Nałkowska i jej mężczyźni. Zwolenniczka wolnej miłości i praw kobiet - I. Kienzler - recenzja


Na trwającą do dziś legendę Nałkowskiej złożyło się wiele elementów  - wybitny talent literacki, liczne małżeństwa i romanse, często z o wiele młodszymi mężczyznami, a także ekscentryczny styl życia. Przez jednych uwielbiana, przez innych gorąco krytykowana za współpracę z władzami komunistycznymi po zakończeniu II wojny światowej. Poetka, pisarka, socjalistka, skandalistka, feministka – to tylko kilka znanych nam twarzy Nałkowskiej. Kim jednak była naprawdę? Kulisy jej rodzinnego i miłosnego życia w swojej najnowszej książce zdradza Ilona Kienzler.

nałkowskaUrodziła się w 1884 r. w rodzinie inteligenckiej. Jej ojciec - Wacław Nałkowski - był znanym geografem. Od najmłodszych lat ze względu na poglądy ojca wychowywana była w duchu socjalistycznym. Nałkowska zadebiutowała w 1898 na łamach „Przeglądu Tygodniowego” jako poetka. W 1906 ogłosiła swoją pierwszą powieść Kobiety. Pozostawiła po sobie kilka tomów pamiętników. Pierwszy z nich zaczęła pisać jako piętnastolatka. Dzięki prywatnym zapiskom widzimy poszukiwania ambitnej Zofii, próbującej poznać swoją tożsamość literacką oraz kobiecą stronę osobowości.

Nałkowska już jako debiutantka odniosła spory sukces literacki. Już wkrótce została uznana za wybitnie zdolną a jej powieści lub zbiory opowiadań odnosiły mniejsze lub większe sukcesy literackie. Oprócz tradycyjnej kariery literackiej Nałkowska była aktywna również na polu społecznym. Przez lata była wiceprezesem polskiego PEN-Clubu, działała w Zarządzie Głównym Związku Literatów Polskich, była posłanką na Sejm Ustawodawczy, co nie zostało dobrze przyjęte przez część środowiska literackiego, zarzucającego jej zdradzę na rzecz władz komunistycznych. Brała udział w pracach Międzynarodowej Komisji do Badania Zbrodni Hitlerowskiej w Polsce, a efektem tej działalności jest zbiór opowiadań dokumentujących czas II wojny światowej – Medaliony.

Dużym plusem książki Iwony Kienzler jest zebranie relacji pamiętnikarskich, nie tylko samej Nałkowskiej, lecz również osób blisko z nią związanych, a także prywatnej korespondencji pisarki. Dzięki informacjom w nich zawartych autorka pokusiła się o stworzenie portretu charakterologicznego Nałkowskiej. Rysuje się z nich obraz nieszczęśliwej kobiety, która w swoim życiu pragnęła przede wszystkim miłości. Trudne dzieciństwo, towarzyszące jej przez całe życie problemy finansowe i związany z tym brak stabilizacji, wywarły trwałe piętno na jednej z najsławniejszych polskich poetek i pisarek XX wieku.

Z kart najnowszej książki Kienzler możemy wyczytać dwa oblicza Nałkowskiej – ekscentrycznej, uwielbianej przez tłumy lwicy salonowej oraz zagubionej kobiety, która nie potrafiła ułożyć sobie życia prywatnego. Nałkowska po dziś dzień bywa określana mianem feministki, choć naprawdę daleko jej było do wizerunku wojującej sufrażystki. Pisarka była chłonną wiedzy intelektualistką, która sama pracuje na utrzymanie. Nałkowska był dwukrotnie zamężna. Niestety, obydwa związki okazały się nietrwałe. W poszukiwaniu szczęścia poetka wdawała się w liczne romanse, również z młodszymi mężczyznami, co umacniało obraz Nałkowskiej jako wyzwolonej kobiety. Już od najmłodszych lat była rządna przygód i nowych doświadczeń, również tych miłosnych. W liście do Zofii Villaume, swojej przyjaciółki napisała „(…) Zaczęła się najciekawsza epoczka. (…) Włóczyliśmy się całe noce po różnych spelunkach. Całowałam się z utrzymanką właściciela pralni, gdzie szklanką piłam najprostszą wódkę.”1

