Stanisław Car – zarys życia i działalności do zamachu majowego


II Rzeczpospolita wydała wielu polityków o barwnym i skomplikowanym życiorysie, którzy na dodatek nie stronili od pióra i publicznych wystąpień. Jednym z nich jest Stanisław Car (1882-1938) – prawnik, minister, współtwórca konstytucji kwietniowej, piłsudczyk, wreszcie „Jego Interpretatorskoje Wieliczestwo”.

Stanisław Car

Jak dotąd nie doczekał się poważniejszej publikacji dotyczącej jego działalności publicznej, a tym bardziej życia prywatnego. Dostępne są za to biogramy1, jednak skupiają się one głównie na funkcjach, jakie pełnił Car już w II Rzeczpospolitej.

Początki

Stanisław Car urodził się w Warszawie Roku Pańskiego 1882. Jego dokładna data urodzenia nie jest jednak pewna. Najczęściej spotykaną jest 26 kwietnia 1882 r.2

Jego ojcem był 29-letni wówczas Henryk Bolesław Car, a matką, 2 lata starsza, Salomea z d. Szczerbińska. Ochrzczony został wieczorem 4/16 listopada 1882 r. w parafii pw. Przemienienia Pańskiego (nb. dopiero w dniu chrztu zgłoszono fakt urodzenia się dziecka).

W Warszawie skończył gimnazjum i zdał maturę w 1902 r., po czym rozpoczął studia prawnicze na Cesarskim Uniwersytecie Warszawskim. W czasie studiów, w 1903 r. zmarł jego ojciec (warszawski kupiec). Jeszcze w tym samym roku, 4/17 października, Stanisław ożenił się w wilanowskim kościele parafialnym. Wybranką była, dwa lata młodsza, Zofia Zuzanna Bieńkowska3.

Przełom stuleci to czas, w którym silnie rozwijał się studencki ruch dążący do unarodowienia uczelni w Królestwie Polskim. Pod koniec 1904 r. powstała międzyuczelniana komisja grupująca młodzież politechniczną z organizacji „Zjednoczenie„ oraz uniwersytecką z „Pomocy Braterskiej„ i „Spójni”. Studenci, na fali petersburskiej krwawej niedzieli i PPS-owskiego powszechnego strajku, zorganizowali 28 stycznia wiec i zajęli Pałac Kazimierzowski, gdzie podjęto obrady. Jednym z postulatów było nie spolszczenie, ale ”unarodowienie szkół”, gdyż to gwarantowało równość narodów. Uchwalono też strajk Uniwersytetu i spalono portrety cara. Władza nie tolerowała zarówno ekscesów młodzieży, jak i nielicznych przejawów polskiego nacjonalizmu naukowego wśród profesury. Rosyjska administracja odpowiedziała 3 kwietnia oficjalnym zamknięciem uczelni, aż do odwołania4. Car jako aktywny uczestnik strajku zmuszony został do porzucenia Uniwersytetu, a następnie wyjechał do Odessy, by tam kontynuować studia i uzyskać dyplom w 1907 r.

Jako wykształcony prawnik wrócił do Warszawy i rozpoczął aplikację w tamtejszym Sądzie Okręgowym. Po dwóch latach nauki, złożył w 1909 r. egzamin i został mianowany „starszym kandydatem do posad sądowych”. Jednakże Car zrezygnował z pracy sądowej na rzecz adwokatury i został pomocnikiem adwokata przysięgłego (1910), by już w 1911 r. uzyskać wpis na listę adwokatów przysięgłych i rozpocząć pracę we własnej kancelarii5.

Jego decyzja staje się bardziej zrozumiała, jeśli wziąć pod uwagę, iż po reformie z 1876 r. sądownictwo w Kraju Nadwiślańskim było skutecznie rusyfikowane. Dotyczyło to nie tylko języka, ale też kadr – stopniowo rugowano Polaków z ważniejszych funkcji i zastępowano ich Rosjanami. W tej sytuacji perspektywa kariery w sądownictwie, dla Polaka, nie rysowała się obiecująco, w przeciwieństwie do narodowościowo polskiej adwokatury6.

Dzięki sukcesom zawodowym i działalności w warszawskim środowisku prawniczym, Car zyskał renomę i pozycję, która skutkowała wydelegowaniem go, wraz z obrońcą Franciszkiem Nowodworskim, na pierwszy Zjazd Adwokatów Polskich we Lwowie w czerwcu 1914 r. Tam w obecności 300 prawników ze wszystkich zaborów dał popis swej elokwencji, wygłaszając referat pt.: Stan adwokatury w Królestwie Polskiem. Już na początku wystąpienia stwierdził, że: „W myśl zasady «VAE VICTIS» w roku tym [1876 – R.W.] przekreślono jednym pociągnięciem pióra całą dziejową przeszłość adwokatury naszej na ziemiach Królestwa Polskiego, przecięto z fatalistyczną bezwzględnością miecza, spadającego na głowę ofiary, nić tradycyi prawniczej, ufundowanej i wyrosłej na gruncie myśli i mowy rodzimej”7. Reforma sądownictwa z roku 1876, bo to o nią chodziło, była dla niego znakiem tragedii nie tylko palestry, ale i całego narodu.

Niedługo po tych słowach, 28 lipca 1914 r., wybuchła I wojna światowa. Już 3 sierpnia w Warszawie uformował się Komitet Obywatelski pomagający mieszkańcom. Natomiast palestra przygotowywała się do tworzenia sądów. Główną inicjatywę (odnośnie sądów niższych – pokoju) wykazywali przewodniczący: Koła Prawników Polskich – Leon Supiński i Towarzystwa Sportowego Warszawskiego – Stanisław Popowski8. Jednak nie były to jedyne działania. Z wywiadu udzielonego Konradowi Wrzosowi wynika, że już we wrześniu Car uczestniczył w pracach Towarzystwa Prawniczego nad przyszłym polskim ustawodawstwem9.

Natomiast pod koniec grudnia 1914 r. Emil Stanisław Rappaport, S. Car i W. Piechowski opracowali projekt specjalnego sądownictwa dla drobnych spraw, które miało być wyodrębnione z sądów policyjno-karnych przy Komisariatach Straży Obywatelskiej i które zorganizowane miało być przy Sekcji Prawnej Komitetu Obywatelskiego. Sekcja Prawna, gdy zapoznała się z propozycją, stwierdziła, że jest za wcześnie na ostateczną decyzję i dopiero w lipcu 1915 r. wykorzystano te pomysły do utworzenia sądów pokoju10. Trzeba tu nadmienić, że rozważania Sekcji Prawnej i tak nie miały większego znaczenia, ponieważ po odparciu Niemców od Warszawy wrócili rosyjscy urzędnicy wraz z wymiarem sprawiedliwości, co przekreśliło szanse na polskie sądownictwo11.

Jednak już w lipcu 1915 r. wycofanie się armii i administracji carskiej z Warszawy było kwestią czasu. Dlatego też adwokaci wrócili do idei polskich sądów, niższych i wyższych. Wśród osób zasłużonych dla przyszłego polskiego wymiaru sprawiedliwości znaleźli się m.in.: E. S. Rappaport, Wacław Makowski i Eugeniusz Śmiarowski. 27 lipca 1915 r. Komitet Obywatelski zatwierdził organizację i skład osobowy sądu głównego, trybunału, sądów pokoju i prokuratorów12.

5 sierpnia do Warszawy wkroczyły wojska kajzera Wilhelma II, zastając na miejscu organizacje polskie: Komitet Obywatelski, Straż Obywatelską oraz sądy. Wycofanie Rosjan i początek okupacji pruskiej to okres szybkiego powstawania i rozwoju polskiego sądownictwa na terenie Warszawy. Car został sędzią w XI okręgu wraz z Antonim Boguckim i Tadeuszem Kocem13. Pod koniec sierpnia przy Komitecie Obywatelskim utworzono Wydział Sądowy, z Henrykiem Konicem na czele. Wydział ten stanowił quasi ministerstwo sprawiedliwości: zarządzał skarbowością, budynkami i statystyką sądów, a także mianował sędziów.

Jednak żywot polskiego sądownictwa nie był długi. 10 września sądy polskie zaprzestały działalności, ponieważ władze okupacyjne rozciągnęły na generał-gubernatorstwo niemieckie przepisy sądowe. Wkrótce przeniesiono do Warszawy Cesarsko-Niemiecki Sąd Wyższy (Obergericht) dla Polski, co ostatecznie przypieczętowało los lokalnego wymiaru sprawiedliwości14.

Prawnicy oświadczyli, choć były wśród nich głębokie podziały, że nie podejmą pracy, jeśli język polski nie będzie urzędowym językiem. Taki stan trwał do lutego 1916 r., kiedy to obiecano Polakom spełnienie żądania. Gwoli ścisłości należy dodać, iż w pierwszych miesiącach 1916 r. narastał konflikt między Zjednoczeniem Prawników Polskich (m.in. Adolf Suligowski, Ludwik Marczewski, Kazimierz Kierski) i Kołem Prawników Polskich. Przedmiotem sporu było dopuszczenie Polaków do niższych sądów przez władze okupacyjne. Zjednoczenie, dążąc do spolszczenia wymiaru sprawiedliwości, zaczęło obsadzać sądy pokoju, zaznaczając, że to jednak okupant zaoferował im etaty. Natomiast Koło (działające w oparciu o Komitet Obywatelski m. st. Warszawy) wyraźnie oponowało wobec takiej postawy. Zarząd Koła (czyli m.in. S. Car, L. Supiński, E. S. Rappaport) oskarżył członków Zjednoczenia o czyn „niegodny„ i stwierdził: ”(...) jednostki, które się czynów powyższych dopuściły lub dopuszczą, postawiły się poza obrębem polskiego społeczeństwa, a przeto uznał za konieczne zerwanie wszelkich zawodowych i towarzyskich stosunków pomiędzy członkami Koła prawników polskich a temi jednostkami”. Spór ten przeniósł się z salonów na ulice (Koło kolportowało ulotki) i łamy prasy, gdzie na przełomie lutego i marca ukazały się odpowiedzi Zjednoczenia, pisane w podobnym tonie co powyższy cytat15.

W tym samym, 1916 r., Car opublikował nakładem „Gazety Sądowej Warszawskiej” Rys urządzeń municypalnych w Polsce. W pracy tej przeszedł od XIV wieku, przez zabory i degradację municypalizmu, po I wojnę światową, przedstawiając sposób zarządzania miastami i ich losy na tle dziejów Polski. Jest to praca historyczna, jednak nie brak tam elementów prawniczych i zacięcia publicystycznego. Ukazując dzieje miast wzywa jednocześnie do wykorzystania szansy, jaką dało powołanie w Warszawie quasi samorządu miejskiego przez Niemców. W opinii Cara ta namiastka władzy miała być szkołą rządzenia i naturalnym rozsadnikiem idei samostanowienia16.

Na początku 1916 r. kierowniczym organem samorządu palestry stała się Delegacja Adwokatury Warszawskiej (działająca od IX 1915 r.), a jej przewodniczącym został Stanisław Bukowiecki. Delegacja utworzyła w lipcu 1916 r. komisję do zorganizowania sądownictwa (późniejszy Komitet Sądowy)17. W sierpniu tego roku Delegacja, świadoma możliwości zmian ustrojowych, postanowiła utworzyć komisję mającą trzy zadania: opracowanie projektu organizacji sądownictwa, opracowanie projektu organizacji palestry oraz ustalenie zasad adwokackiej etyki zawodowej. W skład tej komisji weszło dziewięciu adwokatów przysięgłych: Jan J. Litauer (przewodniczący), S. Car (sekretarz), Henryk Cederbaum, Stefan Dziewulski, Nikodem Likiert, Czesław Mejro, Aleksander Mogilnicki, Feliks Ochimowski, Leon Papieski i, początkowo, Stanisław Bukowiecki18. Dla naszego mecenasa było to dodatkowe zajęcie, gdyż od września tegoż roku był sekretarzem Wydziału Wykonawczego Delegacji19.

Pierwsze posiedzenie odbyło się 31 sierpnia. Po nim członkowie zaczęli zbierać materiały historyczne i porównawcze. 23 października na posiedzeniu Komisji zdecydowano o rozpoczęciu prac nad prowizorium statutu palestry i odłożeniu prac właściwych. Od tej chwili praca zaczęła przyspieszać. Już 14 stycznia 1917 r. Komisja przyjęła projekt Statutu Palestry Królestwa Polskiego i oddała do druku w „Gazecie Sądowej Warszawskiej” (z dn. 20 I 1917 r.). Po uzyskaniu opinii środowiska, projekt trafił pod ostateczny osąd Komisji kierowniczej organizacji sądownictwa w składzie: Dominik Anc, Józef Higersberger, J. J. Litauer, F. Ochimowski, L. Supiński i Józef Światopełk-Zawadzki. Komisja przeprowadziła drobną korektę i 17 kwietnia 1917 r. oddała do Departamentu Sprawiedliwości Tymczasowej Rady Stanu20.

Działalność Stanisława Cara w instytucjach wywodzących się z korporacji adwokackiej podsumować można, przywołując pozycję, która ponownie ukazała się w 1917 r. Chodzi tu o Myśli o powołaniu obrońców sądowych Dawida Torosiewicza. Nasz mecenas, reprezentujący Koło Prawników Polskich, opatrzył wstępem tę pracę wespół z J. J. Litaurem z Delegatury Adwokatury Warszawskiej. Nie jesteśmy dzisiaj w stanie stwierdzić kto faktycznie napisał ów wstęp, jednak retoryka tekstu do złudzenia przypomina styl Cara, a i poruszane problemy będą się pojawiały w późniejszych pismach mecenasa.

Z prac w samorządzie adwokackim Car przeszedł do Departamentu Sprawiedliwości TRS. W marcu 1917 r., pod przewodnictwem J. J. Litauera, powstała Komisja Prawa Cywilnego, której referentem i redaktorem protokołu był Car. Zespół ten miał za zadanie opracowanie procedury polskiej dla sądownictwa. Później zredagował „Przepisy przechodnie do ustawy postępowania cywilnego”21. Gwoli ścisłości wspomnieć tu wypada o członkostwie Cara także w Komisji Redakcyjnej Ustaw Przechodnich i udziale w pracach Biura Departamentu jako starszy referent Sekcji II. W sierpniu przydzielono mu funkcję redaktora Dziennika Urzędowego Departamentu Sprawiedliwości22. Natomiast już 19 IV 1917 r., Car rozpoczął pracę w referacie prac ustawodawczych i organizacyjnych23.

W dniu 9 października 1917 r., już po utworzeniu polskiego sądownictwa i Rady Regencyjnej (wrzesień 1917 r.), TRS powołała własną Komisję Organizacji Adwokatury do opracowania statutu palestry. Jej skład to: adw. prof. Dominik Anc (przew.), sędzia Sądu Apelacyjnego Bolesław Pohorecki, adw. Cezary Ponikowski oraz referenci Departamentu Sprawiedliwości S. Car i dr Antoni Chmurski (redaktor i referent komisji)24. Zespół ten w ciągu 36 posiedzeń, od października 1917 do kwietnia 1918 r., przygotował projekt i uchwalił go 18 kwietnia tego roku. Ministerstwo przekazało go do komisji mieszanej, złożonej z przedstawicieli resortu i Delegacji. Wtedy po raz ostatni wprowadzono drobne zmiany25.

Już w wolnej Polsce projekt ostateczny stał się prawem na mocy dekretu Naczelnika Państwa z dnia 24 grudnia 1918 r.26, z mocą obowiązującą od 1 stycznia 1919 r. na terenie byłego zaboru rosyjskiego. Jak pisze Zdzisław Krzemiński w Kartkach z dziejów warszawskiej adwokatury: „(...) Statut ten był najbardziej nowoczesnym i demokratycznym ze wszystkich obowiązujących w ówczesnej Europie aktów prawnych regulujących ustrój adwokatury„. Dekret tworzył niezawisły samorząd: izby okręgowe podlegające Naczelnej Radzie Adwokackiej oraz własne sądy dyscyplinarne. Jednocześnie bardzo ograniczone zostały uprawnienia ministra sprawiedliwości. Narzucono adwokaturze język polski, określono, kto mógł być obrońcą, zniesiono wewnętrzną różnorodność tego zawodu (np. w Kongresówce: mecenas, obrońca sądowy etc.), uregulowano działalność adwokatów, wprowadzono wolność wykonywania zawodu, a ponadto dopuszczono kobiety do jego wykonywania”27.

Jednak to nie koniec zadań Cara w nowych strukturach państwa. Został on pierwszym redaktorem „Dziennika Praw Państwa Polskiego„ i ”Dziennika Urzędowego Ministerstwa Sprawiedliwości”. Zadania te łączył z posadą radcy ministerialnego i pracą w Komisji Prawa Cywilnego, której był stałym referentem28.

Zajmując tak ważne posady Car nie zrezygnował z prac wydawniczych. Z jego udziałem Jan Fidler i Stanisław Goldsztajn zredagowali i wydali drukiem Ustawę Postępowania Sądowego Cywilnego z 1864 r. ze wszystkimi późniejszymi zmianami.

Jako człowiek dobrze poinformowany i biegle władający piórem, Stanisław Car dostał kolejne zadanie – sporządzenie quasi raportu do „Monitora Polskiego”. Roczny plon Ministerstwa Sprawiedliwości29, bo tak nazwano sprawozdanie, nosi wyraźne piętno autora. W nocie tej określił reformę z 1876 r. jako uderzenie w rdzeń narodu i początek „krucjaty” przeciwko Polakom, co miały zilustrować statystyki30. W drugiej części Rocznego plonu... Car opowiedział się za wprowadzeniem sądów przysięgłych w sprawach karnych, ponieważ była to według niego doskonalsza forma orzekania, a rzeczony plon pracy ministerstwa ocenił jako „obfity”31.

Korzystając z zacisza gabinetu nasz prawnik kontynuował pisarstwo, czego owocem była broszura pt. Właściwość królewsko-polskich sądów cywilnych. Dowiedzieć się z niej można m.in. jak opracowano zasady funkcjonowania sądów i dlaczego tymczasowo zastosowano procedurę rosyjską (cywilną). Jest też część ściśle prawnicza – dyslokacja, jurysdykcja i przepisy dotyczące sądownictwa, a także kwestia włościańska.

Działalność Stanisława Cara (m.in. w Departamencie Sprawiedliwości) pozwoliła mu zebrać dane niezbędne do napisania kolejnej pracy: Pilnych zadań prawnictwa. Ma ona inny charakter niż prace wcześniejsze. Car nie pisał o przeszłości, ale o teraźniejszości i przyszłości. Dostrzegł, że samo wojsko to za mało, by scalić kraj. Trzeba było wspólnych wysiłków trzech dzielnic. Car widział konieczność „(...) zupełnej dyfuzji walorów kulturalnych, umysłowych, ekonomicznych i organizacyjno-państwowych”32. Dopiero tak kompleksowy proces miał skutkować trwałym odrodzeniem państwa i skutecznym zatarciem różnic między dzielnicami.

A z czego miała składać się Polska według Cara? Otóż powinna objąć Królestwo Kongresowe oraz, w bardzo bliskiej perspektywie, zabór austriacki (Galicję z polską częścią Śląska Cieszyńskiego), pruski (Ks. Poznańskie, polską część Śląska, Prusy Zachodnie i Wschodnie), a także tzw. etapy (cztery powiaty guberni siedleckiej, Suwalszczyznę oraz kresy). Odrodzony kraj miał być trzy razy większy i ludniejszy od Królestwa33. Niezależnie od rozstrzygnięć międzynarodowych, Car przypuszczał, że do odradzającego się państwa przyłączone zostanie 66 pruskich powiatów, w których Polacy dominowali. Jednakże z uwagi na fakt, iż „(...) dzięki metodom exterminacyjnym rządu niemieckiego i kolonizacji, odsetek ludności polskiej sztucznie był obniżany (...)„, trzeba zakładać, że do Polski włączone będą także te powiaty, w których Polacy stanowili mniejszość, ale były one (...) węzłami historycznymi, kulturalnymi lub ekonomicznymi z całością związane”34.

Na terenach, które zostaną przywrócone Polsce, Car widział misję dla prawników. Misję od, której nie mogą się oni uchylić. Mieli oni rozciągnąć polskie sądownictwo na ziemie zespolone z Kongresówką. Był to cel trudny do osiągnięcia, zważywszy na ogromne zróżnicowanie poszczególnych prowincji, tak pod względem tradycji prawnej i przepisów, jak i kadr. Najbardziej newralgicznym punktem w procesie scalania zdaje się być według Cara prawo cywilne, ponieważ dotyczy ono wszystkich dziedzin życia i jego zmiany na pewno wywołają reakcję społeczeństwa. Mimo to unifikacja jest konieczna, ale trzeba ją przeprowadzać etapami, według działów, takich jak np. prawo małżeńskie czy spadkowe35.

