Zmarł historyk prof. Krzysztof Dunin-Wąsowicz


Dziś w Warszawie w wieku 90 lat zmarł historyk i varsavianista prof. Krzysztof Dunin-Wąsowicz. Był odznaczony medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata.

Krzysztof Dunin-Wąsowicz / fot. stutthof.org

W trakcie II wojny światowej był żołnierzem Armii Krajowej, współpracował z Radą Pomocy Żydom „Żegota”. Po złapaniu i aresztowaniu został wywieziony do obozu koncentracyjnego Stutthof, z którego - podczas ewakuacji - uciekł w lutym 1945 r.

Po wojnie działał jako członek Związku Niezależnej Młodzieży Socjalistycznej i PPS. W latach 1988-90 zasiadał w Radzie Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.

W 1982 r. wraz z matką Janiną Dunin-Wąsowiczową został uhonorowany medalem Sprawiedliwego wśród Narodów Świata. Prezydent RP Lech Kaczyński za udział w ratowaniu osób narodowości żydowskie odznaczył go w 2007 r. Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.

W 2009 r. przekazał Muzeum Stutthof w Sztutowie osobiste zapiski i materiały (wycinki z gazet, artykuły, korespondencję, bibliografię) zbierane przez lata pracy naukowej.

Był profesorem historii w Instytucie Historii PAN, specjalizował się m.in. w historii Warszawy i polskiego ruchu socjalistycznego.

Autor takich publikacji jak Polski ruch socjalistyczny 1939–1945; Historia i trochę polityki; Obóz koncentracyjny Stutthof; Stutthof. Ze wspomnień więźnia obozu koncentracyjnego; Warszawa w pamiętnikach Pierwszej Wojny Światowej

Nie zgub nas w Google Co kwartał czyta nas prawie milion osób. Dodaj historia.org.pl do preferowanych źródeł. To jedno kliknięcie, a nasze artykuły częściej pojawią się w Twoich wynikach wyszukiwania.
Ten tekst był wart kawy? Bez paywalla, bez opłat - czytasz nas za darmo. Jeśli masz ochotę nam podziękować, postaw nam kawę. Każda bardzo nas cieszy. 10 zł 15 zł 25 zł

2 komentarze

  1. Anna pisze:

    Krzysztof Dunin-Wąsowicz uciekł nie z obozu Stutthof a podczas ewakuacji pieszej KL Stutthof. Obozwe pamiątki przekazł Muzeum Stutthof a nie KL Stutthof (!)

    • Wojtek Duch pisze:

      Poprawione, autor pisał „na gorąco”. Dziękujemy i pozdrawiamy,