Zofia bardzo dbała o swój wizerunek i reputację. Oblegana przez grono coraz to młodszych wielbicieli przyjmowała pozę niedostępnej. Wielu z nich oprócz przyjemności obcowania z intelektem pisarki, w kontakcie z nią upatrywało możliwość zdobycia odpowiedniej pozycji i kontaktów w środowisku literackim. Bliska przyjaźń z Nałkowską była przez nich traktowana jako furtka na zawiłej i trudnej drodze sukcesu.

Przez całe życie doskwierał jej permanentny brak funduszy finansowych, przez co zmuszona była niejednokrotnie pracować ponad swoje siły. Do złej kondycji psychicznej niewątpliwie przyczyniły się również jej liczne nieudane związki. Celebrytka, matka, opiekunka i kochanka młodych początkujących pisarzy i poetów, którzy chcieli wykorzystać jej pozycję i uznanie w socjecie do budowy własnych karier.

Niestety, w książce znalazło się kilka błędów. Jak wspomniano wyżej, Kienzler postarała się o dokonanie opisu tła polityczno-społecznego czasów w jakich żyła Nałkowska. W jednej z jego części krótko wspomina sprawę zaginięcia generała Włodzimierza Ostoi – Zagórskiego, który został aresztowany po przewrocie majowym i osadzony w więzieniu w Wilnie. Kienzler podaje, że generał został po piętnastu miesiącach zwolniony i wywieziony w nieznanym kierunku, po czym ślad po nim zaginął. To znaczące uproszczenie. 6 sierpnia 1927 r. w wielkiej tajemnicy udał się do Wilna kpt. Miładowski, który dostał od szefa Gabinetu Generalnego Inspektora Sił Zbrojnych, ppłk Prystora polecenie przywiezienia Zagórskiego do Warszawy. Wszystko to miało odbyć się bez „niepotrzebnego rozgłosu”. Tajemnicą owiane są jednak losy Zagórskiego w samej Warszawie, od momentu gdy wysiadł na Dworcu Wileńskim.

Na minus muszę uznać brak dołączonych zdjęć, które niewątpliwie byłyby ważnym urozmaiceniem bogatej treści. Odniosłam również wrażenie, że autorka chciała sztucznie zwiększyć objętość książki. Cały rozdział został poświęcony znajomej Nałkowskiej z wczesnych lat młodości, Marii Komornickiej.

Pomimo kilku uwag uważam tę książkę za godną polecenia. Nie jest ona biografią naukową Nałkowskiej, ale zdecydowanie może zachęcić do dalszego poznawania historii środowiska literatów polskich XX wieku.

Plus/Minus

+Plus

- solidne wykonanie

- przystępny język

- wykorzystanie źródeł pamiętnikarskich

- Minus

- drobne błędy merytoryczne

- sztuczne zwiększanie objętości książki

- brak zdjęć

Tytuł: Nałkowska i jej mężczyźni. Zwolenniczka wolnej miłości i praw kobiet

Autor: Iwona Kienzler

Wydawca: Bellona

Rok wydania: 2015

Strony: 335

Oprawa: twarda

Cena: ok. 30 zł

Ocena recenzenta: 7/10

 

  1. Zofia Nałkowska, Dzienniki I 1899-1905, opracowanie, wstęp i komentarz Hanna Kirchner, Czytelnik, Warszawa 1975, s. 349. []


Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Opinie i ocena zawarte w recenzji wyrażają wyłącznie zdanie recenzenta, nie musi być ono zgodne ze stanowiskiem redakcji. Z naszą skalę ocen i sposobem oceny możesz zapoznać się tutaj. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanej recenzji, by to zrobić wystarczy podać swój nick i e-mail. O naszych recenzjach możesz także porozmawiać na naszym forum. Na profilu "historia.org.pl" na Facebooku na bieżąco informujemy o nowych recenzjach. Możesz także napisać własną recenzję i wysłać ją na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz