż do Wisły. Jednak kilka miesięcy później król Polski odzyskuje Przemyśl, Halicz i Włodzimierz. Kazimierz w 1349 r. po kolejnej udanej wyprawie odzyskał prawie wszystkie konfliktowe ziemie. Jednak już rok później Litwa odebrała zyskane wówczas terytoria. Po kolejnych latach walk podpisano w 1352 r. rozejmu. Na podstawie jego postanowień podzielono Ruś Halicko-Włodzimierską. Polska otrzymała ziemię halicką, przemyską i sanocką, a Litwa włodzimierską, łucką, bełską, chełmską i brzeską. Te warunki z grubsza utrzymały się do 1366 r. Polska zorganizowała wtedy wyprawę w toku której zajęliśmy ziemię chełmską i bełską. Nie przyniosło to jednak zakończenie sporów. O ziemię walczono także po śmierci Kazimierza Wielkiego. Ostatecznie to Jadwiga zorganizowała wyprawę, po której przyłączono do naszego kraju w całości Ruś Halicką. Ostatnim akordem sporu była ugoda w Ostrowie, gdzie Władysław Jagiełło podzielił te tereny z Witoldem. Wielki Książę Litewski zrezygnował z sojuszu z Krzyżakami a Litwa otrzymywała Wołyń, do Polski trafiła ziemia halicka.

Wojny Litwy z Moskwą

Nasz mariaż z Litwą spowodował zaangażowanie Polski w wojny na wschodzie. Litwini rywalizowali z Moskwą w kilku wojnach. Pierwsza z nich miała miejsce w latach 1492-1494. Zakończyła się pokojem wieczystym, który oczywiście nim nie był. Druga z lat 1500-1503, w której braliśmy już udział zakończyła się klęską Litwinów. Zmianę passy przyniosła wojna litewsko-moskiewska 1507-1508. Wspierana przez nas Litwa pokonała Moskwę. Kulminacyjnym momentem wojny była słynna bitwa pod Orszą. Wojska koalicji pod wodzą Konstantego Ostrogskiego i Mikołaja Firleje zwyciężyli moskwiczan dowodzonych przez Wasyla III Rurykowicza. Celem tej wyprawy była odsiecz obleganemu Smoleńskowi. Na wieść o naszej armii przeciwnik wycofał się za Dniepr. Moskwa chciała zaatakować naszą koalicję w momencie przeprawy przez rzekę. Pomysł okazał się nie najlepszy, bo do niewoli Polaków i Litwinów miało trafić 5000 moskwiczan. Tym samym odnieśliśmy pierwsze zwycięstwo z naszym dzisiejszym rywalem z boiska. Czwarta wojna się nam nie udała, a piąta uznawana jest za nierozstrzygniętą.

I wojna północna

Kolejne starcie było już z Cesarstwem Rosyjskim. Miało charakter międzynarodowy. Polska wspomagana okresowo przez Danię i Norwegię oraz Lubekę walczyła z Rosją wspomaganą okresowo przez Szwecję. Ta wojna w historiografii została nazwana jako I wojna północna lub jako wojna siedmioletnia. Spór toczył się o Inflanty oraz panowanie nad Bałtykiem. W 1561 r. dzięki staraniom dyplomatycznym Zygmunta II Augusta Gotthard Kettler władca Kurlandii i Semigalii uznał się lennikiem króla Polski. Wojna nie skończyła się jednoznacznym zwycięstwem. Nie mniej pokój w Szczecinie (1570 r.) nie był dla nas korzystny.