W odrodzonej Polsce

Józef Piłsudski

W listopadzie 1918 r., Rada Regencyjna odeszła do historii, przekazując pełnię władzy Józefowi Piłsudskiemu, a ten potrzebował sprawnych i wykształconych urzędników do Kancelarii Tymczasowego Naczelnika Państwa36. Propozycja, by to właśnie Stanisław Car został Szefem Kancelarii Cywilnej, była skutkiem narady Eugeniusza Śmiarowskiego ze Stanisławem Bukowieckim. Piłsudski wolałby mieć jednak, jako tak bliskiego współpracownika, legionistę, a nie Cara. Tak wspominał to S. Bukowiecki: „Naczelnik był nawet rozbawiony tą sytuacją, że na jego zaufanego doradcę w sprawach państwowych i prawnych proponujemy ze Śmiarowskim... cara, z którym tyle lat walczył...”37. Tak więc jeszcze w listopadzie, Car dostał od Bolesława Wieniawy-Długoszowskiego, adiutanta Piłsudskiego, list wzywający do Belwederu. Tam, jeśli wierzyć wywiadowi Wrzosa, odbyła się takowa rozmowa:

„ – Niestety, Komendancie, nie jestem socjalistą – brzmiały słowa p. Stanisława Cara.
– To właśnie bardzo dobrze – odparł Marszałek”38.

Czy Piłsudski dobrze znał działalność swego przyszłego podwładnego, czy też zdał się na propozycję dwóch urzędników kierujących ministerstwem sprawiedliwości? Trudno rozstrzygnąć z powodu braku danych. Jak twierdził sam Car, spotkał on Piłsudskiego jeszcze w 1916 r. w Kole Prawników Polskich, które ten wówczas odwiedził39.

Stanisław Car został powołany 5 grudnia i oficjalnie mianowany, natomiast Szefostwo Kancelarii Cywilnej Tymczasowego Naczelnika Państwa w IV stopniu służbowym objął 13 grudnia 1918 r.40.

W swoim gabinecie w Belwederze kierował bieżącą pracą kancelarii, ale także aktywnie uczestniczył w pisaniu tzw. małej konstytucji, a potem przekonywał Piłsudskiego do podpisania konstytucji marcowej, mimo że widział w niej wiele luk. A te można obrócić na swoją korzyść, nawet w sytuacji tak szerokich uprawnień Sejmu i ograniczonych kompetencji, już nie tymczasowego, Naczelnika Państwa41.

W międzyczasie światło dzienne ujrzała popularno-naukowa notatka pt. Sądownictwo w Polsce odrodzonej. Car ponownie podjął temat organizacji i zespalania sądownictwa Kongresówki z pozostałymi ziemiami. Jednak tym razem uczynił to w sposób bardziej całościowy, choć syntetyczny i oparty na konkretnych faktach.

Mimo pisarstwa, głównym zajęciem Cara była praca w Kancelarii Cywilnej. Swoje zadania wypełniał bardzo dobrze, jednak, gdy w 1920 r. front zaczął się cofać, Car postanowił zmyć swój „grzech pierworodny” i zasilić szeregi wojska42.

Wywiad Wrzosa przedstawia dość ciekawy, acz specyficzny sposób zaciągu. Po audiencji prawników u Naczelnika, referował, jak co dzień zresztą, szef kancelarii cywilnej. Po wystąpieniu zapytał on Piłsudskiego, czy może przedstawić prośbę. Najlepiej jednak oddajmy głos obu panom:
„ – Cóż takiego? – zapytał Marszałek.
– Komendancie, chcę pójść do wojska.
– No to pan pewno do korpusu sądowego? – zapytał żartobliwie Marszałek.
– Nie – odparł szef kancelarji – chcę pójść do wojska na front.
– No to ja pana puszczę”43.

W ten, jakże prosty sposób, Car trafił najpierw w lipcu do Szwadronu Przybocznego Naczelnika Państwa jako szeregowiec, lecz potem zaciągnął się do 7. pułku ułanów w 10. dywizji piechoty gen. Lucjana Żeligowskiego44. Walczył m. in. pod Kryłowem, Sokalem, Ciechanowem oraz Zamościem obleganym przez I Armię Konną Siemiona Budionnego. W 7. pułku dosłużył się stopnia kaprala i został odznaczony Krzyżem Walecznych (1921 r.) za bitwę pod Zamościem. W ten oto sposób oddał krew „(...) za to, że zmarnował okazję bicia się w Legjonach (...)„, zmył ”grzech” i został w końcu kombatantem45.

Szlak bojowy od Zamościa po Ciechanów sugeruje, że Car brał udział w bitwie warszawskiej. Jednak został on w owym czasie zawrócony z frontu do kancelarii Naczelnika, w wyniku czego tworzyły się dziwne plotki. Generał Żeligowski relacjonował słowa księdza Stanisława Maciejewicza, według którego Car rzekomo miał „(...) telefon, tajemnie przeprowadzony spod soboru prawosławnego na placu Saskim (w Warszawie) i za pomocą tego aparatu komunikuje się z bolszewikami”46.

W grudniu 1920 r. odszedł z wojska, mimo to nie zakończyły się z nim jego związki. W 1921 r. zdał egzamin fachowo-prawniczy kończący pierwszy kurs wyszkolenia dla prawników przy Szkole Podchorążych Piechoty. W roku następnym, 1922, dostał awans na podporucznika rezerwy Korpusu Sądowego (ze starszeństwem z 1 VI 1919 r. – to wyróżnienie za udział w wyprawie wileńskiej). Potem wiele lat pełnił funkcję prezesa Okręgu Warszawskiego Związku Oficerów Rezerwy RP47.

Po krótkiej przerwie na służbę wojskową wrócił do Kancelarii Cywilnej skąd obserwował życie polityczne i prawne tworzącego się państwa. Jako Szef Kancelarii jeszcze w 1920 r. nadzorował wydawanie w formie książkowej Projektów Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. 17 III 1921 r. uchwalono konstytucję, która przewidywała m.in.: pięcioletnią kadencję dwuizbowego parlamentu, w którym sejm miał przewagę nad senatem (ten nie posiadał np. inicjatywy ustawodawczej, a w zasadzie tylko mógł poprawiać ustawy), parlamentarzyści mieli szeroki immunitet, także w życiu codziennym. W obawie przed prezydenturą Piłsudskiego, urząd ten istniał w zasadzie dla celów reprezentacyjnych. Przejawem tego było ograniczenie praw głowy państwa. Teoretycznie mógł on rozwiązać sejm, ale procedura skutecznie to utrudniała, nie miał prawa inicjatywy i weta. Rząd, jako emanacja parlamentu, był od niego uzależniony.
Nowy ustrój nie przypadł do gustu Carowi. Jak później pisał: „(...) konstytucja 17 marca nie zadowoliła nikogo. Dał temu syntetyczny wyraz Marszałek Sejmu Ustawodawczego Wojciech Trąmpczyński, przysięgły obrońca konstytucji marcowej, zaznaczając w swem przemówieniu, wygłoszonem na zakończenie obrad, że «Konstytucja nasza posiada niewątpliwe błędy, które się wkradły w atmosferze walk, w jakiej się rodziła»„. Według Cara nie były to walki o rzeczy ważne, o idee, a chodziło ”(...) o rzeczy małe i przelotne, o drobny nieraz interes partyjny, (...) walka niezdrowych ambicyj sejmowych wielkości, powodowanych nienawiścią do osoby Naczelnika Państwa (...)”48. W innej pracy przytoczył słowa prof. Edwarda Dubanowicza, ojca konstytucji marcowej, z dn. 15 marca 1921 r.: „(...) kiedy mamy przed sobą projekt, który zawiera minimum tego co musi mieć Państwo, ażeby żyć i rozwijać się, kiedy, Szanowni Panowie, obawiam się, że zeszliśmy poniżej już tego minimum, to dziś (...) dają się słyszeć głosy, że dzień uchwalenia naszej Konstytucji według przedstawionego projektu nie będzie dniem święta, ale dniem smutku i rozczarowania dla naszego ogółu”49.

