Nie oddałeś książki do Biblioteki Jagiellońskiej? Grozi Ci papieska ekskomunika


To nie żart, każdemu kto nie zwróci książki do Biblioteki Jagiellońskiej grozi ekskomunika z mocy samego prawa. Wszystko za sprawą bulli Klemensa X z 26 sierpnia 1672 r.

bulla klemens x jagiellonska

Tekst ekskomuniki umieszczony w Bibliotece Jagiellońskiej / fot. czn.uj.edu.pl

Ekskomunika zapadająca na mocy samego prawa, wymierzona przeciwko zabierającym oraz tym, którzy pozwalają na to by zabierać książki, a także rękopisy z Biblioteki szacownego Uniwersytetu Jagiellońskiego Klemens X na wieczną rzeczy pamiątkę - tak rozpoczyna się bulla wymierzona w każde kto zechciałby wbrew prawom zabrać książkę ze zbiorów popularnej Jagiellonki.

Fragment dokumentu:

Przychylając się do próśb skierowanych do nas z pokorą w imieniu tegoż Rektora, zabraniamy i zakazujemy na przyszłość pod karą eksomuniki zapadającej na mocy samego prawa i grożącej przekraczającym ten zakaz, zaciąganej samorzutnie bez jakiegoś innego ogłaszania na mocy władzy apostolskiej, co jest zgodne z treścią tego listu, komukolwiek posiadającemu jakikolwiek autorytet, władzę, czy urząd, pod jakimkolwiek pretekstem, wymyślonym pozorem, racją czy fortelem, zabierać, wynosić i pożyczać czy też mieć czelność zgodzić się w jakikolwiek sposób lub świadomie zezwalać na to, by zabierano, wynoszono i pożyczano książki, a nawet składki czy to drukowane, czy pisane ręcznie, darowane przez jakichkolwiek chrześcijan i dotychczas przyznane (...).

Dokument papieski kończy się wezwaniem, by kopia tego zakazu została na stałe przybita na drzwiach lub umieszczona w innym widocznym miejscu w bibliotece.

Jak widać kara jest sroga. Jednak nie wszyscy się jej przestraszyli. W 1999 r. głośno było o sprawie kradzieży inkunabułów i starych druków z Biblioteki Jagiellońskiej. Stwierdzono brak 50 cennych pozycji . Po latach wiele z nich udało się znaleźć i odzyskać z zagranicznych domów aukcyjnych.

Historia Biblioteki Jagiellońskiej jest nierozerwalnie związana z Akademią Krakowską, więc jej początek można datować już na 1364 r. Jednak, aż do XVIII w. zbiory biblioteczne rozproszone były po różnych bursach i wydziałach. Dopiero za sprawą Hugo Kołątaja i Komisji Edukacji Narodowej połączono zbiory i utworzono publiczną bibliotekę. Obecny gmach biblioteki mieszczący się przy al. Mickiewicza powstawał w latach 1931-1939. Jednak zbiory przeniesiono w trakcie okupacji. Do najcenniejszych obiektów w zbiorach BJ należą De revolutionibus orbium coelestium Kopernika, Liber geographiae Ptolemeusza, Kodeks Baltazara Behema oraz rękopisy Fryderyka Chopina, Jana Sebastiana Bacha, Wolfganga Amadeusza Mozarta, Ludwiga van Beethovena.W tej chwili księgozbiór liczy ponad 7 mln woluminów i jednostek.

Źródło: czn.uj.edu.pl; bj.edu.pl

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

8 komentarzy

  1. Marlow napisał(a):

    A jak oddałem po czasie i zapłaciłem karę, to co wtedy?

  2. Łukasz napisał(a):

    Kusi oj kusi Klemensik, ale niestety dyplom ważniejszy od ekskomuniki więc będzie trzeba ją uzyskać inną drogą.

  3. Mysteriozo napisał(a):

    I jest na drzwiach?

  4. haaa napisał(a):

    W sumie to jest łatwiejsze niż apostazja

  5. sip napisał(a):

    Z kolei 21 kwietnia 1752 roku papież Benedykt XIV ogłosił bullę na wszystkich „księgołapów”:
    „[…] na mocy naszej apostolskiej zabraniamy[…], by w przyszłości nikt ― niezależnie od swej rangi, stanu, pozycji, czy godności, również kościelnej, oraz autorytetu urzędu i zwierzchności ― ksiąg i foliałów, czy to drukowanych, czy to rękopiśmiennych […] pod żadnym z goła pozorem, ani z żadnej przyczyny, racji lub okazji, zabierać i wynosić, bądź pozwalać, by je zbierano i wynoszono, a nawet wiedzieć o tym się nie odważył […]. Złamanie tego zakazu pociąga za sobą ekskomuniki, od której nikt, jeśli nie stoi w obliczu śmierci, dobrodziejstwa absolucji nie może uzyskać, inaczej jak tylko od nas, czyli Papieża Rzymskiego w tym czasie żyjącego”

    Ciekawe, tylko, czy te excommunicatio zostało kiedyś zniesione...

  6. ergerg napisał(a):

    who cares?

  7. Piotrek napisał(a):

    Czemu „who cares”? Takie rzeczy powinny przechodzić do anegdot. W ramach innych: w wodociągach krakowskich płynie woda, która wedle kilku krakauerów, z racji tego kto je otwierał itd (F.J. I) i tego jakie mam uprawnienia - jest w zasadzie stale poświęcona...

Zostaw własny komentarz