Kampanie Batorego

Wojna polsko-rosyjska 1577-1582 to ogromny sukces Stefana Batorego. Spór toczył się o Inflanty i ziemię połocką. Nasz król odniósł spektakularne zwycięstwa pod Połockiem w 1579 r. (zdobył miasto) i Wielkimi Łukami w 1580 r. (też zdobył miasto). Na dokładkę 20 września 1580 r. ok. 2500 kawalerii pod wodzą księcia Janusza Zbaraskiego pokonało 4000 jazdy rosyjskiej w bitwie pod Toropcem. W następnym roku król chcąc zmusić Iwana IV do pokoju wybrał się na Psków. Jednak mimo oblężenia do 1582 r. twierdzy nie udało się zdobyć. Wojnę kończy rozejm w Jamie Zapolskim. Na jego mocy do Rzeczpospolitej Obojga Narodów powracały Inflanty z Parnawą i Dorpatem, a do Wielkiego Księstwa Litewskiego ziemia połocką.

Dymitriady i wojny z Rosją 1609-1634

Wojna polsko-rosyjska z lat 1609-1618 to apogeum naszej potęgi. Jej przyczyną była pierwsza Dymitriada (1604-1606). Jej inicjatorami byli polscy magnaci kresowi, którzy wymyślili pewną intrygę. W 1603 r. w dobrach Wiśnowieckich pojawił się człowiek podający się za cudownie ocalonego Dymitra (w rzeczywistości był to mnich Grzegorz Otrepiew), syna Iwan IV Grożnego. Nasi panowie wykombinowali, że wykorzystają zamieszanie w Moskwie (wielka smuta) i obsadzą na tamtejszym tronie swojego człowieka. Najwięcej chciał na tym ugrać wojewoda sandomierski Jerzy Mniszch. Zawarł umowę z domniemanym carewiczem, który w zamian za osadzenie go na tronie moskiewskim miał wojewodzie nadać rozległe dobra ziemskie i ożenić się z jego córką.

Mimo stosunkowo skromnych sił wyprawa zakończyła się sukcesem. Do polskich wojsk dołączali Kozacy i chłopi, którym obiecano obronę przed uciskiem ich panów. Ostatecznie Dymitr Samozwaniec I został 31 lipca 1605 r. carem Rosji. Pomogli mu sami bojarzy, którzy chcieli się pozbyć nielubianych Godunowów. Jednak już w 1606 r. zbuntowani bojarzy zamordowali cara i towarzyszących mu Polaków. Powodem ich buntu było faworyzowanie przez Dymitra średniej szlachty.

Jednak skoro udało się raz dlaczego ma się nie udać ponownie? Tym razem znaleziono Dymitra II, który podawał się za cudownie ocalałego Dymitra I. Znowu nasza szlachta uderzyła na Moskwę po drodze pokonując wojska Dymitra Szujskiego w bitwie pod Bołchowem (10-11 maja 1608 r.). 24 czerwca rozpoczęło się obleganie stolicy Rosji.

W 1609 r. car Wasyl IV Szujski widząc nasze wcześniejsze zakusy zawarł sojusz ze Szwecją wymierzony w Rzeczpospolitą. Zygmunt III Waza nie dał sobie dmuchać w kaszę i ruszył na Smoleńsk. W styczniu 1610 r. udało się połączonym siłom szwedzko-rosyjskim znieść polską blokadę stolicy. 14 lutego 1610 r. sytuacja jeszcze bardziej się zagmatwała bo patriarcha moskiewski wysunął propozycję obrania Władysława IV carem Rosji. Nasz król niestety nie nie wykorzystał później tej szansy. Wojna trwała dalej. 4 lipca 1610 r. wojska pod wodzą hetmana Stanisława Żółkiewskiego odniosły jedno z największych zwycięstw w historii naszego oręża. W bitwie pod Kłuszynem ok. 5600 husarzy pokonało ponad 30 tys. wojsk złożonych z Rosjan i najemników. Otworzyło to naszym wojskom drogę do Moskwy, którą zajęli bez walki. Tym samym Rzeczpospolita jako jedyne państwo w historii zdobyło stolicę Rosji. Gdy Napoleon był tam 200 lat później stolica mieściła się w Sankt Petersburgu. Przez następne dwa lata na Kremlu rządzili Polacy. Do czasu kapitulacji polskiej załogi Kremla z 7 listopada 1612 r. Rok wcześniej 13 czerwca Zygmunt III Waza zdobył wreszcie Smoleńsk. Ten etap zmagań z Rosją kończył rozejm w Dywilinie. Rzeczpospolita w jego wyniku potwierdziła swoje panowanie na ziemiach: Smoleńskiej, Czernichowskiej i Siewierszczyźnie.

Smoleńsk to nieustanny przedmiot naszych wojen z Rosją. Moskwiczanie wykorzystali pierwszą okazję do odbicia tego miasta. Ponowna wojna o Smoleńsk wybuchła zaraz po śmierci Zygmunta III w 1632 r. i trwała do 1634 r. Rosjanie zdobytą przez nas twierdzę postanowili odbić. Moskwiczanie oblegali miasto przez dwa lata do momentu przybycia z odsieczą króla Władysława IV. Rosyjscy dowódcy Michaił Szeina i Szymon Prozorowski musieli uznać wyższość naszego władcy. Ponadto Michiła Szeina po zwycięstwie pod Smoleńskiem złożył królowi Rzeczpospolitej hołd. Podobny hołd składali Zygmuntowi III zdetronizowany car Wasyl Szujski i jego bracia.

Ostatnia z wojen polsko-rosyjskich w XVII w. trwała w latach 1654-1667. Zakończyła się rozejmem andruszowskim w 1667 r. Rzeczpospolita odzyskała zajęte przez Moskwiczan w czasie działań wojennych tzw. Inflanty Polskie. Jednocześnie rezygnowała z ojewództwa czernihowskiego i z ok. połowy województwa kijowskiego.

Kolejne lata nie były dla nas łaskawe.  XVIII w. to powolny upadek naszego kraju. Okres rozbiorów to nieudane powstania i jednostkowe zwycięstwa. Wart odnotowania jest udział Polaków w wyprawie Napoleona na Moskwę, którą udało się zająć. Jednak nie na długo. W efekcie wyprawa zakończyła się niepowodzeniem.

Wojna polsko-bolszewicka

Na zwycięstwo przyszło nam czekać do okresu wojny polsko-bolszewickiej, czyli lat 1919-1921. Wojna rozpoczęła się od sukcesów naszych wojsk. W kwietniu 1919 r. zajęliśmy Wilno, a rok później Kijów. Armia Czerwona przeszła jednak do ofensywy i szybko przesuwała się w stronę Warszawy. 30 lipca 1920 r. w Białymstoku powstał nawet Tymczasowy Komitet Rewolucyjny Polski. Nastroje były marne. Stolicę opuścili nawet ambasadorowie i korpus dyplomatyczny. Sytuacja zmieniła się, gdy Piłsudski sięgnął po wcześniej odsuniętego gen. Tadeusza Rozwadowskiego. Jego przybycie wlało nadzieje w serca żołnierzy. Generał ostatecznie dopracowywał plan obrony stolicy i kontruderzenia znad Wieprza, które było przełomowym momentem wojny. Odtąd to Polacy byli w natarciu, znacznie przekraczając linię Curzona, która miała stać się wschodnią granicą Polski. Wojnę kończył traktat ryski z 18 marca 1921 r. Potwierdzał wcielenie do Polski część ziem białoruskich i ukraińskich. Rosja zobowiązała się wypłacić kontrybucję w złocie oraz zwrócić wszelkie dobra kultury zrabowane w okresie rozbiorów. Polska wyszła obronną ręką z tej wojny, która kończyła okres ustalania naszych granic.

Później już tak kolorowo nie było. Następne nasze zwycięstwo było bezkrwawe. „Solidarności” i całemu narodowi udało się pokojowo obalić żelazną kurtynę i przywrócić naszemu państwu pełną suwerenność. O takich zwycięstwach też trzeba pamiętać.


* W artykule uwzględniłem nasze wojny ze wszystkimi naszymi wschodnimi sąsiadami, a nie tylko z Rosją.

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

1 komentarz

  1. Robert pisze:

    Nie ma się co dziwić Ruskom, że mają teraz takie kompleksy względem Polaków 😛

Zostaw własny komentarz