„Wiktoria znaczy zwycięstwo. Kulturowe oblicza królowej” - D. Babilas - recenzja


Królowa Wiktoria jest jednym z tych władców, którzy swoim długim panowaniem zapisali się na stałe w historii epoki, która nawet imieniu brytyjskiej monarchini zawdzięcza swoją nazwę. Tak znacząca osoba musiała znaleźć sobie poczesne miejsce nie tylko w panteonie wybitnych władców, lecz także w kulturze brytyjskiej, europejskiej i światowej. Właśnie o tym, jak ukazywano i ukazuję się Wiktorię w literaturze, filmie, malarstwie i innych dziedzinach sztuki mówi książka Doroty Babilas.

Na początek garść ogólników. Wiktoria znaczy zwycięstwo nie jest pracą historyczną, a może trzeba powiedzieć – nie tylko historyczną. Jest to bowiem dzieło z pogranicza wielu dziedzin naukowych: historii, historii sztuki, kulturoznawstwa, anglistyki, także politologii. Składa się ono z siedmiu rozdziałów, z których każdy ma zamiar ukazywać inne oblicze królowej. Materiałem służącym do opisu są przede wszystkim film i literatura, w mniejszym stopniu inne gałęzie sztuki.

Na początku nie dało się pominąć zarysu dziejów imperium brytyjskiego w okresie rządów poprzedników Wiktorii z dynastii hanowerskiej. Autorka połączyła ten opis z rozważaniami na temat tendencji w uprawianiu historii w połączeniu z innymi dyscyplinami humanistycznymi. Pomocne dla niej okazały się tutaj prace Haydena White’a i jego poglądy na temat dzieł historiograficznych jako prac z dziedziny literatury. Może brzmi to zbyt zawile, jednak ta początkowa część jest najtrudniejsza z całej książki – jak to zresztą zwykle bywa z rozważaniami metodologicznymi. Natomiast wcale nie znaczy, że są one nieciekawe. Wręcz przeciwnie.

Dalsza część jest równie interesująca. W kolejnych rozdziałach Babilas konstruuje kulturowy obraz całego imperium brytyjskiego w oparciu o osobę królowej. Jak się okazuje, była ona inspiracją zarówno dla swoich zwolenników, jak i przeciwników. Stawiano ją w najgorszym świetle, przypisując jej rozwiązłość, żądzę posiadania, niezdrowe zainteresowanie magią i spirytyzmem. Jej zwolennicy natomiast widzieli ją zgoła inaczej – jako władczynię inteligentną, rozmiłowaną w sztuce, przywiązaną do rodziny. Wszystko to stało się pożywką dla wyobraźni twórców, którzy przejaskrawiali te informacje to w jedną, to w drugą stronę.

Czytając książkę Babilas, odnosi się wrażenie ogromu wykorzystanych źródeł, tj. filmów, dzieł malarstwa, literatury, rzeźby itd. W każdym rozdziale odnajdujemy bardzo wiele przykładów użycia wizerunku królowej. Rozdziały II i III traktują o Wiktorii jako monarchini wielkiego imperium –  przez pryzmat jej sukcesów i porażek,  zwolenników i przeciwników. Opowiadają w gruncie rzeczy o kulturze i polityce epoki wiktoriańskiej. Znajdziemy tam takie ciekawostki, jak ukazanie królowej w kinematografii chińskiej, nazistowskiej, amerykańskiej, a także prześledzimy rozwój idei kolonialnego imperium, które doczekało się zarówno pochwał, jak i krytyki.

Kolejne dwa rozdziały ukazują Wiktorię z perspektywy jej życia prywatnego. Mówią o tym już same tytuły: Królowa romantyczna i Królowa niemoralna. Autorka tutaj –  tak jak poprzednio – zasypuje nas cytatami z literatury i opisami filmowych scen. Najbardziej związany ze współczesną kulturą masową jest następny rozdział zatytułowany Królowa na wpół umarła. Znajdziemy tam mnóstwo przykładów umieszczenia wizerunku królowej w konwencji fantastycznej i przygodowej. Zresztą bardzo wiele gatunków literackich cieszących się dziś duża popularnością narodziło się, lub przybrało swoją ostateczną formę, właśnie w epoce wiktoriańskiej.

Dla polskiego czytelnika swoistą wisienką na torcie jest rozdział ostatni: Królowa Wiktoria a sprawa polska. Autorce udało się wyszukać materiały mówiące nie tylko o stosunku monarchini do Polski i Polaków, lecz także o nieczęstych kontaktach z naszymi rodakami. Są to informacje często nieznane, ale na pewno godne zainteresowania, np. występ Chopina w pałacu królewskim.

W niniejszej recenzji nie wahałbym się nazwać tego dzieła kompendium wiedzy na temat szeroko rozumianej kultury epoki wiktoriańskiej i jej recepcji aż do dziś. Autorka musiała włożyć dużo pracy w zapoznanie się z materiałem. Nie zmienia jednak faktu, że mogła się przy tym także nieźle bawić, bowiem setki filmów, do których odwołuje się jej książka, to przekrój wielu różnych gatunków. Tak samo jest z literaturą.

Wydawnictwo UW mogło postarać się o lepszą oprawę wizualną recenzowanej pozycji. Co prawda, nie można nic zarzucić wyglądowi zewnętrznemu książki, jednak w środku prezentuje się ona dość standardowo. Taki temat aż prosi się o ilustracje z filmów czy książek. Znajdziemy tu jednak tylko kilka czarno-białych fotografii, dorzuconych chyba dla zasady, ponieważ nic szczególnego one nie wnoszą. Z dodatkowych rzeczy w książce można wymienić jeszcze tabele genealogiczne – nic poza tym. Nie rzutuje to jednak w żadnym stopniu na treść, do której nie sposób się przyczepić.

Moim zdaniem książka Doroty Babilas jest doskonałym źródłem ciekawych informacji. Znalazłem tam dokładnie to, czego się spodziewałem, ale także znacznie więcej. Dzięki niej stworzyłem już całkiem sporą listę dzieł do przeczytania i obejrzenia, o których istnieniu nie miałem pojęcia do tej pory. Po lekturze nasuwa się następująca konkluzja – obecna kultura masowa w znacznej mierze zawdzięcza swój obecny kształt epoce wiktoriańskiej, zarówno jako antyteza wobec jej pruderii, jak i pochwała tamtych wartości. Wypada mi tylko zachęcić do czytania.

Plus minus:
Na plus:

+ mnóstwo interesujących faktów na temat epoki wiktoriańskiej
+ bogata bibliografia
+ przystępny język, częste anegdoty i cytaty
+ dodatkowy rozdział o kontaktach królowej z Polską i Polakami
Na minus:
- nieco brakuje ilustracji

Tytuł: Wiktoria znaczy zwycięstwo. Kulturowe oblicza brytyjskiej królowej
Autor: Dorota Babilas
Wydanie: 2012
Wydawca: Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego
ISBN: 978-83-235-0861-8
Stron: 418
Oprawa: miękka
Cena: ok. 49 zł
Ocena recenzenta: 9/10


Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Opinie i ocena zawarte w recenzji wyrażają wyłącznie zdanie recenzenta, nie musi być ono zgodne ze stanowiskiem redakcji. Z naszą skalę ocen i sposobem oceny możesz zapoznać się tutaj. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanej recenzji, by to zrobić wystarczy podać swój nick i e-mail. O naszych recenzjach możesz także porozmawiać na naszym forum. Na profilu "historia.org.pl" na Facebooku na bieżąco informujemy o nowych recenzjach. Możesz także napisać własną recenzję i wysłać ją na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz