Narodowosocjalistyczne inspiracje w powieściach Rowling, czyli o czystości krwi w „Harrym Potterze”


Nawiązania do motywów historycznych są nieodłącznym elementem literatury fantasy. W przypadku J.K. Rowling powszechnie mówi się o wykorzystanych przez nią wątkach z mitologii greckiej, egipskiej czy rzymskiej. Zaskakujące zatem może się wydać, jak wiele motywów w powieściach brytyjskiej pisarki przypomina doktrynę narodowego socjalizmu, z ideą czystości krwi na czele1.

Joanne Kathleen Rowling

Joanne Kathleen Rowling

rowlingPodstawowym elementem ideologii narodowego socjalizmu było przekonanie o wyższości narodu niemieckiego, tzw. rasy aryjskiej, nad innymi rasami i narodami. Jak twierdzono – rasa nordycka miała pochodzić od starożytnego ludu indoeuropejskiego, a w związku z tym cała kultura europejska miała być jej wytworem. Według czołowych ideologów narodowosocjalistycznego wydania rasizmu Aryjczycy mieli nawet odznaczać się konkretnymi cechami fizycznymi, takimi jak blond włosy czy niebieskie oczy2. Jednak tym, co było najistotniejsze w koncepcji wyższości rasy aryjskiej nad pozostałymi ludami, był najwyższy procent krwi nordyckiej, jaki mieli posiadać Germanie, a zwłaszcza Niemcy. To właśnie dziedziczenie przez krew było czynnikiem gwarantującym wyższość intelektualną, fizyczną, moralną i duchową, która Niemcom – uważanym z tego powodu za nadludzi – miała dawać prawo do panowania nad innymi rasami, zwłaszcza Żydami i Romami, określanymi pejoratywnym mianem podludzi3. U podstaw stygmatyzacji Żydów w III Rzeszy legła nie tylko ich rzekoma niższa wartość rasowa, lecz także obarczenie ich winą za przegraną Niemiec w I wojnie światowej i narzucenie systemu wersalskiego, co – zdaniem polityków niemieckich – było zamierzonym dziełem „światowego żydostwa”, dążącego w ten sposób do ujarzmienia silnych Niemiec. Poza tym twierdzono, iż plutokracja żydowska, składająca się w założeniu z bogatych kupców i bankierów, którzy dorobili się na lichwie, byli główną przyczyną niesprawiedliwości społecznej i kryzysu w Niemczech4.

German_antisemitic_and_anti-Soviet_poster

Niemiecki plakat antysemicki i antybolszewicki (1941-1942), wywieszany na ulicach Krakowa w czasie okupacji Bolszewik ciągnie za sobą pożogę i zgliszcza, niemiecki żołnierz ład i porządek

Biorąc pod uwagę te argumenty powstał pogląd, jakoby krzyżowanie się „czystych rasowo„ Niemców z innymi nacjami, Żydami przede wszystkim, powodowało nieodwracalną degenerację cech istotnych dla rasy nadludzi. Jak można się domyślać – opracowano program, którego celem była nie tylko naprawa tego położenia, lecz jednoczesne zapobieżenie dalszemu „rozcieńczaniu„ krwi aryjskiej. W 1935 roku skonstruowano ramy prawne, w myśl których odebrano niemieckim Żydom obywatelstwo i prawo do zawierania małżeństw z etnicznymi Niemcami. Tzw. ustawy norymberskie zostały opracowane i przeforsowane przez antysemicko nastawionych urzędników w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, gdzie pracowano również nad sformułowaniem jednoznacznej definicji niemieckiego obywatelstwa, co nie było do końca takie oczywiste. Sam Hitler z projektu dokumentu miał wykreślić zdanie ”Ta ustawa dotyczy tylko pełnych Żydów”, co z kolei spowodowało, że status pół- albo ćwierć-Żydów nie został klarownie sprecyzowany5. W listopadzie tego samego roku wydano rozporządzenie uzupełniające, w którym wyraźnie stwierdzono, że Niemcy posiadający żydowskie korzenie bądź będący w związku małżeńskim z osobą o pochodzeniu żydowskim, będą traktowani jako Żydzi6.

Adolf Hitler, który w latach dwudziestych zaczytywał się w pracach na temat eugeniki, był zwolennikiem działań zmierzających do ochrony „czystości rasowej„ rozumiejąc przez to nie tylko wykluczenie Żydów ze społeczności niemieckiej, lecz także usunięcie jednostek nie posiadających cech przypisywanych członkom rasy aryjskiej. Uważano bowiem, że ”społeczności, które nie potrafią skutecznie kontrolować swojej puli genów, eliminując osobników z chorobami dziedzicznymi bądź upośledzonych fizycznie lub umysłowo, muszą przegrać walkę o rasowe przetrwanie”7. By zachować czystość rasy już w 1933 roku ogłoszono ordynację, której celem było zapobieganie płodzeniu potomstwa z chorobami dziedzicznymi. Realizacją tego planu miała być przymusowa sterylizacja każdej jednostki, jaką zaklasyfikowano do grupy genetycznego zagrożenia. Selekcja odbywała się przed sądem rasowym, w skład którego wchodził przynajmniej jeden lekarz, a po dokonaniu badania i stwierdzeniu „genetycznej niewydolności” pacjent przymusowo poddawany był sterylizacji. O tym, iż było to zjawisko masowe, świadczyć może fakt, iż w czasach Trzeciej Rzeszy przymusowej sterylizacji poddano ponad 350 tysięcy osób, cierpiących nawet na takie choroby, jak epilepsja czy wrodzona ślepota8.

German_National_People's_Party_Poster_Teutonic_Knights_(1920)

Plakat niemieckich narodowców z 1920 roku – rycerz krzyżacki symbolizujący Niemców walczy z żołnierzem polskim jednocześnie oznaczającym socjalistów (czerwona czapka frygijska)

Niemiecka koncepcja „rasy panów” zakładała, iż konieczne jest pozyskanie przestrzeni życiowej (niem. Lebensraum9), gdzie ludy aryjskie będzie mogłyby żyć i nieskrępowanie się rozwijać. Jak jednak wiadomo, owa doktryna była podstawowym celem wojny prowadzonej przez Hitlera, służącym uzasadnieniu jego napaści na Polskę i działań politycznych przeprowadzanych na ziemiach okupowanych10. Pierwsze programy osadnictwa Niemców na wschodzie pojawiły się już w trakcie I wojny światowej, jednak owa doktryna rozwinęła się i zaczęła być realizowana na masową skalę w czasie III Rzeszy. Celem wyznawców idei Lebensraum było pozyskanie dla Niemiec terenów aż po Ural, gdzie mogłaby osiąść ludność aryjska. Ów plan realizowano na różne sposoby: od eksterminacji populacji rodzimej11, poprzez jej przesiedlenia, wypędzenia czy też germanizację12.

J.K. Rowling konstruując magiczny świat Harry’ego Pottera, przeniosła nazistowską ideologię głoszącą wyższość ludzi „czystej krwi„ na karty swojej powieści i uczyniła ją głównym powodem wojny, jaka jest toczona w świecie czarodziejów. Tak jak Adolf Hitler twierdził, iż tylko Aryjczycy są przedstawicielami idealnej i wartościowej pod względem genetycznym rasy, tak Lord Voldemort głosił pogląd, iż czarodziejami mogą być wyłącznie te osoby, które posiadają czarodziejskie korzenie. Dodać należy, iż na wzór koncepcji nazistowskich, czarodzieje postrzegani byli w magicznym świecie za nadludzi, a osoby nie posiadające magicznych zdolności za podludzi, określanych pejoratywnym słowem ”mugole”. Chcąc nadać zasadność swoim roszczeniom, Tom Riddle powoływał się na fakt, iż pochodzi od legendarnego, starożytnego rodu Salazara Slytherina13 – jednego z założycieli Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie, który już w czasach zakładania uczelni głosił pogląd, aby do szkoły przyjmowano wyłącznie tych uczniów, którzy urodzili się w rodzinie czarodziejów14.

Owe założenia ideologiczne głoszone przez Voldemorta mogą sugerować, iż zdolności magiczne, jak to było w kanonie założeń narodowosocjalistycznych, zdaniem Toma Riddle‚a i jego popleczników, są cechą wrodzoną i dziedziczoną z pokolenia na pokolenie. Jak się jednak okazuje, rzecz ta nie jest tak prosta, jak zakładają zwolennicy Voldemorta. Brytyjska pisarka skonstruowała bowiem magiczny świat i owszem w oparciu o założenie, iż czarodziejskość jest cechą, z którą człowiek się rodzi, jednak niekoniecznie ją dziedziczy. Rzadko, ale jednak, zdarzają się przypadki, iż w rodzinie czarodziejów rodzi się osoba nie posiadająca takich predyspozycji i jednocześnie nie potrafiąca temu w żaden sposób zaradzić15. Tego typu osoby nazywane są charłakami16. Z kolei z drugiej strony dość powszechnym jest zjawisko przychodzenia na świat osób z magicznymi zdolnościami w rodzinach nie-magicznych, których w wulgarny sposób nazywa się „szlamami”:

382px-3748

Hermiona Granger (Emma Watson) - przez zwolenników Voldemorta uważana za szlamę. Zdjęcie z filmu „Harry Potter i Komnata Tajemnic” (2002)

- To najbardziej obraźliwe określenie, jakie mogło mu przyjść do głowy – wydyszał Ron, pokazując się nad stołem. – Tak się mówi o kimś, kto ma rodziców mugoli… no wiecie, kto urodził się w nie-magicznej rodzinie. Że jest szlamowatej krwi. Niektórzy czarodzieje… na przykład rodzina Malfoya… uważają się za lepszych od innych, bo są, jak to się mówi, czarodziejami „czystej krwi” […]17.

Zasada „czystości rasowej” stała się zatem źródłem, na którym oparto roszczenia Voldemorta dążące do konieczności weryfikacji magicznego świata. Mimo absurdu, jaki z niej wynikał, tak jak w czasach III Rzeszy, znalazła ona poparcie wśród ludu:

[…] popierali Voldemorta, byli za oczyszczeniem rasy czarodziejów, za pozbyciem się mugolaków i za obejmowaniem kierowniczych stanowisk wyłącznie przez czarodziejów czystej krwi. I wcale nie byli w tym osamotnieni, tak myślących jak oni było całkiem sporo… Zanim Voldemort ujawnił wyraźnie, do czego zmierza, uważali, że ma zdrowe poglądy na wiele spraw… Dopiero później, jak już zobaczyli, do czego jest zdolny, strach ich obleciał18.

Tom Riddle, podobnie jak Adolf Hitler w stosunku do rasy aryjskiej, chciał oczyścić świat magiczny z mugoli, charłaków, szlam i innych stworzeń, które jego zdaniem nie były godne by żyć na równi z czarodziejami:

- Niewiele naszych najstarszych rodów uniknęło tej zarazy [Voldemort na temat krzyżowania się czarodziejów z ludźmi o nie-magicznym pochodzeniu – przyp. A. B.] – powiedział […] – Trzeba przycinać gałęzie, by drzewo było zdrowe. Odcinać te, które mogą zarazić resztę. […] A dotyczy to nie tylko waszej rodziny, ale i całego świata… Wytniemy raka, który nas wyniszcza. Pozostaną tylko ci, w których płynie czysta krew czarodziejów19.

black

Harry Potter (Daniel Radcliffe) i Syriusz Black (Gary Oldman) w filmie „Harry Potter i Zakon Feniksa” (2006). W tle znajduje się drzewo genealogiczne szlachetnego i starożytnego rodu Blacków. Był to wykres potomków w układzie poziomym i obejmował pokolenia od średniowiecza do czasów współczesnych. Osoby wydziedziczone były z drzewa usuwane poprzez wypalenie ich imion.

Walka z nie-magiczną częścią społeczeństwa przybierała różnego rodzaju postaci. W odniesieniu do samych mugoli powszechne stały się prześladowania20 i morderstwa21. Małżeństwo z osobami, które nie pochodziły z rodzin czarodziejów, było zabronione22, podobnie jak w III Rzeszy zakazano Niemcom wiązać się z nie-Aryjczykami. Po objęciu władzy przez Voldemorta wprowadzono także obowiązkowy rejestr mugolaków23, a każdy czarodziej pragnący zachować przywilej przynależności do rasy magicznej, był zobowiązany do udowodnienia swojego pochodzenia, którego potwierdzeniem miało być otrzymanie świadectwa Statusu Krwi24. W magicznym świecie wykreowanym przez Rowling wszystkie działania podejmowane przez Lorda Voldemorta i jego popleczników były po to, by „zmienić świat, wyprowadzić czarodziejów z ukrycia i pokazać mugolom, gdzie jest ich miejsce”25. Analogicznie rzecz się ma w przypadku III Rzeszy Adolfa Hitlera.

247377_1.1

Lord Voldemort (Ralph Fiennes) w filmie „Harry Potter i Insygnia Śmierci: Część II ”(2011)

Choć grunt pod głoszoną ideologię, zarówno w przypadku Hitlera, jak i Voldemorta, został dobrze przygotowany, to wszystkie tezy należało upowszechnić i zakorzenić w społeczeństwie, tak, aby nie było wątpliwości co do ich racjonalnego uzasadnienia. Niezastąpionym elementem okazał się rozbudowany aparat propagandy, który za pośrednictwem przekazów medialnych – prasowych, radiowych, czy telewizyjnych – był bodźcem skłaniającym ludność do poparcia wprowadzanego siłą ustroju.

Propaganda niemiecka przed wybuchem II wojny światowej skupiła się m.in. na przedstawieniu stereotypowego wizerunku Żyda – głównego wroga narodu. Jak pisze Peter Longerich:

Hitler wsparł roznieconą przez ministerstwo propagandy „żydowską kampanię„. Na skutek tego Goebbels polecił wszystkim propagandowym mediom „przygotować wielką antysemicką kampanię„. Dostrzegał ogólną potrzebę przeprowadzenia antysemickiej „pracy uświadamiającej”. Raporty o stanie nastrojów, które mu składano, przedstawiały zróżnicowane opinie: ”Musimy uświadamiać naród, a przede wszystkim intelektualistów na temat kwestii żydowskiej”26.

W związku z tymi postanowieniami w prasie zaczęły się ukazywać liczne artykuły traktujące o zagrożeniu płynącym ze strony światowego żydostwa. Poza tym wspomnieć należy o kolportażu ulotek, literatury czy plakatów propagandowych, przedstawiających stereotypowe wyobrażenie Żyda27. Rzecz jasna działania te miały na celu wywołanie głębokiej nienawiści do wyznawców judaizmu, co miało się przełożyć na obarczenie ich winą za wszelkie niepowodzenia narodu niemieckiego28.

The_Daily_Prophet_by_theyoungtook

„Prorok Codzienny” - gazeta czarodziejów. Zdjęcie z filmu „Harry Potter i Więzień Azkabanu” (2006)

Prorok CodziennyDokładnie takie same posunięcia możemy zaobserwować w wykreowanym przez Rowling magicznym świecie czarodziejów. Zwolennicy Voldemorta wykorzystują prasę do przemycenia sprytnie ukrytych przekazów, bądź ubranych w ładne słowa informacji, które w efekcie mają być impulsem do poparcia nowego reżimu przez społeczność czarodziejów. I tak na przykład systematycznie podważany jest autorytet Harry’ego Pottera, który jako jedyny do tej pory czarodziej przetrwał starcie z Voldemortem:

- No więc oni piszą o tobie tak, jakbyś żył samymi iluzjami, jakbyś pragnął tylko zwrócić na siebie uwagę, jakbyś uważał się za jakiegoś bohatera tragicznego czy kogoś w tym rodzaju – wypaliła Hermiona, uznając widocznie, że jak powie to szybko, to Harry lepiej to zniesie. – Wszędzie, gdzie się da, wciskają złośliwe komentarze na twój temat. Jak piszą o czymś mało wiarygodnym, to zaraz dodają: „opowieść godna Harry‚ego Pottera„, a jak ktoś ma jakiś śmieszy wypadek czy coś takiego, to piszą: ”Miejmy nadzieję, że nie pozostanie mu blizna na czole, bo będziemy go musieli czcić jako bohatera…”29

Dystrybucja ulotek i plakatów odbywała się na masową skalę. Spotkać na nich było można hasła w stylu: „SZLAMY i zagrożenie, jakim są dla pokojowego Społeczeństwa Czystej Krwi„ z sugerującą wiele ilustracją: ”Pod tym tytułem namalowana była czerwona róża z mizdrzącą się buzią pośrodku płatków, duszona przez ponure zielsko z wielkimi zębami”30. W samym Ministerstwie Magii zaraz po przejęciu władzy przez Voldemorta pojawił się pomnik jasno dający do zrozumienia, jak wygląda hierarchia władzy w magicznym świecie31. Zagrożenie ze strony państwa, czy to w systemie III Rzeszy, czy też pośród społeczności czarodziejów, powodowało, iż napiętnowana część ludności starając się uchronić przed prześladowaniami, próbowała uciekać32 bądź ukrywać się33.

Uwagi końcowe

Autorka niniejszego artykułu w żaden sposób nie łączy J.K. Rowling z narodowym socjalizmem, ani nie uważa, iż pisarka promuje go w swoich dziełach. Celem niniejszej publikacji było wyłącznie naukowe pokazanie na przykładzie książek J.K. Rowling, iż w powieściach fantasy można doszukać się wielu wątków znanych z historią, co w portalu było już pokazywane na przykładzie artykułu poświęconego Grze o Tron. Jednocześnie zachęcam do dyskusji nad historycznymi motywami w innych książkach fantasy. W samym Harrym Potterze można znaleźć ich znacznie więcej, nie tylko związanych z narodowym socjalizmem.

  1. Uwaga! Fragmenty tekstu zawierają spoilery. []
  2. J. Krasuski, Historia Niemiec, Wrocław 2008, s. 406. []
  3. Zob. I. Heinemann, Rasa, ziemia, niemiecka krew. Główny Urząd Rasy i Osadnictwa SS i nowy porządek rasowy Europy, przeł. J. Górny, Gdańsk 2014, s. 21–31. []
  4. J. Krasuski, dz. cyt., s. 406. []
  5. I. Kershaw, Hitler. 1889–1936 Hybris, przeł. P. Bandel, Poznań 2013, s. 494–495. []
  6. R. Overy, Trzecia Rzesza. Historia Imperium, przeł. M. Antosiewicz, H. Turczyn-Zalewska, Warszawa 2012, s. 125–126. []
  7. Tamże, s. 87. []
  8. Tamże, s. 88. []
  9. Zob. M. Zgórniak, „Lebensraum” w doktrynie politycznej i wojskowej III Rzeszy, [w:] „Studia Historyczne” R. 23, 1980, z. 4, s. 621–632. []
  10. Zob. Cz. Madajczyk, Polityka III Rzeszy w okupowanej Polsce, Warszawa 1970, t. 1, s. 17–24. []
  11. Zob. Tegoż, Polityka III Rzeszy w okupowanej Polsce, Warszawa 1970, t. 2, s. 235–353. []
  12. Zob. Tegoż, Polityka III Rzeszy w okupowanej Polsce, Warszawa 1970, t. 1, s. 287–453. []
  13. Jest to rzecz kuriozalna, bowiem Tom Riddle po matce był czarodziejem, po ojcu zaś mugolem. Voldemort o randze swojego pochodzenia: „[…] Ja, w którego żyłach płynie krew samego Salazara Slytherina poprzez linię mojej matki?” – szerzej zob. J.K. Rowling, Harry Potter i Komnata Tajemnic, tłum. A. Polkowski, Poznań 2000, s. 328. Dziadek Voldemorta o pochodzeniu rodu: „- Widzisz to? Widzisz? Wiesz, co to jest? Wiesz, skąd to jest? Od wieków był w naszej rodzinie, tak głęboko sięgają nasze korzenie! W rodzinie, która nigdy się nie splamiła brudną krwią! Wiesz, ile mi dawali za ten pierścień z herbem Peverella? […] To znak SLYTHERINA! Salazara Slytherina! Jesteśmy jego ostatnimi żyjącymi potomkami! I co na to powiesz, hę?” – szerzej zob. J.K. Rowling, Harry Potter i Książę Półkrwi, tłum. A. Polkowski, Poznań 2006, s. 225–226. []
  14. Kwestia przyjmowania do Hogwartu uczniów z nie-magicznych rodzin podzieliła założycieli szkoły. Zob. A. Bartnicka, Postać czarodzieja w literaturze fantasy (J.R.R. Tolkien – A. Sapkowski – J.K. Rowling), Toruń 2014, s. 173. []
  15. Zob. Komnata Tajemnic…, s. 136–137. []
  16. „Charłak to ktoś, kto urodził się w rodzinie czarodziejów, ale nie ma magicznej mocy. Coś przeciwnego do czarodziejów urodzonych w rodzinach mugoli, tylko że charłaki zdarzają się bardzo rzadko […]”. Zob. Komnata Tajemnic…, s. 155. []
  17. Komnata Tajemnic…, s. 124. []
  18. J.K. Rowling, Harry Potter i Zakon Feniksa, tłum. A. Polkowski, Poznań 2004, s. 129. []
  19. Taż, Harry Potter i Insygnia Śmierci, tłum. A. Polkowski, Poznań 2008, s. 18. []
  20. Taż, Harry Potter i Czara Ognia, tłum. A. Polkowski, Poznań 2001, s. 130–131. []
  21. Zob.  Książę Półkrwi…, s. 20–21. []
  22. „- Wszystkie czarodziejskie rody czystej krwi są ze sobą spokrewnione. Kiedy synom i córkom pozwala się na poślubienie wyłącznie czarodziejów i czarownic czystej krwi, wybór jest dość ograniczony. Mało nas zostało”. Szerzej zob. J.K. Rowling, Harry Potter i Zakon Feniksa, tłum. A. Polkowski, Poznań 2004, s. 130–131. []
  23. „- Rejestr mugolaków – przeczytała na głos. – Ministerstwo Magii rozpoczyna przegląd tak zwanych mugolaków, aby lepiej zrozumieć, w jaki sposób poznali tajemnice magii. Ostatnie badania przeprowadzone w Departamencie Tajemnic dowodzą, że zdolności czarodziejskie mogą być przekazywane tylko dzieciom urodzonym z małżeństw czarodziejów. Tam, gdzie nie ma dowodów na pochodzenie z rodzin czarodziejskich, można śmiało przypuszczać, że tak zwani mugolacy są uzurpatorami, którzy zdobyli czarodziejskie zdolności, posługując się podstępem bądź siłą. Ministerstwo jest zdecydowane położyć kres temu szkodliwemu procederowi i wzywa każdego tak zwanego mugolaka na przesłuchanie przed nowo powołaną Komisją Rejestracji Mugolaków”. Zob. Insygnia Śmierci…, s. 219. []
  24. Zob. Insygnia Śmierci…, s. 220. []
  25. Insygnia Śmierci…, s. 582. []
  26. P. Longerich, Goebbels. Apostoł diabła, przeł. M. Kilis, Warszawa 2014, s. 514. []
  27. R. Overy, dz. cyt., s. 118. []
  28. U cytowanego już Petera Longericha czytamy: „Goebbels zapisał: »W odniesieniu do kwestii żydowskiej Führer jest zdecydowany całkowicie oczyścić sytuację. Prorokował Żydom, że jeśli spowodują wybuch jeszcze jednej wojny światowej, to doprowadzą do własnego zniszczenia. Nie był to żaden frazes. Wojna światowa jest, zniszczenie żydostwa musi stać się koniecznym skutkiem. Tę sprawę należy traktować bez jakiegokolwiek sentymentalizmu. Nie jesteśmy tu po to, aby współczuć Żydom, lecz aby współodczuwać z naszym niemieckim narodem[…]«. W poprzednich miesiącach Hitler wielokrotnie zapowiadał „zniszczenie” Żydów. Goebbels w artykule z 16 listopada Żydzi są winni! użył tego sformułowania […] i przypomniał „proroctwo„ Führera z 30 stycznia 1939 roku”. Zob. P. Longerich, dz. cyt., s. 648. []
  29. Zakon Feniksa…, s. 87. []
  30. Insygnia Śmierci…, s. 260. []
  31. „Harry przyjrzał się uważniej i dopiero teraz zobaczył, że to, co z daleka wydawało mu się bogato rzeźbionymi tronami, w rzeczywistości było stosami wyrzeźbionych nagich ciał mężczyzn, kobiet i dzieci o głupkowatych, brzydkich twarzach, splątanych i stłoczonych, by utrzymać ciężar pary wytwornie ubranych czarodziejów. - Mugole – szepnęła Hermiona. – Na swoim miejscu […]”. Zob. Insygnia Śmierci…, s. 252. []
  32. Ponad 170 tys. Żydów opuściło III Rzeszę do roku 1938. Konsekwencją przeprowadzonej w listopadzie 1938 roku tzw. nocy kryształowej było aresztowanie i osadzenie w obozach koncentracyjnych kolejnych 20 tys. Żydów. Szerzej zob. R. Overy, dz. cyt., s. 184–186. []
  33. Insygnia Śmierci…, s. 394–395. []

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

8 komentarzy

  1. Garncarz pisze:

    Ulalala, mocny i kontrowersyjny tekst! Jednak fajna interpretacja, dobrze uzasadniona, jest się o co spierać. Ważne jednak, że w HP zwyciężyło dobro! Co prawda po II wś trudno powiedzieć, czy dobro zwyciężyło, bo ZSRR nie było takie wspaniałe, ale analogia jakaś jest.

  2. ColaLola pisze:

    Jeśli założyć, że Voldemorta można porównać do Hitlera, to w takim razie czy znajdziemy jakieś analogie do innych osób z II wojny światowej albo tego ustroju?

  3. Asia pisze:

    Niesamowite, że po przeczytaniu całej serii nie jeden, ale kilka razy, nigdy nie przyszło mi do głowy tak wyraźne odwołanie. Bardzo dobry i ciekawy tekst, zwłaszcza dla fana Pottera. Można się tylko zastanawiać, co jeszcze kryje w sobie ta historia. Albo poczekać, bo Pani Ala na pewno to znajdzie 🙂

  4. Bonsai pisze:

    Ta analogia wydawała się dla mnie zawsze oczywista.

    Jeszcze jedno można dodać. W świecie HP imię Voldemort jest tabu. O ile imię Adolf Hitler jest bez problemu używane, o tyle samo wspomnienie tej osoby w dyskusji, czy też żartowanie zawsze wywołuje konsternacje i silne emocje.

    • Madlen pisze:

      Zauważ, że przed wojną imię Adolf było częstym imieniem nadawanym dzieciom, po wojnie coraz rzadziej. Samo imię jest dziś negatywnie kojarzone. Co prawda nie jest tematem tabu, ale w którymś kraju skandynawskim istnieje taki system, że o ludziach, którzy nie zapisali się zbyt dobrze w historii, nie mówi się po prostu.

  5. Marlon pisze:

    A ja widzę analogię do Lorda Vadera, który też zbiera ludzi na czarną stronę mocy, jest magia, jest też młody Jedi, który staje przeciwko niemu etc.

  6. Kaspian pisze:

    A Narnia szafa - przejście na dworcu. Z Gwiezdnych Wojen też widzę pewne zapożyczenia. Ona nawet jeśli uznać ją za „kompilatorkę” to zrobiła to świetnie.

  7. kasia pisze:

    ja to widzialam jak mialam 11lat i bylo to dla mnie oczywiste...

Zostaw własny komentarz