Antoni Ponikowski

Jednak czas biegł, a wraz z nim rosły konflikty na linii Naczelnik – Sejm. 6 czerwca 1922 r. po raz kolejny upadł rząd Antoniego Ponikowskiego z powodu krytyki ze strony Piłsudskiego. Sejm twierdził, że zdymisjonowanie gabinetu przez Marszałka było bezprawne, ponieważ odbyło się to bez porozumienia z izbą. Dnia 28 czerwca, Piłsudski desygnował Artura Śliwińskiego, lecz ten musiał ustąpić 7 lipca wobec votum nieufności ze strony sejmu. 14 lipca Komisja Główna wysunęła Wojciecha Korfantego. Jego z kolei nie zaakceptował Piłsudski. Przedłużające się spory o to, kto ma tworzyć rząd spowodowały, że Śliwiński rządził 6 tygodni jako premier w stanie dymisji50. Kryzys zażegnano 31 lipca za pomocą kompromisowego kandydata – prof. Juliana Nowaka, który wprowadził do swego gabinetu ministrów swego poprzednika i jednocześnie zostawił w gestii Naczelnika obsadę Ministerstwa Spraw Wojskowych i Ministerstwa Spraw Zagranicznych51.

Czy tak długie, bo prawie dwu miesięczne, przesilenie gabinetowe nie było idealną szkołą deliberacji prawnych? Z retrospektywnego wywiadu Wrzosa wiemy, że Komendant świadomie przeciągał kryzys, by „(...) społeczeństwo samo przekonało się, że ówczesne metody parlamentarne prowadzić musiały do tak długiego i bezsensownego przesilenia gabinetowego”52. W tej sytuacji należałoby zapytać czy warto przesuwać zaciętą walkę Piłsudskiego z parlamentem na okres późniejszy? Czy skrupulatne stosowanie prawa i koniunkturalne interpretacje to dopiero tzw. precedensy konstytucyjne, czy może jest to już „ścisłe”53 stosowanie konstytucji w 1922 r.? Analogie z okresem późniejszym można znaleźć także w schemacie powoływania nowego gabinetu na podstawie starego składu. W trzech rządach: marcowym Ponikowskiego, czerwcowym Śliwińskiego i lipcowym Nowaka, zasiadali np.: trzykrotnie Antoni Kamieński – sprawy wewnętrzne, Kazimierz Sosnkowski – wojsko, Ludwik Darowski – praca, Józef Raczyński – rolnictwo, Gabriel Narutowicz – roboty publiczne, potem sprawy zagraniczne, Witold Chodźko – zdrowia; dwukrotnie Wacław Makowski – sprawiedliwość, Zygmunt Jastrzębski – skarb54.

Wybory do sejmu I kadencji odbyły się 5 listopada, a senatu 12 listopada 1922 r., dzięki czemu Zgromadzenie Narodowe mogło już 9 grudnia przystąpić do wyboru prezydenta. Elekcja Gabriela Narutowicza, a więc realizacja zmiany ustroju i reorganizacja kancelarii, oznaczały dla Cara podanie się do dymisji. Marszałek sprzeciwił się i zapowiedział, iż poleci go prezydentowi, który, jak się okazało, zgodnie z sugestią Piłsudskiego, nie przyjął dymisji55.

Car czynnie uczestniczył w większości, jeśli nie we wszystkich, czynnościach związanych z przejęciem władzy przez pierwszego prezydenta. O jego postawie niech świadczy fakt, że to on ponaglił szwoleżerów, by pomogli Narutowiczowi dostać się do Sejmu i przywitał go na schodach parlamentu56.

Gabriel Narutowicz

Z racji pełnionej funkcji Stanisław Car witał Gabriela Narutowicza na schodach Belwederu i był obecny w czasie przekazania władzy 14 grudnia57, a także towarzyszył prezydentowi dwa dni później w „Zachęcie”. W związku z tym potem, już w trakcie procesu Eligiusza Niewiadomskiego, Car został ważnym świadkiem.

Jednak kim był Narutowicz dla Cara? Opracowania dotyczące pierwszego prezydenta ukazują bardzo dobre relacje między nimi, co przekładało się na codzienną, acz krótką, współpracę. Współpracę, która miała być przepełniona lojalnością szefa kancelarii wobec głowy państwa. Ciekawym materiałem dotyczącym stosunku mecenasa do swego przełożonego jest Księga Pamiątkowa58, która ukazała się dopiero w 1925 r

Wspomnienie Cara o Narutowiczu oparte jest w dużej mierze na kontraście: opiewa jego zalety i gani wady narodu. Mecenas prezentuje świat skrajnie czarno-biały. Prezydent jawi się jako szanowany profesor (inżynier), państwowiec, wręcz człowiek idealny. Natomiast jego przeciwnicy to ludzie mali, o „bezprzykładnej perfidii”, którzy z zimną krwią chcieli go zniszczyć. Car wcielił się w rolę adwokata tego, który już nie mógł sam się obronić.

Tymczasem kryzys wywołany zabójstwem głowy państwa został opanowany, a nowym prezydentem został Stanisław Wojciechowski. Car natomiast tymczasowo pozostał szefem kancelarii. Tymczasowo, bo Wojciechowski wolał by tak ważne stanowisko objął, znany mu z pracy w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, Konstanty Lentz. W związku z tym Stanisław Car złożył dymisję 24 marca 1923 r. i ustąpił z dniem 1 maja59.

Po odejściu z kancelarii, powrócił na dwa lata do praktyki adwokackiej i pisarstwa. Poza tym czynnie działał w Radzie Adwokackiej (i jej Komisji Bibliotecznej), Związku Adwokatów Polskich oraz Kole Prawników Polskich . Z okresu tego pochodzi czasopismo „Palestra” oraz prace: Z zagadnień konstytucyjnych Polski oraz pierwszy zeszyt „Zarysu historji adwokatury w Polsce”.

W roku 1924 warszawska adwokatura wydała pismo „Palestra„ o wiele mówiącym podtytule: ”Organ adwokatury stołecznej. Czasopismo poświęcone zagadnieniom prawnym i korporacyjno-zawodowym”. Redakcja mieściła się przy Marszałkowskiej 83, a redaktorem i wydawcą zarazem został Stanisław Car. On też w numerze pierwszym z 1 marca określił w artykule wstępnym program miesięcznika.

Autor rozpoczął swego rodzaju mottem. Był to cytat mówiący o tym, że nie wystarczy mieć tytuł adwokata, trzeba jeszcze dysponować odpowiednimi zaletami. W samym artykule Car starał się znaleźć wyjaśnienie czemu adwokatura, która tak wsławiła się w czasie wojny, choćby Sądami Obywatelskimi, odgrywa tak mało znaczącą rolę w odrodzonej Polsce i nie współdziała w tworzeniu kraju. Odpowiedź dla Cara była prosta. Przyczyna takiego stanu rzeczy tkwi w samych prawnikach. Twardo ocenił legistów; jak pisał: „(...) pochłonięci troską o byt materjalny, oddaliśmy się zwykłej, szarej pracy zawodowej; (...), obniżyliśmy poziom naszych aspiracji społecznych i nie wytworzyliśmy z siebie zwartego stanu, (...) zatomizowani i pozbawieni poczucia łączności i solidarności korporacyjnej – słowem – nie ma nas!”60. Remedium stanowiło niwelowanie złych cech palestrantów, a jedną z dróg do tego jest wymiana myśli. To właśnie jej ma przysłużyć się pismo – ma zlikwidować marazm i kształtować postawy obrońców sądowych ku chwale i estymie zawodu.

Rok 1924 był ważny z powodu ukazania się innej pracy Cara – Z zagadnień konstytucyjnych Polski o podtytule: Istota i zakres władzy prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Państwowość polska w jej rozwoju historycznym. Była to istotna publikacja, ponieważ adwokat zaprezentował w niej autorski wykład historii ustroju Polski i wskazał zasady, jakimi powinni kierować się współcześni przy poprawianiu konstytucji.

Car daje się poznać jako znawca dziejów ustrojów państwowych, ale dla jego późniejszej działalności ważniejsza jest część wskazująca wady konstytucji marcowej. Ustawa zasadnicza z 17 marca 1921 r., według Cara, nie dała Polsce odpowiednich ram ustrojowych. Rzeczpospolita powinna wzorować się na Stanach Zjednoczonych, gdzie monteskiuszowski trójpodział władzy był najlepiej realizowany. Według Cara ustrój Polski, mimo podobieństwa do europejskich republik, odróżniał się „upośledzeniem” władzy prezydenta. Car wskazał czytelnikowi wady wyboru prezydenta przez zgromadzenie narodowe, zaliczając do nich fakt, że kandydaci na urząd są nieznani krajowi, nie mają osobistego autorytetu, a sam prezydent w polskiej wersji francuskiego systemu jest zbyt uzależniony od sejmu z racji jego przewagi (także liczebnej) nad senatem61.

W opozycji do powyższego rozwiązania są wybory powszechne, pośrednie lub też bezpośrednie. Według mecenasa ciała prawodawcze wybierają ludzi zwykłych, niewyróżniających się, tych, którzy są owocem kompromisu partyjnego. Natomiast w systemie plebiscytu czy też elektorskim, gdzie tak czy inaczej głosują wszyscy, wygrywają jednostki wybitne, mężowie stanu, którzy są w stanie pokierować nawą państwową. Poza tym powszechność elekcji spełnia wymóg podziału i rozgraniczenia władz oraz daje odpowiednią legitymizację i samodzielność. Taki prezydent nie jest już dla Cara „(...) posterunkiem dekoracyjnym w ogólnym ustroju (...)”62.

Ciekawe, z naszego punktu widzenia, jest podsumowanie Istoty i zakresu.... Car odżegnywał się od woli zupełnej zmiany ustroju Polski, prezentował się jako zwolennik republiki demokratycznej o szerokiej bazie społecznej. Poparł parlamentaryzm i pięcioprzymiotnikowe prawo wyborcze, dzięki czemu zasada przedstawicielstwa jest według niego najlepiej realizowana. Zaprzeczył także jakoby podzielał pogląd o wystąpieniu w niedługim czasie kryzysu systemu parlamentarnego. Nie mogło do takowego dojść, gdyż lepszego ustroju ludzkość nie stworzyła. Jednak konkluzje to nie tylko pozytywna ocena systemu rządów, ale to także propozycje udoskonalenia go.

W 1925 r. planowano początek publikacji Przeglądu prac ustawodawczych Sejmu i Senatu Rzeczpospolitej Polskiej. Komitet redakcyjny sformował się przy bibliotece sejmowej, a redaktorem wydawnictwa został nasz mecenas63.

Rok 1925 przyniósł też ważną pracę pt. Zarys historji adwokatury w Polsce. Car podjął się zadania, które było w jakimś sensie pionierskie, bo nikt nie opisał wcześniej dziejów tego zawodu. Jednocześnie było to nawiązanie do referatu z 1914 r. oraz było realizacją jego własnych postulatów sprzed kilku lat. Zeszyt pierwszy (bo tylko ten się ukazał) Zarysu... podzielony jest na dwie zasadnicze części. Pierwsza mówi o adwokaturze – od jej powstania do rozbiorów – i jest wewnętrznie podzielona znowu na dwie części: chronologicznie prześledzony rozwój oraz pewne podsumowanie, spojrzenie problemowe. Druga część zarysu to ostatnie lata Rzeczpospolitej oraz zabory do 1876 roku.

Józef Piłsudski przed spotkaniem z prezydentem Stanisławem Wojciechowskim na moście Poniatowskiego w czasie przewrotu majowego.

Jednak nadszedł pamiętny maj 1926 r., a wraz z nim zamach stanu Józefa Piłsudskiego. Jak się później okazało, przejęcie władzy przez sanatorów i czerwcowy wybór Ignacego Mościckiego na prezydenta miały odcisnąć piętno na dalszym życiu Cara. Prokuratorem był on do 19 VI 1926 r., kiedy został zwolniony na własną prośbę64. Podał się do dymisji z powodu mianowania go Szefem Kancelarii Prezydenta RP, jakkolwiek nie do końca jasne jest, dlaczego to akurat Cara sprowadzono z ministerstwa do pracy u boku głowy państwa. Zastępcą nowego szefa kancelarii został wierny piłsudczyk – Kazimierz Świtalski65. Byli to ludzie, którzy, jak ujął to Andrzej Garlicki, „(...) cieszyli się pełnym zaufaniem Marszałka i zapewnić mieli bezpośrednią łączność między Belwederem i Zamkiem. (...) Car i Świtalski mieli więc zadanie sprawować dyskretną opiekę polityczną nad prezydentem”66.

Postać Stanisława Cara sprzed zamachu majowego jest inna niż ta, którą wszyscy kojarzą z łamaniem prawa, precedensami konstytucyjnymi i autorytarnym systemem konstytucji kwietniowej. Okres ten to czas wzmożonej pracy propaństwowej na wielu polach – od tworzenia prawa w czasie i tuż po zakończeniu wojny, przez pomaganie Piłsudskiemu w codziennych obowiązkach, po działalność wydawniczą i pisarską. Ważne z punktu widzenia analizy koncepcji ustrojowych Cara są jego poglądy na formę rządów i prawo prezentowane w pierwszej połowie lat 20. Należy to podkreślić, ponieważ zazwyczaj analizowane są pisma i wystąpienia z lat 30., które nie oddają ewolucji zapatrywań Cara oraz bazy ideologicznej, na której osadził on swe koncepcje.

Dalsze losy Stanisława Cara to już zupełnie inny rozdział jego życia. Wpadł on w wir polityki, która wciągnęła go bez reszty, choć był piłsudczykiem z cienia. Jego działalność była często przepełniona codzienną żmudną pracą, była twórcza i ciekawa. Do dzisiaj pozostaje ona bardzo kontrowersyjna, ale i nie do końca zbadana.

Bibliografia:

  1. Car S., Pilne zadania prawnictwa, Warszawa 1918.
  2. Car S., Właściwość królewsko-polskich sądów cywilnych, Warszawa 1918.
  3. Car S., Z zagadnień konstytucyjnych Polski. Istota i zakres władzy prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Państwowość polska w jej rozwoju historycznym, Warszawa 1924.
  4. Car S., Zarys historji adwokatury, Warszawa 1925.
  5. Car S., Stan adwokatury w Królestwie Polskiem, Warszawa 1915.
  6. Chmurski A., Historja Statutu Palestry, „Palestra” 1931
  7. Garlicki A., Józef Piłsudski 1867-1935, Kraków 2008.
  8. Hołówko G., Prezydent Gabrjel Narutowicz. Życie i działalność, Warszawa 1924.
  9. Kaczmarek Z., Trzej prezydenci II Rzeczypospolitej, Warszawa 1988.
  10. Kierski K., Sądy polskie w Warszawie. Ich powstanie i działanie, Warszawa 1917.
  11. Kisza A., Krzemiński Z., Łyczywek R., Historia adwokatury polskiej, Warszawa 1995.
  12. Mackiewicz S. [Cat], Historja Polski od 11 listopada 1918 r. do 17 września 1939 r., Warszawa 1989.
  13. Majchrowski J. M., Stanisław Car – polska koncepcja autorytaryzmu, Warszawa 1996.
  14. Pobóg-Malinowski W., Najnowsza historia polityczna Polski, t. II: 1914-1939, Kraków 2004.
  15. Pol K., Poczet prawników polskich, Warszawa 2000.
  16. Rappaport E. S., Sądy obywatelskie w Warszawie, Warszawa 1915.
  17. Wrzos K., Piłsudski i piłsudczycy, Warszawa 1936.
  1. Wskazać tu można m.in. prace takie jak: K. Pol, Poczet prawników polskich, Warszawa 2000; Posłowie i senatorowie Rzeczypospolitej Polskiej 1919-1939, T. 1, pod red. A. K. Kunerta, Warszawa 1998; Słownik biograficzny adwokatów polskich (A-G), T. 2, Warszawa 1988; Encyklopedia Nauk Politycznych, T. 1 A-D, Warszawa 1936. []
  2. W akcie urodzenia (nr 184 z dn. 4/16 XI 1882, dostępny w internecie: http://szukajwarchiwach.pl/72/1216/0/-/15/, skan nr 47, oryginał w Archiwum Państwowym m. st. Warszawy, nr sygnatury 72/1216/0/-/15) widnieje data 28 IV; słownik biograficzny Posłowie i senatorowie Rzeczypospolitej Polskiej 1919-1939, t. 1, s. 242 podaje datę 26 VII, a na s. 243 wspomniane jest, iż w odpisie aktu zgonu z USC Warszawa Śródmieście z 25 V 1994 r. widnieje data ur. 28 IV, natomiast w wojskowych aktach personalnych – 22 IV oraz 26 IV; Encyklopedia Nauk Politycznych, T. 1, s. 585 także podaje datę 26 IV.; tę datę powtarzają opracowania nam współczesne. []
  3. Akt ślubu nr 158 wystawiony został tego samego dnia w rzym.-kat. par. pw. św. Jana Chrzciciela w Warszawie, zob. http://metryki.genealodzy.pl. []
  4. Szerzej o strajku szkolnym: Dzieje Uniwersytetu Warszawskiego 1807-1915, pod red. S. Kieniewicza, Warszawa 1981. []
  5. K. Pol, Poczet prawników polskich, Warszawa 2000, s. 1098-1099. []
  6. H. Kiepurska, Inteligencja zawodowa Warszawy, Warszawa 1967, s. 40-41; K. Pol, op. cit., s. 1098; zob też: S. Car, Stan adwokatury w Królestwie Polskiem, Warszawa 1915. []
  7. S. Car, op. cit., Warszawa 1915, s. 5; K. Pol w Poczcie... błędnie przytacza cytat, tworząc go z kilku różnych fragmentów pracy Cara; cf.: K. Pol, op. cit., s. 1099. []
  8. K. Kierski, Sądy polskie w Warszawie. Ich powstanie i działanie, Warszawa 1917, s. 10; E.S. Rappaport, Sądy obywatelskie w Warszawie, Warszawa 1915, s. 3. []
  9. K. Wrzos, Piłsudski i piłsudczycy, Warszawa 1936, s. 200; publikacja ta, choć ujawnia wiele szczegółów z życia sanacyjnej elity, to jednak posiada cechy wydawnictwa propagandowego, w związku z czym należy traktować zawarte w niej wiadomości z pewną dozą rezerwy. []
  10. E. S. Rappaport, Sądy obywatelskie w Warszawie, Warszawa 1915, s. 29. []
  11. K. Kierski, op. cit, s. 9-10 []
  12. K. Kierski, op. cit., s. 10; E. S. Rappaport , op. cit., s. 4. []
  13. E. S. Rappaport, op. cit., s. 63. []
  14. A. Kisza, Z. Krzemiński, R. Łyczywek, Historia adwokatury polskiej, Warszawa 1995, s. 107; K. Kierski, op. cit., s. 12-13. []
  15. Szeroko o sporze: K. Kierski, Sądy polskie w Warszawie. Ich powstanie i działanie, Warszawa 1917, passim. []
  16. S. Car, Rys urządzeń municypialnych w Polsce, Warszawa 1916, s. 43. []
  17. A. Kisza, Z. Krzemiński, R. Łyczywek, Historia adwokatury polskiej, Warszawa 1995, s. 107. []
  18. A. Chmurski, Historja Statutu Palestry, „Palestra” 1931, nr 10-11, s. 519; cf.: A. Kisza, Z. Krzemiński, R. Łyczywek, Historia Adwokatury Polskiej, s. 107, tu wymienionych jest tylko 5 członków tejże komisji. []
  19. S. Janczewski, Adwokatura warszawska w dobie walki o niepodległości, „Palestra” 1939, R. XVI, z. 1, s. 16. []
  20. A. Chmurski, op. cit., s. 519-520. []
  21. S. Car, Właściwość królewsko-polskich sądów cywilnych, Warszawa 1918, s. 3, 5; komisja w składzie: J. J. Litauer, S. Car, Jakób Glass, Stanisław Godsztein, Bolesław Pohorecki, Bolesław Rotwand. []
  22. W. Suleja, Tymczasowa Rada Stanu, Warszawa 1998, s. 226; Prace Departamentów i Biur Tymczasowej Rady Stanu Królestwa Polskiego wykonane lub przygotowane przez czas jej istnienia t.j. Od dnia 15 stycznia do 1 września 1917 roku, Warszawa 1918, s. 79. []
  23. R. Łyczywek, Z. Witkowski, Car Stanisław (1882-1938), w: Słownik biograficzny adwokatów polskich, T. 2, Warszawa 1988, s. 88; K. Pol twierdzi, że Car kierował tym referatem; cf.: K. Pol, op. cit., s. 1100. []
  24. A. Chmurski, op. cit., s. 519-520; M. Materniak-Pawłowska, Ustrój adwokatury w Polsce w świetle regulacji prawnych z lat 1918-1939, „Czasopismo Prawno-Historyczne” 2006, T. LVIII - z. 2, s. 54; K. Pol błędnie twierdzi, iż to Car przewodził komisji; cf.: K. Pol, Poczet prawników..., s. 1100. Jest to ta sama komisja, którą Z. Krzemiński mylnie podaje za komisję Delegacji Adwokatury Warszawskiej powołaną w 1916 r.; por.: Z. Krzemiński, =Kartki z dziejów..., s. 27. []
  25. A. Chmurski, op. cit., s. 521-522. []
  26. Dekret w przedmiocie statutu tymczasowego Palestry Państwa Polskiego z dn. 24 XII 1918 r., Dziennik Praw Państwa Polskiego 1918 Nr 22 poz. 75. []
  27. Z. Krzemiński, Kartki z dziejów..., s. 28-30; Z. Krzemiński, R. Łyczywek, Adwokatura warszawska, Część I, Warszawa 1982, s. 122-127; S. Mizera, O statucie tymczasowym Palestry Państwa Polskiego, „Palestra” 1978, R. XXII, s. 1-9. []
  28. K. Pol, op. cit., s. 1100; R. Łyczywek, Z. Witkowski, Car Stanisław (1882-1938), w: Słownik biograficzny adwokatów polskich, t. 2, Warszawa 1988, s. 88. []
  29. „Monitor Polski„ 1918, Nr 136 i 137; w ”Monitorze Polskim” pod Rocznym plonem...nie widnieje podpis autora, jednak można go zidentyfikować choćby na podstawie spisu prac Cara zamieszczonego m.in. na końcu Zarysu historji adwokatury w Polsce, Warszawa 1925. []
  30. M.P. 1918, Nr 136, s. 1. []
  31. M.P. 1918, Nr 137, s. 1-2. []
  32. S. Car, Pilne zadania prawnictwa, Warszawa 1918, s. 2. []
  33. Ibidem, s. 2. []
  34. Ibidem, s. 5. []
  35. Ibidem, s. 10-11. []
  36. W przemówieniu wygłoszonym 29 IV 1921 r. z okazji nadania doktoratu honoris causa, Piłsudski stwierdził, że potrzebował kogoś, kto powstrzyma go przed łamaniem prawa; J. Piłsudski, Pisma Zbiorowe, T. V, Warszawa 1937, s. 203. []
  37. Cyt. za: K. Pol, op. cit., s. 1100; w literaturze można spotkać pogląd, iż to Leon Supiński proponował Cara, a nie Bukowiecki i Śmiarowski. []
  38. Cyt. za: K. Wrzos, op. cit., s. 18. []
  39. K. Wrzos, op. cit., s. 18. []
  40. R. Łyczywek, Z. Witkowski, Car Stanisław (1882-1938), w: Słownik biograficzny adwokatów polskich, T. 2, Warszawa 1988, s. 88. []
  41. K. Pol, op. cit., s. 1100-1101. []
  42. K. Wrzos, op. cit., s. 201. []
  43. Ibidem, s. 201. []
  44. Według wywiadu udzielonego Wrzosowi, Car wcielony został do dywizjonu strzelców konnych przy 10. dywizji; cf.: Ibidem, s. 201. []
  45. Ibidem, s. 201. []
  46. Cyt. za.: W. Pobóg-Malinowski, Najnowsza historia polityczna Polski, t. II 1914-1939, Kraków 2004, s. 513. []
  47. Posłowie i senatorowie Rzeczypospolitej Polskiej 1919-1939. Słownik biograficzny T. 1 A-D, pod red. A. K. Kunerta, Warszawa 1998, s. 242.  []
  48. S. Car, Józef Piłsudski a Państwo Polskie, Warszawa 1930, s. 14-15. []
  49. S. Car, Konstytucja 17 marca a polska rzeczywistość, Warszawa 1930, s. 5-6. []
  50. S. Mackiewicz [Cat], Historja Polski od 11 listopada 1918 r. do 17 września 1939 r., Warszawa 1989, s. 148; A. Ajnenkiel, Od rządów ludowych do przewrotu majowego. Zarys dziejów politycznych Polski 1918-1926, Warszawa 1964, s. 202-203. []
  51. W. Pobóg-Malinowski, op. cit., s. 591. []
  52. K. Wrzos,op.cit., s. 202. []
  53. Ibidem, s. 203. []
  54. Ministrowie Polski Niepodległej 1918-1945, pod red. M. Baumgarta, H. Walczaka, A. Wątroby, Szczecin 2001, s. 20-22.. []
  55. K. Wrzos, op. cit., Warszawa 1936, s. 200. []
  56. G. Hołówko, Prezydent Gabrjel Narutowicz. Życie i działalność, Warszawa 1924, s. 168-171. []
  57. W. Łazuga, J. Pajewski, Gabriel Narutowicz. Pierwszy prezydent Rzeczypospolitej, Warszawa 1993, s.157. []
  58. Gabrjel Narutowicz pierwszy prezydent Rzeczypospolitej. Księga pamiątkowa, Warszawa 1925. []
  59. R. Łyczywek, Z. Witkowski, Car Stanisław (1882-1938), w: Słownik biograficzny adwokatów polskich, T. 2, Warszawa 1988, s. 89. []
  60. S. Car, Nasze zadania i program. Zamiast prospektu, „Palestra” 1924, R. I, z. 1, s. 1- 2. []
  61. Ibidem, s. 32-33. []
  62. Ibidem, s. 34-36. []
  63. S. Car, Przegląd prac ustawodawczych Sejmu i Senatu Rzplitej Polskiej, „Palestra” 1925, R. 2, z. 4, s. 758-759. []
  64. Dz.U.M.S. 1926, Nr 17, s. 349. []
  65. Z. Kaczmarek, Trzej prezydenci II Rzeczypospolitej, Warszawa 1988, s. 231; A. Garlicki, Józef Piłsudski 1867-1935, Kraków 2008, s. 594-595. []
  66. A. Garlicki, op. cit., s. 595. []


Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz