„Warszawa lata 60.” – recenzja


Album Warszawa lata 60. to trzecia już (po Warszawa lata 40. i Warszawa lata 50.) pozycja wydawnictwa BOSZ z serii Retro-foto. Jest ona zbiorem fotografii pochodzących z Narodowego Archiwum Cyfrowego, wraz z krótkimi opisami zawierających informacje o miejscu i czasie ich wykonania oraz w niektórych przypadkach komentarzem.

warszawa-lata-60-b-iext28195920Album został opatrzony słowem wstępnym przez Beatę Tyszkiewicz, a jego treść  podzielono na pięć części (Warszawa się zmienia, W milionowym mieście, Mała stabilizacja, Warszawiacy, Po dwóch stronach barykady). Zdjęcia, dobrane są w taki sposób, aby mogły zarazem pełnić rolę „Pamiętnika PRL„ dla starszego pokolenia jak i jego ”encyklopedii” dla młodszego, dzięki czemu jest on zarazem pomocą naukową dla uczniów, jak i cennym źródłem wiedzy oraz inspiracją dla kostiumologów i historyków.

Przeglądając album można zaobserwować zmiany zachodzące w wyglądzie już odbudowanej Warszawy, której ulice ciągle jednak noszą powojenne blizny. Lata 60. to bardzo ciekawy okres, w którym szara stolica zaczyna nabierać rumieńców. Z jednej strony poszarpane kulami fasady kamienic i puste miejsce po Zamku Królewskim przypominały o tragedii Warszawy, z drugiej socrealistyczne, przytłaczające budynki powoli wypierała „architektura nowoczesna„ (ukończony w 1963 roku zespół przystanków kolejowych czy budynek „Supersamu„ przy placu Unii Lubelskiej). Album pokazuje również proces wznoszenia się betonowej dżungli osiedli, czy budowę słynnej „Ściany wschodniej„- wizytówki Polski na przekór wszystkiemu nazywanej w tym czasie „najweselszym barakiem w obozie”. W latach 60. Warszawa zaczęła zerkać zza żelaznej kurtyny i powoli otwierać się na Europę. Świadczy o tym wzmożony ruch zagranicznych turystów, stroje kobiet, które wykorzystując dostępne produkty starały się tworzyć kreacje zgodne z modą zachodnią, czy większa ilość tak zwanych produktów luksusowych, które zapełniały luki na sklepowych półkach. Album daje czytelnikowi możliwość obserwowania zapomnianych elementów codziennego życia Warszawy w latach 60., które kolokwialnie mówiąc, przeszły już do lamusa. Można zobaczyć jak wyglądały stoiska repasacji pończoch – jedne z pierwszych „małych biznesów”, które obok warsztatów szewskich, krawieckich czy zegarmistrzowskich zajmowały wąską granicę pomiędzy „prywatą”, a „państwowym”. Młody człowiek może zajrzeć do wnętrz sklepów i restauracji i uświadomić sobie fakt, że „półki nie zawsze były puste”, a dzięki temu zrozumieć jak wielkie znaczenie dla zwykłych obywateli miała Mała Stabilizacja, dowiedzieć się czym były ”komisy” i ”ciuchy” czy słynne saturatory...

Ważne miejsce w albumie zajmują zdjęcia z obchodów komunistycznych świąt, które uświadamiają niepamiętającym tamtych czasów, że większość społeczeństwa nie odbierała ich negatywnie, wręcz przeciwnie, marsze i pochody stawały się okazją do odpoczynku i zabawy, a także stwarzały możliwość zakupu produktów, które w normalnych warunkach ciężko było zdobyć.

W albumie Warszawa lata 60. codzienność miesza się ze świętowaniem, a szarzyzna z nowoczesnością. Jest on udaną próbą pokazania PRL-u z pominięciem jego wartościowania, jako okresu, w którym ludzie żyli jak mogli najlepiej i starali się być szczęśliwi.

Na plus:
+ opracowanie graficzne
+ dobór fotografii
+ opis fotografii
+ poruszane wątki
+ podział albumu
+ wstęp do albumu
Na minus:
- niewyraźne oznaczenie zdjęć

Tytuł : Warszawa lata 60.

Wstęp: Beata Tyszkiewicz

Wydanie: 2015

Wydawca: BOSZ

ISBN: 978-83-7576-243-3

Stron: 112

Oprawa: twarda

Cena: 34,90 zł

Ocena recenzenta: 9/10


Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Opinie i ocena zawarte w recenzji wyrażają wyłącznie zdanie recenzenta, nie musi być ono zgodne ze stanowiskiem redakcji. Z naszą skalę ocen i sposobem oceny możesz zapoznać się tutaj. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanej recenzji, by to zrobić wystarczy podać swój nick i e-mail. O naszych recenzjach możesz także porozmawiać na naszym forum. Na profilu "historia.org.pl" na Facebooku na bieżąco informujemy o nowych recenzjach. Możesz także napisać własną recenzję i wysłać ją na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz